Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Enigma79 facet mieszka w domu z dziewczyną i dzieckiem,więc raczej nic ci nie grozi,ale może Anię poprosimy o wypowiedź,bo ona Bigosia odbierała od niego.tu_ania_tu możesz się wypowiedzieć???
Dostałam zdjęcia Bigosa od Kapselka,a ona od Oli,zaraz wstawię :)

  • Replies 131
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bigos przyjechał do nas późnym wieczorem, pierwsze wrażenie? niemożliwe, że błąkał się po ulicach miasta.. jest pięknym, zadbanym psim panem. Obwąchał wszystkie kąty w mieszkaniu, wycałował nas, po czym położył się na środku pokoju na podłodze, choć obok leżało psie łóżeczko. Wstał po chwili i poszedł do kuchni przekąsić co nieco. Później zajął się sznurem, bawił się jak szczeniak, aż śmiać się chciało, co wyprawiał. Ale wieczorem... gdy już ochłonął ,położył się przed drzwiami i płakał, po raz kolejny uświadomił nam, jak wielkie jest przywiązanie psa do swojego człowieka.. Nie chciał się bawić, leżał przy drzwiach i czekał.. Dopiero poproszony wskoczył na łóżko i zasnął. Dziś rano został sam w mieszkaniu, trochę się obawialiśmy, bo przekazano nam, że "niszczy w mieszkaniu" . Gdy weszliśmy do środka, wszystko było na swoim miejscu, nic nie nabroił!! Jest na prawdę cudowny i ma wspaniałe spojrzenie, z którego można wyczytać: pozwólcie mi trafić do kochającej rodziny, mam tyle miłości w sobie, że dla żadnego domownika jej nie zabraknie.
I jeszcze na koniec moje osobiste przemyślenie: Kimkolwiek byli i gdziekolwiek są jego poprzedni właściciele, nigdy na niego nie zasługiwali!!!

Posted

Zdjęcia Fafluna kochanego:

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/576/12e568909c07b4d5med.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/578/8d274003b3d442bfmed.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/583/620a0189d4205b95med.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/578/faee55e15d5cf3bdmed.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/578/1f94190e558c00famed.jpg[/IMG][/URL]

Posted

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/576/449fb193266223f6med.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/584/2626cdf3b6a93c11med.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/584/33ca6c69280afebamed.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/583/2b9cc6633df5bc30med.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/585/78f5e63a634529f0med.jpg[/IMG][/URL]

Posted

I ostatnie,wybrałam takie ładniejsze,na których go widać :)

[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/578/2715a10eef3c3b43med.jpg[/IMG][/URL]

Posted

Miło cie widzieć Apaczu!

Dziewczyny, ja nie wchodzilam do Państwa do mieszkania, bo nie chciałam zamieszania z psem w domu robić.
Myślę, ze nie ma sie czego bać, gościu zrobił na mnie w sumie dobre wrażenie. Ewentualnie można poprosić Pana by zszedł na dół (i tak domofon nie działa więc trzeba do niego zadzwonić będąc pod klatką), o 15 jest jasno wiec można i na dworzu sprawę załatwic.

Pieniążki dotarły, jutro wysyłam fakturę

Posted

[quote name='tu_ania_tu']

Pieniążki dotarły, jutro wysyłam fakturę[/QUOTE]

Aniu,to może od razu na adres fundacji,bo zrzeczenie Aga tez od razu na adres fundacji wysyła,żeby wszystko miała Germaine jak najszybciej.No i prosiłabym listem poleconym,tak na wszelki wypadek,żeby nie zginęło nic :)

Posted

[quote name='tatankas']Aniu,to może od razu na adres fundacji,bo zrzeczenie Aga tez od razu na adres fundacji wysyła,żeby wszystko miała Germaine jak najszybciej.No i prosiłabym listem poleconym,tak na wszelki wypadek,żeby nie zginęło nic :)[/QUOTE]

Ok, dołącze wskazówke czego faktura dotyczy.

Posted

Super psiak,wiedziałam,że warto go stamtąd zabrać i znaleźć wspaniały domek.Warty każdej nieprzespanej minuty,każdej pracy i pieniędzy.Tak się cieszę :):):)

Posted

Patrzę i patrzę i napatrzeć się na chłopaka nie mogę.
Brat bliźniak mojej Lolki:cool3: Identyczny!
Wiem, już to pisałam wcześniej, ale te dzisiejsze fotki :loveu:

Posted

Bigos juz w domu!!!!!!!!!!!! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:
Ola mam nadzieję opisze wszystko. Domek zachwycony boksiem, wspaniały duzy dom i ogród. Pani prawie wszystkich sąsiadów zawiadomiła że boksio przyjechał :ylsuper::ylsuper::ylsuper:

Posted

Dostałam około 11.00 smsa od Oli,że Bigos już w domku i jest super,no ale mi tylko takie wiadomości nie wystarczyły,więc od razu oddzwoniłam.Ola mówiła,że zapomniała wczoraj do nowych właścicieli zadzwonić,by ich zawiadomić,tak samo dzisiaj z rana,zadzwoniła do nich dopiero z drogi,że będzie za 10 minut.Odebrał syn pani,który tylko stwierdził,że leci po mamę.Jak dojechała to już wszyscy stali przed domkiem i na nich czekali.Pani od razu zabrała Bigosa i zaczęła z nim biegać,bawić się,ściskać i wycałowywać go,zawołała sąsiada,że ich Bigosik jest już w domu,gdy Ola napomknęła,że Bigos to Apacz,to pani stwierdziła,że czekali na Bigosa i będą mieli Bigosa.hihihi.Wszyscy pytali,dlaczego takie mu dałam imię,ale to imię właśnie przyniosło mu szczęście :):):) Bigos też cieszył się jak głupi,a kuperek latał mu na wszystkie strony.Okazało się,że jest tam też mała dziewczynka,która najprawdopodobniej jest z porażeniem mózgowym,Ola martwiła się trochę,że Bigosik może jej krzywdę zrobić,ale jak na prawdziwego gentelmena przystało-podszedł do dziewczynki spokojnie,położył jej swój łepek na kolankach i już było wiadomo,że się wszystko ułoży.Pan zabrała go do domku i mówiła:"Tu Bigosku będziesz spał,tu są twoje miseczki a tu będziemy robić pranie hihihihi".Zaraz chciała dzwonić do męża,który był w pracy właśnie,niestety nie mogła się dodzwonić.Okazało się,że z drugiego pokoju z ojcem rozmawia już syn,ojciec miał się zwolnić z pracy by przyjechać do domu zobaczyć nowego członka rodziny.Jeszcze słyszała jak pani dzwoniła już umawiać się do weterynarza,czy z Bigosem wszystko ok-no bo trzeba sprawdzić.Pani stwierdziła,że już go nie odda i nie mamy na co liczyć,że go już nie dostaniemy spowrotem,nawet jak się znajdą właściciele psiaka:"On zostaje z nami już do końca swoich dni."Ola stwierdziła,że uwielbia takie domki i groźby,oby więcej takich gróźb słyszała i będzie wniebowzięta.Jak wypytywała o zdjęcia i wiadomości,żeby pani im przesyłała,to pani stwierdziła,że teraz jest najważnejszy Bigosik a zdjęcia nie uciekną i jak będzie miała czas to wyśle,a teraz musi się zająć psiakiem.

[B]No i to tyle z tego,co pamiętam,co opowiadała mi Ola,może troszkę pomieszałam,Ola będzie wieczorem to sprostuje,w każdym razie i ja i Ola już sobie popłakałyśmy-ze szczęścia oczywiście :):):)[/B]

Posted

Dzwoniłam już do Ady, żeby opowiedzieć o NIEDOSZŁYM spotkaniu w sprawie oświadczenia.
Wyszłam z pracy specjalnie 1,5 godz wcześniej, żeby być u pana T. na godzinę, którą zaproponował, miał być w domu o 15.00.
Kiedy w końcu udało mi się odnaleźć TEN blok (gdzieś na samym końcu) i faktycznie okazało się, że domofon jest zepsuty,zadzwoniłam do niego. Powiedział, że NIE MA GO W DOMU ! ale jest jego "kobieta" i ona podpisze oświadczenie. Zapytałam, czy mają to samo nazwisko, powiedział, że nie ale ona również była właścicielem psa i może to podpisać. Gdy zapytałam, kto podpisywał umowę w schronisku, pan T. powiedział, że żadnej umowy nie podpisywał.
Podał mi kod do domofonu, żebym mogła się dostać do środka. Wychodzę z windy i już mam dzwonić do drzwi, gdy dzwoni mój telefon i pan T. informuje mnie, że "kobieta" wyszła z dzieckiem do sklepu. Byłam gotowa czekać ale okazało się, że nie wyszła do kiosku czy pobliskiego warzywniaka tylko do Tesco więc mogłabym tak stać i czekać nie wiadomo, jak długo.
Umówiliśmy się, że JUTRO O 9.00 pan T. przyjdzie tym razem do mnie do pracy i u mnie podpisze oświadczenie.
Mam nadzieję, że tym razem okaże się bardziej odpowiedzialny bo jak na razie to nie wie co to takiego szacunek dla cudzego czasu.
:angryy: Zła jestem, zmarzłam, urwałam się z pracy i nadźwigałam (wyglądam z tymi wszystkimi torbami i laptopami jak wielbłąd) a efekt żaden. Ale najważniejsze, że boksio już w DOMU.

Posted

Enigmo, bardzo wspólczujemy Ci i zarazem bardzo dziękujemy za poświęcony czas:modla::modla::modla::iloveyou::iloveyou::iloveyou: widać dokładnie co to był za człowiek nieodpowiedzialny :cool3::cool3::cool3: Mam nadzieję, że jutro już wszystko załatwisz i zjawi się ten człowiek :mad:

Posted

Alinko dziękuję,pieniążki już doszły,jeszcze 20zł brakuje,ale stwierdziłam,że nie ma co płakać,zrobiłam bazarek dla boksi LILI na operację,pół na pół z pokryciem transportu boksia Bigosa i Polickich zwierzaków,ZAPRASZAM:

[url]http://www.dogomania.pl/threads/201451-Na-operacj%C4%99-boksi-LILI-oraz-na-transport-boksia-Bigosa-i-Polickich-zwierz%C3%B3w-do-13.02[/url].

Jest też drugi bazarek,który organizuję dla TTB Szczecińskich i Bajki-szczeniaka z krzywicą:

[url]http://www.dogomania.pl/threads/201424-Do-domu-ciuch-i-inne-na-TTB-Szczeci%C5%84skie-i-Bajk%C4%99-szczeniaka-z-krzywic%C4%85-do-13.02.2011[/url]

Poza kilkoma rzeczami,które są u innych,większość rzeczy jest u mnie,więc za przesyłkę płacisz tylko raz :)

Posted

Dzwoniła do mnie przed chwilą Ada - pewnie również denerwuje się sprawą oświadczenia. Byłam w pracy punkt 8.00, bezczelny typ nie pojawił się do tej pory (miał być o 9.00) ani nie odpowiedział na mojego sms-a, w którym przypomniałam mu o spotkaniu i podałam ponownie dokładny adres biura (nie ma daleko bo ja pracuję na Dąbrowskiego) Jeśli się nie pojawi do 16.00, to ja już nie wiem.....

Posted

Aha, jeśli ktoś będzie miał ochotę przejść się do typa (o ile ten się u mnie nie stawi), to chętnie podam kod do domofonu bo na szczęście moja pamięć jest jeszcze sprawna i pamiętam, co trzeba wybrać, żeby dostać się do środka... bezpośrednio pod mieszkanie.

Posted

Niestety.... dochodzi 14.30.Ani nie przyszedł (a jestem tutaj cały czas więc nie może powiedzieć, np że nikogo nie zastał) ani nie zadzwonił czy odpisał na sms-a. Będę w pracy do 16.00 ale przestałam już wierzyć w to, że się pojawi. Jeszcze wczoraj nie przejmowałam się numerem z pocałowaniem klamki ale dzisiaj jestem naprawdę wściekła, ten dupek jest niepoważny !!!
Przykro mi ale chyba nie mogę Wam już pomóc.Przygotowałam nawet kopertę ze znaczkiem, żeby wysłać podpisane oświadczenie do fundacji...

Co teraz zrobicie ???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...