Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='danielka92']Może być tak jak mówi wiga138 albo tak jak już wcześniej mówiłam... On się może wstydzić :) Naprawdę dużo zwierząt tak robi. Moja siostra jakiś czas temu miała u siebie w domu na tymczasie kotkę, która zjadała własne odchody, bo jej było po prostu wstyd. Z czasem nauczyła się do kuwety :) Będzie dobrze, na pewno! :)

Coraz bardziej odnoszę ważenie że to rzeczwiście wstydniś...dziś zjadł trchę więcej jak przy nim sidziałam ale i tak nie dojadł. Za to dowiedziałam się dziś, właściwie moja babcia się wygadała że ona go tam na tym schodku ladnie dokarmia:evil_lol:(babcia mieszka nad nami) stwierdziła że Chester bardzo się jej boi i żeby się do niej przekonał to przekupywała go jakimiś pysznościmi:diabloti:no cóż, jemu trudno się oprzeć:eviltong:

[quote name='__Lara']Zapisuję wątek. Ale prześmieszny ten Chesterek :) marra, bardzo dobrze, że go zabrałaś z tego łańcucha, brawo!

a tak, Chesterek baaardzo śmieszny ma ryjek :D

Blacky bardzo dziekujemy z Chesterkim za banerek, jak zwykle świety :):)














wiem że jakość zdjęć fatalna ale niestety mój aparat jest do bani :(

Posted

danielka92 napisał(a):
Jak tak patrzę na te jego zdjęcia to mam ochotę go wyściskać, zagłaskać :D


Ja też:evil_lol: ale jeszcze ma mega stracha przed przytulasami więc zawsze musze się opanować:roll:

danielka92 napisał(a):
Tak myślę, co jeszcze możemy zrobić, żeby świat usłyszał o naszym lisku. Może w któryś dzień zrobię mu allegro? Co o tym myślisz?


myślę że to świetny pomysł, bardzo dziękuję w imieniu liska :) zanim będzie gotowy do adopcji to jeszcze chwilę potrwa ale świat musi o nim usłyszeć :)

Posted

danielka92 napisał(a):
no niestety mało nas, ale damy sobie radę. a jak się dzisiaj czuje nasz lisek?


Lisek czuje się bardzo dobrze :) szczegóły napiszę Wam jutro gdyż z moją klawiaturą nie da się pisać !!

Posted

[FONT=Times New Roman]A jednak znalazłam patent ;) a więc :[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Dziś mija tydzień odkąd Lisek przybył w moje skromne progi [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] z tej okazji wybraliśmy się na spacerek, jego pierwszy w życiu, taki prawdziwy dla przyjemności. Czy był przyjemny ? pewnie nie do końca…nie wiedziałam z kim go mam zabrać, z moją stateczną sucz która robi wielki jazgot na początku czy z moim Onkiem który ma ADHD [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] padło na ONka z myślą że będzie się go trzymał i go „rozkręci”. Na początku szedł bardzo ładnie, żwawo, dumnie i z podniesionym ogonkiem. Nieco dalej obszczekały nas psiaki zza czyjejś bramy i od tego czasu szedł bardziej wystraszony. Spuściłam go ze smyczy na łąkach(pewnie nie było to za mądre wiem ale zaufałam). Mimo że się bał nie uciekał i trzymał się raczej blisko mnie. Spotkaliśmy drugiego ONka który podbiegł do nas, Chester się wystraszył i uciekł ale tylko kawałek, zaraz wrócił po zawołaniu [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] swoją drogą nie wiedziałam że takie krótkie łapki mogą tak popylać [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] Cały czas był trochę przestraszony ale dzielnie szedł i mi nie uciekał. Kiedy zaczęłam rzucać mojemu Dżokowi patyk Chester nagle się używił, zaczął się cieszyć i merdać ogonkiem, zachowywał się jakby dopiero poznał z kim idzie :D podejrzewam że mu się przypomniały zabawy z ogródka i dobrze to skojarzył. Nawet pobiegł raz z Dżokiem za patykiem[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] Wróciliśmy cali i zdrowi, na podwórku znów się ożywił. Emocje sprzyjają apetytowi więc Chester zjadł dziś prawie całą swoją porcję, odrobinkę zostawił ale już nie obwąchiwał kilka razy tego co ma w misce tylko śmiało jadł ! [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] z tym że musiałam obok postać.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Aha kiedy przygotowywałam psom jedzenie słyszałam jakieś dziwne odgłosy z podwórka więc wygladam przez okno a tam Chester w roli uciekającego sprintem a Dżok w roli nie umiącego dogonić małego łobuza, aż biedny popiskiwał z bezradnośći. Za to Chester cały w skowronkach [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][/FONT]

Posted

Hahaha, mały wariat :) Wychodzi z niego jego prawdziwe "ja". Pewnie niedługo będzie dawał popalić :cool3: W końcu ma swój ciepły, bezpieczny kąt i swoją miskę. Pozdrawiam cieplutko Chesterka :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...