Ewa osterlin Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 Dzieki Ania !!!! Ja wiem Aniu ze pracuja ;-) bo sama pracuje i wiem ze to niewesolo. Ale to dla tej suni jedyna szansa,kto wie czy kiedykolwiek jeszcze ktos zainteresowal by sie nia!! super ze zdolalyscie sie umowic na jutro...bedzie dobrze dziewczyny.. bedzie dobrze :-D Bede trzymac kciuki i zagladac tu wieczorem po wiadomosci. Milej nocnej nocy wszystkim...i suni zeby to byla ostatnia noc bez dachu ;-)
Ania102 Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 Raczej w nocy nie wieczorem i nie panikuj proszę, bo juz za dużo tego na tym watku.
Ewa osterlin Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 Dobra ;-)))) Aniu obiecuje do jutra nie odezwac sie ani slowem ;-D to do nocy....
mrs.ka Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 do mnie można ją przywieść o każdej porze bo się nie ruszam z domu , tylko zadzwonić pięć minut wcześniej bo muszę pozamykać zwierzyniec:)
anita_happy Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 MAM na poczcie UMOWE ADOPCYJNĄ wypełnioną przez Panią Ewę - chętną na adopcje dodatkowo: 1. Ankiete adopcyjną - wywiad o tym co dom wie o psach...co proponuje psu etc. 2. Oswiadczenie, w którym Pani Ewa zobowiazuje się utrzymywać sunie w hotelu DO TEGO mam a. kopie dokumentów na podstawie, których to P.Ewa adoptuje suke b. telefony polski i holenderski PONADTO Pani Ewa urabia rodzinę, kt niedawno straciła jamnika /starosc/ i moze do oni zgodzili by się pomóc suni jako DT DO tego czasu P.Ewa cche sunie utrzymywać w hotelu - ale jeśli widzę tutaj akces mr.ska na DT :) to chyba nie mamy o czy gadac /szczególnie, że Jamor na dzień dzisiejszy jest OT - zapśiony po uszy/ mr.ska - czyli sunia może przekiblować u Ciebie i ma już opiekuna prawnego Adoptyjącego...a ty bedziesz oddajacym - TAK ? a teraz skopiuje z forum JAMORA - bo on umie czytać i uczestniczył duchowo w tym wątku... [quote name='"jamor"'] w sprawie suni z ronda wystarczy mi jedna normalna ciotka, konkretna, taka namacalna, lokalna, krajowa, co ma nogi i cycki - ktora wezmie wszystkie sprawy na swoją klate i bedzie pilotowac sprawe- ja wtedy nie bede musial brać opłaty z góry.
mrs.ka Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 ja przetrzymam sunie do momentu aż zapadnie decyzja co dalej , nie ma problemu ,natomiast co do Jamora to przecież On taki ugodowy i niezmienny w swoich oczekiwaniach , jemu nie chodzi o żadne opłaty z góry tylko o te...cycki , i tu sie nie dziwię akurat , Anie nie miały nic ciekawego do zaproponowania i stąd to całe zamieszanie:diabloti:
anita_happy Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 mr.ska - powiem Ci, ze cos w tym jest - idź na forum jamora a zobaczysz - tam cenzury NI MA :) hihihiihh I JAK - coś mi się o uszy obiło, że dziś było POLOWANIE NA WILKA?
wapiszon Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 I wyszło, o co chodzi Jamorowi - nie o kasę ale o nogi i cycki:crazyeye::evil_lol: Jamora chyba nie odjajczyli:evil_lol:
Ania102 Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Niestety nie udało się dzisiaj złapać suki. A tym które uważają to za łatwe proponuję spróbować samemu. Czy próby mają być nadal podejmowane, bo jutro wtorek...
anita_happy Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 łapcie suke i do mr.ska co mam odpisac P.Ewie?
Ewa osterlin Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 A to lobuziora nie dala sie zlapac...:-( Aniu wiemy ze to nie jest proste,ale trzeba do skutku probowac ! Mrs.ka sie pewnie sama wypowie,ale ja mysle ze zgodzila sie dac malej schronienie,to napewno miejsce bedzie czekac :-) Moze jej nie dokarmiac ze dwa dni to zblizy sie bardziej po jedzenie! W kazdym razie,dzieki ze probowalyscie,pewnie zmarzlyscie....ale byla chociaz tam na tym swoim miejscu czy powedrowala gdzies na spacer... Uzgodnilyscie cos..kiedy ew. nastepny raz znajdziecie czas zeby suczyne zlapac ? Musi sie w koncu udac...ona chodzi miedzy ludzmi,zna ludzi,jak zglodnieje to moze zaufa Ani44 co ja dokarmia !!
Ania102 Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Suka mnie nie zna,a Ania44 zostawia jej tylko jedzenie. Pytałyśmy w miejscowych knajpach nigdy się nie zbliza do nikogo. A mrs.ka napisała wyraźnie, że do wtorku co mi potwierdziła w smsie. Anita nie wiem co masz odpisać Pani Ewie ale dziwi mnie, że ty nie wiesz...
Ewa osterlin Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Ania102 napisał(a):Suka mnie nie zna,a Ania44 zostawia jej tylko jedzenie. Pytałyśmy w miejscowych knajpach nigdy się nie zbliza do nikogo. A mrs.ka napisała wyraźnie, że do wtorku co mi potwierdziła w smsie. Anita nie wiem co masz odpisać Pani Ewie ale dziwi mnie, że ty nie wiesz... Oj napewno nie do wtorku !!! Nie zaczynajmy od nowa ! Mrs.ka chce pomoc malej i da jej dach nad glowa dopoki nie pojedzie do hotelu lub cos nie uzgodnia z Pania EWa. Napewno dla malej zatrzyma miejsce,bo wie ze juz z Pania Ewa wszystko uzgodnione ! Przeciez kazdy tez wie ze za pierwszym razem moze sie nie udac zlapac malej.... a przez kogo byla zlapana poprzednim razem ??? moze w nocy jak spi w tym kartonie ? Umawiajcie sie dziewczyny na powtorke z lapania... Musi sie udac.... wiesz jak ona widzi kto jej jedzenie zostawia...to juz zna...piesy nie sa glupie :-)
Ania102 Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Niech sie mrs.ka wypowie. Ja oczywiście na następne łapanie się pisze ale inaczej w stanie nie jestem pomóc. Może w tą akcję mógłby się zaangażować ktoś jeszcze?
anita_happy Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 [quote name='Ania102']Suka mnie nie zna,a Ania44 zostawia jej tylko jedzenie. Pytałyśmy w miejscowych knajpach nigdy się nie zbliza do nikogo. A mrs.ka napisała wyraźnie, że do wtorku co mi potwierdziła w smsie. Anita nie wiem co masz odpisać Pani Ewie ale dziwi mnie, że ty nie wiesz... i po co ten komentarz? no koments... jest odwilz... jak ona sie zachowuje - siedzi na tym rondzie? czy ucieka jak sie podhcodzi do niej w sina dal mozna zostawic sedalin w parówie i poczekac w ukryciu - ale od razu dawka jak na konia - sedalin zel
Ewa osterlin Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 aagataa8 obiecala pomoc.ona tez ze Starachowic.....napisze do niej,albo Ty Aniu,bo sie napewno znacie :-)
anita_happy Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 dobra - mamy papiery adopcyjne dla suki i kolejne 3 lata łapania przed suką... spoko - miejsce u Jamora w tym czasookresie sie znajdzie... dogadajcie sie tam na miejscu co? kto..co ...jak jedna osoba to moze łapać, ale pchły tej suce
Ewa osterlin Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Cos gdzies,kiedys mi sie obilo ze jest jakis watek starachowicki,moze tam poprosic o pomoc w lapaniu ....ale czy wiecej osob to jej bardziej nie wystraszy ??? nie znam sie na lapaniu psow,ale jak zlapalyscie ja Anie poprzednim razem ??? Moze powtorke zrobic i da sie znowu nabrac
Ania102 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Ewo poprzednim razem to był dzień po oszczenieniu, ona siedziała z małymi więc szmata na budke i do samochodu. Dzisiaj byłyśmy uzbrojone w firankę (ala sieć), niestety bezskutecznie. Ja mogę dalej łapać tak jak pisałam od poczatku, zawieźć do Jamora ale nadal podtrzymuje- odpowiedzialności nie wezmę- już raz zostałam z psem bez deklaracji i nie dam rady, poza tym powtórze: na swoją odpowiedzialność sama wybieram psy. Ania44 myslę, ze tez nie weźmie po tym co ją spotkało na tym forum i o to pretensji do niej mieć nie można, bo dziewczyna weszła tu po to żeby pomóc a nie być wyzywana i krytykowana. mrs.ka co do twojego samouwielbienia to dobrze, że chociaż masz jeszcze siebie. Ja nic bym nie ,,proponowała,, ale myślę, ze 15 lat róznicy jest ciekawym atutem i nie musisz dowodzić na każdym kroku, że jesteś cudowna i wszechmogaca bo to jest naprawdę dalekie od prawdy i fajnie, że ta sunia uświadomiła mi to na zawsze. Rób co chcesz, decyduj się na tą sunię, rezygnuj- ja tez się cieszę, że zamykamy ten rozdział. [quote name=' Anita happy'] dobra - mamy papiery adopcyjne dla suki i kolejne 3 lata łapania przed suką... 3 lat już chyba nie mamy, ma być ,,podobno,, łapanka w starachowicach...Ta mała ma chociaz szczęście, że jest sprytna i może jej się udać
kaja555 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 to na pewno nie będzie łatwe łapanie, Trzymam kciuki
lorisd Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Witam serdecznie, jestem byłą dogomaniaczką (konto już dawno usunięte w tej chwili tylko czytelniczka) i zalogowałam się tylko po to, aby wyrazić swoje zbulwersowanie tym, co jest tu wypisywane przez Panią mrs.ka. Właśnie przez takie osoby zeszłam z dogo. Chcę powiedzieć, że jest w Starachowicach kilka osób, które pomagają psom, ale żadne z nich nie współpracuje już z mrs.ka. Z tego co wiem, chyba Ania 102 była ostatnia ale widzę, że już też się sparzyła. Pani Ania44 i Ania102 starały się pomóc suczce jak najlepiej umiały po czym mrs.ka nazywa je nawiedzonymi czy też oszołomami... i jeszcze wiele innych nieprzyjemnych słów!!!!. (tu pytanie gdzie jest modrator forum??!!) Padły też słowa krytyki co do tego, że suka została wypuszczona po sterylizacji. Chyba wszyscy, którzy zajmują się psiakami w naszym mieście znają historię suczki husky (jest gdzieś o tym na wątku starachowickim), którą mrs.ka po sterylizacji zostawiła bez opieki w kojcu gdzieś w jakimś zakładzie, po czym suka wygryzła sobie wnętrzności i zdychała w cierpieniach. ( to tak co do słów mrs.ka: "a ja nie pozwolę żeby ludzie ,którzy nie potrafią się odpowiedzialnie zająć psem...."). Mrs.ka umie pomagać tylko tam, gdzie jest rozgłos i tak aby ktoś powiedział "Ona pomogła". A na tym wątku to widzę, że robi tylko zamieszanie oczerniając i pouczając innych. Drogie dogomaniaczki, Ania102, Ania44, każda pomoc jest dobra, każdy pomaga jak umie i jak może. Nie zwracajcie uwagi na takie osoby jak w/w pani bo tylko siwych włosów się nabawicie.Pozdrawiam
Ewa osterlin Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 [quote name='Ania102']Ewo poprzednim razem to był dzień po oszczenieniu, ona siedziała z małymi więc szmata na budke i do samochodu. Dzisiaj byłyśmy uzbrojone w firankę (ala sieć), niestety bezskutecznie. Ja mogę dalej łapać tak jak pisałam od poczatku, zawieźć do Jamora ale nadal podtrzymuje- odpowiedzialności nie wezmę- już raz zostałam z psem bez deklaracji i nie dam rady, poza tym powtórze: na swoją odpowiedzialność sama wybieram psy. Ania44 myslę, ze tez nie weźmie po tym co ją spotkało na tym forum i o to pretensji do niej mieć nie można, bo dziewczyna weszła tu po to żeby pomóc a nie być wyzywana i krytykowana. mrs.ka co do twojego samouwielbienia to dobrze, że chociaż masz jeszcze siebie. Ja nic bym nie ,,proponowała,, ale myślę, ze 15 lat róznicy jest ciekawym atutem i nie musisz dowodzić na każdym kroku, że jesteś cudowna i wszechmogaca bo to jest naprawdę dalekie od prawdy i fajnie, że ta sunia uświadomiła mi to na zawsze. Rób co chcesz, decyduj się na tą sunię, rezygnuj- ja tez się cieszę, że zamykamy ten rozdział. Nie zaczynajmy od nowa!!! Teraz mrs.ka odpisze Tobie i zacznie sie od nowa...wymiana zdan a sunia na ulicy !!! __________________________________________________________________________________________________________ NARAZIE U JAMORA PELNO ! WIEC DAJCIE SPOKOJ Z TYM JAMOREM I SUNIE ZLAPANA MUSI TRAFIC DO MRS.KA ________________________________________________________________________________________________________ NIE POZWOLCIE ZEBY PRETENSJE I FOCHY POZBAWILY MALA SZANSE NA DOM MAM NA MYSLI ANIE44,NAPISALAS ZE NIE POMOZE LAPAC BO JA COS ZLEGO NA WATKU TU SPOTKALO !!! TO KOGO ONA CHCE UKARAC !!! NAS ??????????????????????????????????? CZY SUNIE !`?? A PRZECIEZ JEST MILOSNICZKA ZWIERZAT,DOKARMIA JE.... TO NIE MIEJSCE NA FOCHY................ANIA44,TY NIE ROBISZ TO DLA NAS,ALE DLA SUNI,O KTORA SAMA CHCIALAS ZADBAC I SZUKALAS JEJ DOMU!! Tam kobieta chciala pomoc psu,a tu takie problemy.Jak juz wszystko jasne i sa papiery adopcyjne to nie ma komu lapac. MYSLICIE ZE TA EWA JESZCZE POMOZE KIEDYS JAKIEMUS PSU,JAK ONA POMYSLI ZE TO JAKIES JAJA BYLY,BO WCZESNIEJ SUNI NIE LAPALI BO NIE MIELI JEJ DEKLARACJI,A NAWET JAK WYSLALA PAPIERY,I WSZYSTKO O CO PROSZONO,TO TEZ SIE NIE DA ZLAPAC! ONA POMYSLI ZE KTOS CHCIAL OD NIEJ KASE WYCIAGNAC A NIE SZUKANO POMOCY DLA PSA !!!!!!!!!!!!!!!!! I JESZCZE TA LAPANKA W STARACHOWICACH :-(((((( PEWNIE HYCEL BEDZIE WYLAPYWAL PSY I ZNIKNA JAK KAMFORA...TYLE SIE CZYTA O TYCH SPOSOBACH "OPIEKI " HYCLA NAD PSAMI !!!!!!!!!! NIE MA WIEC DUZO CZASU..............TRZEBA SZUKAC LUDZI KTORZY CI POMOGA ZLAPAC MALA !!!!!!!!!!!!
Ewa osterlin Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 [quote name='lorisd']Witam serdecznie, jestem byłą dogomaniaczką (konto już dawno usunięte w tej chwili tylko czytelniczka) i zalogowałam się tylko po to, aby wyrazić swoje zbulwersowanie tym, co jest tu wypisywane przez Panią mrs.ka. Właśnie przez takie osoby zeszłam z dogo. Chcę powiedzieć, że jest w Starachowicach kilka osób, które pomagają psom, ale żadne z nich nie współpracuje już z mrs.ka. Z tego co wiem, chyba Ania 102 była ostatnia ale widzę, że już też się sparzyła. Pani Ania44 i Ania102 starały się pomóc suczce jak najlepiej umiały po czym mrs.ka nazywa je nawiedzonymi czy też oszołomami... i jeszcze wiele innych nieprzyjemnych słów!!!!. (tu pytanie gdzie jest modrator forum??!!) Padły też słowa krytyki co do tego, że suka została wypuszczona po sterylizacji. Chyba wszyscy, którzy zajmują się psiakami w naszym mieście znają historię suczki husky (jest gdzieś o tym na wątku starachowickim), którą mrs.ka po sterylizacji zostawiła bez opieki w kojcu gdzieś w jakimś zakładzie, po czym suka wygryzła sobie wnętrzności i zdychała w cierpieniach. ( to tak co do słów mrs.ka: "a ja nie pozwolę żeby ludzie ,którzy nie potrafią się odpowiedzialnie zająć psem...."). Mrs.ka umie pomagać tylko tam, gdzie jest rozgłos i tak aby ktoś powiedział "Ona pomogła". A na tym wątku to widzę, że robi tylko zamieszanie oczerniając i pouczając innych. Drogie dogomaniaczki, Ania102, Ania44, każda pomoc jest dobra, każdy pomaga jak umie i jak może. Nie zwracajcie uwagi na takie osoby jak w/w pani bo tylko siwych włosów się nabawicie.Pozdrawiam LORISD...DOBRZE ZE WYRAZILAS WLASNE ZDANIE KAZDY MA PRAWO !! ALE ZARAZ ZACZNIE SIE DYSKUSJA OD NOWA KTO JAK POMAGA PSOM ! TERAZ ODPOWIE cI MRS.KA I SIE ZACZNIE!! A LAPANIE SUNI ZEJDZIE NA DRUGI PLAN!!!!!!!!!!!!!!! TU O SUNIE CHODZI ........................NIE ZAPOMINAJMY TAKIE DYSKUSJE NIECH JUZ ZEJDA NA PRIW.....SZUKAJMY LEPIEJ CHETNYCH DO POMOCY W LAPANIU...............BO NAS HYCEL UPRZEDZI !!!!! I BEDZIE MOZNA NAPISAC PANI EWIE ZE NIEPOTRZEBNIE ZESMY JEJ DUPE ZAWRACALI I PIES W REKACH HYCLA I ZE ZAMIAST ZAJAC SIE SZUKANIEM POMOCY W LAPANIU MALEJ, TO LAPALYSMY FOCHY (ANIA44...TERAZ JESZCZE BRAKUJE ZEBY MRS.KA ZLAPALA FOCHA I POWIEDZIALA ZE NIE WEZMIE SUNI...A CO,JEDNA ZLAPALA DASA TO I DRUGA MOZE )
Ewa osterlin Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 TERAZ JUZ WIECIE CZEGO SIE BALAM I DLACZEGO TAK STARALAM SIE SZYBKO ZNALEZC JEJ CIEPLY KAT !!!!!!!!!!!!!!!!!! LORISD NAPISALA"Padły też słowa krytyki co do tego, że suka została wypuszczona po sterylizacji. Chyba wszyscy, którzy zajmują się psiakami w naszym mieście znają historię suczki husky (jest gdzieś o tym na wątku starachowickim), którą mrs.ka po sterylizacji zostawiła bez opieki w kojcu gdzieś w jakimś zakładzie, po czym suka wygryzła sobie wnętrzności i zdychała w cierpieniach. " CZY TO PRAWDA CZY NIE..............ALE TEGO SIE WLASNIE BALAM,BO SAMA MIALAM SUNIE PO STERYLCE I WIEM, JAK TRZEBA BYLO PILNOWAC ZEBY NIE LIZALA RANY,NIE ZROBILA SOBIE KRZYWDY !!!!!! cIEZKO MI BYLO ZASNAC JAK MYSLALAM O TEJ SUNI ZE PO STERYLCE W 6 DNIU JEST NA ULICY...DLATEGO MNIE TEZ DOSTALO SIE TROCHE PRZYKRYCH SLOW ZE PANIKUJE,ZE ZAMET SIEJE.... I TU I NA PRIW.............. TA MALA DALA RADE,CHOCIAZ CO PRZESZLA WIE TYLKO ONA........:-( TERAZ NAJWAZNIEJSZE ZLAPAC MALA PRZED HYCLEM I MOZNA WATEK ZAMKNAC !!!!!!!!
Recommended Posts