tatankas Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Wszystko zaczęło się dziś około godziny 14.00.Dostałam maila od Policzanki: Witam Dzwoniłam dziś do Pani, ale uważam że lepiej będzie to napisać. Mam sąsiadkę, która jakiś czas temu przygarnęła do domu psa ze schroniska. Suka to dorosły amstaff i na początku wszystko było ok, lecz teraz jest tragedia. Właścicielka nadużywa alkoholu i mieszka w jednym pokoju przy ulicy Bankowej 22. Nie wyprowadza psa na spacery i nie karmi. Pies w tym momencie jest w bardzo, ale to bardzo złym stanie. Suczka jest przywiązana do haka wbitego w ścianę i tak od kilku miesięcy. Jest bardzo bita, ponieważ załatwia swoje potrzeby pod siebie. Właścicielka jej nie daje jej ani jeść ani pić, bo stwierdziła że nie będzie się dzięki temu załatwiać. Kiedy już to zrobi jest przez to bardzo bita, kopana i zaczęła jeść swoje odchody ze strachu. Jest strasznie wychudzona i ma bardzo zaropiałe oczy oraz strasznie suchy nos (podejrzewam odwodnienie). Dodam, że kobieta wcześniej miała malutkiego kundelka który został przywiązany w lesie do drzewa (przez opłaconych przez nią małolatów). Obawiam się, że ta suka może skończyć tak samo. Bardzo Panią proszę o jak najszybszą interwencję w tej sprawie, ta suka jest bardzo łagodna i straszna pieszczocha i żal że ze schroniska trafiła w takie paskudne łapska!!! Piszę anonimowa ponieważ jak wcześniej pisałam jestem sąsiadką tejże kobiety. Aż dreszcze miałam czytając tego maila,zaraz zadzwoniłam do ageralion czy jest w stanie mi pomóc,bo jako zwykła szara wolontariuszka nie mam szans na załatwienie sprawy.Oczywiście zgodziła się pomóc.Zadzwoniłam też do naszej inspektorki Izy,oraz Sylwii,które też zgodziły się pomóc bez żadnego ale.Bardzo pomógł nam wolontariusz Mirek,który zgodził się w razie czego zawieźć nas z psem,gdzie będzie trzeba.Kochana ageralion kombinowała domek tymczasowy,a ja z dziewczynami na interwencję. Tam,gdzie była sunia to tzw.BRUKLIN,gdzie normalny człowiek nie chodzi po nocach.Niestety po godzinie czekania na Straż Miejską nie doczekałyśmy się,chcieli nas przenieść na następny dzień.Jak mogłyśmy spokojnie wrócić do domu wiedząc,że ten pies tam cierpi.To dawaj-trzy baby na 4 piętro bloku meliniarskiego,Iza wyciągnęła gaz i szłyśmy z myślą,że w razie czego psikamy i wióra.Pod drzwiami słyszymy bibę.Dwa razy się cofałyśmy,ale w końcu raz kozie śmierć.Otworzyło 10 letnie dziecko,więc poprosiliśmy o osobę dorosłą.Wyszedł gościu podpity około 25-30 lat,którego zawiadomiliśmy o zgłoszeniu i poprosiłyśmy o okazanie psiaka.Wyszedł z sunią na korytarz,ta rzuciła się pędem do umywalni do kranu i gdy odkręcono kran to piła i piła i piła: Gość na szczęście spokojny,więc można było z nim porozmawiać,mówił,że to nie prawda,jak każdy.Jak zaproponowałam zrzeczenie to się wahał,na szczęście wyszła właścicielka i bez zamrugnięcia się zgodziła.Stwierdziła,że nie ma jak wychodzić z psiakiem,bo małe dziecko jest,a Kiara ciągnie,twierdziła,że sunia złośliwa jest bo załatwia jej się w domu:angryy:-pan wychodzi z nią dwa razy dziennie-przed pracą i po pracy,więcej czasu nie ma.Nie chce mi się wierzyć,pies miał tak długie pazury,że aż powykręcane paluchy u łap i tylnich i przednich.Każdą kosteczkę widać,a tak śmierdziała sunia. Zrzeczenie psa ma już ageralion,jutro mamy podejść po książeczkę suni wraz z umową ze schroniska,pani powiedziała,że musi poszukać.Zobaczymy. Sunia na klatce narobiła,no ale co się dziwić.Prawie leciałam z nią ze schodów-tak ciągnęłam,Iza mi ją oddała,bo ona latała z Kirą po korytarzu i schody sobie podarowała.Na dworze pies zachowywał się,jakby chciał wszędzie wszystko zobaczyć,nie ważne w którą stronę chciałam ja iść,ona była na końcu smyczy z przodu pierwsza.Oto kilka zdjęć,ta kolczata dobija: Quote
tatankas Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 Kolejne zdjęcia: Dla niej kompletnie nie miało znaczenia,kto jest na drugim końcu smyczy,cieszyła się,że wyszła na dwór.Próbowała niezdarnie rozdawać buziaki. PRZYJRZYJCIE SIĘ NA ZDJĘCIU PONIŻEJ JEJ PAZUROM:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:: To nie jest normalne!!! A z jaką ufnością na nas patrzyła: Quote
tatankas Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 Kochana mordeczka!!! Do samochodzika na kanapę sama wsiadła,musiałam ją trzymać mocno,bo skubana do przodu strasznie chciała,tyłeczka nawet na moment nie chciała posadzić.W samochodzie: Wypatrywała lepszego nowego jutra: W Szczecinie czekała na nas już ageralion,która miała już domek tymczasowy dla suni,niestety tylko na max 2 tygodnie,więc intensywnie teraz szukamy innej opcji.Pomóżcie!!! Quote
tatankas Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 Wpłaty: 50zł za weta i karmę zapłaciła some 500zł na konto wpłaciła agnieszka32 Ponieważ Kira zostaje w DT,nie jedzie do hoteliku,tatankas fundnęła karmę za 100zł teraz w grudniu Wydatki: 50zł(wet+karma) 65zł smycz+obroża 25zł jedzenie(kości,mięso,ryż,marchewka) 50zł jedzenie Quote
baster i lusi Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Cioteczki szybka i sprawna akcja. Quote
Kana Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Ojej cioteczki! Jesteście super!! :bigcool: Dziewczyneczka wam ufała! Wiedziała że przyszedł ratunek! :sweetCyb: Quote
agaga21 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 super, ze się udało. biedna malutka tyle przeszła! Quote
fioneczka Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 zgotowali jej koszmar a ona nadal ufa człowiekowi :( ... bida maleńka :( dziewczyny piękna akcja ... mam nadzieję że te zwyrodnialce poniosą karę ... "ludzie" nie przestaną mnie przerażać ... zaczynam tak naprawdę bać się dwunożnych istot Quote
Kana Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Wątek na niebieskim http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=5384 Quote
some Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 ;( brak slow!!! biedna malenka, ale Wy dziewczyny jestescie po prostu niesamowite. i ze DT udalo sie w tak krotkim czasie znalezc... brawo! Quote
Nutusia Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Po prostu ręce z majtkami opadają na ten kraj porąbany, gdzie psy mają lepiej w schronisku niż u adoptujących je właścicieli!!!!! :( Quote
Kapsel Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Jak zwykle na Tatankas :calus: liczyć można. Dobrze że psiak bezpieczny!!! Quote
ageralion Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 To faktycznie byla akcja na leb na szyje. Balysmy sie, ze jest w tak zlym stanie, ze mozemy nie zdarzyc z pomoca :( Na szczescie sunia jest bardzo szczupla (zebra i miednica bardzo widoczne) ale nie zaglodzona. Ona jest tak przerazona jak zrobi pod siebie, ze to zlizuje i zjada :placz: Niestety o calych dniach spedzonych w domu na lancuchu przypietym do sciany, to tez prawda. Mamy tam zaprzyjazniona osobe, ktoa potwierdzila wszystko w 100%. Zjadanie odchodow, lancuchu w scianie wiedzieli wszyscy na okolo, bo to nie byla zadna tajemnica. Kira byla prezentem urodzinowym dla tej baby, ktorej sie pies poprostu znudzil. Maz cale dnie w robocie, a ona pila i sie nad nia pastwila :angryy: Jedziemy dzisiaj do weterynarza, zeby niunie obejrzal. Nawet nie wiemy czy w okresie, kedy Kira byla brana ze schroniska, byly tam sterylizacje, czipy, szczepienia. Prawdopodobnie Kira nigdy nie byla szczepiona, odrobaczana, nic... Aktualnie mieszka z naszym wyadoptowanym Fuksem (zaraz obok mnie). Ludzie maja doswiadczenie z psami po traumatycznych przejsciach i ogromne serce do zwierzat. Aktualnie sunia ma poslanko w ich sypialni, Fuksik w pokoju. Zaczeli grzac na dole i za 2-3 niunia zamieszka w swoim pokoju, chyba ze uda sie ja dogadac z Fuksem (gowniarz kocha wszystko i wszystkich, jest bardzo mlody bo wciaz sika jak panienka i ma charater szczeniaka). Dzisiaj byl pierwszy wspolny spacer psiakow, nikt do mnie nei dzwonil, wiec raczej nie ma wiekszych problemow. Wieczorem pogadam, jak tam im minela pierwsza noc. DT jest bezplatne, my pokrywamy koszty karmy (dzisiaj zakupie jej caly worek i normalna smyczke) oraz wietarynarza. Sunia ma u nich cieply kacik i duzo serca, reszte zapewniamy im my. tatankas gratuluje pierwszej udanej interwencji!!! Bylyscie wspaniale :multi: Quote
agnieszka32 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Marta - i koniecznie normalną obrożę, żeby się pozbyć tej strasznej kolczatki :angryy: Musimy szybciutko myśleć o miejscu dla niej, gdyby się nie dogadała z Fuksem.... Mam nadzieję, że nic poważnego jej nie dolega i po normalnym żywieniu pies odzyska formę. Najważniejsze, żeby przestała się już bać. A to zjadanie ze strachu odchodów... Boże, co ona musiała przejść???:placz::placz::placz: Zaraz zrobię przelew na konto TTBSzczecin na wydatki na sunię - obroża, smycz, karma, witaminki, weterynarz... Quote
tatankas Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 Nic nie mogłabym zrobić,gdybyś DT nie załatwiła ageralion,no bo gdzie bym ją zabrała,ona tak się trzęsła na dworze,nie przeżyłaby w hotelu w Sierakowie czy w schronisku.Z tego co mówiła właścicielka to sunia jest wysterylizowana i chyba zachipowana oraz była rok temu szczepiona.Mam nadzieję,że uda mi się dzisiaj odebrać książeczkę suni to będziemy wiedziały coś więcej.Te jej pazury to masakra,do tej pory nie mogę uwieżyć-jakie ona je miała długie.Na pewno od kilku miesięcy nie wychodziła na dwór,a śniegu to już dawno nie widziała,bo wpychała całą swoją mordkę w niego,aż po oczy. Quote
ageralion Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Jakie badania dzisiaj porobic suni? Napewno zlece jej pobranie krwi i ogolne ogledziny i macanko pod katem obrazen. Jaka karme jej kupic? Co polecacie dla malenkiej? Nie wiem w jakim stanie sa jej zeby i uklad pokarmowy. Wczoraj zauwazylam, ze ma uszy w strupkach, moze sobie zrobila krzywde tymi szponami? Innych zmian skornych nie widzialam ale to byla godzina 22 i troszke ciemno :( Quote
YxNinaxY Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Gratuluję tak szybkiej akcji. Biedna mała, te pazury..:shake: Musiała przeżyć piekło, dobrze, ze teraz będzie tylko lepiej:multi: Nie wiem czy już Wam to mówiłam... ale jesteście na prawdę wspaniałe! Quote
sylwia637 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Ta interwencja to była masakra. jeszcze sąsiadka do nas podeszła i stwierdziła ze sunia ma bardzo dobrze. Ze trafiła na wspaniałych właścicieli. ale na szczęscie szybko zesmy ja pogoniły, bo nie mogłam słuchac tych bzdur. Ta właścicielka powiedziałan nam ze sunia była wysterylizowana w schronie. ale czy to prawda. tego nie wiem. Nie uwierzyłam w żadne jej słowo. Na żadnej interwencji nie spotkałam sie jeszcze zeby pies tyle wody pił. przez cały ten czas co my z nimi gadaliśmy i opieprzalismy ich za zaniedbanie psa, to ona piła, i piła i piła te wode. a potem jadła jeszcze śnieg. Okropne sa takie interwencje. ale z pomoca nas wszystkich sunia trafi juz tylko do lepszych ludzi.:) Quote
ageralion Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 No niestety to jest blok, w ktorym normalnych i pracujacych ludzi mozna policzyc na palcach jednej reki :( Sluchajcie, to nasa pierwsza taka interwencja i nie za bardzo mamy pojecie jak powinno wygladac zrzeczenie psa i na kogo byc powinno. TTBS nie ma jeszcze statusu prawnego, wiec w ta strone pojsc nie mozemy. Czy take zrzeczenie na osobe prywatna ma mniejsza moc prawna niz na instytucje prozwierzeca, jaka jest TOZ? Czy moge to zrzeczenie zrobic na siebie? Wtedy i umowe na DT bym zrobila na siebie. Wiem, duzo pytan ale to nasza pierwsza taka sprawa i poprostu nie wiemy co mozna, a czego lepiej unikac... Quote
fioneczka Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 ageralion napisał(a):Jakie badania dzisiaj porobic suni? Napewno zlece jej pobranie krwi i ogolne ogledziny i macanko pod katem obrazen. Czy opinia weta bedzie potrzebna w sprawie o znecanie sie nad psem? Jaka karme jej kupic? Co polecacie dla malenkiej? Nie wiem w jakim stanie sa jej zeby i uklad pokarmowy. Wczoraj zauwazylam, ze ma uszy w strupkach, moze sobie zrobila krzywde tymi szponami? Innych zmian skornych nie widzialam ale to byla godzina 22 i troszke ciemno :( badania krwi - morfologia + aspat alat mocznik kreatynina czyli to tak standardowo siuśki by się przydało zbadać ... na podstawie tych badań będzie wiadomo jaki jest stan ogólny, nerki i wątroba ... karma ... myślę że mokra i sucha naprzemiennie ... tylko jaka ? animonda i belcando drogie jak cholera ... suchą to jakąś wysokoenergetyczną żeby ją odkarmić fajnie by było gdyby w DT dostała serek biały, warzywka itp pewnie będzie jadła wszystko Quote
fioneczka Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 o formie zrzeczenia się psa ... na kogo, co i jak nie mam pojęcia przede wszystkim niech wet u którego będziesz napisze "protokół oględzin psa" szczegółowo Quote
ageralion Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 fioneczka napisał(a):badania krwi - morfologia + aspat alat mocznik kreatynina czyli to tak standardowo siuśki by się przydało zbadać ... na podstawie tych badań będzie wiadomo jaki jest stan ogólny, nerki i wątroba ... karma ... myślę że mokra i sucha naprzemiennie ... tylko jaka ? animonda i belcando drogie jak cholera ... suchą to jakąś wysokoenergetyczną żeby ją odkarmić fajnie by było gdyby w DT dostała serek biały, warzywka itp pewnie będzie jadła wszystko W DT bedzie zapewne dostawala na przemian suche i gotowane, Fuksika juz tak ladnie zaokraglili, ze jestem o to spokojna :) Mysle ze z some zajedziemy do sklepu, zobaczymy co maja i co polecaja i kupie caly wor. Poprosze tez, zeby zebrali niuni siuski rano i zawioze je do laboratorium. Rozmawialam przed chwila z Danusia i zrzeczenie moze byc spokojnie na mnie, wtedy mam wieksze pole manewru i moge decydowac o wszystkim. Fioneczko dziekuje za rady :kiss_2: Quote
Canaveral-staff Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 WIELKIE WIELKI BRAWA DLA WAS DZIEWCZYNY ZA SPRAWNĄ EXPRESOWA AKCJĘ - tak powinno być !!!!!!!!!!!!! a nie jakieś utrudnienia jak w przypadku Tabaki Quote
tatankas Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 sylwia637 tobie też bardzo dziękuję,byłaś bardzo pomocna w rozmowie z właścicielami,ja i Iza to takie szurnięte baby,wszystko na szybkiego a ty dokładnie i rzeczowo,to Sylwia dopilnowała zrzeczenie się psiaka i zadawała 1000 pytań,gdy ja już z psem zwiałam na dwór,żeby się nie rozmyślili.hihihi. Quote
sylwia637 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Spoko. razem dałyśmy rade. Im nas więcej tym lepiej zwłaszcza w takim miejscu jak "bruklin" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.