Jump to content
Dogomania

Dodek-terier walijski czeka na ten jedyny domek na zawsze. Za TM!


Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

rita60 napisał(a):
Jeszcze trzeba umieć:oops:

Sięęę tsha przełamać. ;-) Ja mam już swój pierwszy w tzw. w trakcie..., a co się stresuję, by niczego nie skopsać, to moje.

Posted

Jesteśmy po wizycie u weta.
Dodek dostał antybiotyk ( w piątek podam drugi zastrzyk, który dostałam od weta), lek ze sterydem p/świądowy, miał wyczyszczone uszka i został dobrze osłuchany i zbadany. Ma alergię na "wszystko co krowie".
Guziołek, który zauwazyliśmy to prawdopodobnie przepuklina brzuszna, która się ujawniła po zniknięciu obrzęku, który miał od chorego serduszka (troche zagmatwałam:oops: )
Umówiłam się z wetem na kastrację i czyszczenie ząboli na sobotę na 17.

Posted

[quote name='KateBono']
Ma alergię na "wszystko co krowie".

najprawdopodobniej, bo testów nie miał robionych
w każdym razie - mięsko wołowe, suszone płucka wołowe, jogurty, serki.... adieu



byłem bardzo grzeczny :lol:

Posted

BeaBono napisał(a):
będą inne dobre rzeczy: np. kurczaczek, prosiaczek, króliczek albo rybka ;)...

E,to nie jest tak zle:razz:już sie martwie za sobote,ja już tak mam:oops:

Posted

[quote name='KateBono']Jesteśmy po wizycie u weta.
Dodek dostał antybiotyk ( w piątek podam drugi zastrzyk, który dostałam od weta), lek ze sterydem p/świądowy, miał wyczyszczone uszka i został dobrze osłuchany i zbadany. Ma alergię na "wszystko co krowie".
Guziołek, który zauwazyliśmy to prawdopodobnie przepuklina brzuszna, która się ujawniła po zniknięciu obrzęku, który miał od chorego serduszka (troche zagmatwałam:oops: )
Umówiłam się z wetem na kastrację i czyszczenie ząboli na sobotę na 17.
Zapytam jednak : czy wolno/można przy usuwaniu kamienia nazębnego wykonywać coś jeszcze psu ,czy kotu ?
Ja wiem od weta oraz innych ludzi także ,że jesli usuwa się kamień,to podobno nie można robic nic więcej ,gdyż w czasie tego zabiegu bakterie z usuwanego kamienia i zębów przedostają się do calego organizmu i jest to zbyt niebezpieczne dla psa ,czy kota. Może dojść do zakażenia calego organizmu.Jest to zbyt ryzykowne i weci nie łączą raczej usuwania kamienia ,czy kastracji z innym zabiegiem na danym psie ,czy kocie.
Dlatego też usuwania kamienia nie wolno łączyć z jeszcze innym zabiegiem,bo może zagrażać to nie tylko zdrowiu ,ale i może życiu zwierzęcia.
No i kastracja ,czy sterylka też powinna być chyba osobno zawsze ,bo to zbyt duże obciążenie dla organizmu psa ,czy kota .Podobno.
Nie wiem co o tym sądzą doświadczone ciotki.

Posted

olga7 napisał(a):
Zapytam jednak : czy wolno/można przy usuwaniu kamienia nazębnego wykonywać coś jeszcze psu ,czy kotu ?
Ja wiem od weta oraz innych ludzi także ,że jesli usuwa się kamień,to nie można robic nic więcej ,gdyż w czasie tego zabiegu bakterie z usuwanego kamienia i zębów przedostają się do calego organizmu i jest to zbyt niebezpieczne dla psa ,czy kota. Może dojść do zakażenia calego organizmu.Jest to zbyt ryzykowne i dobrzy,odpowiedzialni weci nie łączą nigdy usuwania kamienia ,czy kastracji z innym zabiegiem na danym psie ,czy kocie.Nie za jednym razem.
Dlatego też usuwania kamienia nie wolno łączyć z jeszcze innym zabiegiem,bo może zagrażać to nie tylko zdrowiu ,ale i może życiu zwierzęcia.
Może upewnij się u innego weta ,czy prócz usuwania kamienia może jeszcze robić razem inny zabieg jednoczesnie ?
No i kastracja ,czy sterylka też powinna być chyba osobno zawsze ,bo to zbyt duże obciążenie dla organizmu psa ,czy kota .
Nie wiem co o tym sądzą doświadczone ciotki.

Hm... szczerze mówiąc - pierwsze słyszę. Nigdy się z opisaną przez Ciebie okolicznością ("wycieczka bakterii") nie spotkałam, ani z podobną, jak przytoczona, opinią weta.

Niby dlaczego miałoby się tak stać? Co mają zęby i bakterie na nich do odjajczenia czy też sterylki? Gdyby było prawdą to, co opisujesz to odjajczany, czy też tylko poddawany zabiegowi usuwania kamienia pies, na okoliczność tego zabiegu, wychodziłby z niego z uogólnioną infekcją bakteryjną.

Mało tego, kastrację i sterylkę łączy się, wbrew temu, co sugerujesz i z innymi zabiegami, jeśli stan zwierzęcia na to pozwala. Sunie, którym dałam dom miały jednocześnie sterylkę z np. usuwaniem guzów (jedna) oraz guzów i przepukliny druga. Dlaczego? Ich badania przed zabiegiem nie wskazywały, by miało pójść coś nie tak, a chodziło o nie dzielenie zabiegów na cząstkowe, by za każdym razem nie fundować im kolejnych narkoz.

Piszesz, że to, co nam przekazujesz powiedzieli doświadczeni weci. Cóż, najwyraźniej ja mam pecha trafiając na samych niedoświadczonych, a moje zwierzaki z kolei mają kupę szczęścia.

Posted

No wlasnie chcę dowiedzieć się od kogoś doświadczonego ,czy dobrze rozumialam wcześniejsze informacje. Może to zbyt wyolbrzymilam i na wyrost ,ale z takim podejściem weta sama spotkalam się także.Widocznie jednak nie trzeba w każdym przypadku tak to rozumiec ,a może tylko w przypadku starszych i o slabszym zdrowiu zwierząt? Może też nie do konca dobrze przekazalam sens wypowiedzi tego weta ,czy tez innej osoby ,ktora ogolnie o tym coś nadmienila.Chyba masz jednak rację ,że nie jest to tak jak to ujęlam .Na pewno masz kontakt z doświadczonymi bardzo wetami i nie mam prawa umniejszać ich fachowości,bron Boże.Nie mam aż tyle doświadczenia w tym temacie,tego nie ukrywam,dlatego pytam przy okazji,by nie błądzić niepotrzebnie a możliwe ,że coś zle zapamiętlam czy zrozumialam/skojarzylam.

Posted

Olgo, zakładam, że i ja mogę się mylić. Naprawdę z uwagą przeczytałam Twój post, nie omieszkam przy najbliższej okazji, dopytać swoich wetów o tę kwestię.
Jeśli mój post zabrzmiał oschle to nie jest to wynik zamierzony, a jedynie zmęczenie daje mi się we znaki.

Jestem ciekawa, co napiszą inni. Być może również spotkali się z opinią, jak przytoczona przez Ciebie. Mnie zdecydowanie zabiłaś ćwieka.

Posted

olga7 napisał(a):

Ja wiem od weta oraz innych ludzi także ,że jesli usuwa się kamień,to podobno nie można robic nic więcej ,gdyż w czasie tego zabiegu bakterie z usuwanego kamienia i zębów przedostają się do calego organizmu i jest to zbyt niebezpieczne dla psa ,czy kota. Może dojść do zakażenia calego organizmu.


Dodek jest jeszcze przed zabiegiem a już otrzymuje antybiotyk (Betamox) - wczoraj wet podał mu pierwszą dawkę w zastrzyku i dał nam kolejną do podania w domu - żeby nie doszło do zakażenia, o którym piszesz. Po zabiegu podawanie antybiotyku będzie kontynuowane.

majqa napisał(a):

Mało tego, kastrację i sterylkę łączy się, wbrew temu, co sugerujesz i z innymi zabiegami, jeśli stan zwierzęcia na to pozwala. Sunie, którym dałam dom miały jednocześnie sterylkę z np. usuwaniem guzów (jedna) oraz guzów i przepukliny druga. Dlaczego? Ich badania przed zabiegiem nie wskazywały, by miało pójść coś nie tak, a chodziło o nie dzielenie zabiegów na cząstkowe, by za każdym razem nie fundować im kolejnych narkoz.


Dyzio miał kastrację i usunięcie guzka równocześnie. Alpen, Filuś zaraz po kastracji, jeszcze "na śpiku" mieli obcinane pazurki.

Najlepiej jest wykonywać łącznie potrzebne zabiegi - unika się ponownego podawania narkozy.
Nie powinno się w czasie jednego zabiegu "dokładać" narkozy, bo nigdy nie wiadomo jak psi organizm zareaguje na kolejną dawkę, ta druga dawka może zadziałać mocniej i mogą być problemy z wybudzeniem psa.

Wet zastrzegł, że w pierwszej kolejności Doduś będzie wykastrowany i jeśli nie wybudzi się za szybko z narkozy, to będzie miał także usuwany kamień i robiony porządek z zębami. Wet nie podaje narkozy po raz drugi, wystarczy czasu to będzie i kastracja i usunięcie kamienia, nie starczy - będzie tylko kastracja.

Czego nie napisałyśmy - zapłaciłyśmy wczoraj 50 zł, rachunek dostaniemy łączny: za wczorajszą wizytę i sobotni zabieg.

Posted

Kochane cioteczki,

z doskoku sledze troche wasze dyskusje, sama nie mam wiekszyc doswiadczen w tym kierunku.
Co prawda sama bede wkrotce dawala kastrowac mojego najmlodszego, ale jak do tej pory ( 4 koty i 1 pies) nie mialam zadnych sensacji.

Chcialabym tylko dwa slowka dorzucic do "diety" Dodiego. Otoz moim zdaniem rozpieszczacie go strasznie z tym jedzeniem, a z uwagi na jego "lekka" nadwage i inne przypadlosci nalezaloby wrecz przeciwnie troche mu odpuscic. Nadwaga zle wplywa na inne organy ( serce, watroba, nerki) oraz stawy i kosci: a on przeciez juz nie najmlodszy.
Ja swoich nie glodze, ale takich rozmaitosci im nie udostepniam. Staram sie zeby nie doprowadzic do otluszczenia, co szczegolnie wazne jest u zwierzat kastrowanych.
Gotuje im dwa-trzy razy w tygodniu troche miesa z ryzem i marchewka, a poza tym tylko sucha karma z dodatkiem dobrego oleju, no i smakosy ale i te w malych ilosciach.
One sa jak dziki na chrupki dla kotow, tam musze szczegolnie uwazac, bo karma kocia ze wzgldedu na zawartosc bialka szczegolnie niewskazana

dzis byla frajda na pierwszym w tym roku sniegu.....brrr

w sobote bede myslami z wami, wszystko pojdzie dobrze....toi,toi,toi

Posted

Muszę Dodka zważyć. Wydaje mi się, że trochę schudł, mimo tego naszego "rozpieszczania" (wczoraj wsadzałam go i zdejmowałam ze stołu u weta chyba z pięć razy, bo Dodek miał trzepać uszami...). A to "rozpieszczanie" ma też pozytywny wydźwięk jednak. Dając psiakowi urozmaicone jedzenie, łatwo wychwycić, czego nie toleruje/nie lubi/co mu szkodzi. Nowi właściciele dostaną wytyczne.

edit: po ważeniu, Doduś waży 18 kg (miał 20 kg)

edit2 - Doduchny nie da się nie rozpieszczać :evil_lol:

edit3 - jestem zwolennikiem odchudzania głównie poprzez ruch

Posted

Weci często na wyrost dają diagnozę "alergia pokarmowa" z sufitu, bez testów.
Sprawdziłam na swojej "trzódce", że głownym sprawcą alergii są konserwanty w karmach.
"Konserwanty, przeciwutleniacze i barwniki zgodne z UE" to zwykle BHA i BHT substancje rakotwórcze i szkodliwe dla zwierząt szczególnie stosowane w ciągłym żywieniu.
Po wyeliminowaniu ich z jedzenia moje psy i koty przestały się drapać.
Ostatnio słyszałam audycję dr Suminskiej, która zalecała jak najbardziej naturalne żywienie.
Zwierzęta sprzed epoki karm suchych żyły o 1/3 dłużej niż dziś, coś więc jest na rzeczy...

Posted

a pro po braku testów i żywienia naturalnego...

Mączka z kurczaka, ryż, kukurydza, tłuszcz z kurczaka (konserwowany mieszaniną tokoferoli), glutenowa mączka kukurydziana, pulpa buraczana, siemię lniane, podroby drobiowe, jajka, drożdże browarniane, witaminy, inne składniki mineralne. Nie zawiera sztucznych konserwantów, barwników i aromatów.

Sucha karma Dodka (i reszty ogonów)

Mięso wołowe surowe/ mięso wołowe gotowane/sparzone kości wołowe/jogurt naturalny/twaróg/suszone gryzaki Maced - zero chemii - a reakcja alergiczna wystąpiła - drapanie, chlupotanie w uszach , rozwolnienie...

Kava - nasze koty jedzą na kuchennym blacie, żaden psiak nie dostanie się do ich karmy.

Posted

BeaBono napisał(a):
Muszę Dodka zważyć. Wydaje mi się, że trochę schudł, mimo tego naszego "rozpieszczania" (wczoraj wsadzałam go i zdejmowałam ze stołu u weta chyba z pięć razy, bo Dodek miał trzepać uszami...). A to "rozpieszczanie" ma też pozytywny wydźwięk jednak. Dając psiakowi urozmaicone jedzenie, łatwo wychwycić, czego nie toleruje/nie lubi/co mu szkodzi. Nowi właściciele dostaną wytyczne.

edit: po ważeniu, Doduś waży 18 kg (miał 20 kg)

edit2 - Doduchny nie da się nie rozpieszczać :evil_lol:

edit3 - jestem zwolennikiem odchudzania głównie poprzez ruch



Też popieram edit2 i 3 :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...