leonarda Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 A potem - co tam mu były gałązki.. jak weszliśmy do lasu, to Nero zabrał się za drzewa:mad: Przypięłam go na chwilę, żeby zrobić parę wyraźnych fotek, a jemu brzózka się wyraźnie spodobała:cool3: Quote
Istar19 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Nie dziwie się , ze poweselał....pewnie od dłuższego czasu po raz pierwszy czuje się lepsze i że jest "kogoś" :) super zdjęcie z brzózką! choć troszkę żal drzewka ^^ Quote
leonarda Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 No i wtedy znalazł sobie, tuż pod nosem, coś nowego: węgiel! Tu widać, jak szuka (widać też trochę, że to naprawdę chudzina..): Quote
leonarda Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 Potem się w nim wytarzał (to zdjęcie dałam wcześniej), a w końcu zaczął go pożerać: Quote
leonarda Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 Mam nadzieję, że mu nie zaszkodzi:roll: Wiem, że mój pies wyszukuje sobie w terenie różne dziwne rośliny i substancje w ziemi, które są mu w diecie potrzebne i je zjada (weterynarz potwierdził, że ma rację). No i mam nadzieję, że Nero też z tym węglem podobnie - tzn. nie zjadł go dużo i sprawdziłam, że to rzeczywiście zwykły węgiel. On ma oczywiście dalej biegunkę, najpierw była brzydka kupa, a potem kilka razy tylko taka przezroczysta woda :shake: Chociaż tyle, że bez krwi dzisiaj. Może wyczuł, że mu ten węgiel jakoś potrzebny?? A poza wszystkim - ja tak wprawdzie piszę, że dzisiaj fajnie - bo było fajnie - ale zobaczcie sami, jak Nero tak naprawdę biednie wygląda:shake: Taki spacer to tylko chwila dla niego, a reszta...:shake: Quote
Istar19 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 tez myślę że on wie czego mu brakuje...stąd gryzienie drzewka i węgla. Może jeden spacer to niewiele, ale nie jest ostatni i jeśli tylko będzie dostawał się do miski i pozbędzie się choroby/robali to wyjdzie na świetnego psa. Dałaś mu drugie życie :) a ja tak z ciekawości spytam, wiadomo czemu trafił do schroniska? jak było napisane to wybaczcie mój brak spostrzegawczości^^ Quote
leonarda Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 No, chyba napisałam, ale mogę powtórzyć;) Nero oddano z powodu... wyjazdu (częsty coś ten powód). Jest w schronisku - i tego chyba jeszcze nie podałam - od połowy października. W pierwszej połowie grudnia został wykastrowany, w karcie jest też wtedy wpisane szczepienie na wirusówki. M.in. dlatego nie miał testu na nosówkę wczoraj, bo i tak byłby niewiarygodny. Na szczeście wetka nosówki raczej nie podejrzewa. Quote
leonarda Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 No i jeszcze reszta z dzisiejszego spaceru: Dalej obgryzanie - Zdjęcie z łapką - I Nero w całej okazałości - Quote
leonarda Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 A kiedy już z nim wracałam, po drodze zaczepił mnie pewien miły, starszawy pan, któremu Nero bardzo się spodobał. Widział, że jestem niedaleko schroniska i pytał, czy ten piesek jest stamtąd. Rozmawialiśmy dłuższą chwilę, pan stwierdził, że sam nie ma dobrych warunków na dużego psa, ale powie o Nero swojemu koledze z domem i ogrodem. Wypytywał o wiek i inne rzeczy - był rzeczywiście zainteresowany. Nie, żebym liczyła, że coś z tego będzie i ktoś po Nero przyjdzie (choć różne rzeczy się zdarzają;)), a ja sobie tylko domek sprawdzę - ale cieszę się, że psina budzi sympatię i się podoba, bo to dobrze wróży na przyszłość. Quote
leonarda Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 No i jeszcze coś - Neruś omal do zawału jednej pani na koniec nie doprowadził:evil_lol: Stanęłam z nim na moment na parkingu, bo obok przejeżdżał samochód. Zatrzymał się i zaczęły z niego wysiadać dwie babki. A Nero (jak już wspomniałam, z wielką chęcią pakuje się do samochodu!) jakoś w momencie znalazł się przy otwartych drzwiach od strony pasażerki i chciał po prostu wskoczyć:razz: Tylko że pani zobaczyła z tego jego wielki pysk nagle przed swoim nosem i naprawdę się przeraziła (nie dziwię się), przez moment nie wiedziała, czy wybiec i uciekać, czy próbować zamknąć drzwi, czy poddać się i umrzeć, czy znaleźć jakieś czwarte wyjście z sytuacji.. To była chwila, ale za to jaka:):diabloti: Zawołałam, żeby się nie bała, że on tylko chce do samochodu. To jej trochę ulżyło.. Na szczęście obie kobiety były sympatyczne i potem nawet się śmiały, pobawiły z Nerusiem i też stwierdziły, że to niebywale przyjemny psiak:eviltong: Szkoda tylko, że potem znów wrócił do boksu:-( Jutro wizyta u weterynarza i wyniki. Quote
sosiczka Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Teraz może być tylko lepiej, to piękny pies, mam nadzieję, że szybko znajdzie dom. Też mnie ciekawi co z uszatą, tym bardziej, że to jest pies wolontariacki :angryy::mad: Te 2 suki są z kwarantanny, ta jedna to młodziutka owczarka, ta druga nie jest taka nieporadna jak się wydaje, ona sobie potrafi dać radę ( ta pręguska). Quote
leonarda Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 Oby pręguska sobie dawała radę głównie w pozytywnym sensie. A tu jeszcze zdjęcia Nero z niedzieli (9 stycznia) - dostałam dziś na maila od Marty od kotów, która je zrobiła. Bo i faktycznie - Nero ma boks naprzeciwko kociarni. Takie to psie i kocie życie w schronisku... Quote
leonarda Posted January 12, 2011 Author Posted January 12, 2011 Wyniki badań krwi dobre:) Lamblie i inne pasożyty - brak:) Biegunka z krwią najprawdopodobniej z powodu bakteryjnego zakażenia. Zapalenie uszu. Przeziębiony. Koszt dotychczasowych badań i leków (potem napiszę jakich) to 223 zł (karmy nie wpisuję). Konieczne dokarmianie i regularne podawanie lekarstw. Wizyta kontrolna w poniedziałek. Założyłam Nero porządną książeczkę zdrowia. Quote
leonarda Posted January 12, 2011 Author Posted January 12, 2011 Jak się najadł, to mi zaczął nawet szczekać w samochodzie - na termos, który się przesuwał w bagażniku:) Quote
leonarda Posted January 12, 2011 Author Posted January 12, 2011 A lekarstwa, które dostał, to DITRIVET, PRO-KOLIN na układ pokarmowy i PANOLOG do uszu. Zwłaszcza ta maść do uszu to coś, co mu się super podaje:cool3: No i to drugie - jest w strzykawce i trzeba wycisnąć do pyska - aż się dziwię, że mnie przy tym dzisiaj nie ugryzł, bo ja bym na jego miejscu chyba tak zrobiła:cool3: Quote
ela020 Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 leonarda napisał(a):Odebrałam mu ją:eviltong:.... oby takich ludzi o takich pieknch, wielkich serduchach bylo jak najwiecej...SZACUNEK WIELKI dla Ciebie:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
sosiczka Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 O matko, to może podać numer konta w 1 poście? Może ktoś poratuje groszem? Quote
leonarda Posted January 12, 2011 Author Posted January 12, 2011 ela020 - dzięki za ciepłe słowa, trochę mi aż głupio:oops: Aż tak nie zasłużyłam;) sosnowieckie schronisko - sama nie wiem - jakby ktoś rzeczywiście chciał, to ja podam nr konta po prostu na PW może? Pewnie, że byłoby super, gdyby ktoś wsparł finansowo leczenie, ale wiem, że już i tak ludzie mają tyle deklaracji, że brak kasy na wszystko.. A jeśli dalsze koszty to będą tylko leki i nie bardzo drogie (mam nadzieję) to jakoś sobie z Nerusiem spróbujemy poradzić.. Ale jak nie pieniądze, to ja bym najchętniej poprosiła, jak ktoś by mógł poratować dobrą karmą :modla: - może być ta, którą teraz mu daję. Ale niebawem się skończy i muszę kupić nową - a w takim sklepie, jak kupuję to jest przepłacona na pewno, 35 zł za mały woreczek.., a na wagę takiej nie spotkałam. Chyba, że ktoś wie, gdzie taniej - dla suk karmiących albo dla szczeniąt, tylko nie taka bardzo drobniutka - teraz, jak pisałam, dostaje Royala i jest ok, nie musi być taka z najwyższej półki. To bym za to była baaaardzo wdzięczna :gent:. Quote
leonarda Posted January 12, 2011 Author Posted January 12, 2011 Napiszę jeszcze tylko, że Nero dalej na spacerze weselszy. Wetka powiedziała, że wygląda (zwłaszcza z zachowania) lepiej niż w poniedziałek:lol: A węgiel... widziałam, jak wyszedł drugą stroną;) Z tym, że nadal głodny - z nim nawet nie ma szans na razie próbować jakichś prostych rzeczy, uczyć czegokolwiek "na smaczki", bo jak widzi, że mam coś w ręce do jedzenia, to już koniec - istnieje dla niego tylko to i nic więcej nie widzi, nie słyszy. Zmierzyłam go - no i wyszło mi 65 cm w kłębie! Zmierzyłam jeszcze raz - tyle samo:crazyeye: Spory gość z niego, co? On jest taki chudy, że mi się wydawał znacznie mniejszy... a tu ho, ho:lol: Jutro oczywiście jadę do niego, jak ja mu podam to coś między zęby i do uszu, to aż sama jestem ciekawa zobaczyć:razz: A w sobotę to - sosnowieckie schronisko - Ciebie będę musiała o to poprosić, bo i tak będziesz w schronie, a ja muszę jechać na szkolenie na cały dzień (jak nie pojadę, to mi rok przepadnie..). Ale nie martw się - wszystko Ci przygotuję, wymieszam, opiszę - tylko podawać :evil_lol::diabloti: Quote
sosiczka Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 No właśnie problem w tym, że mnie w sobote chyba nie będzie :-(, ale możesz podać np nie wiem Agnieszce D. dzisiaj w schronisku? Quote
leonarda Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 Nie mogę dzisiaj nikomu podać, bo muszę mu zawieźć leki jeszcze jutro.... Będę kogoś szukać, ale musi być z wolontariatu, żeby go wpuścili... to naprawdę ważne, bo wetka powiedziała, że nie można przerwać nawet na dzień, inaczej wszystko bez sensu...:shake: Quote
leonarda Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 A Agnieszki w sobotę też nie ma, bo ma studniówkę. Jeśli tu ktoś zajrzy, kto będzie w sobotę w schronisku i byłby w stanie podać Nero jedzenie i leki (także te "trudniejsze"), to błagam, niech się do mnie odezwie!! Quote
sosiczka Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 "APEL - prosze o rozesłanie!!! http://www.dogomania.pl/threads/1903...my-z-nosówką! W zwiazku z wzmożeniem działań mających na celu ucywilizowanie sytuacji w sosnowieckim schrosnisku, ropoczęliśmy wykonywanie sekcji zwłok psów poddawanych eutanazji lub tych, które padły - w celu ustalenia przyczyn uśpienia lub powodów padnięcia . Sekcje wykonuje PZHW. Zawiozłam 5 psów i 1 kota na początek. Apeluję o pomoc w finansowaniu kolejnych sekcji zwłok - badając zmarłe pomożemy żywym!!! Proszę rozesłanie i pomoc. TO BARDZO WAŻNE Wpłaty z dopiskiem Sosnowiec prosze kierować na konto: FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT 41-508 Chorzów - Maciejkowice ul. Antoniów 1 Numer konta bankowego: 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001 " Quote
Emiś Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Wczoraj spotkałam Nera jak szedł na spacerek :) W sobotę mam w planach być w schronisku, mogę podać leki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.