Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zlizała sobie sreberko ale szwów nie ciaga wiec ok.czuje sie juz swietnie .Jest mega grzeczna taka młoda nigdy nie mieszkajaca w domu kotka a nie skacze po meblach ,stołach, nie drapie ,nie piska(i nie ,ze obolala ale przed te\z taka była) lezy na legowisku teraz juz na kanapie, lasi sie ale nie natretnie no kochana jest i nie boi sie juz tak.i zaczeła z kuwety korzystac;)

  • Replies 421
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kłota jedna noc spedziła poza domem ale nie mam sumienia w takie mrozy sie jej pozbbyc choc nie watpie,ze dała by sobie rade ale jednak w domciu cieplej..

Posted

dochód z bazarku to 120zł.
[url]http://www.dogomania.pl/threads/196537-legowisko-na-kaloryfer-dla-kota-akcesoria-psie-do-25.11.godz.22.00?p=15744469#post15744469[/url]


wydatki na kice to dokladnie tez 120zł.
odrobaczenie odpchlenie 20zł.
sterylizacja 100zł.

nie wziełam rach.za odrob.i odpchl. tylko paragon i zgubiłam :oops:(jesli trzeba to poprosze weta o zaswiadczenie).
sterylizacja wklejam rach.
[IMG]http://images43.fotosik.pl/441/dd40816ba319f28amed.jpg[/IMG]
[IMG]http://images40.fotosik.pl/425/49e9bc5501ab46cdmed.jpg[/IMG]

Posted

[quote name='Ajula']nadałaś już kotce jakies imię?[/QUOTE]

Koka(bo caly czas wołałam na nia kota chodz tu).przypomniało mi sie jak trzymalam zagrzybionega kicie izolowana w trakcie lezenia w piwnicy i kiedy szła do nowego domu ludzie pytaja jak ma na imie a ja..hym reaguje na Chodz Tu i chyba wydaje jej sie ,ze to jej imie;).

panna szalała z Lodziem na spacerze w swiezym sniegu ale pilnuje sie stasznie ,zeby jej nie zostawic bo ona wraca do domu;)jest grzeczna mądra trudno sie mówi niech zostanie juz a zreszta nie mam wyjscia ona juz nie odejdzie;)

Posted

[quote name='togaa']a pewnie że nie odejdzie...głupia nie jest !;)
Przypomina mi moją pierwszą w życiu koteczkę,Funię.[/QUOTE]

napewno nie jest głupia:)dzis rano udało mi sie ja zgubic na spcerze(zagadała sie z jakims kotem)i idziemy z Lodziem zadowoleni do domu ..a kotka juz czeka pod dzwiami.

Posted

KateBono napisał(a):
A to ci cwaniara:evil_lol:, wie już gdzie będzie jej najlepiej;)

bystra kotka,ostrozna bardzo przed autami ucieka,przed 'złymi' sąsiadami ucieka do 'przyjaznych'sie przymila.
Mania nie lubila ludzkiego jedzenia myszy ptaszki lub sucha karma ew.sosiki z saszetek a ta szyneczki,serki itd.
wiem czemu tak bardzo broni sie przed wyjsciem na dwor raz ,ze jeszcze sie nie nacieszyła domem dwa zimno trzy zauwazyłam,ze koty ja gonią widziałam juz ,ze 3 wielkie kocury za nia biegały a ona spanikowana ucieka...

Posted

skubana kotka nie dosc ,ze nie chce na dwor wychodzić(musze ją ganiac po domu jak widzi,ze sie ubieram )to złodziejka jeszcze bierze do pyska rózne przedmioty i nosi po całym domu np.długopisy,krem w tubce,piers z kurczaka potrafi z garka wyjąc itd.i szukaj po całym domu(oczywiscie piersi juz nie odzyzkalam) .Mania potrafiła wołać na siku na dwór a ta potrafi wolać jesc do kuchni...nie mam wyboru ten kot sie adoptował sam poprostu nie opusci nas i koniec-na dworze chodzi za nami ,nie da sie jej zgubic nie da sie wyrzucic bo czeka pod dzwiami ...kot wychowany na wolnosc powinien troche tesknic do diaska za swoboda a nie tylko domku ,domku...

temat zamkniety ten kot nie jest juz bezdomny,gdyby jakis kotecek jeszcze sie platał koło mnie i potrzebowal pomocy to nie wiem czy bym sie zdecydowala pomóc jak to potem odejsc nie chce....

  • 7 months later...
  • 2 weeks later...
Posted

kotek zapakował sie do kartonu jak szykowalam fanty z bazarku do wysyłki...jak do kogos zamiast kubkow trafi kot to ups...

rosnie jak na drozdzach juz prawie jak moja kotka a z aniolka zrobil sie diabel tsunami jego nowe imie...
ma 130 ogloszen ale nikt nie dzwoni...


niestety sasiad nabyl kotke z mlodymi-koty mlode ale nie glupie szybko emigrowały z jego zabudowan gospodarczych dzie wilgoc do mnie a wierzcie mi raz tylko dokarmiłam i to u niego..od kilku dni przesiaduja u mnie staciłam nadzieje,ze pojda sobie i dzis zanioslam im karmy...dzike i matka tez wiecej niz na kilka metrow nie podejdziesz, male bidne...dokarmie bo nie mam sumienia ale nie stac mnie na opieke i zeby sterylizowac...zycie.

Posted

byłam dzis u weta z jednym smarkiem -ten czarny na zjeciu daje sie lapac i ten za nim czasami.obgladłam je i przeraziłam sie bo na nich cala masa białych malenkich(duzo mniejszych od pcheł)robali.robale splaszczone zółtawe z czerwona malenka głowka lub dupka-w kazdym badz razie z czerwona jedna koncowka.wet strzasal z siersci ale sie trzymaly skubane a szczypcami nie dawal rady zlapac bo za male(dziwne bo mi sie udalo pozniej na palucha wyizolowac jedna sztuka i obejzec dokladnie)te dwa co daja sie podejsc zakroplilam fripexem matka fuka na mnie nie chce wpuscic na moja wlasna zagródka...posiedzialam chwile nad miska z puszka ten czarny oczywiscie przyszedl za nim ten drugi bardziej tchorz matka w kazdej chwili gotowa na mnie skoczyc;)poobserwowała i po 10 min,tez podeszla do mich koło moich nog;)ale nie bylam na tyle odwazna,zeby ja dotknac a co dopiero zakroplic.reszta czyli 3 lub 4 małe nie wyjda jak jestem- taki szary podpatruje ale nie podejdzie-szkoda bo je te robale beda jadly...
u weta zaplacilam 60zł.(3 fiprexy-jeden zuzylam)i 2 tabl.pozniej odrobacze od pasoz.wew...,wzielam z kasy co mam na oc uszykowane.mlody znajda w domu PITagoras kosztował mnie 30zl u weta niedługo szczepienie i narazie 60zl w zoologicznym(karma,zwirek)smarki sasiada 60zl.a jesc chcą...nie wydolam...

ps.matka to siostra starsza mojej kotki czyli corka kotki,ktora czaiłam sie,ze wysterylizuje i zabiora do siebie(o niej pisze w pierwszym poscie)...wszystko to sa konsekwencje,ze nie zadziałalam w czas teraz cierpia kolejne kociaki zjadane przez robale glodne bez schronienia gdybym tylko wtedy nie czekala i zabrala kotke...

Posted

własnie wrocislam od smarkow oczy im zgniją makabra maja 5-6 tyg.oczy calkiem zaklejone jak odklejam leje sie ropa a pod nia czerwone opuchniete powieki.dwa zakroplone fiprexem dwa nastepne dam rade jutro mysle bo do miski przyszły ale ciemno juz było wiec odpuscilam jeden nie podejdzie .robale jeszcze zywe futra chodza -naewt zrobilam tym malym robaczkom zdjecia-wg.mie wszoly.biedne sa niesamowicie...

Posted

a juz myslalam ,ze sama do siebie pisze;)

jest ich 5 lub 6.dwa czarne jeden prawie oswojony smiałek.dwa bialo czarne i jeden bury(najbardziej wypasiony i dziki)



czarnuszek oswojony prawie.
oczka mu przemywam i sa lepsze ciut.

Posted

male biegaja nawet po drzewach z zamknietymi oczami byszczaki sa silne;)mam nadziej ,ze ulzy im jak robactwa nie beda miały ,moge czasem dokarmic i nie wyganiac z tego schronienia co u mnie znalazły, wiecej nie dam rady sama dla nich zrobic...

Posted

matka wodocznie uznała,ze moje zainteresowanie kociakami jest podejzane i wyprowadzila mlode na daszek drewutni pod drzewkiem...mały czarny,ktory nie tylko nie ucieka juz a nawet idzie za mna..nie poszedł za resztą..cwaniak jako jedyny ma otwarte oczy(bo madrala daje sobie przemywac zakraplac) i widzi wiecej;)zanioslam go do reszty to zlazl i spowrotem do 'siebie poszedl'jest duzo mniejszy(a wlasiwie mniejsza) od reszty rodzenstwa a najodwazniejsza i najmądrzejsza.teraz zaczeło padac i co mamuska zrobila zostawiła reszte mlodych na dachu a sama poszla do czarnuszki gdzie sucho....

za to Pitagoras kociak u mnie na dt odezwał sie pan z pgłoszenia mam nadzieje ,ze to bedzie wlasciwy dom.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...