Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

czy taka jest procedura ? wlasnie dlatego chcialysmy zabrac stamtad te psiaki, zeby tez ten maluch przezyl, a tu takie pytanie. Moja kolezanka byla gotowa go wziac, ale wydawalo nam sie ze bez pokarmu mamy nie przezyje....

  • Replies 108
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Procedura jest taka, że jeśli mamy szczenna sukę, bezdomną i urodzi przy nas - niestety właśnie aby nie powiekszać liczby bezdomnych malców usypiamy ślepy miot, natychmiast po porodzie.
Dlatego napisałam, że Inka jest i będzie bo już była na świecie, urodziła się, otworzyła oczka. Nic jej nie grozi i nikt nie zrobi jej krzywdy. Jesli jest chętny domek do zabrania malutkiej, to za 5 tygodni, może za 6 - będzie gotowa do przekazania.

Wiem że to co wyżej napisałam brzmi okrutnie, ale niesttey każdy kolejny psiak bezdomny zabiera szansę na dom temu który już jest. I czeka bez szans.
Szczeniaczki są chętniej adop[towane, niestety również częściej wracaja lub trafiają na ulice - jak dorosną.
Na szczęście nie mieliśmy takiej konieczności jeszcze - udawało nam się sterylizowac sunie na czas.

Iwa i Inka pozdrawiają i prosze się nie martwić, nikt nie zrobi żadenj z nich krzywdy. Wręcz przeciwnie.

Posted

strasznie to przykre jest :-(, ale rozumiem...to jest wieczna walka z wiatrakami... ja mam kolo siebie 3 kotki male, nie wiem jak zdecydowac komu je wydac bo paru chetnych bylo..ale boje sie tego, ze zle wybiore..bardzo milo to slyszec, ja choc widzialam je przez chwile bardzo za nimi tesknie...i ciagle mysle co tam u psiakow nowego...;) fajnie ze sa tacy ludzie jak Wy, na ktorych mozna liczyc, dzęki:)

Posted

zawsze służymy radą do jakich domków wydawać zwierzaki!! no i pamiętaj by kastrować i sterylizować zwierzaki swoje i namawiać do tego sąsiadów, znajomych, rodzinę - tak Zwierzakom pomożesz chyba najbardziej!! zawsze też możesz przyłączyć się do nas - pomagających!!

Posted

oczywiście, wiem, sama mam juz 4 koty i psa, właściwie oprócz jednego były bezdomne..po prostu nie zawsze sie czuje,ze osoba ktorej chce sie powierzyc taka odpowiedzialnosc jak posiadanie zwierzatka sama faktycznie taka jest. Bedziemy wkrotce je wylapywac, ale poki co sa dzikie i nie bedzie to proste..bardzo bym chciala sie przylaczyc, najgorsze jest to,ze nie mam samochodu i prawa jazdy, a to jest często bardzo potrzebne

Posted

cieszę się, że rozumiesz jaki jest problem z bezdomnością zwierząt, niestety każdy kolejny urodzony szczeniak to problem
- albo będzie się błąkał bezdomny i się rozmnażał dwa razy w roku, i co roku będzie przybywało dużo kolejnych bezdomnych zwierząt, które będą się rozmnażały......i tak bez końca :(
- albo trzeba mu znaleźć dom - jak jest miot 7 szczeniąt, to tych domów potrzeba 7
jak się trafią 3 mioty po 7 szczeniąt - to domów potrzeba 21 :roll:
skąd je brać?

dlatego choć to straszne, jestem za usypianiem szczeniaków zaraz po urodzeniu, oraz za sterylizacjami aborcyjnymi,
o sterylizacjach i kastracjach profilaktycznych nawet nie wspominam, bo to jest dla mnie jeden z najważniejszych punktów

ale - jeżeli szczenię jest już starsze, to niestety, trzeba mu szukać domu

ani - nawet jeśli nie masz auta i nie masz zbyt wiele czasu, to i tak możemy coś Ci znaleźć do roboty, różne są możliwości pomocy :)

Posted

Iwa jest bardzo sympatyczną sunią. A najważniejsze - bardzo czystą. Nigdy jeszcze nie nabrudziła w swoim kennelu, w któym mieszka z Inką. Idealna do mieszkania sunieczka.

Posted

Dziś zadzwonił Pan, który zaopiekował się Iwą na budowie trasy szybkiego ruchu pod Iwnem.
Chciał żeby Fundacja oddała mu Iwę, bo to "taki kochany piesek".
Z jego relacji wynika, że ktoś na początku grudnia przejeżdżał samochodem, zatrzymał się i sunię wyrzucił do rowu.
(Pewnie "państwo" odkryli, że Iwa jest ciężarna i w ten sposób pozbyli się problemu.)
Iwa tydzień błąkała się w pobliżu, aż Pan zaczął ją dokarmiać i zbudował jej budkę (tę ze zdjęcia), a 2 tygodnie później (ok. 1,5 tygodnia przed tym jak dostaliśmy powiadomienie) sunia urodziła szczeniaka.
Na moje stwierdzenie, że plac budowy nie jest najlepszym miejscem dla psa, Pan deklarował, że jak oddamy Iwę to teraz ją weźmie do domu.
Wyjaśniłem mu że w chwili obecnej nie ma możliwości wydania Iwy - najwcześniej pod koniec lutego, jak odchowa Inkę, przy czym Pan będzie traktowany jak każdy potencjalny dom stały: wizyta przedadopcyjna, umowa, sterylizacja suni.
Rozmowa była spokojna - w końcu gdyby nie On to Iwa rodziłaby w śniegu.

Posted

ja bym rozważyła możliwość oddania. Jednak zaopiekował się jak mógł, a chce jej dać dom. Ta buda była na swój sposób wzruszająca i dała jej jakieś schronienie. Naprawdę wiele psów nawet w schroniskach ma gorzej. Przecież i tak go sprawdzicie dokładnie a skoro tęskni za sunią to jednak musiał się do niej przywiązać.. Może ktoś z domowników nie pozwalał mu wziąć suni, a teraz już zmienili zdanie bo widzą że mu tak zależy? Zresztą sami wiecie najlepiej bo macie ogromne doświadczenie i na pewno podejmiecie właściwą decyzję.

Posted

Halo (Alfa i Zuzia) napisał(a):
ja bym rozważyła możliwość oddania.

nie wykluczamy tego :) na korzyść Pana przemawia fakt, że pomógł suni, jak umiał
jednak trzeba i tak jeszcze poczekać, bo Inka jest za mała, żeby została bez mamy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...