togaa Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Słuchajcie, a może tak być, że w wyniku kastracji coś mu uszkodzono...? Eee chyba nie? Jest to mozliwe ? Kastracja może miec takie konsekwencje? O kurcze... Quote
Poker Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 Dziewczyny , wszystko jest OK.Pies nie siusia ze stresu i siusia w domu tez ze stresu. Dzwoniłam do pani , właśnie była z nim na spacerze. Wczoraj zrobił raz zsioo i dziś z rana też, je dobrze.Pieści się , bawi się pięknie z chrześniakiem pani , który ma 7 lat. Szczeka na obcych. Pytałam pani czy jest zadowolona, powiedziała ,że tak ,że wszystko OK. Quote
monika083 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 teraz pani nie ma na gg ,jak sie pojawi to ja popytam o Foksia. mnie sie wydaje ,zue chlopak tak ze stresu ma ,tyle przeciez przeszedl.. Quote
dorota k. Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Dobrze, że Pańcia zadowolona:) Mam nadzieję, że Foksiu też. A może uda się jakieś zdjątko Chłopaka z nowego domku pokazać. Quote
Awit Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Powiedzcie mi, czy po kastracji pies otrzymuje zastrzyki i ile czasu??? Foksiku masz super panią!! Quote
Poker Posted February 12, 2011 Author Posted February 12, 2011 o jakie zastrzyki Ci chodzi? Czasem antybiotyk ,ale zależy jak działa.czasem co 3 dni czasem co 2 dni , 2 albo 1.raz w domu. Quote
dorota k. Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 A jakieś nowe wieści o Foksiu:razz: Quote
Poker Posted February 20, 2011 Author Posted February 20, 2011 Dzwoniłam do pani, bo właśnie minęły 2 tygodnie od adopcji chłopaka. Pani jest zadowolona, wszystko dobrze.Foksio śpi koło jej głowy, je bardzo dobrze, z sioo i koo 0 problemów. Pani puściła go w parku i trzymał się nogi, pobiegał za piłeczką. Na smyczy cały czas chodzi koło nogi , nie ciągnie. Prosiłam ,żeby może jeszcze go nie puszczać ,ale pani twierdzi ,że on tylko biegnie za piłeczką ,a tak nawet o metr od niej nie odchodzi. Nie wiem, może ja jestem przewrażliwiona. Quote
monika083 Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 no wlasnie ja sie tez najbardziej tego spuszczania ze smyczy boje ..nawet miesiac ..dwa po adopcji. Sama moje Bruna mam juz 3 lata a puszczam go w polach i mam wtedy oczy dookola glowy bo to jednak pies ,on niby sie pilnuje a nagle cos poczuje i psa nie ma. Wlasnie o Bilona tak sie balam dlatego , bo mialam juz wizje , ze pani pusci go na ulicy gdzies.. Ale my tu napewno jestesmy wszystkie przewrazliwione:) Quote
dorota k. Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Wydaje mi się, że to nie przewrażliwienie, ale zdrowy rozsądek. A ma chociaż adresatkę? Quote
Poker Posted February 20, 2011 Author Posted February 20, 2011 Ma adresatkę , widziałam na własne oczy. Wszystko zależy od psa. Pokerak spuszcałam w parku po 3 dniach, bo Pokerki są grzeczne ;):evil_lol:, a Dolarka dopiero po 2 latach !! i to z duszą na ramieniu. Trzeba tylko mieć nadzieję ,że Foks jest mądry i nie ucieknie, ale jak wiadomo nadzieja jest matką...... no czyją?? :crazyeye: Quote
Awit Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Poker, a ta pani nie może kupić smyczki takiej dłuższej? Kurcze, ja kiedyś się nie bałam o te psy, tak jak teraz się boję. Tak się naczytałam, napatrzyłam na te bezdomne, na te uciekające, że za diabła moim sukom nie ufam, tylko w parku luzem latają i mało łeb mi się nie urwie, no i na podwórku ogrodzonym moim, ale w wyobraźni widzę jak ktoś otwiera furtkę i..... Choć im do głowy nawet pewnie nie przyszłoby... Niech Pani uważa na Foksa, niech go choć z jego smyczą puszcza, a co parę dni upierze..... Quote
Avilia Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Poker czy byłaby możliwość wysłania mi ksero umowy Foksa?Potrzebujemy tego do dokumentacji. Quote
Poker Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 Avilia napisał(a):Poker czy byłaby możliwość wysłania mi ksero umowy Foksa?Potrzebujemy tego do dokumentacji. OK, zrobię wyślę na podany adres. Quote
Poker Posted March 19, 2011 Author Posted March 19, 2011 Dzwoniłam dziś do Foksiowej pańci.Jest wszystko dobrze. Piesio bardzo się przywiązał , na tyle mocno ,że nie za bardzo chce chodzić na spacery i pędzi do domu ile sił w łapach. W domu grzeczny , bawi się. 2 razy w ciągu ostatnich 2.tygodni posiusiał drzwi,ale pani nie robi z tego problemu. Quote
dorota k. Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 :) Super:) Foksiu daj spokój z tym siuraniem... Quote
Poker Posted March 20, 2011 Author Posted March 20, 2011 Widziałam dziś Foksia. Wygląda bardzo ładnie tylko boi się ulicy.Skacze na chłopca i popiskuje i poszczekuje. On oczywiście go głaszcze.Wytłumaczyłam mu jak ma postępować z piesiem. Widac ,że chłopaki bardzo się lubią. Foks najbardziej lubi być w domu, do którego pędzi ile sił w łapach. Quote
Lucyna Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 jakie śliczne foteczki, Lisio wygląda superowo :loveu: widać nie przyzwyczajony do hałasów :shake: najważniejsze, że w domku szczęśliwy ... :lol: Quote
dorota k. Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Widać w domu czuje się bezpiecznie:) A na tym drugim zdjęciu widać, że ogonek lata i Foksiu wygląda tak jakby go nie miał.= Quote
monika083 Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 jaki ten Foksiu rozkoszny..na metamorfozy go:multi: Quote
Avilia Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Poker napisał(a):OK, zrobię wyślę na podany adres. Poker wysyłałaś może umowę?Najlepiej jakby została wysłana do Klaudus-jeżeli nie masz to podam adres na PW.To samo prosiłabym z umową Koksy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.