akucha Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Ciocia się martwi, więc trzeba koteczkę podnosić!!!! Kto chce kicię, która cioteczka z dogo jeszcze nie ma???? Każdy porządny pies musi mieć swojego kota!!! Kto mu będzie wieczorem do uszka bajki opowiadał, jak Pancia na dogo siedzi??? Quote
wandul 66 Posted October 5, 2006 Author Posted October 5, 2006 komu opowiadaczka bajek , komu!!! Quote
marmar Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 dzwoniła pani z Jaworzynki,przedstawilam jej historie Kory (ma juz kicie w domu),jesli sie zdecyduje ma odzwonic dzis. Quote
wandul 66 Posted October 7, 2006 Author Posted October 7, 2006 trzymam kciuki , oby dała jej dobry domek!!! Quote
supergoga Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 No to i ja dołączam swoje kciukasy, młodej, TZ-a i łapy suczy. Quote
Gem Posted October 7, 2006 Posted October 7, 2006 Oby ten domek okazał się być tym wymarzonym. Biedna Kora tyle już przeszła... Przypomina mi zresztą moją Mruczkę - ona też była białym kotem z czarnym ogonem, ale czarną plamkę miała tylko wokół jednego ucha. Wiele szczęście dla pięknej Kory :) Quote
syla00 Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 kurcze oby to był już ten domek bo za chwile Wandull będzie musiała Korę zameldować u siebie przez zasiedzenie:evil_lol: Quote
marmar Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Pani dzwonila,dostala nr tele od cioteczki Wandull,niestety nr do pani nie posiadam,bo cosik ostatnio ludzie sie uparli i w wiekszosci z prywatnych dzwonia Quote
marmar Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 tak to juz jest,robia zludne nadzieje:angryy: :angryy: :angryy: Quote
Gem Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 wandul 66 napisał(a):nikt o Korke nie dzwonił!!! Czyli Kora wciąż czeka. Warto więc wrócić na pierwszą stronę. Quote
wandul 66 Posted October 10, 2006 Author Posted October 10, 2006 Korusia czeka , a ja już tracę nadzieje , oswajam się z myślą ,że mam na stałe 3 koty!!! Quote
Mona4 Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 znajdzie dom! widocznie nie ten byl dlaniej. Quote
wandul 66 Posted October 11, 2006 Author Posted October 11, 2006 oby , choć tracę nadzieje , wiecie jak to jest , jak ma się zwierze dłudo na tymczasie , to człowiek zaczyna być przekonany ,że nikt nie da mu dobrego domku!!! Quote
marmar Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 ciociu wandul zgadzam sie z toba,dodałabym także,ze wtedy sie równiez zapomina o takim stworzonku ,bo jest bezpieczne przed schronem Quote
supergoga Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Nikt o kici nie zapomniał :mad: cały czas szukamy tego jedynego domku dla niej. Wierzę, że się znajdzie. Taki na zawsze, kochający i wspaniały - choć rozumiem wątpliwości Wandul. Wandul, Ty się przyznaj - już kochasz tą kiciunię i tyle!!!:evil_lol: Quote
wandul 66 Posted October 11, 2006 Author Posted October 11, 2006 supergoga , ja je wszystkie kocham , i to jest ten problem , gdyby nie kubły zimnej wody wylewane przez rodzinę na moją głowę , brakłoby u mnie miejsca na fotelach i łózkach , bo wszędzie zwinięte w kłębek leżałyby kociska !!! Quote
Mona4 Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 Wandlul,przyznaj sie ze KORA zostaje u ciebie:evil_lol: A ty tu tylko tak piszesz aby TZ widzial ze szukasz jej domu.:evil_lol: Quote
Gem Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 Mona4 napisał(a):Wandlul,przyznaj sie ze KORA zostaje u ciebie:evil_lol: A ty tu tylko tak piszesz aby TZ widzial ze szukasz jej domu.:evil_lol: Eh, to wcale nie jest wesoła sytuacja i rozumiem problem, jaki ma wandul. U mnie było podobnie: przy czwartym kocie żona powiedziała "dość" i nawet jestem w stanie zrozumieć jej stanowisko. Na tymczas może dałaby się namówić, ale pod warunkiem, że byłby to naprawdę tymczas. Gdyby okazało się, że teoretyczny tymczas trwałby w nieskończoność, to atmosfera w domu byłaby nieciekawa, a i żaden więcej tymczas nie wchodziłby w rachubę. Koro, wracaj na górę i szukaj nowego domku :) Quote
wandul 66 Posted October 13, 2006 Author Posted October 13, 2006 oj , Gem , masz racje , moj TZ zaczyna już stukać się nieraz po głowie , czasem jak wraca do domu po paru dniach , to mówi ,że boi się wjeżdzać autem na podwórko i wchodzić do domu , bo nie wie , jaki stwór go zaatakuje , przygarnięty przez niespełna rozumu żonę:diabloti: :diabloti: :diabloti: :mad: ;) Quote
Gem Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 wandul 66 napisał(a):oj , Gem , masz racje , moj TZ zaczyna już stukać się nieraz po głowie , czasem jak wraca do domu po paru dniach , to mówi ,że boi się wjeżdzać autem na podwórko i wchodzić do domu , bo nie wie , jaki stwór go zaatakuje , przygarnięty przez niespełna rozumu żonę:diabloti: :diabloti: :diabloti: :mad: ;) Czyli podnosimy kotkę :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.