marra Posted July 15, 2011 Author Posted July 15, 2011 [quote name='Gosiara']Moje"Znalezisko" na zdjeciu z moim pieskiem,kocim tatą.Ja wczoraj idąc do gospodarstwa gdzie udzielam się społecznie znalazłam na polu przy drodze ruchliwej bardzo koteczkę Gdybym Jej nie zauważyła w drodze powrotnej na busa musiałabym ją chyba skrobać z szosy Mała ma adhd,jak pojadła dostała powera,najbardziej opiekuje się nią koci tata,mój pisiak Nie widzę fotek, zobaczę w domu. JEszcze raz przypomnę o AKCJI W TEN WEEKEND !!!!! Quote
gosia2313 Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 ZAGINĄŁ DINO - PSIAK ZE SCHRONU W SOSNOWCU !!! http://www.facebook.com/event.php?eid=222178281151247#!/event.php?eid=222178281151247&view=wall¬if_t=ev ent_wall UDOSTĘPNIAJCIE WYDARZENIE - MOŻE KTOŚ GO WIDZIAŁ !!! Quote
halbina Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Ach te 13-stki... akcja w ten weekend jednak odwołana, nikomu praktycznie nie pasował ten termin (u mnie np remont), na dodatek Majka miałą szanse na dom, ale pan chciał ją po prostu dziś o 12.00 odebrać ode mnie... dowieźlibyśmy psiaka w poniedziałek, ale nie mogli się doczekać, to kupili dziś pieska innego... Quote
Gosiara Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Ja się dowiedziałam o akcji dzień przed:shake: jakoś się sprężyłam odwołałam wszystko po czym dostaje info po 13stej że akcja odwołana...:cool3: Quote
marra Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 Cóż takie rzeczy się zdarzają, nie ten termin, będzie inny.Mi pasowała tylko sobota a w niedziele nie dość że mi nie pasowało to jeszcze umierałam na tajemnicze choróbsko które dziś dopiero zostało zdiagnozowane. Mój urlop przekształcił się w L4 ;/ Halbina dziwni ludzie że poszli kupić, widać to nie było "to". Quote
halbina Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Gdyby za Majkę wziąć tylko zwrot kosztów utrzymania... karma, odrobaczenie, zabezpieczenie przed pasożytami typu kleszcze... trzy szczepienia i czipowanie... chyba warta jest już jakieś sześset złotych... ale ludzie tego nie rozumieją, że jak się psa uratuje, utrzymuje i wychowuje to chce się mieć pewność, że idzie do dobrego domu, do domu, który trzeba sprawdzić... nie wydam psa na ulicy czy na progu własnego domu, bo pan akurat przejeżdża przez Zabrze i wpadnie o 12.00... nawet jeśli przez telefon brzmi dobrze... rodzina tego pana musiała poczekać kilka dni, nie chciała... wolała kupić psa niż dostać dobrze zsocjalizowanego zdrowego szczeniaka... cóż... albo tak zdesperowani, albo jednak czegoś nie rozumieją, albo chcieli uniknąć tej konfrontacji na ich terenie... Quote
marra Posted July 19, 2011 Author Posted July 19, 2011 halbina napisał(a):Gdyby za Majkę wziąć tylko zwrot kosztów utrzymania... karma, odrobaczenie, zabezpieczenie przed pasożytami typu kleszcze... trzy szczepienia i czipowanie... chyba warta jest już jakieś sześset złotych... ale ludzie tego nie rozumieją, że jak się psa uratuje, utrzymuje i wychowuje to chce się mieć pewność, że idzie do dobrego domu, do domu, który trzeba sprawdzić... nie wydam psa na ulicy czy na progu własnego domu, bo pan akurat przejeżdża przez Zabrze i wpadnie o 12.00... nawet jeśli przez telefon brzmi dobrze... rodzina tego pana musiała poczekać kilka dni, nie chciała... wolała kupić psa niż dostać dobrze zsocjalizowanego zdrowego szczeniaka... cóż... albo tak zdesperowani, albo jednak czegoś nie rozumieją, albo chcieli uniknąć tej konfrontacji na ich terenie... Ludzie w tych sprawach są jeszcze daleko w tyle, no bo jak to tak ? specjalnie dla psa podpisywać umowę ? sprawdzać właścicieli ? robić wizyty ? to też przeraża coniektórych, ale jak nic nie mają do ukrycia to da się przemówić do rozsądku. Quote
marra Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 Angi napisał(a):jak nie ten dom , to inny :) Dokładnie :) Quote
halbina Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 no to zaciskamy za inny! dziś o 19.00... Kotki zostały odłowione z miejsca, gdzie groziła im śmierć. Obecnie są "tymczasowo" w lecznicy. Niestety są dzikawe i uparte w tej dzikawości, a w lecznicy nie ma jak ich socjalizować. Mają jedzonko i kuwetę, na noc zamykane w klatce, w dzień biegają po lecznicy. Prawda jest taka, że muszą pilnie znaleźć inne lokum albo zostaną wypuszczone na wolność, czyli wrócą, skąd przyszły... U naszej fundacyjnej szefowej było pp, ja mam odkładany od kilku lat remont, remont dość długotrwały, a mam zwierzaków swoich 4 i 2 tymczasy, trudno je izolować w tych warunkach, nie sposób dokładać kolejne... To koteczki, może ktoś miałby ochotę i możliwość?... Quote
marra Posted July 21, 2011 Author Posted July 21, 2011 Ehhh jak powszechnie wiadomo u mnie koty odpadają :( ale rozgłosimy temacik !!! Quote
angineuuka Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 [quote name='halbina']no to zaciskamy za inny! dziś o 19.00... Kotki zostały odłowione z miejsca, gdzie groziła im śmierć. Obecnie są "tymczasowo" w lecznicy. Niestety są dzikawe i uparte w tej dzikawości, a w lecznicy nie ma jak ich socjalizować. Mają jedzonko i kuwetę, na noc zamykane w klatce, w dzień biegają po lecznicy. Prawda jest taka, że muszą pilnie znaleźć inne lokum albo zostaną wypuszczone na wolność, czyli wrócą, skąd przyszły... U naszej fundacyjnej szefowej było pp, ja mam odkładany od kilku lat remont, remont dość długotrwały, a mam zwierzaków swoich 4 i 2 tymczasy, trudno je izolować w tych warunkach, nie sposób dokładać kolejne... To koteczki, może ktoś miałby ochotę i możliwość?... na miau z nimi , albo na wątki kotków na dogomani :) Quote
halbina Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 na Miau mają wątek, a to mój, gdyby ktoś kotka szukał... Quote
marra Posted July 21, 2011 Author Posted July 21, 2011 [quote name='halbina']na Miau mają wątek, a to mój, gdyby ktoś kotka szukał... Haha ale świetne :D Ty to masz pomysły ;) a Inka z tym spuszczonym łebkiem wygląda jakby miała wszystko w ...tyłku ;) Quote
halbina Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 https://picasaweb.google.com/102742928137163333742/Okno fotki okienne Quote
Gosiara Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 [quote name='Gosiara'] Dziś rano odeszła:-(Toksyny robali Ją zabiły:placz::placz::placz:Nie mam ochoty już ratować... Quote
halbina Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Ojej, a nic nie zapowiadało... nic nie pisałaś, że źle się czuje... [*] Quote
Gosiara Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Silne zarobaczenie,powtórka to co przeżywałam ze szczeniakami w stajni,pamiętasz?:( Tak się zastanawiam czy te dzikusy nie wziąć? Dwa oswoiłam,teraz mega miziaki domowe są... Puki co minęło kilka godzin muszę ochłonąć...:( Quote
marra Posted July 22, 2011 Author Posted July 22, 2011 Bardzo mi przykro Gosiara :( ale nie zniechęcaj się, tysiace istnień czeka na Twoją pomoc:( zrobiłaś wszystko co mogłaś. Odeszła kochana [*] Quote
marra Posted July 26, 2011 Author Posted July 26, 2011 Gosiara napisał(a):Nie wiadomo kiedy następna akcja? Z początkiem sierpnia chyba. Mam dla Kasi pewną propozycję ale nie mogę się do niej dodzwonić. Quote
halbina Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 marra napisał(a):Z początkiem sierpnia chyba. Mam dla Kasi pewną propozycję ale nie mogę się do niej dodzwonić. Formica wylądowała w szpitalu, skończyło się zabiegiem, nie jestem upoważniona do pisania szczegółów, nie znam ich zresztą. Piotr zajęty sytuacją rodzinną, więc Majka nie mogła trafić w ich ręce. Taksówką podjechałam do pani, odebrałam Majkę i prosto do Młynarskich. Majka ciut wychudzona, osowiała, wymiotowała i biegunkę miała. W klinice zwymiotowała. Została zbadana, obmacana i zrobiono rentgen. Jelita wypełnione gazami, nie widać ciała obcego, ale dla pewności została na noc, zrobią małej kontrast. Jutro o 14.20 mam być. Na razie tyle wiadomo. Nienawidzę 13 strony wątków... już wiecie, dlaczego?... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.