P78 Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 Kolejny debil! Nie ma co, ale z dobrych wiesci slyszalam, ze Balti :) jedzie do Wro w niedziele :)? Tak mru, Pani na Hawajskiej czeka i ja tez jestem :) Gadal dzis z Abra, pytamy sie w dwie :) czy wiesz co z tymi z rowu, jutro minus 15!!! :( Dalam jej numer do Kasi tej Twojej, kiedys mialam ten nr od Ciebie w sprawie Bono... Aaa i mam pomysla :) - ale to juz na zywo powiem :) Quote
Alexandra29 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Widzę ze nikt ze mną nie gada. Pytałam o tych zainteresowanych i czy macie kogoś do przeprowadzenia adopcji bo znam ludzi z wrocka. Quote
obraczus87 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 Alexandra29 napisał(a):Widzę ze nikt ze mną nie gada. Pytałam o tych zainteresowanych i czy macie kogoś do przeprowadzenia adopcji bo znam ludzi z wrocka. Paulina napisala w poście wyzej ze Baltek jedzie w ndz do Wroclawia, co oznacza ze widocznie znalazly kogos do wizyty :) Quote
P78 Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 Nie wiem dokladnie jak tam jest, ale znam dziewczyny i mam do nich pelne zaufanie... :) Wiedza co robia :) Quote
Alexandra29 Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 obraczus87 napisał(a):Paulina napisala w poście wyzej ze Baltek jedzie w ndz do Wroclawia, co oznacza ze widocznie znalazly kogos do wizyty :) No to wystarczyło odpowiedzieć. Widziałam że jedzie ale wyżej w którymś poście było że potrzeba kogoś do sprawdzenia domku, nie wiedziałam że już kogoś macie. Można wogóle coś się dowiedzieć gdzie jedzie? do mieszkania, do domu z ogrodem, w ogóle coś. Quote
P78 Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 Alexandro:) ja jestem z WAWY i w ogole nie widzialam Baltka, ale znam dziewczyny z MMz. Walcza tam z wiatrakami i z wariatami :) Wiem, ze jak cos robia to robia dobrze, a ja moge im tylko pomoc. Tak samo z Viva, wiec skoro mamy dwa w jednym to MUSI BYC DOBRZE :) Wiele rzeczy nie jest pisane na watku, tylko dlatego, ze Kalina i Bozena z MMz to kociary i rzadko sa na Dogo, reprezentacja Vivy :) wiecznie zalatana :) Sama nie wiem jaki jest DS... czekam na info, mamy troszke czasu jeszcze.. :) Pozdrawiam :) Quote
mru Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 jest tak: "W niedzielę chcą przyjechać Państwo z wrocławia, zapoznają sięz psem, przenocują gdzieś i w pon rusza w drogę. Na pt umówiłyśmy kastrację. I teraz ogromna prośba o szybką wizytę przedadopcyjną. Nailepiej czw/pt. Podaję numer do Państwa do przekazania osobie, która sie do nich wybierze - Pani Iwona ..." szukamy na wizytę:) Quote
P78 Posted December 1, 2010 Author Posted December 1, 2010 Oooo, to Alexandra jednak mozesz poruszyc ten Wroclaw jak widac ;) Czyli juz wiemy co i jak ;) Quote
Poker Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 mru poprosiła mnie o szybką wizytę przedadopcyjną .Żeby odpowiedzieć czy mogę ją zrobić muszę znać ulicę. Quote
Cantadorra Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Fajnie, że wszystko idzie do przodu, jednak Alexandra ma rację, że tu niezły bałaganik panuje :) Quote
mru Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 bo nie ma opiekunek na wątku tylko my pośrednicy :( ja psa nie znam, wiem tylko że taki jest opiekunki znam też od niedawna ;) Poker, nie znam ulicy - mamy tylko telefon :/ Quote
P78 Posted December 1, 2010 Author Posted December 1, 2010 No dziewczyny rzadko wpadaja na watek, dzis gadalam z Kalina... ja tez psa na oczy nie widzialam, tylko telefonicznie znam sprawe ;) Wszystko na dobrym tropie jest ;) Chce jeszcze tego kaukaza wyciagnac z Kolna :(:(:( Quote
Alexandra29 Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Dzięki za odpowiedz. A co do wizyty to przyszłam za pózno. Widzę że już znalazła się chętna. Dziewczyny informujcie co i jak bo interesuje mnie jego los. Pozdrawiam Quote
Kalinuwka Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 Jestem, jestem. Moje koty dbają, żebym się nie nudziła, wczoraj Rysia miała 40 stopni i siedzieliśmy u weta. Nie znamy ulicy we Wrocławiu, Kasia, która się z Państwem kontaktuje dziś była nie do życia. Właśnie znalazła małego pieska pod swoją klatką i siedzi z nim teraz na schodach i nie wie co zrobić. Ten mróz mnie dobije :( Najlepiej by było, gdyby ktoś z Wrocka zadzwonił i zapytał, jaka to ulica, od razu będzie wiedział co i jak. Quote
P78 Posted December 1, 2010 Author Posted December 1, 2010 Kalinka, rozumiemy i spoko, nie martw sie, ja tez zalatana jestem, ze nie pamietam o podstwowych rzeczach, do tego mam epidemie kalci wsrod kotow, jeden to juz oczu nie ma normalnie!!! Tak zalzawiony.... Boze, nie wyslalam Ci Zaby - tej do adopcji, nie mam sily :( Ogarne to jutro, sorry... "Matka, zona i kochanka" do tego dzialaczka i psiara, za duzo tego na jedna kobite :) Mam zajeb z ta Zbiorka Fundacyjna... :( Czy Rysia nie ma tez kalci? Ponoc epidemia!!! Quote
Poker Posted December 1, 2010 Posted December 1, 2010 to do licha podajcie ten numer telefonu, wtedy zadzwonię i się dowiem co i jak. Chyba ,że już jest ktoś inny chętny. Quote
Kalinuwka Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Poker, wysłałam pw. Paulinko, moja Rysia nie ma na szczęście kalci. Wczoraj było jednak podejrzenie jakiegoś guza. Okazało się, że najadła się swojego futra i przytkała. Na tyle skutecznie, że się odwodniła i dostała baterię leków. Jedna historia zbliża się do happy endu i zaczyna nam się druga. Mały piesek, podobno wielkości kota, śpi właśnie na wycieraczce u Kasi pod drzwiami. Zjadł kocie chrupki i chrapie. Jeśli rano nikt go nie wypuści będziemy miały problem. Normalnie zaraz zacznę wyć! Quote
P78 Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 O masz, to pieknie z kotem! A ta psinka, co z nia :(? Abra przewiezie Wam budki do Halinowa w sobote, tylko blagam o dalszy transport :) Abra dziekuje :loveu::loveu::loveu:! I za miecho na zbiorke tez :) 50 kg to sporo :) jakby kogos zarznac :D Quote
mru Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 sześć szczeniaków w okol. Mińska... zamarzają wraz z matką w pustostanie... http://www.dogomania.pl/threads/197443-sze%C5%9B%C4%87-ok-2mcznych-maluch%C3%B3w-i-matka-w-pustostanie-ZAMARZAJ%C4%84!-okolice-Mi%C5%84ska... Quote
Kalinuwka Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Psinka siedzi w kojcu mojej Lali, ułożył się chłopak w polarkach w budzie i śpi. Na początku popiskiwał, nie chciał zostać sam, ale nie było wyjścia. Zaraz idę dać mu jedzonko. Może się komu zgubił... nie wiem, to nie jest chyba młody pies. W każdym razie poproszę o ogłoszenie go w lokalnej gazecie, może ktoś go rozpozna. Pewne jest, że u mnie zostać nie może, najwyżej kilka dni. Szukam dt... I jak Poker, udało się skontaktować z Państwem? Quote
Poker Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 właśnie przed chwilą rozmawiałam z panią. I na jej podstawie wydałabym Baltazara bez wizyty przedadopcyjnej. Ludzie mieli 13 lat !!! rottweilerkę, teraz mają od 5 lat przybłędę Sabę w typie mniejszego Onka. Chcą jechać po psa w sobotę albo w niedzielę. Nie chcą już czekać ani dnia skoro pies ma być ich. Mąż ,mimo że o tej porze roku nigdy nie może brać urlopu , załatwił 1. dzień wolnego. Pytałam sie dlaczego chcą go wziąć, pani powiedziała,że po prostu żal im ,że nie ma szczęścia w życiu i chcą się nim zaopiekować. Poradziłam im ,żeby na podróż wzięli ze sobą 2 obroże i 2 smycze, coby nie było jakiejś ucieczki. Jeżeli uważacie ,że wizyta jednak jest konieczna, to poproście demi, ponieważ ona mieszka od nich może 2 -3 km ,a ja z 20 i w taką pogodę nie bardzo chcę jechać, szczególnie ,że mam letnie opony. Wydaję moje tymczasy 1 90 % bez wizyty i jeszcze nie miałam zwrotu. Quote
Kalinuwka Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Kasia tak samo ciepło wypowiadała się o tych ludziach. W takim razie niech przyjeżdżają. Ja mam być w przyszłym roku na ślubie koleżanki we Wrocławiu, to sobie go odwiedzę :) Quote
Poker Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 to dajcie znać pani ,że teraz wizyty nie będzie i niech przyjeżdżają po psa. Quote
Alexandra29 Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Jeśli chodzi o Demi to na pewno nie zrobi problemu z wizytą. Chociaż dziewczyna ma pełno na głowie. Zawsze też może zrobić wizytę poadopcyjną. Trzymam kciuki za Baltazarka. Quote
Kalinuwka Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Kasia już rozmawiała z Panią. Prawdopodobnie przyjadą w niedzielę i tego samego dnia pojadą. Jutro kastracja, cudem udało się załatwić transport do lecznicy. Nikt nie chce jeździć w taką pogodę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.