buniaaga Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Pipi myślisz że ten stan pyska u tego psiaka to pogryzienie?Jak go ostatnio ponad tydzień temu karmiłam pod lidlem to wydaje m się że miał takie jakby zaczerwienienie ale teraz wydaj mi się że to jest większe. Quote
suślik Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 No to już wiem dlaczego go dzisiaj nigdzie nie było. Zjadł więc sobie poszedł w "świat" pogryziony został wczoraj ew. w czwartek. w środę dokładnie go oglądałam i nic nie miał na pysku. fafle były lekko czerwone ale żadnej krwi i nic w tym temacie. czy zdjęcia mogę przesłać ONkom? moje przepadły wraz z cała zawartością laptopa. Quote
Pipi Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 buniaaga napisał(a):Pipi myślisz że ten stan pyska u tego psiaka to pogryzienie?Jak go ostatnio ponad tydzień temu karmiłam pod lidlem to wydaje m się że miał takie jakby zaczerwienienie ale teraz wydaj mi się że to jest większe. To moze to jakas grzybica? albo nie wiem co? Wisi mu kawałek tej wargi. Moze on z jakiejs puszki cos wyjadał i tak sobie pokaleczył. Jaki on fajny jest. Słuchajcie, moze znacie ludzi, ktorzy maja sklep z rzeczami ogrodniczymi, z satką, z czesciami. . . .tam jest wszystko w tym sklepie. Zapomniałam nazwy sklepu, ale znajduje sie on na Kazimierzowskiej. Jak sie jedzie od dr. Burzynskiego w prawo, to za Przychodnia trzeba skrecic w prawo i kawaleczek podjechac. Dzisiaj kupowalam tam siatke i zobaczylam bude fajną. Zapytalam ile kosztuje, a pani odpowiedziala, ze to ich, ze maz zrobił, tylko, ze psa nie mają. Zaczelam namawiac, proponowac Gumisia, jednego z Mulawicz, bo chca szczeniaka. Ale moze by tego wzieli. Im chodzi o szczeniaka, bo maja dzieci, ale jak ten taki łagodny, to moze wezmą. Trzebaby zagadac, namowic? Ze mna tematu nie podjeła za bardzo, ale ja w poniedzialek zawioze szczeniaki i pokaze, a co mi szkodzi. Buda jest, podworko jest, ludzie fajni, moze namowie. Nie zaszkodziloby jeszcze po znajomosci. Moze ich znacie? Suslik, zdjecia prosze brac, po to zrobiłam. Szkoda, ze słabe sa, ale reszta jakas zamazana całkiem. pewnie z nerwow tak mi nie wyszlo. On biedny taki, samotny wsrod tylu ludzi. Kazdy chodzi, nawet nie popatrzy, smutne to. Mysle jednak, ze lepiej mu na ulicy, niz mialby byc w Radysach. Jest samotnikiem,nie dolaczyl do sfory od stycznia jest w Bielsku. Pierwszy raz widzialam go na dworcu zaraz po nowym roku. Krecil sie przy mini barze. Quote
buniaaga Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Pipi te szczeniaczki będą raczej niskiego wzrostu? poogłaszam trochę. Quote
buniaaga Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 też mi się wydaje że w tym pysku u niego to jakieś choróbsko . ja nie kojarzę sklepu nie znam ludzi. Quote
doris66 Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 zachary napisał(a):doriss66, czytam i trochę nie rozumiem....Piszesz, że Karuso przegryzł porządną smycz.Chwilę później piszesz,że przegryzł obrożę....Jeśli przegryzł smycz, to znaczy,że uciekł w jakiejś obroży, bo smycz przecież powinna być przyczepiona do obroży. A jak pies może przegryźć obrożę? Jak sie chce opisac historie psa twajacą prawie rok w jednym lub w dwu postach to zawsze tak wychodzi. Dla mnie pewne fakty sa tak znane ze nawet ich nie zauważam ale cała historia czytana przez postronne osoby może wydawać się niezrozumiała. Po pierwsze Karuzo nigdzie nie biega bo jak pisałam przebywa na tym składzie węgla razem z innym psem stróżującym. Jesli wychodzi to tylko dlatego ze chce a nie ze go stamtąd wyganiają. Po drugie nie ma w tej chwili zadnej obroży bo ta z którą wtedy uciekł została zdjęta kilka tygodni później, równiez przez mojego sąsiada. Po prostu facet znowu go przyłapał w kojcu swojego psa jak karuzo wyjadał z miski, złapał go i zdjął mu z szyi resztki przegryzionej smyczy i te druga, luźna obroże. Uznał ,że tak będzie najlepiej bo skoro psiak jest dziki to lepiej zeby na szyi nic nie miał. I zaraz po tym Karuzo zniknął ( myśleliśmy ze coś mu się stało ) ale na szczęście się odnalazł. Quote
doris66 Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 buniaaga napisał(a):też mi się wydaje że w tym pysku u niego to jakieś choróbsko . ja nie kojarzę sklepu nie znam ludzi. ZA wetem na Jagielonskiej jest jakiś sklep ogrodniczy, z siatką czy tam żelastwem jakimś?Ja rzadko bywam w centrum ale tam chyba nic takiego nie było. Quote
Pipi Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Nie to jest sklep w domu prywatnym. Takie ładne ogrodzenie z murkiem z cegły. Z Jagiellonskiej skrecic trzeba w prawo i po lewej stronie. No ale nie wazne, tak tylko zapytałam. Bunia, szczeniaki bedą male, bo suka jest jeszcze mniejsza od Rudej, a one takie beda jak tartaczne. Mysle, ze nie beda wieksze, a nawet suczki to i mniejsze. One takie jak była Fionka, kruszynki. Muszę im jakos pomoc, bo gosc nie wyglada na takiego co żartuje. No i teraz w chlewie wyladowaly. Nie wypuszcza ich nawet, bo mowi, ze ledwo polapal. Ja sama mu to podpowiedzialam z tym chlewem. Nie pomyslalam, ze zamknie je tam i nie bedzie wypuszczal. Myslalam, zeby je zamykal jak gdzies wychodzi, zeby za nim nie biegly. A on zrozumial inaczej. Quote
Randa Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Jak mi szkoda tego psiaka:shake:K...ę Ciotki coś trzeba wymyśleć Quote
suślik Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 Wątek dla Alexa. Zapraszam każdą dobrą duszę, która zechce mu pomóc http://www.dogomania.pl/threads/212446-ONek-z-rozwalonym-pyskiem-pilnie-potrzebuje-DT!! Quote
buniaaga Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 fajnie że ma już wątek i deklaracje ,rozsyłajmy zatem linka! Quote
buniaaga Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 allegro dla szczeniaczków z Mulawicz http://allegro.pl/show_item.php?item=1756763113 Quote
zachary Posted August 6, 2011 Posted August 6, 2011 doriss66, dzięki za wyjaśnienia.Wiem,że on teraz mieszka na składzie opału.Napisałam " biega", bo on przecież wolny jest i może tak naprawdę oddalić się gdzie zechce. Quote
suślik Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Wielka prośba do Bielszczanek. Jutro nie będzie mnie w Bielsku od rana do bardzo późnego wieczora. czy ktoś mógłby podjechać ( okolice ratusza, hajduczka, sklepu obok niebieskiej cerkwi najczęściej tam jest Alex ) i nakarmić, napoić Alexa? Quote
Pipi Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 [quote name='buniaaga']allegro dla szczeniaczków z Mulawicz http://allegro.pl/show_item.php?item=1756763113 buniaaga, dziekuje za allegro, bardzo ładne. A czy mogłabys dopisac o umowie i sterylizacji? Quote
buniaaga Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Pipi napisał(a):buniaaga, dziekuje za allegro, bardzo ładne. A czy mogłabys dopisac o umowie i sterylizacji? Jasne Pipi,dopisałam czekam jak allegro zatwierdzi:) Quote
Pipi Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Dziękuję złociutka , juz zatwierdzone i widoczne. Quote
buniaaga Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 BO dla szczeniaczków http://www.bialystokonline.pl/ogloszenia.php?catid=24 Quote
kaszanka Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Witam witam koleżaneczki :D Znów będę mogła pomagać bielskim psom Quote
dreag Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 kaszanka napisał(a):Witam witam koleżaneczki :D Znów będę mogła pomagać bielskim psom Wróciłaś na wspomnienie, dziś o Tobie z kimś plotkowałam;), że chyba okres "bezczynności" Ci się kończy:evil_lol:. A białostockim to CO:eviltong:?! Quote
kaszanka Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Agnieszka nie gniewaj sie - białostockim będę pomagać na białostockim wątku , a bielskim na bielskim ;) A poza tym wiesz, że ostatnio bez rozgłosu udało sie pomóc dwójce . Quote
dreag Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Rozgłos - ma swoje dobre i zle strony:evil_lol:. Moje zapytanie oczywiście w formie żartu było;) Jeszcze ktoś sobie coś pomyśli... U Alexa już byłaś? To też bielszczanin, ale już niedługo:). http://www.dogomania.pl/threads/212446-ONek-z-rozwalonym-pyskiem-pilnie-potrzebuje-DT Quote
kwiaciarka Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 a ja też znam z widzenia tego AleXa,raz nawet wszedł za mną do kwiaciarni ku ogólnemu przerażeniu.Bardzo łagodny psiak i taki biedny!szukanie mojego zaginionego pieska uświadomiło mi ile jest bezdomnych psów w naszym mieście.Czumu jedni ludzie oddali by wszystko by przyjaciel się znalazł a inni wyrzucają jak śmieć na ulice:mad: Quote
gawronka Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 ja też kogo nie spotkam to namawiam ale jest ciężko. Ostatnio nawet na weselu kadziłam o szczeniakach :oops: każdy ma co najmniej 1lub 2 psy. :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.