ekostraż_wrocław Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 fiorsteinbock napisał(a):To nie Pan Adam zawiadamial Policje! Jest to oficjalna i potwierdzona U ZRODLA czyli samego zainteresowanego informacja. Ale w czym jest problem tutaj? Czy tak ciężko TOZ-owi napisać co się dzieje w tej sprawie: kto zawiadamiał, czy jest pokrzywdzonym, czy jest decyzja o czasowym odebraniu psa, czy też pies został zabrany bezprawnie bez decyzji i dopiero potem było zrzeczenie? Do nas wpłynęło 6 próśb o interwencje w tej sprawie, więc chyba mamy prawo wiedzieć. No chyba, że musimy pisać oficjalnie pisma. Quote
ekostraż_wrocław Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Zainteresowanie sprawą wynika stąd, że chcielibyśmy u nas zakończyć tą sprawę formalnie. Żeby nie było tak, że za pół roku nam Państwo napiszecie życzliwie, że nic w sprawie nie zrobiliśmy, nie będąc nawet łaskawymi przewinąć wątku o kilka stron do tyłu. Przecież nas udział w tym wątku wynika z tego, że pisaliście Państwo, że nic nie robimy w sprawie!!!! A naprawdę napisanie ludziom po prostu co się dzieje KONKRETNIE w sprawie i jaka organizacja ją prowadzi i ponosi za to odpowiedzialność, nie jest ani przestępstwem, ani ujawnieniem wielkich tajemnic. Dziwię się, że takie pytania są tak źle odbierane na tym forum. Quote
basia0607 Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Ja sie nie czepiam, dziewczynyz TOZu robia co mogą, ucza sie tego, czego nikt ich nie nauczyŁ ( oprÓcz dokarmiania kotów ), chcą coś robić i chwała im za to. Nie powinni byc dla NAS KONKURENCJA ALE PARTNERAMI I WIERZE, ŻE TAK BEDZIE. Musza teraz minitorować faceta, mieć baczenie na wszystko bo byłby cud gdyby nagle pokochł pozotawiona u siebie sunieczkę. Quote
fiorsteinbock Posted January 2, 2011 Author Posted January 2, 2011 Bela51 przekazuje swoja wplate na rzecz niewidomego Amorka z Dzierzoniowa. Serdeczne dzieki. Quote
Agnezia Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Czy pieniądze na suczkę są jeszcze zbierane? Proszę o odpowiedź bo nie mam chęci czytać poprzednich stron... Quote
fiorsteinbock Posted January 2, 2011 Author Posted January 2, 2011 Agnezia napisał(a):Czy pieniądze na suczkę są jeszcze zbierane? Proszę o odpowiedź bo nie mam chęci czytać poprzednich stron... Nie Agnezia, wstrzymuje zbiorke. Dzieki za zainteresowanie Sonią. Quote
giselle4 Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Przylazlam mimo pozegnania ,bo jestem swinia ale mam prosbe ...czy mozecie mi podac namiary na Wyzsza szkołe niesienia pomocy zwierzętom i wolontariatu ktora ukonczyliscie? bo ja nie jestem z Toz-u wiec nawet tych kotow nie umiem nakarmic ja doły społeczne. i nastepna sprawa. Jak mozna cos zakonczyc czego sie nie zaczęło????? i konkluduje Prawie wszyscy ukonczyliscie Wyzsza szkołe nienawisci,pogardy i arogancji aaaa i wazeliniarstwa. dziekuje wolontariuszki-dogomaniaczki na Was zawsze mogą liczyc zwierzeta Quote
margaret Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 ech przebrnęłam przez te posty bo zaprosiła mnie osoba której ufam, nie organizacja, pomoge jeśli będzie trzeba - finansowo, karmą, organizacyjnie - czy córce czy matce a na koniec zostaję z refleksją, że jak znajde kiedyś zwierzaka i będzie on potrzebował pomocy większej liczby ludzi to sie 7 razy zastanowię zanim zadzwonię do organizacji mającej swój statut, nazwę, konto bankowe , zarząd i "internetowe bojówki", nie robicie dobrej renomy swoim organizacjom, nie zachęcacie do tego by pokładac w nich zaufanie, być może za mało szkoleń, być może za dużo pychy, i za mało chęci współpracy w Was, w ten sposób wygrywają psi sadyści, wojny w szeregach animalsów, wzajemna pogarda, brak szacunku i umiejętności choćby prostej rozmowy i docenienia działań innych ngo - to broń jaką wkładacie w ręce psychopatów, grająca na ich bezkarność, przykre, dużo się jeszcze musicie nauczyć dobrze dla suczek byłoby wyciąć tę stowarzyszeniową dyskusję przed moderatora, skleić im osobny wątek, nie wiem czy to możliwe, ale to jakoś żenujące jest po prostu i odstręcza od czytania wątku Quote
fiorsteinbock Posted January 2, 2011 Author Posted January 2, 2011 Margaret, dzieki za odwiedziny. Zbieranie deklaracji dla Soni zawiesilam, Lusi zawiezlismy sporą paczkę jedzenia, poniewaz Pan Adam ma swoje 4 koty i jamnika, wiec kazde wsparcie sie przydało a o pieniadzach nie bylo mowy - od razu zastrzegli, ze nie chca gotowki :) Oczywiscie poinformowalam, ze jak tylko beda czegokolwiek potrzebowali, zeby od razu pisali/dzwonili - znajdzie sie wiele osob gotowych pomoc. Teraz przyszlo mi do glowy, zeby zalatwic małej sterylke - jamnik jest kastratem, wiec jest bezpieczna, ale po co obciazac organizm albo ryzykowac ropomaciczem. Quote
basia0607 Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Nikt nikogo nie miał zamiaru obrazać. O tym, ze ToZ skupiał sie przede wszystkim na dokarmianu kotów wiem od osoby z Waszych szeregów. Bezdomne koty to też bardzo ważna sprawa i macie w tym duze zaslugi. Dlaczego nikomu nie ufacie ? Nie każdy jest wrogiem. Quote
fiorsteinbock Posted January 2, 2011 Author Posted January 2, 2011 Basiu, zakonczmy tą dyskusje. Kazda pomoc zwierzetom jest wazna, kazdy z nas na tym forum dziala w ich interesie i dla ich dobra. Szanuje ludzi za to co robia, czy sa wolontariuszami czy zrzeszeni w organizacjach. Zapotrzebowanie jest ogromne, wieksze nizeli chetnych do dzialania czy to w terenie czy w ławkach parlamentu. Nawet do ogloszen psow jest malo chetnych a bez takiej pomocy jakie maja szanse na adopcje? minimalne. I co z tego, ze zmieni sie ustawe o ochronie zwierzat jak realnie nie bedzie mial kto ich wyciagac ze schronow? Wspolpraca miedzy nami jest najwazniejsza, kazdy ma swoje pole dzialania a rozliczac prosze sie na swoich adresach @ badz stronach www. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawe, ze wszelkie spory i kłotnie odpychaja przecietnych dogomaniaków. Chcieli pomagac zwierzakom, chocby watki podnosic - co dla niektórych jest warte wyśmiania - ale wycofują sie i w ten sposob nie robią juz nic. Wolontariusze tez nie zawsze darza sie sympatia, widza błedy innych a najczesciej mysla, ze to są błedy - jednak kiedy maja dzialac to chowaja dume w kieszen i to robia, bez narzekania. Zal mi, ze ludzie nie potrafia dogadywac sie miedzy soba. Quote
basia0607 Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Dlatego wspólpraca jest na wagę złota. Potrzebujacych tysiące a pomagających nie wiele. Mnie sie marzy centrum organizacji, które przyjmowało by zgloszenia i przekierowywało by do najbliższej organizacji, nie ważne jakiej. Uciekam z wątku i już go nie zaśmiecam. Quote
Mysza2 Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Edytko, Grażynko, Gdybyście zbierały na sterylkę dla Lusi to napiszcie mi na pw. Quote
fiorsteinbock Posted January 2, 2011 Author Posted January 2, 2011 Dzieki Elu, jutro Pan Adam idzie z nią do weterynarza, poniewaz zaczyna rozdrapywac strupki i przy okazji zapyta o koszty sterylizacji. Quote
margaret Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 a jeśli jest taka możliwość to ja chciałabym prosić o przekazanie panu Adamowi wyrazów szacunku i wdzięczności, za to że zareagował, nie przeszedł obojętnie, że zaryzykował wojnę z sąsiadem i za to, że otworzył swój dom na potrzebującego psiaka to się nazywa być Prawdziwym Mężczyzną:) Tak trzymac panie Adamie! Quote
kora78 Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 margaret napisał(a):a jeśli jest taka możliwość to ja chciałabym prosić o przekazanie panu Adamowi wyrazów szacunku i wdzięczności, za to że zareagował, nie przeszedł obojętnie, że zaryzykował wojnę z sąsiadem i za to, że otworzył swój dom na potrzebującego psiaka to się nazywa być Prawdziwym Mężczyzną:) Tak trzymac panie Adamie! tak, tak!!! popieram goraco!!!!!!!! nic dodac, nic ujac Quote
Edi100 Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Wybaczcie, wiem że już są ustalenia co do tej Suni, która została, ale ja jednak nie wierzę że kat oprawca zamienia się w troskliwego opiekuna:(:( Quote
fiorsteinbock Posted January 2, 2011 Author Posted January 2, 2011 Edi100 napisał(a):Wybaczcie, wiem że już są ustalenia co do tej Suni, która została, ale ja jednak nie wierzę że kat oprawca zamienia się w troskliwego opiekuna:(:( W to nikt nie wierzy, dlatego nie zapominamy o Soni. Koszt sterylizacji Lusi pokryje TOZ, juz wszystko ustalone :) Quote
go-ja Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 [quote name='Edi100']Wybaczcie, wiem że już są ustalenia co do tej Suni, która została, ale ja jednak nie wierzę że kat oprawca zamienia się w troskliwego opiekuna:(:( Oby się ta wizja polepszenia ziściła i żeby była nad tym kontrola, ale też nie wierzę w to, że sunia jest bezpieczna. Kiedy oglądam zdjęcia SKATOWANEJ młodszej suni po prostu NIE ROZUMIEM stwierdzenia, że nie ma podstaw do odebrania Sonii (! :(). Nie ma we mnie zgody na to, a wręcz coś mnie w środku skręca, że tam została! (...) Po raz kolejny na przykładzie głośnej ostatnio sprawy maltretowania kota: http://www.tvn24.pl/-1,1687795,0,1,maltretowany-kot-byl-tragicznie-przerazony,wiadomosc.html Kot był bardzo źle potraktowany, ale gołym okiem ta sunia wygląda 70x tragiczniej. Z tamtego domu w 24h zabrano tego biedaka oraz 3 koty i 2 psy. Nikt nie pytał rodzinki czy obiecuje poprawę i teraz już dla reszty zwierzaków będzie dobra! Po prostu je zabrano i słusznie. I takie interwencje lubię. No nic. To moje małe żuczkowe zdanie, nikogo niech nie łechta, ani nie wkurza. Działajcie dalej po swojemu. Quote
margaret Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 każdemu z nas by się marzyło zabrać suczkę od "pana", ale pozwólmy działać tym co sa lokalnie i mają największą orientacje w temacie, znam 2 osoby i mam zaufanie do ich interwencji, biorę też pod uwagę że to forum publiczne i czasme trzeba coś przemilczeć dla dobra sprawy, zanim więc wystawimy opinię wolontariuszom, poczekajmy, choć rozumiem emocje i że ręka świerzbi by coś zrobić a musimy bezsilnie być wirtualnymi świadkami, przynjamniej w tej chwili Quote
Edi100 Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Ależ ja mam zaufanie.Wierzę, że każda podjęta decyzja będzie słuszna. Chodziło mi tylko, ze nie wierzę w przemianę ludzi na lepsze i nie dotyczy to tylko zwierząt. Quote
margaret Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 wiem Edi100, ja podobnie myślę w kwestii "pana-kata", swój post pisałam natchniona postem go-ja:) mimo tego, że historia nie zakończyła się jeszcze i nie możemy ogłaszać sukcesu, to jednak największą radość mam z postawy pana Adama to jest chyba najtrudniejsze - być obok i reagować właściwie, jednocześnie narażając siebie, swoją rodzinę i zwierzęta my z daleka możemy uruchamiac oburzenie i działania różne - nam naprawdę jest łatwiej, najtrudniej jest temu co mieszka obok i będzie mieszkał dalej na pewno potrzebne jest temu panu nasze wsparcie - duchowe - ale i praktyczne, Quote
go-ja Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 w stronę Pana Adama niskie ukłony i szacun :) Quote
gonia66 Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 xmartix napisał(a):Jak będą podstawy to odbierzemy, z relacji pana Adama życie Sonii nie jest zagrożone fiorsteinbock napisał(a): Co do samych suczek, sprawa przedstawia sie tak: Marta uzyskala od wlasciciela zrzeczenie Lusi, niemniej jednak zostanie zalozona sprawa o znecanie sie nad zwierzetami. Sonia nie została odebrana, nie bylo podstaw. W chwili interwencji miala zapewnione dobre warunki bytowe, czyli: przebywa obecnie w cieplym pomieszczeniu, juz nie w budzie, ma posłanie, miske z woda i jedzeniem. Jest grubiutka, nie ma zadnych sladow znecania nad psem, nie ma równiez zmian chorobowych na skórze, zewnetrznie Sonia wyglada na zdrową. Sam wlasciciel powiedzial, ze jej nie odda - pilnuje mu domu...bo szczeka! Co do szczegółów interwencji, pozostawie dla siebie - Inspektor TOZu , jesli uzna, ze jest jeszcze coś do dodania to napisze, nie naruszajac przy tym dobra sprawy a w szczegolnosci bezpieczenstwa psa. basia0607 napisał(a): Według mnie facet schował sunie bo boi sie konskwencji. Na pewno nie pokochał jej milością szczerą, sprawa ucichnie i sunia dostanie za swoje. Ktos kto tak skatowal psa niezasluguje na żadne uklady. Gdy dochodzi do popelnienia czynu zaniedbania na dziecku, sąd zabiera wszystkie pozostałe dzieci. Edi100 napisał(a):Wybaczcie, wiem że już są ustalenia co do tej Suni, która została, ale ja jednak nie wierzę że kat oprawca zamienia się w troskliwego opiekuna:(:( fiorsteinbock napisał(a):W to nikt nie wierzy, dlatego nie zapominamy o Soni. go-ja napisał(a):Oby się ta wizja polepszenia ziściła i żeby była nad tym kontrola, ale też nie wierzę w to, że sunia jest bezpieczna. Kiedy oglądam zdjęcia SKATOWANEJ młodszej suni po prostu NIE ROZUMIEM stwierdzenia, że nie ma podstaw do odebrania Sonii (! :(). Nie ma we mnie zgody na to, a wręcz coś mnie w środku skręca, że tam została! (...) Działajcie dalej po swojemu.Weszłam tu po banerku cioteczki frstb..przeczytałam "od deski do deski"...Nie chcę i nie będę komentowała dyskusji..ale podpisuję się pod powyższymi postami cioteczek..nie wierzę w to, że los suni sie odmienił...:( Nie po tym co zobaczyłam u drugiej suni...cuda się zdarzają, wiem...ale w tym przypadku jakos "czarno to widzę"..:( Dlatego liczę na rzetelne informacje i monitorowanie sprawy ,ciagle wierząc w to, że sunia zostanie jednak odebrana właścicielowi... Będę też wdzięczna za informacje po skonczonej sprawie o znęcanie...Tak, jak pisała basia0607...jak się rodzic znęca nad jednym dzieckiem- zabiera mu się wszystkie... Czekam więc cierpliwie na dalszy rozwój zdarzeń.. go-ja napisał(a):w stronę Pana Adama niskie ukłony i szacun :) margaret napisał(a):a jeśli jest taka możliwość to ja chciałabym prosić o przekazanie panu Adamowi wyrazów szacunku i wdzięczności, za to że zareagował, nie przeszedł obojętnie, że zaryzykował wojnę z sąsiadem i za to, że otworzył swój dom na potrzebującego psiaka to się nazywa być Prawdziwym Mężczyzną:) Tak trzymac panie Adamie!Podpisuję się pod tymi postami i bardzo dziękuję Panu Adamowi za dobre serce i odwagę...oby więcej takich ludzi wokół nas... Quote
dymek Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 no dobra dobra, ale przestańcie wy mi paniać, ja jestem po prostu Adam i tyle Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.