Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ewka :grin::grin::grin: chciałam właśnie napisać, że poległaś...:grins: Bonka w łóżeczku :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:

Wygląda PIĘKNIE :loveu::loveu::loveu:

  • Replies 362
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hej Cioteczki boksiowe i nieboksiowe :) Otóż, oznajmiamy wszem i wobec, że postanowiliśmy nie oddawać już Bonisi :evil_lol: Faro nie odbierała telefonu, więc nie wiem czy już wie, przed chwilą wysłaliśmy maila Germaine.
Wróciliśmy z weekendu w górkach. Bonia nie lubi chyba za bardzo zimy :roll: Bardzo możliwe, że była trzymana na zewnątrz... Średnio rozumiała nasze lepienie bałwanów i bieganie po śniegu :eviltong: Jak tylko otworzyłam jej drzwi do domku od razu do niego weszła i nie chciała już wyjść na zewnątrz. Poza tym, leżała na kanapie na przeciwko kominka i dyszała, gdzie normalnie pies przecież gdy mu gorąco po prostu idzie na podłogę, a ona albo tak bardzo chciała się nacieszyć ciepełkiem albo nie wiedziała jak się wychłodzić... No i te łapki, dzisiaj wet powiedział, że to już jej zostanie :( ewentualnie można to wyciąć...brrr... nie chcemy jej męczyć. Krew wyszła dobrze ostatnio, schodzimy z leków, kąpiele raz na 7 dni, maść do uszek i czyszczenie, też mówił, że lepiej wyglądają. Za 2 tygodnie w sobotę czyli 11 prosił nas żebyśmy podjechali na badanie krwi, więc Topi będziemy Cię błagać o pomoc z dowozem :Help_2:
Przesyłamy zdjęcia z wyjazdu :) Na spacerku w górach doczepił się do nas okoliczny Burek i mimo powarkiwań Bony nie chciał się odczepić niestety, a że Bonita już traciła powoli cierpliwość Piotrek wkroczył do akcji i biegał z gałęzią za nim ;-) Myślę, że Burek lepiej wyszedł na zwykłym przestraszeniu niż na bliskim spotkaniu z zębami Bony. Swoją drogą, psiak uparty jak osioł. Bona go nawet parę razy przycisnęła do ziemi warcząc, ach te hormony ;-)
Jutro może napisze coś więcej. Załączam zdjęcia :p









Uśmiech :loveu:

Posted

Ewka, gratulacje!!!!!!! Brawo za decyzję, brawo, hura!!!!!!!!!!!!!!:sweetCyb::ylsuper::ylsuper::ylsuper::cunao::cunao::cunao:

Zdjęcia przepiękne :Cool!::Cool!::Cool!::-)

Posted

Cudownie!!!






Taką miałam nadzieję, że Bonia nie będzie już musiała szukać innego domu.

Myślę, że nie mogła dostać piękniejszego prezentu od Mikołaja, niż szczęśliwe życie u Swoich Ludzi


Strasznie się cieszę i życzę Wam wszystkiego dobrego!!

Gdyby nie Wy bidula być może jeszcze siedziałaby za kratami.

Zaraz napiszę do Mariusza ze schroniska, z pewnością też się ucieszy.

Posted

I ja się cieszę .
Telefonu nie odbierałam, bo obydwie komóreczki czekają sobie grzeczniutko od piatku w pracy na biurku .Jutro zdziwię sie ile osób przez wekend usiłowało sie do mnie dodzwonić . Zadzwonie do Was jutro po południu to wszystko ustalimy. M.

Posted

A my ogrooooomnie dziękujemy za Waszą pomoc i wsparcie, bez Was nie poradzilibyśmy sobie! :Rose::Rose::Rose:
Jeszcze będziemy Was na pewno męczyli pytaniami :evil_lol::eviltong:
Faro, widać, że komórki zapadają w pracoholizm ;-)

Zdaję sobie sprawę z tego, że Bonitka trochę przeszła i nie jest zdrowym, młodym psiakiem, ale tak czy inaczej jest cudna :loveu::loveu::loveu:
Nasza boksia uwielbia spać w ciepełku, przesypia mnóstwo czasu, a z dłuższymi spacerami trochę musimy poczekać...na pewno pokocha wiosnę :)
I już mam pytanie do Was dziewczyny, czy psy dostają skurczy tak jak ludzie?? Dzisiaj wracając z krótkiego spacerku Bonitka zaczęła jakby mieć sztywną tylną lewą nogę, zaczęła popiskiwać, myślałam, że to może skurcz, więc zaczęłam delikatnie masować nóżkę, ale delikatnie mnie chapnęła, a za chwilkę przeszło i zajęła się lizaniem przednich łapek. Nawet pani, która u nas sprząta i odśnieża klatkę podeszła i zapewniała, że nie sypią solą. No i nie wiem skąd to się wzięło :(
Tak szybko minęło, że wróciłam z nią do domku i nie ciągnęłam jej już do weta obok, zwłaszcza, że już nic jej nie było. Przednie łapki wiem, że ma jakie ma i nie będzie mogła za dużo chodzić po śniegu, a jeszcze gdzieś w górach przecięła sobie troszkę przednią łapkę, pewnie o jakiś kamyk, albo szkło pod śniegiem :(
Założyłam jej skarpetki na nie żeby odpoczęły bo zalizałaby je na śmierć. Po spacerku zjadła i śpi spokojnie na łóżku.
Macie może jakiś pomysł skąd to się mogło wziąć? Może zimno w łapkę, albo skurcz?

Posted

Moja Śrubka robi tak w zimie, jak jest Jej zimno w łapki..
Smaruje łapki od spodu wazeliną, wydaje mi się, że to troszkę pomaga.
Ale Śruba też czasem lamentuje, jak chcę ogrzać łapkę i chwycę ją w dłoń, to piszczy.
Trudno mi powiedzieć czy ma szytwną tą łapkę, ale trzyma ją do góry.

Dzisiaj rano na spacerze mój Radek musiał Ją np. nieść, bo tak Jej było zimno w łapki, że nie chciała iść...:)

Jamniczka mojej cioci, jak był mróz, to prawie wcazle nie chciała wychodzić z domu, podnosiła łapki na zmianę do góry :)

Posted

Ewciu - mogło jej po prostu byc zimno w stopkę . Mogła też między opuszki stopy wejśc grudka zmarznietego śniegu - to jest dość ostre i zabolało. Jesli to była stopa to pewnie tego typy sytuacja była przyczyną

Posted

Może macie racje, że to od zimna i śniegu, ale tak mi się wydawało, że to cała noga ją boli. Pewnie panikuje ;-) Miejmy nadzieje, że jej się to nie powtórzy :)
Pomyślałam nawet o wniesieniu jej po schodach, ale dobrze, że jej przeszło bo nie wiem czy Wam napisałam, ale Bonicie się przytyło :multi: Wczoraj u weta ważyła 26 kilo :multi: Dawaliśmy jej ostatnio więcej jedzonka, co przypłaciliśmy zagazowaniem w samochodzie ;-) Ale za to widać efekty :loveu:
Na razie kupiliśmy jej taką specjalną wazelinę dla psów poleconą przez weta, ale może zwykła też może być? Ta psia ma cenę dość wysoką, a pewnie nie różni się bardzo od zwykłej.

Posted

Ewka :) napisał(a):
Może macie racje, że to od zimna i śniegu, ale tak mi się wydawało, że to cała noga ją boli. Pewnie panikuje ;-) Miejmy nadzieje, że jej się to nie powtórzy :)....Na razie kupiliśmy jej taką specjalną wazelinę dla psów poleconą przez weta, ale może zwykła też może być? Ta psia ma cenę dość wysoką, a pewnie nie różni się bardzo od zwykłej.


To się jej na pewno powtórzy ;) W zeszłym roku Gabi też tak czasem robiła. Mam wrażenie, że jak zbyt długo stała w jednym miejscu to ją tam szczypało. Dziś na spacerze moja Gabi biegała cały czas, natomiast berneński - kundelek kładł się i prosił żeby mu kulki lodu wyciągać z łap. My używamy zwykłej ludzkiej wazeliny.

Posted

ZAPRASZAMY DO KUPNA KALENDARZA NA 2011 ROK!
Fundacja wydała w tym roku specjalny naścienny kalendarz. Jest on o seniorach i dla seniorów. Karty poszczególnych miesięcy, z nielicznymi wyjątkami, zdobią portety starszych bokserów. W rzeczywistości najwięcej właśnie ich trafia pod naszą opiekę - schorowanych, bezradnych, kompletnie zdezorientowanych. Tylko nieliczni spośród nich znajdują potem domy, bo przygarnięcie psa, który będzie z nami krótko, za to wymaga szczególnej troski, często kosztownego leczenia i specjalnej diety, jest dużym wyzwaniem.
Dlatego zapraszamy do kupna kalendarza - dzięki dochodom z jego sprzedaży będziemy mogli utrzymać staruszki, które są pod naszą opieką i pomóc kolejnym !!!
Fundacja przyjmuje zamówienia na kalendarze pod adresem
mailowym: [email protected] Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Koszt kalendarza: 25 zł + koszty wysyłki
Wysyłkę rozpoczniemu po 10 grudnia 2010


Posted

Matko, muszę walczyć o przetrwanie na kanapie, Bonita mnie kopie bo się gzią w łóżku ;-) A ten kalendarz piękny :loveu::loveu::loveu: A przy okazji zauważyłam fantastyczne adresatki :multi: Niestety na razie muszę wstrzymać swoje zapędy dopóki nie zapłacę za mieszkanie i całą resztę :roll: ach ta proza życia... :roll:
A z tą wazeliną to się dałam zrobić, naiwności ludzka, ale następną kupię zwykłą. Na tej nawet pisze, że ma zapobiegać ślizganiu się, a Bonita złażąc z łóżka poleciała po panelach :P

Posted

A to w podziękowaniu za serce dla Boni :)

dla Ewki i Jej Męża




oraz dla Fundacji S.O.S Bokserom, która nie pozostała obojętna na los tej biduli





Gdyby nie Wy, ta historia mogłaby mieć zupełnie inne zakończenie...


Dzięki!!!

Posted

bardzo się cieszę, że dziewczynka zostaje z Wami, czytalam już o tym na stronie fundacji :-) a wazelinę możesz spokojnie stosować taką zwykłą za parę złotych z apteki...

Posted

Cudne kwiatuszki Fiziu :loveu:
My też ogroooomnie dziękujemy! Wasza pomoc była i jest nieoceniona! I bez Was kto wie co by się stało z Bonitką... :placz:
Nie myślałam, że tak szybko będziemy mieć psa i to jeszcze suczkę :P Ale ja jestem strasznie miękka jeśli chodzi o psy, a o boksie to już w ogóle. I tak oglądając psiaki na stronce fundacji zaraziłam Piotrka moim użalaniem się nad nimi :P
Przyznaję, że na początku było strasznie ciężko, przyjechała do nas straszliwie wychudzona, nie spodziewałam się, że pies może być tak koszmarnie wychudzony.. Na zdjęciach nie widać jak cieniutka jest skóra, jak można wyczuć wszystkie kości. Przez pierwsze dni płakać mi się chciało :( Strasznie się bałam, że coś jej się stanie, że przestanie oddychać, że kość nagle gdzieś jej wyjdzie na wierzch :( Chuda, brudna, śmierdząca okropnie, skóra cienka zaczerwieniona, wydrapana do krwi, łapy takie biedne i te uszka też :( Ale wesoła, merdająca ogonkiem po boksiowemu.
Jest już u nas prawie dwa miesiące, po tych wszystkich kąpielach, dołach, wizytach u weta, leczeniu jak tu oddać taką księżniczkę :) Czytając historię na dogo o okrutnym traktowaniu psiaków nie mogłabym spokojnie spać oddając ją. Jest taka cierpliwa, że chyba będę musiała się od niej uczyć ;-)
co tu dużo mówić, cudna z niej boksia :loveu:
Nadal ma problemy ze skórą, ale powoli idziemy do przodu :)

Dziękujemy ogromnie wszystkim! :Rose::Rose::Rose::calus:
Zaczynając od pani Moniki, która przywiozła Bonitkę do nas (jechała późnym wieczorem taki kawał drogi po pracy i zabrała naszą śmierdzącą i brudną boksię szalejącą jak "pijany zając" ;-)) :Rose:
Dziękujemy fundacji za załatwienie transportu, pomoc finansową, informację o Boni i wsparcie!:Rose:
Dziękujemy pani Marcie za pomoc i rady.:Rose:
Dziękujemy Topi za pomoc w transporcie do lecznicy, inaczej nie wiem jak dostalibyśmy się do weta :roll::kiss_2:
Dziękujemy Fizi za maile pisane na początku, gdzie było nam tak ciężko i całą pomoc :iloveyou:
Dziękujemy Kapselkowi, Agnezji, Goldenkowi, Yanie, Tatankas, Andegawence, Truskawce i całej reszcie osób wspierających :loveu: bo na pewno o kimś zapomniałam przy mojej sklerozie ;-)
Niby prawie całe moje życie wychowywałam się mając psa w domu, ale żaden ze mnie ekspert, dlatego Wasze rady i wsparcie ogromnie się przydają. Ciężko się nie załamać na początku, bo zawsze miałam do czynienia z psami raczej zdrowymi, bez większych przejść (pomijając pierwszego psa, ale byłam wtedy jeszcze mała). Dlatego Wasza pomoc, ciepłe słowa i ogromne serca to po prostu to co nas trzymało i pozwalało nam myśleć pozytywnie:iloveyou:
Poznałam już trochę Bonkę i tak sobie myślę, że chyba jej nie przeszkadza brak domu z ogrodem, a za to kocha ciepłe mieszkanko i łóżko ;-) W górach gdy wysiadła z samochodu nawet nie interesowała jej wolność i możliwość pobiegania, za to gdy weszła do domku strasznie się cieszyła, chodziła po nim merdając ogonkiem :loveu:

Posted

Ewka:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) to my pięknie dziękujemy za Bonitkę, mamy pewność że już żadna krzywda jej nie spotka i to jest najważniejsze!!!! :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:
Ma domek o jaki można tylko marzyć :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

I my też się bardzo cieszymy, że już nic jej nie grozi poza tarmoszeniem i przytulaniem :evil_lol: :eviltong:

Nie wiem kiedy to się stało, ale z niej się zrobił potężny pies :crazyeye: Żeby nam się w doga nie zmieniła ;-) Będzie z niej silna bestyjka :cool3:

A z tą wazeliną to wiem, że przepłaciliśmy sporo... ech.. ale czasem trzeba się naciąć, żeby się nauczyć :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...