mamanabank Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 A Czaputek jaaaaaaki zarośnięty :-) jak Mopik ;-) Quote
Andzike Posted January 19, 2011 Author Posted January 19, 2011 mamanabank napisał(a):A Czaputek jaaaaaaki zarośnięty :-) jak Mopik ;-) Super wygląda, bardzo mi się taki zarośnięty podoba :) ale na wiosnę znów będzie ostrzyżony na szczeniaczka ;) Quote
majuska Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Super wątek, cudne kundle, posyłam dużo buziaków dla cioci Czaputkowej i Andzike oczywiście, jesteście kochane, wspaniałe i trzymam kciuki za dobre domki:loveu::loveu: Quote
Jasza Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Jestem! Przyszłam! Dusia jest obłędna!! Obłędna do niemożliwości! Nindża słodziak - jak to maluch, ale Dusia....taki komiksowy piesek. Moc. Długo u Was miejsca nie zagrzeje, Czaputkowa. A tak w ogóle to witamy na Dogo.:loveu::loveu: Cudni jesteście. Quote
Akrum Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 a ja mam jeszcze zdjęcia z dnia odjazdu Dusi ode mnie: Quote
Jasza Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Nooo, łapeczki to ma ....KRZYWE!!:diabloti::razz: Quote
Czaputkowa Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Dzisiaj był wielki dzień... Dusia sama wstała ze swojego posłanka i zadecydowała że najwyższy czas się przywitać i... wskoczyła do nas na łóżko, depcząc przy tym nie miłosiernie leżącego tam Czaputka ;) wcisneła się między nas i głaszcz, przytulaj, całuj :D :D a jak juz przebrneliśmy przez zakładanie szelek to merdała ogonkiem i było naprawdę widać że cieszy się ze spaceru!! :) Sama przyszła do kuchni domagać się jedzenia!! (do tej pory jak na księżniczkę przystało miała miskę podkladaną pod nosek ;) ) Rozczulające jest obserwowanie jak z dnia na dzień jest coraz bardziej otwarta, ufna i odważna :) No i na pewno mniej boli już ją brzuszek :) Tylko te szelki :( :( ma straszną traumę zwiazana z szelkami i obrożą (próbowaliśmy wszystkiego) ale co dziwne nie z samą smyczą (?!) Same spacerki (bardzo krótkie na razie) też lubi... a jak tylko zobaczy szelki/obroże kuli się i piszczy :( Ale damy radę ;) Zauważyliśmy też że jak leży na posłanku to akceptuje gnojka i Czapiego (Gnojek może się do niej nawet przytulać a Czapi przynajmniej nosek polizać - a to wiele dla nich znaczy ;) ), jest też bardziej odważniejsza, jednak jak posadzi dupkę na fotelu albo łózku to jak księżniczka marudzi i narzeka :P więc od dziesiaj Duśka może leżeć na podwyższeniu tylko parę godzin a potem z resztą stada ;) Okrutny dom tymczasowy ;) Mieliśmy też bardzo obiecujący pierwaszy telefon w sprawie Dusi!! :) Pani przemiła, zakochana w Dusi od pierwszego wejżenia (nie mogla podobno oderwać wzorku od "prosiaczka" ;) ) wszystko jej dokładnie opowiedzieliśmy... nie dała się zniechęcić ;) Tylko że Pani ma sunię podobną do Duśki ( o swoja sunie Pani się nie martwi bo bardzo otwarta do wszelkich psów podobno ale Duśka i jej hrabiowskie podejście ;) ) więc postanowiliśmy że jak Duśka dojedzie trochę do siebie to Pani przyjedzie z sunią i zobaczymy... Na razie się nie ekscytujemy ale chciałbym żeby szybko znalazła nowy domek... ona tak szybko się przyzwyczaja :( czego nie można powiedzieć o gnojku :P Quote
Czaputkowa Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 a to Nindża w kąpieli i tuż po ;) Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Jasza Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Jeżeli ma trumę przy zakładaniu obróżki to może niech ją nosi cały czas? Nie wiem czy to dobre rozwiązanie, ale może się przyzwyczai i z czasem bedzie ok... Quote
Andzike Posted January 19, 2011 Author Posted January 19, 2011 Jasza napisał(a):Jeżeli ma trumę przy zakładaniu obróżki to może niech ją nosi cały czas? Nie wiem czy to dobre rozwiązanie, ale może się przyzwyczai i z czasem bedzie ok... No właśnie Madallena też stosuje z szelkami takie rozwiązanie... ale mi zawsze szkoda, żeby pies siedzial cały czas "w ciuchach" ;) Poza tym Dusia powinna się chyba przyzwyczajać do samego zakładania i zdejmowania szelek - że nikt jej w ten sposób krzywdy nie zrobi... Szokulec też uciekał jak zobaczył szelki ;) Już nie ucieka :) Quote
Czaputkowa Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 przy dupce Dusi :) Uploaded with ImageShack.us uczymy się że człowiek jest tez użyteczny ;) Uploaded with ImageShack.us Quote
Czaputkowa Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Po gnojka byl pierwszy odzew w sprawie adopcji... ale boje się że jak ktoś zobaczy jaki z niej dzikus to rozmyśli... Jest co prawda dużo lepiej niz pierwszego dnia... Nie kryje się już po kątach, chodzi po całym mieszkaniu, podchodzi do ręki, bierze z ręki smakołyki (to uwielbia ;) ), a nawet daje się poglaskać ale w dalszym ciągu nie da sie złapać... spiernicza aż się kurzy ;) a schwytana już na rękach sztywnieje :( ale co dziwne szczeka i wyje jak zostanie sama w domu nawet w towrzystwie "tatuśka" (czyt. Czaputka )... Jemu biedakowi nie daje spokoju, uwielbia uwiesić się Czaputkowej brody albo ogona :D Naśladuje każdy jego ruch i uwielbia go maltretować :D Ale się gnojek lubić... przede wszystkim za to ;) że jest litościwa dla mojej wykładziny (dla kapci mniej ;) ) i w 100% załatwia wszytskie potrzeby na podkład!! :) Zrobiliśmy ogłoszenia dla Duśki i Nindży na; allergo, gumtree, petworld, cafeanimal, morusek, szerlok, psiamania a Duśkę dodatkowo na psydoadopcji.pl zostaje nam tylko czekać :) Ale jak macie inne pomysły to będę wdzięczna za wszytsko :) Quote
Czaputkowa Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Dusieńka :D Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Czaputkowa Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 i Czaputek z gnojkiem ;) Uploaded with ImageShack.us Quote
majuska Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 No właśnie, no właśnie...a jak mój ulubieniec, czyli Czaputek odnajduje się w roli Gospodarza Domu ? Czy nie przytłacza go ta odpowiedzialna rola ? :) A Dusieńka jest przesłodka, zwłaszcza nochal:loveu: Quote
Akrum Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 [quote name='Czaputkowa']przy dupce Dusi :) Uploaded with ImageShack.us jej, jakie słodkie zdjęcia :) Kruszynka mała, a jaka słodka :) Czaputkowa, powiedz mi tylko - czy ta mała szalona kruszynka była już u weta? była odrobaczana bądź szczepiona?? I jak Duśka się czuje? Nie interesuje się szwami? Daje sobie ładnie zakładać ten kubraczek? Goi się jej szycie? I czy Duśka zjada tą karmę, co dałam? Smakuje jej taka zalana wodą? Quote
Jasza Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Co do szelek i ich zakładania - to dodam jeszcze tylko, że faktycznie - dużo zależy od samego psa. Jeżeli jest faktycznie dzikuskiem, po jakichś traumatycznych przeżyciach - to chyba lepiej zostawić obróżkę i nie stresować go na początku dodatkowym zamieszaniem z zakładaniem i ściąganiem. Ja przynajmniej tak zrobiłam z Miśką, bo nie wiedziałam, czy nie bedzie miała ochoty mnie capnąć na przyklad, taka była bidulka wystraszona. Nawet smycz miała przypiętą na stałe. Ale szybciutko wszystko się ułożyło. A jeżeli stres jest niewielki przy zakładaniu "uprzęży" to może lepiej faktycznie, nie przejmować się, tylko spokonie i konsekwentnie uczyć ją, że to nic strasznego. I się przyzwyczai szybciutko. Uściski dla słodkiej Dusi! I maluszka! Quote
Czaputkowa Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Uściskane i wycałowane :) Już odpowiadam na wszystkie pytania :) Wczoraj całe towarzystwo bylo u weta; Nindża zdrowa, uszka wyczyszczone, pazurki obciętę, opukana i ostukana, odrobaczona, pcheł brak, temperatura w normie :) Nastepne odrobaczanie za 10 dni potem pierwsza szczepionka. Na badaniu udawała trupa ;) Po odrobaczaniu miała być osowiała... aha jasne ;) ... dostała takiego *******ca że do trzeciej nad ranem nie spalismy... nowa zabawa - zaczepiamy człowieka leżącego na łożku, szczekamy (bardzo głośno, piskliwym głosem) i uciekamy :D :D W końcu została pochwycona i poszła na karnego jeżyka czyli w objęcia człowieka ;) Duśka zaliczyła dokładny przegląd ;) Panikara okrutna!! Szwy goja się ślicznie (Duska nie robi żadnych problemów przy zakładaniu kaftanika) ale niestety jest duży obrzęk sutków :( prawdopodobnie spowodowany za wczesną sterylizacją w stosunku do porodu... całe mleko nie zeszło z piersi :( Nasza ukochana wetka kazała robić ciepłe okłady 2xdziennie po 15/20min, dała Duśce zastrzyk przeciwbólowy i antybiotyki na kolejnych 6 dni i kazała zgłosić się we sobotę na kontrolę. Ale po za tym Dusia okaz zdrowia - temp idealna, odrobaczenie podane, waży 14kg :) z resztą szczepień trzeba się na razie wstrzymać do momentu stabilizacji po operacji. Tylko te sutki :( Co do karmy od soboty Duśce smakuje wszystko ;) na prawdę tak jak reszta towarzystwa nie jest wybredna ;) Oprócz swojej karmy dostaje też troszkę puszki i jest zachwycona :) Z szelkami tez sobie co raz lepiej radzimy, na pewno nie jest to ulubiny moment w Duśkowym rozdkładzie dnia ;) ale szelki trzeba zakładać (tak sobie to powatarzamy i mamy nadzieje że Duśka w końcu to zrozumie ;) ) Czaputek uwielbia zakładac szelki :D :D Gnojek jest co raz bardziej upierdliwy ;) ale był już kolejny dobrze zapowiadający się telefon :) Smutno będzie bez niego :( Quote
Jasza Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Dusia rodziła w schronisku??? Nie doczytałam... Quote
Andzike Posted January 20, 2011 Author Posted January 20, 2011 Jasza napisał(a):Dusia rodziła w schronisku??? Nie doczytałam... Niestety tak... :( Quote
Akrum Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Tak, Dusia rodziła w przytulisku, to było tydzień chyba po tym, jak my się tam pojawiłyśmy z wolontariatem - nie zdążyłyśmy zabrać jej na sterylkę aborcyjną. Ślepy miot został uśpiony. Ale to było w październiku. Więc wet powiedział, że już można ją ciachać... Kurcze, mam nadzieję, że nie będzie większych komplikacji... Tak długo może się utrzymywać mleko w piersiach?? Quote
Czaputkowa Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 majuska napisał(a):No właśnie, no właśnie...a jak mój ulubieniec, czyli Czaputek odnajduje się w roli Gospodarza Domu ? Czy nie przytłacza go ta odpowiedzialna rola ? :) A Dusieńka jest przesłodka, zwłaszcza nochal:loveu: Czaputek jest trochę zmęczony gnojkiem ktory traktuje go okrutnie ;) :D ale znosi to pięknie jak prawdziwy.... jak prawdziwa mamusia :D :D bawi się z nim tak delikatnie.. super na to patrzeć :) Nindża uwielbia Czaputka, przy nim jest najszczęśliwsza i dzięku niemu bardzo szybko przyzwyczaja się do człowieka - przygląda się uwaznie a potem naśladuje :D :D są boskie :D Dusieńka za to w ogole nie interesuje się "sierściuchami" ;) łaskawie pozwoli żeby ewentulanie Gnojek się obok niej położył albo Czaputek polizał w nos ale nic więcej ;) księżniczka ;) No i oczywiście wszystkie (zwłaszcza dwa żółte ;) ) pierwsze do głaskania, trzy mordki pod jedną ręką, odpychanie nosami, wzajemne deptanie - standard :D :D Dom wariatów ;) Quote
Andzike Posted January 20, 2011 Author Posted January 20, 2011 Czaputkowa napisał(a):Czaputek jest trochę zmęczony gnojkiem ktory traktuje go okrutnie ;) :D ale znosi to pięknie jak prawdziwy.... jak prawdziwa mamusia :D :D bawi się z nim tak delikatnie.. super na to patrzeć :) Nindża uwielbia Czaputka, przy nim jest najszczęśliwsza i dzięku niemu bardzo szybko przyzwyczaja się do człowieka - przygląda się uwaznie a potem naśladuje :D :D są boskie :D Nie od dzisiaj wiadomo, że Czaputek to suuuuper gościu ;) Quote
Juldan Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Czaputkowa napisał(a): No i oczywiście wszystkie (zwłaszcza dwa żółte ;) ) pierwsze do głaskania, trzy mordki pod jedną ręką, odpychanie nosami, wzajemne deptanie - standard :D :D Dom wariatów ;) No to masz wesoła:) a wyobraź sobie, że nasze sierściuchy dodatkowo przepychają się i biją o miejsce na kolanach. Mały jeszcze ok- mix sznaucerka, ale duży spanielowaty- ubaw po pachy;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.