wandul 66 Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 podnosze do góry , tyle mogę zrobić , myślę też intensywnie Quote
jnk Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 KarOla, domu dać nie mogę. Nawet gdybym mogła, to nie byłabym w stanie poświęcić czasu na rehabilitację nieszczęśnika. Ale jeśli zapadnie decyzja o operacji, proszę o info na priv - natychmiast podeślę jakieś pieniądze na ten cel. Quote
wandul 66 Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 a ja myślę ,że operować trzeba , dom napewno się znajdzie , to jest swieża sprawa , mało ludzi było na wątku Quote
Kar0la Posted August 5, 2006 Author Posted August 5, 2006 Trzeba dać psu szansę. On także ma tylko jedno życie. Jnk, dzięki będę pamiętać. Quote
akucha Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 Szukamy domu tymczasowego, który podjąłby się opieki nad psem po operacji!!!! Quote
Edi100 Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 Kurcze żeby chociaz tak po dwa dni, raz u jednej ciociu, raz u drugiej. Nie możemy pozwolić by przymusem odszedł za TM. To jeszcze nie jego czas:placz: Zastanawia mnie fakt, jak to sie stało że wpadł biedak pod tramwaj. Co to za właściciel- jesli wogle go miał...? Quote
Kar0la Posted August 5, 2006 Author Posted August 5, 2006 Tego niestety niewiadomo. :roll: W chwili wypadku albo właściciela nie było, albo się nie przyznał do psa.:angryy: Będziemy kombinować. Zobaczymy. Jutro powinny być świeże wiadomości. Quote
Edi100 Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 Trzymam kciuki za pomyslne rozwiązanie. Ze wszystkich sił!!! Quote
Kar0la Posted August 5, 2006 Author Posted August 5, 2006 Musi sie udać. Tylko potem może być problem z domkiem stałym dla trójłapka, ale najpierw musi dostać szansę na życie. Quote
KropkaKropka Posted August 5, 2006 Posted August 5, 2006 Musi się znaleźć jakieś rozwiązanie :shake: Quote
Kar0la Posted August 6, 2006 Author Posted August 6, 2006 Łapku, żeby się udało. Tymczas pilnie potrzebny i osoba, która pomoże rehabilitować psiaka. Łapek się przypomonam i prosi o życie.:modla: Quote
Neris Posted August 6, 2006 Posted August 6, 2006 Qrcze, ja mam 9 psów, byłoby ciężko, ale zaczynam sie łamac... Quote
akucha Posted August 6, 2006 Posted August 6, 2006 Neris napisał(a):Qrcze, ja mam 9 psów, byłoby ciężko, ale zaczynam sie łamac... Cioteczko, jesteś, jak na razie, jedynym "światełkiem w tunelu" :oops: Szukamy domu tymczasowego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Kar0la Posted August 6, 2006 Author Posted August 6, 2006 Neris napisał(a):Qrcze, ja mam 9 psów, byłoby ciężko, ale zaczynam sie łamac... Pomyśl cioteczko, pomyśl :modla: jesteś jak narazie jego jedyną nadzieją....była iskierka nadziei, ale szybko zgasła...:placz: Quote
Neris Posted August 6, 2006 Posted August 6, 2006 cóż... sytuacja nie jest prosta, bo wczoraj przyjechał do mnie na tymczas Misio Niesmiałek, jutro szczeni mi się jamniczka, obowiązków będzie co niemiara. Oprócz tego w poniedziałek straciłam pracę, finansowo stoję mocno pod kreską, więc niestety nie mam szansy na to, żebym w jakikolwiek sposób dołożyła się do operacji. No i nie mam auta! A jak z transportem po operacji? Chyba parę dni trzeba poczekać? Quote
Kar0la Posted August 6, 2006 Author Posted August 6, 2006 Rozumiem, że masz dużo obowiązków. Jeśli nie dasz rady to trudno, rozumiem. Jeśli chodzi o kwestię finansową to myślę, że pieniądze może udałoby się zebrać na dogo. Tak, żeby pokryło operację i i starczyło na późniejsze wydatki. U mnie finasowo niestety tez bardzo kiepsko, sama musiałam trzy dni temu pożyczyć pieniądze na sterylizację. Jeśli chodzi o transport to można pomysleć. Pomiechówek. Jakie to województwo? Jeśli byłby pewny dom tymczasowy to możliwe, że na kilka dni udało by mi się go przetrzymać u siebie. Najwyżej biedak zamieszkałby w łazience. Quote
Beata J. Posted August 6, 2006 Posted August 6, 2006 Pomiechówek znalazłam w woj. mazowieckim, powiat nowodworski. Bliziutko Nowego Dworu Maz. Quote
Kar0la Posted August 6, 2006 Author Posted August 6, 2006 No to nie jest tak bardzo daleko. No nic, czekamy co powie Neris. Quote
bigos Posted August 6, 2006 Posted August 6, 2006 Ojej, ale biedaczek:-(:-( Szybko, szybko trzeba mu pomóc Quote
Neris Posted August 6, 2006 Posted August 6, 2006 Proszę, dowiedzcie się dokładnie, co by trzeba przy nim robić, jakie masaże itd. Juz parę psów w życiu wyciągnęłam, więc nie jestem tu początkująca, ale trochę się boję, czy podołam. Poza tym potrzebowałabym pomocy w jednej rzeczy, o którą nie mam się do kogo zwrócić, a rodzina olewa - postawienia płotka o długości 1,5 metra, żeby odgrodzić kawałek podwórka (nie jest to chyba trudne). Znajomi obiecali, że pomogą to dzisiaj zrobić, ale olali. Wtedy mały miałby tam bezpieczny kawałek wybiegu. Bo moje psy mogą być gwałtowne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.