LadyS Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 No ona nawet, jeśli nieco wyższa od Rozi, to i tak niższa od Białej, która była w typie border collie. Zawsze obawiam się naciąganych porównań, bo porównanie do rasy to nie tylko wygląd, ale również charakter - wiec ktoś wchodzi na takie ogłoszenie i szuka border collie, psa o podobnym wyglądzie i charakterze, żywego, nawiązującego kontakt z człowiekiem, chętnego do psich sportów. A tu nic. Quote
Asiaczek Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Jaka ładna z niej sunieczka:) http://img716.imageshack.us/img716/8235/dsc0007m.jpg A z tym kablem to rzeczywiście nieciekawie... Może kontenerek załatwi sprawę... Pzdr. Quote
ULKA12 Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Klatka kenelowa też się nie sprawdziła. Chociaż myślałam, że Polly będzie potrafiła się w niej zachować, szczekała cały czas gdy była w niej zamknięta. pozostaje liczyć na łud szczęścia, zawsze jak wchodzę do domu po dłuższej nieobecności zastanawiam sie co Polly zmalowała. Dzisiaj np chyba nasikała mi do łóżka bo była mokra plama która przesiąkła przez narzutę, kołdrę aż do prześcieradła,na szczęście materac nie jest mokry oraz nadgryzła krem do rąk nie zdążyła go jednak wycisnąć. Quote
LadyS Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 No tak od razu to się zamykanie w kennelu nie sprawdza, trzeba ją najpierw przyzwyczaić... Może być przydatne w nowym domu, warto próbować. Quote
ULKA12 Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Ja wiem, że się przyzwyczaja i Polly do klatki chętnie wchodzi dostaje tam smaczki ma swoje zabawki co nie zmienia faktu, że potem tam wyprawia różne brewerie. Quote
sonia71 Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 Ulka-a weż ty się nie daj naszej rozkapryszonej księżniczce ;)może lady ma rację ...weż ją na czas ...po trochu ...na chwilę aż może kenel nie będzie jej się kojarzył z karą tylko z krótkim czasem .... a potem za chwilę Pańcia ją wypuści ...i da smaczek?! pisałyśmy razem :) ty rób swoje a ona swoje i zobaczycie kto kogo przetrzyma .... Quote
Asiaczek Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 A nie można zamykac drzwi do pokoju/pokojów? A zostawić dla psa tylko np. przekpokój i kuchnię. A co do kontenerka, to trzeba ją stopniowo przyzwyczajać do przebywania w kontenerku . I dopiero potem uczyc ja przebywania w zamkniętym. Może niech dostaje do kontenerka jakąś np. kośc cielecą, np. główkowa... Pzdr. Quote
sonia71 Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 no to mamy doatkowy wniosek co do przyszlego domku-ktos musi byc obecny caly czas lub na bardzo krotko wychodzic tylko co teraz ...to ja nie mam pomyslów ,zdaje sie ze ty juz wszystko wyprobowalaś-a to uparciucha jedna - a wyglada tak przytulankowo nie ?jak mozna się pomylić ;) Quote
ULKA12 Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Ja się nie poddaję. Najgorsze jest to, że ona przy mnie nic z tych rzeczy nie robi zaczyna dopiero jak wychodzę. Polly zostaje w sypialni razem z koleżankami, ma włączone radio aby coś bez przerwy gadało, dostają jak wychodzę kostki aby im się nie nudziła a i tak zawsze coś zbroją. Quote
evel Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Żeby się małpka przyzwyczaiła do klatki, należałoby jej tam dawać każdy posiłek, każdą kostkę, gryzak, wszystko co fajne - w klatce. Na czas jedzenia zamykamy drzwiczki, po zakończeniu konsumpcji powinno się psa pochwalić i wypuścić. Po jakimś czasie powinna skumać, że klatka to super - buda, w której dzieją się same fajne rzeczy ;) Quote
Asiaczek Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 evel napisał(a):Żeby się małpka przyzwyczaiła do klatki, należałoby jej tam dawać każdy posiłek, każdą kostkę, gryzak, wszystko co fajne - w klatce. Na czas jedzenia zamykamy drzwiczki, po zakończeniu konsumpcji powinno się psa pochwalić i wypuścić. Po jakimś czasie powinna skumać, że klatka to super - buda, w której dzieją się same fajne rzeczy ;) Dokładnie! Pzdr. Quote
sonia71 Posted February 16, 2011 Author Posted February 16, 2011 no to może warto wypróbować radę dziewczyn ,może to przyniesie jakiś skutek . Quote
sonia71 Posted February 17, 2011 Author Posted February 17, 2011 wpłata na konto Polly: 1.:loveu::loveu::loveu: Hanna R. z FB-400zł. Quote
LadyS Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 Rozi ma cieczkę, więc pewnie Polly też gdzieś niedługo... Quote
sonia71 Posted February 17, 2011 Author Posted February 17, 2011 no to chyba dobrze =zaraz potem ciachanko i dziewczynki beda miały z głowy...;) Quote
ULKA12 Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 No po cieczce to nie tak od razu, co najmniej miesiąc trzeba będzie poczekać aby zrobić sterylizację. U nas wszystko OK :-) Quote
sonia71 Posted February 18, 2011 Author Posted February 18, 2011 tak ,wiem że trzeba poczekać ...taka ze mnie bestyja że wyprzedzam myślenie na zaś ...a potem się dziwię że czas tak leci ;) co ok?;) pisać mi tu że nic nie zbroiła Niszczarka jedna :) że polubiła smycz ,że super panianka jest...:) no...:)idę na kawkę a moze czerwoną hebratkę. Quote
sonia71 Posted February 19, 2011 Author Posted February 19, 2011 powiem ci Ulka ..że chole.....nie Ci zazdroszczę i kiedyś jak mój TZ stwierdzi znów zajmie się rybami i będzie jeździł i jeździł.... właśnie tak będą wyglądały moje poranki ...dokładnie tak ...w takim towarzystwie ...i taka na dole malutka też może być ....przyszłam z pracy i odstresowuję się przy.....;) i gapię się na te zdjęcia ...boskie ! Quote
sonia71 Posted February 20, 2011 Author Posted February 20, 2011 a jak tam Pollka przy pierwszym poznaniu nowej koleżanki Tary(sorki jak pomyliłam imię) ,sunia jest dużo większa ,Pipi z którą Polcia chyba miała najwięcej kontaku grzeje dooopkę w swoim domku i życzymy jej szczcęścia na zawsze.:) Quote
ULKA12 Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Z Tarą Polly nie miała kontaktu ponieważ Tora jest w psim pokoju. Natomiast wczoraj gdy przyjechali państwo po Pipi wykorzystałam ich do oswajania Polly. Psina zjadła nawet smakołyki podawane przez Państwo i dała się pogłaskać, nie sprawiało jej to zbyt dużej przyjemności ale jednak :-) Siedziała za mną na fotelu i obserwowała, potem przeniosła się na kanape i tam dawała się głaskać Malawaszce. Natomiast mam problem z potrzebami fizjologicznymi Polly. Nadal zdarza sie jej załatwić w domu, oraz nie ma opcji aby załatwiła się trzymana na smyczy. Oczywiście nagradzam gdy załatwi się na dworze ale często jest tak, że idziemy na długi spacer wracamy do domu ja na chiwilkę wychodzę z pokoju wracam a tam niespodzianka. Nigdy nie załatwia się przy mnie więc nawet nie mam jak zareagować jak się załatwi w domu. Quote
sonia71 Posted February 20, 2011 Author Posted February 20, 2011 to jest to problem:( już wysarczająco dużo czasu minęło i jest w takim wieku że chyba powinna załapać z tym załatwianiem się poza domem ...spróbuję poszukać pomocy na ten temat... edit: Ulka a może by tak : Do smyczy przyzwyczajałam ją w domu - zapinałam na smycz i karmiłam smakami, starałam się prowadzić po domu. Quote
ULKA12 Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Ona chodzi na smyczy, nie szarpie się ani nic takiego ale możemy tak lazić godzinę i więcej i nic, a po powrocie jak tylko zniknę jej z oczu zrobione. Tutaj chyba nie chodzi o obecność smyczy tylko człowieka.Wprowadzana jest bardzo często. Myje podłogi bardzo pachnącym środkiem aby zabić pozostały zapach ale ona i tak robi swoje. Mam wrażenie, że ona po prostu załatwia się kiedy ma ochotę zachce jej się na dworze to się tam załatwia, a jak w domu to w domu. Jedynie kiedy się kontroluje to moment gdy jestem przy niej w tedy się nie załatwi. Quote
sonia71 Posted February 20, 2011 Author Posted February 20, 2011 no to faktycznie wygląda że nie chodzi o smycz...tylko jak wyuczyć u niej nawyk załatwiania się bez względu na obecność człowieka...a twoje psiapsiólki nie miały takich problemów żeby coś podpowiedzieć ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.