Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Iza odebrała kolejne przesyłki dla Epsoa:

od Ewy z OS
vetmedin

przesyłka z Polpharmy od M.R. ??
z Warszawy
enarenal - 3 opakowania

Dziękujemy :loveu:

  • Replies 283
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ludwa napisał(a):
a do mnie wczoraj dotarły śliczne breloczki i pomadka. Breloczki nawet psio i kocio- nielubnym się podobały w pracy;)


jeszcz sa jakby ktoś chciał ;)

Posted

uzupełniłam rozliczenia Epsona
cieszę, że bo chłopak jako jeden z nielicznych kaukazów jest na plusie
po częstotliwości wpłat widzę, ze "euforia" mineła
w sumie to normalne
tym bardziej cieszy mnie to, ze udało sie zgromadzić całkiwem spory plus
plus oczywiscie masę leków które Epson otzrymał w przesyłkach
mam nadzieję, ze zebrane pieniązki pozwola na przeprowadzenie tej serii zastrzyków z kwasu co ma pobudzic budowanie chrzastki w stawach


What May NN i zaba - wasze wpływy z bazarków tez juz są w zestawieniu na pierwszej stronie
dziękuję :)

Posted

A ja myślę, że to wcale nie jest tak , że euforia minęła, tylko ludzie śledzący ten wątek więdzą, że pies jest narazie na plusie :)
I oby tak dalej :) I mam nadzieję, że kiedy nadejdzie dzień (oby nie nadszedł), że znów będą potrzebne wpłaty, to znów te wpłaty sie pojawią.

Posted

Lucyja napisał(a):
A ja myślę, że to wcale nie jest tak , że euforia minęła, tylko ludzie śledzący ten wątek więdzą, że pies jest narazie na plusie :)
I oby tak dalej :) I mam nadzieję, że kiedy nadejdzie dzień (oby nie nadszedł), że znów będą potrzebne wpłaty, to znów te wpłaty sie pojawią.


w sumie moze i racja
choć i czesto jest tak, że na poczatku jest "zryw" a potem wszystko przycicha
ale z doswiadczenia widze, ze jesli przyjdzie ponownie co do czego to dogo i nie tylko :) umie się zorganizowac :)

Posted

Jolusia napisał(a):
Dziewczyny, a czy orientujecie się co słychać u Epsonka? Jak on się czuje, czy jego stan zdrowia choć trochę się poprawił?


zmiany zwyrodnieniowe stawów sa nieodwracalne
serca tez raczej nie da sie nap[rawić
mozna wspomagac i starac się zeby zył jak najdłuzej

natomiast psychicznie jest zdecydowanie lepiej
otwiera sie na Biafrę i zachowuje się bardziej po ludzku :)

no i uwielbia śnieg :)

Posted

Tak wiem, jego schorzenia są nieuleczalne. Można co najwyżej złagodzić objawy czyli poprawić samopoczucie. Na to samo tzn. na serce chorował mój piesio (ten z awataru), też brał Vetmedin i Furosemid. Niestety, już jest za Tęczowym Mostem...

Dobrze, że chociaż pod względem psychicznym jest lepiej. Może chociaż trochę biedactwo odzyska radość życia, poczuje, co to znaczy mieć opiekę i przyzwoite warunki życia. Zbyt dużo już się nacierpiał.

  • 2 weeks later...
Posted

Nie było mnie na dogo trochę ...;)
Ponad pół roku :oops:


Zacznę więc od życzeń.
W Nowym Roku życzę wszystkim dużo zdrowia, szczęścia i słońca każdego dnia oraz spełnienia najskrytszych marzeń.
Mam nadzieję, że ten rok będzie dla wszystkich lepszy i łaskawszy od poprzedniego i nie przyniesie niespodzianek w postaci kataklizmów, powodzi i innych pyłów wulkanicznych.


To, że wróciłam na dogo i do własnego domu zawdzięczam Wam, przyjaciołom z dogo i miau a także osobom, które znam tylko wirtualnie albo wcale .
Wszystkim , którzy choć w najmniejszym stopniu się do tego przyczynili ogromnie dziękuję .:calus:

Dzięki łańcuszkowi różnych osób udało się zorganizować pomoc dla zwierząt, karmę, żwir na drogę, nowe rury do wody, generator prądotwórczy i wiele innych rzeczy.
Dzięki Wam zwierzęta przebywające pod moją opieką przeżyły ten ciężki okres bez szwanku na zdrowiu z pełną miską i żłobem i niezbędnymi lekami. Dzięki Wam przeżyłam ja i to dosłownie.


Nie sposób wymienić tutaj wszystkich, ale każdemu bardzo, bardzo dziękuję.
Dziękuję Gosi - 3 x i Ani – Anna33 za prowadzenie moich wątków, bazarki, pośredniczenie między mną a resztą świata kiedy nie byłam odcięta od netu, prądu i jakiejkolwiek cywilizacji.
Dziękuję Małgosi, że przygarnęła mnie pod swój dach gdy zostałam ewakuowana z własnego domu
i za to, że woziła mnie z jedzeniem do pozostawionych zwierząt do czasu aż nie udało się wydostać z przepaści mojego samochodu.
Dziękuję , że Ksera wykazała się uporem większym niż moje kozy i dała radę w szalejącej ulewie i błocie do kolan dociągnąć je siłą kilometr do swojego auta, żeby zabrać do domu.


Dziękuję, dziękuję, dziękuję


Mogłabym tu pisać i pisać do rana, ale chyba nie ma sensu zaśmiecać wątku i wracać do starego roku. Cieszę się, że się skończył :evil_lol:

Jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję i życzę cudownego 2011 roku. :BIG:
Jesteście niesamowici .

Posted

Biafro - sprawiłaś mi wielka radość pojawiając się ponownie (chciaż 3x należą się wielkie, wielkie buziaki za pośrednictwo, przynajmniej w moim przypadku ;=)....

Tak, niech ten rok będzie lepszy dla wszyskich żyjących stworzeń !!!

Pozdrawiam serdecznie,
Jo

Posted

[quote name='jogolcia@pdx']Czy są może jakieś nowe zdjęcia Epsona?

Mam tylko kilka :oops:
Kilkakrotnie robiłam mu zdjęcia, ale jest tak energiczny , że nie ma z czego wybierać-wszystko rozmazane.

Epson uwielbia spacerować, cieszy się jak szeniak, próbuje po mnie skakać z radości, na spacerze kręci się i nie zwalnia nawet na chwilę.
Jedynie po posiłku na chwilę sie uspokaja, ale wtedy zawsze leży.

Bardzo dobrze czuje się po tym zestawie lekow na serce, który przyjmuje.
Jest wesoły, kontaktowy, bardzo towarzyski...tylko wogóle nie przybiera na wadze :-(

Je bardzo łapczywie, jedyne co mi się udało to nauczyć go żeby nie wydzierał mi jedzenia razem z ręką powyżej łokcia.
Apetytu mu nie brakuje. Problemów trawiennych też nie ma, a wydaje mi się , ze coraz bardziej przypomina szkielet :roll:
Im więcej sierści i błota mu wycinam, tym bardziej wychodzą mu kości :-(

Nie wiem na co on zużywa te kalorie ktore pochłania.
Na pewno tam gdzie ma wyciete dredy odrasta mu piekne puszyste futro.

Wycinam pomału całe płaty, żeby pod kożuch z martwych włosów i gów.. docierało powietrze.Później odcinam to fragmentami.
Epson pomału się przyzwyczaił do tych zabiegów ale z cierpliwością to u niego jest kiepsko.
Okolice ogona są dla niego święte i muszę się dwoić i troić, żeby tam mu cokolwiek ponacinać i nie uszkodzić skóry bo podskakuje, albo się przewraca.
Chodzi z wiszącymi płatami, jakby miał trzy ogony :evil_lol:
Od skóry wyrasta nowe futro i jak się caly płat obluzuje to go obcinam :p



A tutaj kolejne wiszą i się wietrzą :lol:




A tutaj bardziej twarzowe zdjęcie




Zaraz wkleję kolejne.
Epson cały czas dostaje jakieś paczuszki z lekami na serce, za co bardzo, bardzo dziękuję w jego imieniu.

Posted








Jeszcze zapomniałam napisać, że uwielbia mleko, twaróg, jaja i naturalne jedzenie.
Tzn suche też pożera,ale jest po nim dalej głodny.
Chyba na wiosnę będę musiała mu adoptować do towarzystwa jakąś krowę :diabloti:
Biorąc pod uwage pozostałe kaukazy odpadnie mi wożenie i noszenie tych ton mleka produktów mlecznych :evil_lol:

Posted

[quote name='Biafra']






Jeszcze zapomniałam napisać, że uwielbia mleko, twaróg, jaja i naturalne jedzenie.
Tzn suche też pożera,ale jest po nim dalej głodny.
Chyba na wiosnę będę musiała mu adoptować do towarzystwa jakąś krowę :diabloti:
Biorąc pod uwage pozostałe kaukazy odpadnie mi wożenie i noszenie tych ton mleka produktów mlecznych :evil_lol:

Biafro - dzięki za piękny i szczegółowy opis Epsonka... To włąsnie on mnie "przyprowadził" na dogo i wsiąkłam...Dlatego pozostanie dla ma na zawsze dobrym duchem tego portalu....Jest tak śliczny, taka misiowo-królewską ślicznością, że nie mogę się napatrzyć - zawsze mi mało zdjęć i wiadomości...
Ale robotkę to masz z tymi dredami, ale nasz Król wygląda ZUPELNIE inaczej...

Wkrótce podeślę kilka groszy na ulubiony nabiał Epsonka...

Fajnie, że jesteś z powrotem ;=)

Posted

[quote name='jogolcia@pdx']Biafro - dzięki za piękny i szczegółowy opis Epsonka... To włąsnie on mnie "przyprowadził" na dogo i wsiąkłam...Dlatego pozostanie dla ma na zawsze dobrym duchem tego portalu....Jest tak śliczny, taka misiowo-królewską ślicznością, że nie mogę się napatrzyć - zawsze mi mało zdjęć i wiadomości...
Ale robotkę to masz z tymi dredami, ale nasz Król wygląda ZUPELNIE inaczej...

Wkrótce podeślę kilka groszy na ulubiony nabiał Epsonka...

Fajnie, że jesteś z powrotem ;=)

jogolcia - jest już fundacyjny pay pal :)
łatwo nie było ale sie udało :)

cyt. z pierwszego postu

pieniązki można tez wpłacac poprzez serwis paypal:
[email protected]

Posted

3 x napisał(a):
jogolcia - jest już fundacyjny pay pal :)
łatwo nie było ale sie udało :)

cyt. z pierwszego postu



Hihihi koleżanko 3X - dzięki za info i za wysiłek założenia Paypala --- zupełnie tę wiadomośc przeoczyłam...ale Ty trzymasz ręke na pulsie, hihihihih....

No to już nie mam wyjścia, tylko przelać kasę ;=)

Posted

[quote name='jogolcia@pdx']Hihihi koleżanko 3X - dzięki za info i za wysiłek założenia Paypala --- zupełnie tę wiadomośc przeoczyłam...ale Ty trzymasz ręke na pulsie, hihihihih....

No to już nie mam wyjścia, tylko przelać kasę ;=)

łatwo nie było
dopiero tydzień temu po wielu mailach wymienionych z paypalem
udało sie otworzyc konto i przetestowac ;)
niestety założenie dla fundacji czy jak przypuszczam dla jakiejkolwiek innej organizacji wymaga trochę "papierków"
i nie jest tak proste jak dla przeciętnego obywatela

grunt ze sie udało i pieniądze bez dodatkowych pośredników trafiają do Epsona na nabiał :)

dziękujemy - przyleciało do Epsona 100 zł :)
uzupełnię w rozliczeniach jak doleci na konto fundacji :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...