Rudzia-Bianca Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 O widzę że nie tylko u mnie pustki straszliwe, Jadzia wracaj , przepracujesz się na tych studiach :cool3: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted August 30, 2009 Posted August 30, 2009 Nawet kolor butelki do psa ratownika pasuje :evil_lol: Miło wiedzieć, że udał Wam się kolejny dogo-spacer ;) Quote
Dobcia Posted September 15, 2009 Author Posted September 15, 2009 ...jak patrze na te zdjęcia za spaceru... aż nie mogę uwierzyć... ...jeszcze 4 miesiące temu badania nic nie wykazały... nic... Negruś nie chciał jeść a poza tym wszystko wydawało się być w porządku. Powtórzyliśmy wyniki... Wczoraj jadąc do krakowa odebrałam telefon z lecznicy... czegoś takiego nie spodziewałam się usłyszeć w najgorszych snach... stan krytyczny... wyniki ma tak fatalne, że tylko przetoczenie krwi może mu dać jeszcze szanse... właśnie teraz mój tata jedzie do Mikołowa po krew. Jeszcze wczoraj wieczorem nie mieli wystaczajacej ilości jednostek, ale udało sie zdobyć ją do rana... niewiadomo czy to białaczka czy inna choroba szpiku... Teraz Negruś jest już w lecznicy z moim bratem, a ja mogę dopiero wydostać się z Krakowa za 2 godziny... To jest... po prostu... Nie możemy się poddać ale czuję się tak bardzo bezsilna... Quote
eria Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Dobcia napisał(a):...jak patrze na te zdjęcia za spaceru... aż nie mogę uwierzyć... ...jeszcze 4 miesiące temu badania nic nie wykazały... nic... Negruś nie chciał jeść a poza tym wszystko wydawało się być w porządku. Powtórzyliśmy wyniki... Wczoraj jadąc do krakowa odebrałam telefon z lecznicy... czegoś takiego nie spodziewałam się usłyszeć w najgorszych snach... stan krytyczny... wyniki ma tak fatalne, że tylko przetoczenie krwi może mu dać jeszcze szanse... właśnie teraz mój tata jedzie do Mikołowa po krew. Jeszcze wczoraj wieczorem nie mieli wystaczajacej ilości jednostek, ale udało sie zdobyć ją do rana... niewiadomo czy to białaczka czy inna choroba szpiku... Teraz Negruś jest już w lecznicy z moim bratem, a ja mogę dopiero wydostać się z Krakowa za 2 godziny... To jest... po prostu... Nie możemy się poddać ale czuję się tak bardzo bezsilna... o matkoooo :crazyeye::crazyeye: myślałam że wpadłaś napisać że wszystko OK i fotki wkleić, a tu takie straszne wieści :placz::placz: Jadziu trzymajcie się !!!!!!!! Negro walcz!!!!! Przecież to młode psisko!! Quote
Od-Nowa Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 Jadźka, Negrul - walczcie ile sił. Trzymam kciuki !! Quote
Marta_Ares Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 niee:-( Jadzia, Negro- trzymamy kciuki z całej siły, Jestesmy z Wami!!!!!!! Quote
wiq Posted September 15, 2009 Posted September 15, 2009 jasna cholera, to nie może być prawda! trzymam kciuki bardzo mocno!!! jeszcze przedwczoraj o Was myślałam, wspominając cudny spacer w Żywcu... Quote
Selket Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Jadzia :calus: :calus: :calus: :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
Dobcia Posted September 16, 2009 Author Posted September 16, 2009 Nie poddajemy się, nie ma takiej opcji;) Przetoczenie krwi Negruś zniósł bardzo dobrze. Teraz mamy 3 tygodnie, w czasie których ten zabieg działa. Pierwsze badanie wymazu krwi wykazało, że jego szpik nie produkuje nowych krwinek. Dostał leki na pobudzenie układu immunologicznego, które wraz z transfuzją mają ten układ pobudzić. Trzymajcie więc kciuki bardzo mocno!!! Co do przyczyn... na razie rozpatrywana przez lekarzy jest taka możliwość, że jest to wina pasożyta przenoszonego przez kleszcze, niestety nazwy tego świństwa nie pamiętam. Trudno to zdiagnozować, ale na wszelki wypadek został już na to zaszczepiony. Szczepionka nie zaszkodzi, a jeśli by to było to, to pomoże. O innych przyczynach pisałam, ale nie ma wyjścia, trzeba być dobrej myśli! Teraz jego stan szybko się poprawił, wrócił apetyt:loveu: Dziś zjadł całą normalną porcję mięska z makaronem:loveu: W ogóle wszystkie te badania, pobieranie krwi itd zniósł bardzo dobrze i skradł serca lekarzom, zyskał przydomek Pieszczocha hehe:loveu: Tak mu w lecznicy zasmakowała karma Royal, że dostał do domu wielką wyprawkę próbek:lol: Nie przepada zbytnie za jazdą samochodem, a dzielnie znosi 20 kilometrową jazdę do Bielska :) Mój aniołek kochany... Jutro kolejna wizyta kontrolne, bo teraz musi być cały czas monitorowany jego stan i na bieżąco badana krew. A ja niestety kursuję cały czas między domem a Krakowem, nie bardzo mając inny wybór, bo koszty leczenia już teraz przekroczyły moje miesięczne wynagrodzenie, więc pracować trzeba. Jutro po wynikach okaże się, jak i czy działa transfuzja, więc prosimy o kciuki cioteczki!!! A jak tylko w Krakowie podłącze w mieszkaniu internet, na pewno zobaczę co u Was słychać:calus: kilka fotek, na pewno będzie więcej, bo nowy aparat brata aż sam się prosi by robić nim zdjęcia;) w niedziele miałam go pierwszy raz w ręce...;) oto efekty... Na zdjęciach troszkę widać, jak Dobuś schódł... ale będzie dobrze, na pewno! :kciuki: Quote
eria Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 musi być dobrze!!!!! Kciuków nie puszczamy !! Quote
Marta_Ares Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 nie ma innej opcji!!! ale mu sie sierść świeci:loveu: Quote
Od-Nowa Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 kciuków nie puszczamy ;) nooo aparat tak szlachetny jak Negruś :loveu::p Quote
Ina&Fun Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Zaglądam do wątku Negrusia, a tu takie okropne wieści :( Bardzo bardzo mocno trzymamy kciuki i pazurki za zdrówko, oby szybko sie wyjaśniło co dolega dobkowi i aby kuracja zadziałała! Musi byc dobrze. Trzymajcie sie cieplutko! Ps: Mam nadzieje, że to nie babeszjoza, chyba to paskudzto nie dotarło w nasze strony:shake: Robiliście badania krwi pod tym kątem? Quote
Selket Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 Na pewno będzie dobrze :kciuki: Przesyłam Wam mnóstwo ciepłych myśli :calus: :calus: :calus: :kciukI Quote
wiq Posted September 16, 2009 Posted September 16, 2009 będzie już tylko lepiej :multi: i zasypiesz nas fotkami z nowego nabytku :cool3: Quote
Dobcia Posted September 18, 2009 Author Posted September 18, 2009 :calus::calus::calus: Poprawa zachowania jest duża, Negruś jest wesoły, ma apetyt i przez leki dużo też pije;) Badania niestety... We wczorajszych znaleziono tylko jedną jego własną krwinkę, cała reszta jest od dawcy... Mimo antybiotyków, przetoczenia krwi, podawania leków na pobudzenie układu immuno, po prostu wszystkiego czym dysponuje weterynaria... nie udało się pobudzić szpiku jak na razie:-( Jest cały czas leczony na bebeszjoze, miał podane sterydy... i zwykle w wypadku tej choroby nawet w ostrych przebiegach po podaniu leków i transfuzji wyniki krwi się poprawiaja a tu nic... strasznie się boję o moją kruszynkę, już zapominam co to sen...:-( Następne badania ma we wtorek najpóźniej, od nich bardzo duzo zależy. Jeśli nic się nie zmieni, a jego ogólny stan się poprawi to będziey pobierać próbkę z węzłów chłonnych do badania onkologicznego. Przypadków bebesjozy niestety jest dużo, u nas też, o co zresztą wypytałam w lecznicy. Pani weterynarz opowiadała o przypadku pieska z Zawoji, któremu musiano aż dwa razy przetaczać krew, bo był w tak złym stanie. Tylko że od razu wyniki mu sie poprawiły... Cieszmy się teraz każdą chwilą i wierzę z calych sił, że będzie dobrze! :loveu::loveu::loveu: Quote
Od-Nowa Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 bezustannie trzymam kciuki za kolejne dni !! obyśmy mogli więcej zdjęć oglądać szczęśliwej mordki wielka buźka Quote
eria Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 oj oby się szybko te wyniki poprawiły... :roll: kciuków nie puszczam! Quote
zuzolandia Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 http://images46.fotosik.pl/197/d60b8a741c03b4f6med.jpg oj ten biedny schorowany pysiulek... trzymam kciukaski zeby sie poprawiło a Negrus po czasie wyzdrowiał calkowicie.....bedzie dobrze :loveu::loveu: buziaczki przesyłamy!!! Quote
wiq Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 walczcie, walczcie! cholerna babeszja, już tu się panoszy? :placz: Quote
Rinuś Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 Wchodzę i takie smutne wieści od mojego Czarnulka :-( Negruś trzymamy kciuki i nie puszczamy za Ciebie :loveu: Quote
Rudzia-Bianca Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Kciuki od dziś macie zapewnione i od nas, musi być dobrze tyle kciuków zaciśniętych , tyle dobrych myśli wysłanych nie może być inaczej , Negruś trzymaj się psiaku i dawaj z tą krwinkoprodukcją :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.