zoja. Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 jeszcze zdrowy... Dzieciństwo Astora trudno zaliczyć do szczęśliwych… Nie zdążył nawet podrosnąć na tyle, żeby móc obejść się bez matki, a już trafił na ulicę. Błąkał się to tu, to tam, między samochodami, między ludźmi… w poszukiwaniu bezpiecznego kąta, jedzenia... Szybka droga do samodzielności i jeszcze szybsza trasa na Wyszków… Na szczęście zanim przyszło mu do głowy przejść na drugą stronę ulicy trafił na Roksanę. Zabrała go ze sobą do domu i w sumie wydawałoby się, ze to koniec dramatu: Astor był bezpieczny.. Wcale nie. Okazało się, że jest chory. Początkowo nie było żadnych objawów, dopiero po czterech dniach maluch stracił siły, stracił apetyt i zaczął wymiotować… Weterynarz z pobliskiej lecznicy stwierdził, że to babeszja (choroba pokleszczowa). Podał kroplówkę i leki.. raz, drugi… i nic. Stan malucha jeszcze się pogorszył. Czwartego dnia został zawieziony do szpitala dla zwierząt, a tam… nie wiedzą co mu jest (babeszję wykluczają).. Czekamy na wyniki badań. W nerwach, w rozpaczy.. Wszyscy jeszcze mamy przed oczami malutką Tilę z wrodzona wadą wątroby, której nie udało się przeżyć.. Astor nie może z nią odejść!!! [SIZE=2]pod kroplówką... [SIZE=4]Prosimy, pomóżcie nam opłacić leczenie. Przytulisko ledwie wiąże koniec z końcem, a znów trzeba ratować maluszka.. Sam pobyt w szpitalu jest bezpłatny, ale leki, kroplówki... Już teraz dług wynosi ponad 150zł, a to dopiero początek! [FONT=Lucida Sans Unicode]Nie pozwólmy mu umrzeć!!![/FONT] nr konta na PRV od: zoja. lub Eva2406 kontakt z bezpośrednią opiekunką przytuliska: tel.501980665 lub na dogo jako bajk21. strona przytuliska: znajdki.pl Powstały bazarki dla Astora: Bazarek Różności Bazarek Książkowy Banerki do pobrania: nr1 podliknowany: link do obrazka: http://images44.fotosik.pl/318/3ab9962e16d61034.jpg Quote
monikab Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 czy maluch miał robione badanie krwi?morfologię?biochemię?specjalistyczne badania powinny zdiagnozowac przyczynę złego samopoczucia malca Quote
Diegula Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Jeju jaki biedak :(:(:(:(. Na chwilę obecną nie mogę nic pomóc ale przynajmniej podniosę biedaka Quote
mimiś Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 jest tyle potrzeb na dogo..ale ten bidulek jest w wielkiej potrzebie!prosimy o pomoc -na razie głównie w opłaceniu leczenia.. Quote
mimiś Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 tylko ja dzisiaj odwiedzam watek maluszka.. Quote
paros Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Nie było mnie tylko tydzień na Dogo i ........... :shake: co jest Astorkowi? :-( Quote
EVA2406 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Dzisiaj dowiedziałam się, że badania potwierdzają babeszjozę, ale to co już jest teraz to jakieś komplikacje. Astorek nie je, ale na szczęście pije. Dzisiaj już nie wymiotował. Lekarze są bardzo ostrożni w rokowaniach, ale już wiemy, że jak jego stan poprawi się to przez minimum 2 miesiące musi być na mokrym intestinalu. Astorku, zdrowiej chłopie, bo już nie będziesz sam. Znajdziemy domek i to najlepszy. Quote
obraczus87 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Nie mam jak inaczej pomóc, jak tylko wspierać duchowo.. nie wiem co jest grane, ale teraz co drugi bezdomniak ma baeszje :( http://www.dogomania.pl/threads/193624-MIX-HUSKI-psi-darmat-!makabrycznie-wychudzony-z-gorączką-i-rzszarpaną-łapą-!!!!! Quote
Diegula Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Bo niestety podobno jest wysyp tego małego świństwa ( kleszczy) :(:(:(. Quote
mimiś Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 szczeniaczek prosi o wsparcie.takie leczenie w klinice jest kosztowne...:shake: Quote
EVA2406 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Diegula napisał(a):Bo niestety podobno jest wysyp tego małego świństwa ( kleszczy) :(:(:(. Tak, to prawda. Podobnie było na wiosnę. W ub. roku też tak było, że najwięcej było wiosną i jesienią. Mój TZ też kilka dni temu załapał się na kleszcza będąc na grzybach. Ale w mojej przychodni otrzymał fachową pomoc, choć słyszałam, że często się zdarza w innych przychodnia, że odsyłają do szpitali. Quote
diabelkowa Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 ale kleszcze przy takiej pogodzie? Quote
kakadu Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 a w czym ta pogoda zla dla kleszczy? nawet zima jak nie ma sniegu i jest powyzej zera to mozna zlapac; teraz sa wyjatkowo aktywne scierwa; ostatni dzwonek zeby sie nazrec do syta; Quote
Diegula Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 To jest czas i pogoda dla kleszczy niestety :(:(:(. Myślałam że po tej ostatniej zimie będzie tego cholerstwa mniej a tu tymczasem było ich jeszcze więcej :(:(:( Quote
EVA2406 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 diabelkowa napisał(a):ale kleszcze przy takiej pogodzie? Diabełku, dla nich jest pogoda prawie przez cały rok :angryy: Quote
EVA2406 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 obraczus87 napisał(a):JAk sie czuje chlopak??? Nie wiem jak dzisiaj, bo nie ma Joli ( ona się kontaktuje z wetką), ale wczoraj była minimalna poprawa tzn. chłopak pił samodzielnie wodę. Nowe wiadomości będą jutro jak Jola wróci do Warszawy z aktorem Cezarkiem ;) Quote
obraczus87 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Uff jest nadzieja, ze bedzie coraz lepiej... tylko cholera wsparcie PILNIE potrzebne.... :( A może trzeba by zrobic jakiś duży banerek?? Bedzie wtedy bardziej widoczna prosba o pomoc.. Quote
EVA2406 Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 obraczus87 napisał(a):Uff jest nadzieja, ze bedzie coraz lepiej... tylko cholera wsparcie PILNIE potrzebne.... :( A może trzeba by zrobic jakiś duży banerek?? Bedzie wtedy bardziej widoczna prosba o pomoc.. A może jakiś fajny bazarek.....................kasa na intestinal.................nie mam pomysłu skąd ją brać :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.