akucha Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Chore miała wszystko, najbardziej nerki. Tak ja Szuwarek. Quote
Betbet Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 moja Jadzia zginęła... 4 dni temu, ale Rodzice mi nic nie mowili bo mieli nadzieje ze znajdą...szukali...z psami szukali.... nigdy nie wychodziła na długo, pol godiznki maksymalnie za plot w las albo do rybaków po rybke:placz: Mama mówi, ze w lesie wszystkie dziekie koty też zniknely.moze jakas sfora psów albo...albo nie wiem co:-( nie ma...nie ma mojej Jadzi:placz::placz::placz: Quote
brazowa1 Posted February 21, 2008 Author Posted February 21, 2008 Przykro mi Betbet...bardzo.Moze jeszcze wroci... Quote
Betbet Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 słuchajcie...Mama mowi ze Niemcy przyjezdzaja do nas w okolice i ładują do samochodow koty biegajace, bo u nich tak rozwinieta sterylizacja ze kotow nie ma .. wiec wywożą je do siebie...a Jadzia nie miala obrozki ani nic:placz::placz::placz::placz:wiem moja wina.... jezu bede pisac...szukac...prosic...nie wiem zeby mi ktos ją oddał:placz::placz::placz::placz: Quote
kaerjot Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Betbet, kicia mojej koleżanki po trzech tygodniach wróciła. Quote
Betbet Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 kaerjot ale ona NIGDY nie znikala...ponadto zniknely koty w calej okolicy:-(:-( ona wie kiedy są pory karmienia ZAWSZE wracała, nigdy nie szła na długo gdzies, a jak tlko wyszla to mozna bylo ja znalezc gdzies zaraz po drugiej stronie ogrodzenia:-( boje sie ze Ci Niemcy ja zabrali...albo na kuter ktos wzial dla zabawy i wyrzucili w morze.... Quote
kaerjot Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Betbet, tamta też nigdy nie znikała. Choć to, że zniknęło więcej kotów jest zastanawiające i trochę przerażające. Quote
akucha Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Posmutniał nam wątek, więc pmyślałam pofocę, pouśmiechają się cioteczki. Pofociłam i owszem, ale czy do śmiechu?! Pyni nie ufocisz, łazi za mną z kością, wsadziłam na fotel - tylko się szczerzy. Trudno, będzie seria monotematycznie uśmiechnięta: Nie podchodź Tolu Do kości mej się nie zblizaj Bo zejdę na dół Poszła sobie, usmiech czyni cuda! Quote
akucha Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Oko proroka Prorok Belka- lewy profil Schudłam! Quote
akucha Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Klub samopomocy - przyszła Tola w interesach. Czego? Za twarde - odpuść!!! Tu zajrzyj Częstuj się siostro Quote
Zosia4 Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 No miodzik na serce. Najlepsze to ostatnie - "częstuj się siostro". A jeszcze jak miejsce robi. Takie gościnne to kocisko? A tak w ogóle - to nie wiedziałam, że kociszcza też u Ciebie Akuszko rezydują. Quote
akucha Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Zosiu, my kociska kochać!!! :lol: Zawsze miałam koty i psy społem. Bywało, że 3 koty i 1 psa, teraz odwrotnie. To kociszcze tę interesantkę wychowało od szczeniectwa; matkowało jej i pozwalało na wszystko. Notorycznie zrzuca jej z szafek jadło wszelkie. Najczęsciej cukierki. Tolka wyżera, a Wiewiór ma do zabawy papierki. Pilnować muszę ten duecik uroczy. Quote
deedee77 Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Hihi cwaniaki:) Pyńka jaka piękna na tle.... Kurcze co z tymi kociakami???? Quote
Zosia4 Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Pewnie i o kotach bywało na wątku. Ale tyleset stron jest nie do przejedzenia. Co zaglądałam : to tylko Pynia i prosiaki. A Wiewiór to jest chyba jakiś błękit, czy się mylę ? Quote
akucha Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Widzisz Gabi, jakie kotki fajne są. Musisz też sobie sprawić, koniecznie :razz: Quote
akucha Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Zosia4 napisał(a):Pewnie i o kotach bywało na wątku. Ale tyleset stron jest nie do przejedzenia. Co zaglądałam : to tylko Pynia i prosiaki. A Wiewiór to jest chyba jakiś błękit, czy się mylę ? Wewiór jest taki, jak na zdjęciach. Ona pewnie jest jakimś mixem. To był taki brzydki kociaczek. Przytargałam ją z Olsztyna od baby, maleńką, może z 5 tygodni miała; taką nedzę-z bidą. Strzykawką karmiłam. Futerko miała takie buro-nieokreslone. Ale wyrosła na ładną koteczkę, jest maleńka, wyglada jak półroczna kotka. Ma plaskaty pyszczek i chrapie :evil_lol: Quote
akucha Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Deedee, tło, to moje przescieradło, które suszyłam. Dzis wleciały z podwórka prosto na nie, więc zostało tłem :evil_lol: Tinka malusia jeszcze Quote
akucha Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Gabi, wiesz, ciężko wyrokować, ale psy czasami na kociaki reagują przyjaźnie. Tylko jak to sprawdzić? Moze w transporterku? Np. Bela ściga koty mojej mamy... i gdyby tylko mogła :razz:... aj!!! Jaką radochę by miała. Quote
Zosia4 Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Plaskaty pyszczek - no coś takiego. I jeszcze na dodatek chrapie. A to ci dopiero :diabloti:. Plaskaty to taki jakby jej ktoś patelnią w gębkę przyłożył ? A właściwie to jak się przyjrzeć to chyba nie raz tą patelnią oberwała. Prześliczna kociczka. Nie widać, że mała, bo i Tolka mała to trudno proporcje uchwycić. Chyba musowo śpi w łóżku. Już sobie wyobrażam jak się kokosi :evil_lol:. Quote
akucha Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 No coś Ty, Zosiu! TZ-et by mnie zmordował!!! Ona nietykalna jest, to jego 4 dziewczynka :lol:; nawet ją osobicie czesze! Tina śpi co tydzień w innym miejscu: na łóżku między prosiakami, na poduszce nad moja głowa, w szafie na półce (trzeba wstawać i otwierać gdy drapie w nocy), w wysuniętej szufladzie, na ławie, w skrzyni kanapy lub z Pynią w jej pontonie. Chimeryczna jest, wszystko jej wolno. Quote
Zosia4 Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 No to się pogubiłam........ Tina i Wiewiór - to to samo ??? Quote
Betbet Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 łał....super zdjęcia no i... fantastyczna ta Twoja kotka Quote
brazowa1 Posted February 22, 2008 Author Posted February 22, 2008 sliczny kociaczek.Najgorsze,ze z takich slicznosci wyrastaja krwiozercze drapiezniki.Ostatnio asystowalam (trzymalam,przekładałam) kilku persom przy strzyzeniu,potem je kapałam.Masakryczne przezycie. Quote
akucha Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Zosia4 napisał(a):No to się pogubiłam........ Tina i Wiewiór - to to samo ??? Tak :lol: ja nie lubię imienia Tina i wołam Wiewiór ;) Dziekuję Betbet! Wiewiór grzeczny. Wszystko można robić; szczepić, pazurki obcinać, uszy czyścić, czesać, kąpać... wsio. Do zdjęcia szwów po sterylce połozyłam ją na stole i wet mógł przy niej robić, co chciał. Spała sobie rozkraczona :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.