alina71 Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Się poryczałam po tych zdjęciach. Kciuki za domki. Quote
halbina Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 :-o [quote name='alina71']Się poryczałam po tych zdjęciach. Kciuki za domki. po których?... :-o :-o :-o ;) ;) ;) Mam dobry domek dla Lusi, dziewczynki będą mieszkać w mojej okolicy i będą prawie sąsiadkami... No i obie będą odwiedzać lecznicę Formicy :razz: Państwo mieli sunię 15 lat, niedawno odeszła za TM. Quote
halbina Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Dobra, Cioteczki, pełna mobilizacja kciukowomentalna! Trzymamy kciuki za 1. Zdrowie maluszków 2. Potencjalne domki u: a) mojej koleżanki dla Tiny b) państwa z sąsiedztwa dla Lusi c) państwa z Biskupic dla chłopaka czekoladki d) jutrzejszy telefon potwierdzający domek w Biskupicach dla Cmoka (dom z polecenia innej mojej koleżanki z pracy) e) telefon piątkowy potwierdzający domek dla Dudusia (dom cioteczki Justyny - mojej byłyj uczennicy i pańci dożycy, obecnie działającej głównie na Molosach) f) ewentualne domki ankietowe w zapasie dwa - chętne na chłopców! może uda się tym maluchom Martyny! 3. Szczepienia i czipowanie maluchów w środę! 4. Domki dwa, a może i trzy dla moich kotów: Misza na 99% w piątek do Gliwic, Suri i może jeszcze chętny pan na Miszę skusi się na któregoś podopiecznego... a zostanie Grisza i Pikselka... I nie cieszyć mi się na razie, nie zapeszać, tylko kciukasy w górę albo w piąchy zaciskamy!!! Quote
MartynaP Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: Quote
dineh Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 trzymam kciuki w takim razie z całych całych sił Quote
alina71 Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 halbina napisał(a)::-o po których?... :-o :-o :-o O psiej miłości Mam kontakt z allegro w sprawie piesków dałam namiar na fundacje. Quote
Atrisko Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 halbina napisał(a):Komórka była moja, a córcia Aliny, nie ma jej na dogo... Mara chodziła z Chesterem, tym rudym psiakiem, Marta jst za młoda na dzieci tej wielkości, ma coś ze ok. 20 lat... (...) ...aha...jakbym to wiedziała to miałabym więcej śmiałości żeby się przywitać...a tak no coooo...podejdę i co powiem? cześć ja z wątku szczeniaków...hihihi...na drugi raz będę odważniejsza... Super że maluchy "rozlokowane" chociaż decyzje pewnie trudne ...który szczeniak dla kogo...teraz najważniejsze żeby zdrowe były i ładnie przybierały na wadze...więc tej opcji się trzymamy i mocno kciuki zaciskamy...:kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: po dwa dla każdego malca Quote
MartynaP Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Atrisko napisał(a):...aha...jakbym to wiedziała to miałabym więcej śmiałości żeby się przywitać...a tak no coooo...podejdę i co powiem? cześć ja z wątku szczeniaków...hihihi...na drugi raz będę odważniejsza... Super że maluchy "rozlokowane" chociaż decyzje pewnie trudne ...który szczeniak dla kogo...teraz najważniejsze żeby zdrowe były i ładnie przybierały na wadze...więc tej opcji się trzymamy i mocno kciuki zaciskamy...:kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: po dwa dla każdego malca na hasło dogomania wszyscy wiedza o co chodzi ;) Quote
halbina Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Kurde... nie cierpię 13 strony na wątkach.. .a już była 14... i dogo pożarło coś... szybko na 14!!! Quote
MartynaP Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 ide spac :) mam nadzieje ze przeskoczy na 14 Quote
RenW Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Śledzę wątek od początku, wzrusza mnie los maleńtasków..pomogę przeskoczyć na 14.. Lusia:loveu::loveu::loveu: Quote
halbina Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 to dodam coś, żeby było szybciej: [FONT=Verdana]Jak podać kotu tabletkę?[/FONT] [FONT=Verdana]Usiądź na kanapie. Podnieś kota i ułóż go sobie w zgięciu łokcia w taki sposób jakbyś chciała podać dziecku butelkę ze smoczkiem. Mów do niego czułym głosem.[/FONT] [FONT=Verdana]Prawą ręką drap kota pod brodą tak długo aż otworzy pyszczek (bądź cierpliwa!). Włóż tabletkę do pyszczka. Puść kota, ale zwróć uwagę, w którym kierunku pobiegł.[/FONT] [FONT=Verdana]Podnieś tabletkę z podłogi i znajdź kota. Usiądź na podłodze w kuchni i trzymając go tak jak poprzednio, włóż tabletkę do pyszczka. Puść kota, ale zwróć uwagę, w którym kierunku pobiegł.[/FONT] [FONT=Verdana]Schyl się aby podnieść tabletkę z podłogi i idź poszukać kota. Przynieś go z powrotem do kuchni. Przytrzymaj kota tak jak poprzednio, ale tym razem przytrzymaj jego przednie łapy przedramieniem. Włóż mu tabletkę do pyszczka.[/FONT] [FONT=Verdana]Oderwij pazury tylnych łap kota od swojego ramienia. Ponownie pójdź po kota, podnieś z podłogi na wpół rozpuszczoną tabletkę i wyrzuć ją do śmieci.[/FONT] [FONT=Verdana]Wyjmij nową tabletkę z buteleczki. Teraz idź do łazienki i przygotuj miękki ręcznik. Zostań w łazience razem z kotem i zamknij drzwi.[/FONT] [FONT=Verdana]Usiądź na podłodze i owiń kota ręcznikiem, tak aby wystawała tylko głowa. Utul go w ramionach i zdejmij tabletkę z półki.[/FONT] [FONT=Verdana]Ściągnij kota z kabiny prysznica (nie wiedziałaś, że kot potrafi z miejsca skakać na wysokość dwóch metrów, prawda?!) oraz owiń wokół niego ręcznik nieco mocniej, tak aby tym razem jego łapy na pewno się nie wydostały. Mocno trzymając jego pyszczek palcami, postaraj się go otworzyć i wrzucić tabletkę do środka. Szybko zamknij pyszczek (kota, nie swój).[/FONT] [FONT=Verdana]Usiądź na podłodze z zawiniętym w ręcznik kotem na kolanach. Głaszcz go i przemawiaj do niego czule przez co najmniej pół godziny - w tym czasie tabletka powinna się rozpuścić.[/FONT] [FONT=Verdana]Rozwiń ręcznik i wypuść kota. Otwórz drzwi łazienki. Przemyj swoje rany ciepłą wodą z mydłem, uczesz się i znajdź sobie coś do roboty przez następne osiem godzin. Następnie powtórz wszystko od początku.[/FONT] [FONT=Verdana]Autor nieznany[/FONT] Quote
Pysioo Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 To ma być reklama Twoich kotów? :evil_lol: Widać, że nie chcesz się z nimi rozstać! :cool3: Quote
halbina Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 to jest PRAWDA o kotach... ja mam takie dwa koty (nie ujawnię, które...) Quote
dineh Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Ramzia też sobie nie daje podać tabletki (Ramzia bo kotka ale ma tak na prawdę na imie Ramzes ...) może się uda na 14;) Quote
dineh Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 uparte dogo (ja nie lubie mieć nieparzystej liczby postów:D wiec rozumiem że można nie lubić 13:)) Quote
Pysioo Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Dom pełen kotów, a w przesądy wierzą. :razz: To jak to się ma do powiedzenia, że czarny kot przynosi pecha i kot, który przejdzie przez drogę – też przynosi pecha? :diabloti: Quote
RenW Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Już myślałam Cioteczki, że jesteście na 14-ej, a tu klops.:evil_lol: Dobrze, że psiuńkom się fajne domy kroją..:lol: to jest bardzo optymistyczne. Quote
dineh Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 ja nie wierze w złą moc kotów ale nie wchodzę im w drogę :D... Quote
alina71 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Moje koty dzielnie walczą z tabletkami. Jak mi się uda podać to jedna ją prędko zwraca. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.