supergoga Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 Ajula napisał(a):hej, jestem już w domu :) ja szczeniaka Tytusa wydałam do domu z 4 letnim dzieckiem, siedziałam godzinę i obserwowałam, jak chłopiec się bawi z psiakiem, potem byłam po tygodniu i znowu siedziałam godzinę i widziałam, że jest ok. Brykali razem aż miło. Mama ciągle chłopcu powtarza, że nie wolno ciągnąć za łapki, ogon, itd. A chłopczyk nie robi krzywdy Tytusowi. To dwa razy po godzinie siedziałaś - no ładnie. Widzę, że za mało obciązona praca jesteś - nie ma sprawy - zaraz dociążymy :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A poza tym witaj w kraju. Dobrze, że już jesteś ;)
Ajula Posted February 5, 2011 Author Posted February 5, 2011 supergoga napisał(a):To dwa razy po godzinie siedziałaś - no ładnie. siedziałam i obserwowałam rozmawając z mamą chłopca, i jeszcze raz tam za kilka dni pójdę :)
supergoga Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 A to Ci sie spodobało, no proszę, proszę!!! U 2 domki które mi od rana zawracały głowę - cisza!!!
supergoga Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 a takie chude to na nic innego się nie nadają. Prosimy podtuczyć!!!
Ajula Posted February 5, 2011 Author Posted February 5, 2011 supergoga napisał(a):A to Ci sie spodobało, no proszę, proszę!!! eee tam, ja nie przepadam za dziećmi i nie ufam im, to siedziałam i patrzyłam, czy czasami nie muszę ewakuować psa :D .....do mnie także nikt nie dzwoni o te szczeniaki :(
Ajula Posted February 5, 2011 Author Posted February 5, 2011 śliczny Kajko to pierwsze zdjęcie fajne do ogłoszeń
What May NN Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 ależ ma długasne nogi ;-) dobrze, ze sie zaczal dogadywac z psia ferajna!
supergoga Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 Ja zaraz pozmieniam, już częściowo zmieniłam wczoraj. TYlko najpier - ślepy Misiu - taka bieda straszna.
Helga&Ares Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 [quote name='KateBono']Kajko przyjechał do mnie razem z książeczką, ostatni wpis odrobaczania to 3.02.11, a pierwsze szczepienie było 9.01.11 więc trzeba z nim jechać na drugie szczepienie 10.01.11. Mam jechać z nim Na Polankę? U Kajkusia nie widzę, żeby był bardzo chudziutki, no wagowo z Sauronem ( są rówieśnikami ) to się różnią ale Kajko będzie raczej średniaczkiem tak około 15-20 kg. Umie "walczyć" o jedzenie - warczy i potencjalnych kumpli do jedzenia odgania. Apetyt dopisuje chłopakowi:lol:. Co mnie martwi to to,że nie chce zostawać sam z psiakami, jak nie widzi ludzia to wyje:shake: - może to minie? Robi siusiu na podkłady ale koopa to robiona jest tajniacko:evil_lol: Mój Viko miał to samo.. Szybko trzeba to naprawic bo wyrośnie z niego psiak z lękiem separacyjnym
supergoga Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 Ola pisze o nim: [FONT=Times New Roman]Pomimo tego co przeszedł uwielbia ludzi, jest strasznie ufny oraz okazał się wielkim pieszczochem. Jak najbardziej może mieszkać w domu z dziećmi, z psami raczej też, aczkolwiek już teraz pokazuje, że lubi dominować. Jest mądrym psem, szybko się uczy nowych rzeczy. Wie, że trzeba załatwiać się na dworze, ale nie zawsze to sygnalizuje. Jeśli pada deszcz- nie ma mowy aby wyszedł na dwór z nieprzymuszonej woli ;)[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT]
supergoga Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Trzeba rzeczywiście gałgana uczyc, żeby zostawał, bo z domem ciężko będzie. Dobrze że trfaił do doświadczonych ludzi jak KateBono i BeaBono. A to Balko
grzybkowa Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 ależ śliczne te psiakultki :) co do Majki to ona też ma coś takiego dziwnego z tym piszczeniem ... z jednej strony juz drugą noc przespała z Lilu w kuchni, bez najmniejszych problemów, a z drugiej w ciągu dnia czesto zdarza jej sie piszczec mimo ze wszyscy sa w domu(łikend w koncu:) )... chodzi miedzy nami i piszczy :/ tak jakby chciała zeby cały czas sie nią jakis ludź zajmował,głaskał i bawił ...czasami piszczy nawet jak leży przy któryms z nas ... jedyny sposob jaki na razie znalazlam to dlugi spacer(zmeczona po prostu usypia i nie ma sily bezsensownie piszczec)... mam nadzieje ze jak juz Lilu(nasza sunia) sie do niej przyzwyczai to sie sobą zajmą(na razie Lilu małą ignoruje, a może włąsnie pieskiego bliskiego kontaktu małej brakuje po rozłące z rodzeństwem)... ale z drugiej strony jak mała pójdzie do domku w którym bedzie jedynym psiakiem, to musi sie nauczyc ze nie zawsze bedzie miala towarzystwo ... ale że to drugi dzien dopiero, to myśle że wszystko jest do przepracowania... pozniej powklejam zdjecia jak mała super sie juz z dziecmi bawiła (trza było ją troche uczyc do czego zabawki służą...ale szybko opanowała ;) )... ogólnie jest cudowna :) i jak najbardziej nadaje sie do domu z dziecmi ...
grzybkowa Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 ah no tak ... co do jedzenia to małą przypilnujemy i na pewno przytyje :) a z zalatwianiem sie, to pierwszej nocy raz siknela na podloge, a dziesiaj juz ani razu :) wszystko pieknie zalatwia na dworze ... :multi:
KateBono Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 grzybkowa napisał(a):..........wszystko pieknie zalatwia na dworze ... :multi: A nasz Kajko boi się wychodzić na spacery..... Co ci "ludzia:shake::mad:" mu takiego zrobili, że tak młody psiak wszystkiego sę boi?
grzybkowa Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 mała też na dworze troche sie jeszcze boi, ale przyznam ze nie zwracam na to uwagi ..ide przed siebie a ona idzie za mną ... na pierwszym spacerze sie odważyła bo obserwowała Lilu noi reszte "stada" (czyli nas)... wiadomo ze im bardziej sie przywiązuje tym mniej chce zostac bez nas, wiec idze tam gdzie my(czasami popiskując)... nawet do smyczy sie przyzwyczaiła... tu zapozyczylam pomysl od Jamora, puszczalam ja na ogród z przypietą smyczą, ona biegała i przydeptywala ja od czasu do czasu ... wiadomo, nie chodzi na niej "ładnie" ... ale tego nie potrafią nawet niektóre dorosłe psy :D ale jak pisalam wczesniej ... popracujemy, moze sie uda wszystko pokolei nauczyc :)
KateBono Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Myślę, że maluch potrzebuje więcej czasu by zaufać nam. Próbowaliśmy wychodzić z nim ( był z Sauronem ) ale takiej paniki jeszcze nie widziałam. Ważyłam maliznę - ma 6 kg
Hala Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Ekhm..czy ja dobrze zrozumiałam..że maluch jest u KateBono? :d
grzybkowa Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 najwyraźniej bardziej przerażony :( w sumie jak wysiadłam z samochodu(po odebraniu jej, jak nas wogole nie znała) z Majką ... pierwsze jej kroki ze mna na ogrodzie to koszmar :( ze strachu zwymiotowała ze trzy razy ... tez nie przypuszczalam ze ciekawski i wszedobylski szczeniak moze byc tak przestraszony zeby nawet nie drgnąć(no chyba zeby sie pod auto schować)... ale jakoś sie rozkręcamy ... okres strachu mam nadzieje juz sie dla niej skonczyl i teraz wychodzimy na prostą :) tylko przyznam szczerze ze nie mam pomysłu co z tym jej piszczeniem zrobic, jak reagowac, czy nie reagowac...ale piszczenie przemienia sie momentami w wycie... skoro nie tylko ona tak ma to moze jak szczeniory zostaly rozdzielone(może razem w tych piskach sie napędzały) to sie tego oduczą(Lilu nie piszczy wiec moze wezmie w koncu przyklad ze starszej kolezanki)...
Ajula Posted February 6, 2011 Author Posted February 6, 2011 może piszczy, bo została rozdzielona z rodzeństwem, w takim razie powinno jej to szybko minąć
grzybkowa Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 mam nadzieje! :) a tu kilka fotek jeszcze z zabaw z dziećmi :) taka dłuuugaśna jestem :) :)
Asia_Rawicz Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Dzisiaj dzwoniła do mnie Pani w sprawie Kajko (z ogłoszenia które robiłam). Była bardzo zainteresowana. Podałam namiary do Supergogi i ten drugi numer który podawałam w ogłoszeniach.
Recommended Posts