Jump to content
Dogomania

Galeria pod kundelkiem (prosimy zakladac oddzielne tematy)!


Recommended Posts

  • Replies 3.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Haha dopiero teraz zauwazylam tam kokardke :P
To biale to jest linka od Sherry - jamniczka - bo to byly jej pierwsze chwile na nowym terenie
Ale rzeczywiscie smiesznie sie ulozylo ;)

Posted


Ślicznie :loveu::loveu::loveu:.

*Monia* trzymam kciuki, u nas niestety identyczne objawy poprzedniej wiosny okazały się babeszjozą. Najważniejsze to szybko reagować.

No i babeszjoza :shake::shake:. A tak się cieszyłam że dotąd mi kleszczy nie łapała... Już po kroplówkach, dwie godziny u weta przesiedziałyśmy i niedawno dotarłyśmy do domu. Krew widziałam pod mikroskopem i pan mi dokładnie wytłumaczył co jest co i że to dopiero początki. Hexa była tak głodna jak siedziała z tą kroplówką, że każde moje sięgnięcie do kieszeni to był zryw i oczekiwanie na ciasteczko. A jak wzięłam sobie jakieś opakowanie z witaminami psimi to mi zaczęła je wyrywać. Ten pies to nawet chorować spokojnie nie potrafi :evil_lol:. Później wrzucę jakąś fotkę psiulicy z kroplówką, bo z nudów zdjęcia zaczęłam pstrykać :roll:.

Posted

Hexa wymiziana i już po kolacji drzemie :lol:. Ale apetycik paskudzie dopisuje ;). Chciała jeszcze, ale co za dużo to niezdrowo :razz:.

Ktos jeszcze chce nasze ogladac? czy darowac sovbie na dzis? :P

Ja chcę :razz:. I tak spać narazie nie będę mogła, więc fotki chętnie pooglądam :cool3:.

Posted


Świetnie wyszło :loveu:.


Fajnie się wącha jedno miejsce :lol:. Najlepiej jak się jest na smyczach i można się dobrze splątać :evil_lol:. Ja zawsze miałam problem z tym że najpierw siusiu robiła Hexa a Ares po niej więc wtedy ta już biegła do przodu a Ares stał więc czułam się rozrywana i do tego jeszcze wszystko oplątane smyczami ;). Na szczęście nieczęsto to im się zdarzało. Myślałam że w sobotę się z dwójką wybiorę na spacer, ale nie będę Hexoliny ciągała, więc fotek Aresikowo Hexikowych nie będzie.

Posted

*Monia* napisał(a):
Świetnie wyszło :loveu:.


Fajnie się wącha jedno miejsce :lol:. Najlepiej jak się jest na smyczach i można się dobrze splątać :evil_lol:. Ja zawsze miałam problem z tym że najpierw siusiu robiła Hexa a Ares po niej więc wtedy ta już biegła do przodu a Ares stał więc czułam się rozrywana i do tego jeszcze wszystko oplątane smyczami ;). Na szczęście nieczęsto to im się zdarzało. Myślałam że w sobotę się z dwójką wybiorę na spacer, ale nie będę Hexoliny ciągała, więc fotek Aresikowo Hexikowych nie będzie.


No wlasnie az widac jak piasek sie rusza spod jamniczka :D

Ja tez wiem jak sie moga czasami splatac... :P Dla ich dobra ucze je przychodzic zeby mogly sie wybiegac i polatac za soba - to widac na zywo ze Sherry nie daje rady tak szybko za Niunia, zatrzymuje sie i czeka az Niunia wroci i wtedy leci za nia - pierwsza fotka jak biegaja za soba juz dodana :D bedzie wiecej - obiecuje :D choc to latwiej na filmie pokazac ale lubie tez fotki ;)

Posted

Bidulka to była jak zastrzyk bolesny dostała :-(. Zniosła to dosyć dzielnie, ale pan mówił że naprawdę bardzo boli..
Krótki spacerek miałyśmy teraz, ale bardzo dużo się działo :roll:. Biedna niuńka jest, ale mam nadzieję że za parę dni będę mogła się pochwalić wiosennymi latającymi fotkami paskudy.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...