Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

To jest tak jak się psa za wcześnie pochwali. Polly dzisiaj w nocy taki mi sajgon w pokoju zrobiła, że chyba żaden z dotychczasowych zwierzaków tak mi mieszkania nie załatwił.:shake: Zabrała z biurka pióro i je pogryzła, rozgryzła pojemnik na atrament i wylała na podłogę potem przeszła po tej plamie i poszła na: kanapę, fotel, wspięła się na szafkę, oparła łapką o ścianę, więc wyobrażacie sobie jakie ślady po sobie zostawiła:cool3: Jak to zobaczyłam to myślałam, że zawału dostanę. Co najdziwniejsze sama jest czysta, tylko te łapki poodbijane wszędzie. Masakra.

Posted

o matko kochana! Pollka weź nie rób nam tego :(...malo masz uszów i zabawek! przeskoczylaś Dyzia z fotelem :( ona długo była zostawiona sama? bo moze to być ważna ifnormacja dla domku.

Ulka-bardzo mi przykro,tylko słowa nic tu nie pomogą -jak ty teraz doprowadzisz to do porządku? ,naprawdę bardzo mi przykro :(co mogę zrobić? na pocieszenie tylko ci poweim że ja też częśto tak mam jak z czegoś się cieszę zawczasu to potem są niespodzianki:( a jak coś robię na spokojnie z minimalnymi emocjami to zazwyczaj coś pozytywnie mnie zaskakuje...

Posted

Polly spała w drugim pokoju razem z Pipi, ja ze swoimi psami za ścianą, rano masakra. Cóż takie uroki bycia DT. No właśnie tyle zabawek dookoła a ona musiała po pióro sięgnąć.

Posted

IVV gdyby coś się stało Polly to Ulka by napisala ;) a tak dziewczynka wyszla z tego ...cytat"co najdziwniejsze sama jest czysta"

wykorzystałyście odrobinkę słoneczka w południe na spcerek naukowy?

Posted

No tak czysta do końca to ona nie jest. Przedtem miała łapki lekko żółte a teraz po umyciu łapek ma je lekko różowe, nie wiem jak czarny tusz dał taki kolor:crazyeye: Polly zadowoliła się tylko zniszczeniem pióra i rozniesieniem atramentu po całym pokoju. Tak spacerujemy ale te spacery nie bardzo nam wychodzą. Polly jest na nich zestresowana, prawdopodobnie moja obecnością, pewnie gdybym ją spuściła ze smyczy było by lepiej ale ja nie mam jeszcze odwagi. Do tego jeszcze ten silny wiatr i zawsze cos sie przewróci albo coś a ją to płoszy.


Posted

a może dla Polly mimo wszystko bedzie lepiej jak ciągle będzie na smycza ,nie puszczana ,ona w końcu musi się przyzwyczaić do spokojnych spacerow z człoweikiem ...sama już nie wiem...łapki faktycznie ma różowe?!

Posted

Polka mnie oszczekała dziś, że hohooo, niszczyciel jest z niej! Ktoś kto ją adoptuje raczej powinien zaopatrzyć się zawczasu w kennel żeby siedziała w nim pod nieobecność opiekunów - jak czegoś będziecie chciały od Ulki to chwilowo tylko tel. bo Polka zjadła kabel od internetu :lol:










Posted

malawaszka dzięki za fotki Pollki,jak myślisz nie da się ujarzmić tego jej niszczenia -szczeniak to jeszcze ...qurcze to żle ... a tam na fotkach to ona atakuje Pipi czy tylko taka zabawa...
Ulka -możesz zobaczyć jej uszy? mam chwilową obsesję na tym punkcie ...ale pewnie nie możesz ...bo ona nie pozwoli:( a i jeszcze u kogo jest na rękach ? nie było problemu ją wziąć?ona sięga już po kolana ,czyli jest średnia a nie mała ?

daj znać z tym kablem bo to jak wina Pollki to wypada mi oczywiście zrekompensować koszt.

Posted

o matko kochana! ...to dobre wieśći że chociaż nic zlego nie robi innej suni i pozwala się dotknąć obcej osobie...choć wiadmomo że musi być spięta ...dla niej to jeszcze nowa sytuacja,otoczenie...martwię się tym niszczeniem ....ale na razie nie zakrecę się koło kenela ,chyba poczekamy jeszcze nie?

Posted

dziewczynki się bawiły - a raczej Pipi zaczepiała i wspinała się na Polcię a ona była zestresowana moją obecnością i nie bardzo chciała się bawić, ale nie było nic złego w tym zachowaniu :)

nie wydaje mi się, żeby Ula miała problem z zejrzeniem do uszu - ja też głaskałam Polę jak była na rękach u Uli i nie próbowała gryźć

co do niszczenia - nie wiem, ale wiem, ze takie dzikuski mają tendencję do takiego rozładowywania nerwów - i najbezpiecznie by było jakby ją nauczyć przebywania w kennelu - najbezpieczniej dla niej i dla opiekuna bo jak się za kable bierze to nie jest dobrze

Posted

tak latwo nam tak pisać dziewczyny ...ale Ulce chyba nie do końca do śmiechu :) toż Pollka pozbawiła ją kontaktu z psim światem...no a to ....conajmniej trochę bolesne:) wszystkie jesteśmy uzależnione od dogo:)

Posted

Jestem chwilowo. Piszę korzystając z gościnnego komputera. Wczoraj jak wróciłam do domu to komputer był wywleczony na środek pokoju a kabel od internetu pogryziony. Dobrze, że tylko tak się skończyło i straty nie są duże, więc nie ma o czym mówić. Ale ja się najbardziej boję, że gdyby to był np. kabel podłączony do gniazdka mogło by się skończyć nieciekawie. Niepokoi mnie równiez to, że normalnie to pies, który by ściągnął komputer wystraszyłby się huku i dał spokój a ona przeciągnęła go przez pół pokoju a ta skrzynka lekka nie jest. Spróbuję ja zamykać w klatce kenelowej jak mnie przy niej nie ma. Bo teraz to np myślę co zastanę w domu jak wrócę. Bo przy mnie to ona jest aniołkiem. Polly ma do dyspozycji gryzaki i inne cuda ale ona woli coś ukraść ze stołu i to sobie gryzie, niestety. a jak przekładam rzeczy na wyższe półki to zaczyna się wspinać. Na początku była grzeczna teraz poczuła się pewnie i zaczęła rozrabiać. W uszki zajrzałam nic tam nie widzę, ona z wyglądu jest śliczna tylko ten charakterek ma wrednawy :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...