Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

moja Jadzia zginęła...
4 dni temu, ale Rodzice mi nic nie mowili bo mieli nadzieje ze znajdą...szukali...z psami szukali....
nigdy nie wychodziła na długo, pol godiznki maksymalnie za plot w las albo do rybaków po rybke:placz:
Mama mówi, ze w lesie wszystkie dziekie koty też zniknely.moze jakas sfora psów albo...albo nie wiem co:-( nie ma...nie ma mojej Jadzi:placz::placz::placz:

Posted

słuchajcie...Mama mowi ze Niemcy przyjezdzaja do nas w okolice i ładują do samochodow koty biegajace, bo u nich tak rozwinieta sterylizacja ze kotow nie ma ..

wiec wywożą je do siebie...a Jadzia nie miala obrozki ani nic:placz::placz::placz::placz:wiem moja wina....
jezu bede pisac...szukac...prosic...nie wiem zeby mi ktos ją oddał:placz::placz::placz::placz:

Posted

kaerjot ale ona NIGDY nie znikala...ponadto zniknely koty w calej okolicy:-(:-(
ona wie kiedy są pory karmienia ZAWSZE wracała, nigdy nie szła na długo gdzies, a jak tlko wyszla to mozna bylo ja znalezc gdzies zaraz po drugiej stronie ogrodzenia:-( boje sie ze Ci Niemcy ja zabrali...albo na kuter ktos wzial dla zabawy i wyrzucili w morze....

Posted

Posmutniał nam wątek, więc pmyślałam pofocę, pouśmiechają się cioteczki.
Pofociłam i owszem, ale czy do śmiechu?!

Pyni nie ufocisz, łazi za mną z kością, wsadziłam na fotel - tylko się szczerzy. Trudno, będzie seria monotematycznie uśmiechnięta:

Nie podchodź Tolu



Do kości mej się nie zblizaj



Bo zejdę na dół



Poszła sobie, usmiech czyni cuda!

Posted

No miodzik na serce.
Najlepsze to ostatnie - "częstuj się siostro". A jeszcze jak miejsce robi.

Takie gościnne to kocisko?

A tak w ogóle - to nie wiedziałam, że kociszcza też u Ciebie Akuszko rezydują.

Posted

Zosiu, my kociska kochać!!! :lol: Zawsze miałam koty i psy społem.
Bywało, że 3 koty i 1 psa, teraz odwrotnie.

To kociszcze tę interesantkę wychowało od szczeniectwa; matkowało jej i pozwalało na wszystko. Notorycznie zrzuca jej z szafek jadło wszelkie. Najczęsciej cukierki. Tolka wyżera, a Wiewiór ma do zabawy papierki.
Pilnować muszę ten duecik uroczy.

Posted

Pewnie i o kotach bywało na wątku. Ale tyleset stron jest nie do przejedzenia.
Co zaglądałam : to tylko Pynia i prosiaki.

A Wiewiór to jest chyba jakiś błękit, czy się mylę ?

Posted

Zosia4 napisał(a):
Pewnie i o kotach bywało na wątku. Ale tyleset stron jest nie do przejedzenia.
Co zaglądałam : to tylko Pynia i prosiaki.

A Wiewiór to jest chyba jakiś błękit, czy się mylę ?


Wewiór jest taki, jak na zdjęciach. Ona pewnie jest jakimś mixem. To był taki brzydki kociaczek. Przytargałam ją z Olsztyna od baby, maleńką, może z 5 tygodni miała; taką nedzę-z bidą. Strzykawką karmiłam. Futerko miała takie buro-nieokreslone. Ale wyrosła na ładną koteczkę, jest maleńka, wyglada jak półroczna kotka. Ma plaskaty pyszczek i chrapie :evil_lol:

Posted

Gabi, wiesz, ciężko wyrokować, ale psy czasami na kociaki reagują przyjaźnie. Tylko jak to sprawdzić?
Moze w transporterku?

Np. Bela ściga koty mojej mamy... i gdyby tylko mogła :razz:... aj!!! Jaką radochę by miała.

Posted

Plaskaty pyszczek - no coś takiego. I jeszcze na dodatek chrapie. A to ci dopiero :diabloti:.

Plaskaty to taki jakby jej ktoś patelnią w gębkę przyłożył ?
A właściwie to jak się przyjrzeć to chyba nie raz tą patelnią oberwała.

Prześliczna kociczka. Nie widać, że mała, bo i Tolka mała to trudno proporcje uchwycić.

Chyba musowo śpi w łóżku. Już sobie wyobrażam jak się kokosi :evil_lol:.

Posted

No coś Ty, Zosiu! TZ-et by mnie zmordował!!! Ona nietykalna jest, to jego 4 dziewczynka :lol:; nawet ją osobicie czesze!
Tina śpi co tydzień w innym miejscu: na łóżku między prosiakami, na poduszce nad moja głowa, w szafie na półce (trzeba wstawać i otwierać gdy drapie w nocy), w wysuniętej szufladzie, na ławie, w skrzyni kanapy lub z Pynią w jej pontonie. Chimeryczna jest, wszystko jej wolno.

Posted

sliczny kociaczek.Najgorsze,ze z takich slicznosci wyrastaja krwiozercze drapiezniki.Ostatnio asystowalam (trzymalam,przekładałam) kilku persom przy strzyzeniu,potem je kapałam.Masakryczne przezycie.

Posted

Zosia4 napisał(a):
No to się pogubiłam........

Tina i Wiewiór - to to samo ???


Tak :lol: ja nie lubię imienia Tina i wołam Wiewiór ;)
Dziekuję Betbet!

Wiewiór grzeczny. Wszystko można robić; szczepić, pazurki obcinać, uszy czyścić, czesać, kąpać... wsio. Do zdjęcia szwów po sterylce połozyłam ją na stole i wet mógł przy niej robić, co chciał. Spała sobie rozkraczona :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...