Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 118
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

będę bezradnie patrzyla jak powoli gaśnie :-(:-(:-(:-(
I w tym najgorszym momencie trzeba będzie jej pomóc odejść :-(
Miałam nadzieję, że kiedyś zobaczę jak sie cieszy na mój widok, jak sama do mnie podchodzi, żeby ją przytulić i pogłaskać
Ostatnio tak nie dyszała a ja głupia sie łudziłam że się poprawia, że będzie dobrze ....

Posted

Germaine napisał(a):
będę bezradnie patrzyla jak powoli gaśnie :-(:-(:-(:-(
I w tym najgorszym momencie trzeba będzie jej pomóc odejść :-(
Miałam nadzieję, że kiedyś zobaczę jak sie cieszy na mój widok, jak sama do mnie podchodzi, żeby ją przytulić i pogłaskać
Ostatnio tak nie dyszała a ja głupia sie łudziłam że się poprawia, że będzie dobrze ....


najgorsze spada na Ciebie
ale jestes silna, dasz rade! musisz dac...


:(((

Posted

Germaine napisał(a):
A mnie się już odechciało wszystkiego :-(:-(


Germaine... Pokochałaś ją i robisz wszystko co możesz:glaszcze:
To zresztą Twoje słowa, kiedyś mi tak napisałaś jak Gero odchodził...:-(

Nie jest sama, a mimo to że się bardzo boi - poczuła wreszcie miłość, na pewno... Nawet kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt dni u Ciebie - ona poczuje uczucie dobrego człowieka...
:-(

Posted

marta0731 napisał(a):
Germaine... Pokochałaś ją i robisz wszystko co możesz:glaszcze:
To zresztą Twoje słowa, kiedyś mi tak napisałaś jak Gero odchodził...:-(

Nie jest sama, a mimo to że się bardzo boi - poczuła wreszcie miłość, na pewno... Nawet kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt dni u Ciebie - ona poczuje uczucie dobrego człowieka...
:-(


Podpisuję się pod postem Marty obiema rękami!

Germaine-bardzo Ci współczuję,ale teraz...jeśli nie Ty,to kto?

Posted

Są dni lepsze i gorsze. W te gorsze Fabia stoi pod dzrwiami i płacze, skacze na klamke i dyszy i chce wyjśc na dwór, wyjdzie, wróci do domu i za chwile znowu chce wyjśc a przeciez jest zimno.
Zdązy wrócić z podwórka gdzie juz zrobiła siku i wysikuje mi ocean w pokoju.
Je i juz kończąc jeść zaczyna sikać. Czasami rano chce jej poprawić koc w posłanku a koc pływa od sików i mam znowu pranie.
Od dwóch dni z ato jest odpukać spokój, lezy w jednym posłanku z moimi grubasami, rano śpi do 10, wcześniej miałam pobudki nawet o 4 rano. Nie płacze i nie dyszy, od dwóch dni nie nasikała mi w pokoju. Apetyt ma okropny, włamała mi sie ostatnio do pokoju i rozerwała worek z karmą, jest małym złodziejem, drugi raz, złapała małą torbę z karmą w zęby i dyla na dwór, żeby się do niej dobrać :evil_lol:
Sama już przybiega jak się otworzy drzwi i pomacha do niej ręką, wołac nie ma sensu- nie słyszy. Za to kiedy przykucam przy jej posałnku, żeby ja przytulić i pogłaskać, cała się trzęsie i odwraca głowę, zaczyna dyszeć więc jej daje spokój :-(:-( Jest już trochę u mnie a nadal tak bardzo się boi mojego dotyku :-(:-(:-(

Posted

Może to głupia podpowiedź, ale ja przy Cezarze miałam na podłodze pod ręką ( i w kuchni i w przedpokoju ) zawsze większy garnek czy słoik - jak zaczynał sikać podsuwałam - zawsze to mniej sprzątania. Tylko nie wiem czy z sunią tak da radę:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...