Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted


jeszcze zdrowy...


Dzieciństwo Astora trudno zaliczyć do szczęśliwych… Nie zdążył nawet podrosnąć na tyle, żeby móc obejść się bez matki, a już trafił na ulicę. Błąkał się to tu, to tam, między samochodami, między ludźmi… w poszukiwaniu bezpiecznego kąta, jedzenia... Szybka droga do samodzielności i jeszcze szybsza trasa na Wyszków…
Na szczęście zanim przyszło mu do głowy przejść na drugą stronę ulicy trafił na Roksanę. Zabrała go ze sobą do domu i w sumie wydawałoby się, ze to koniec dramatu: Astor był bezpieczny..
Wcale nie.
Okazało się, że jest chory. Początkowo nie było żadnych objawów, dopiero po czterech dniach maluch stracił siły, stracił apetyt i zaczął wymiotować… Weterynarz z pobliskiej lecznicy stwierdził, że to babeszja (choroba pokleszczowa). Podał kroplówkę i leki.. raz, drugi… i nic. Stan malucha jeszcze się pogorszył. Czwartego dnia został zawieziony do szpitala dla zwierząt, a tam… nie wiedzą co mu jest (babeszję wykluczają).. Czekamy na wyniki badań. W nerwach, w rozpaczy.. Wszyscy jeszcze mamy przed oczami malutką Tilę z wrodzona wadą wątroby, której nie udało się przeżyć.. Astor nie może z nią odejść!!!



[SIZE=2]pod kroplówką...

[SIZE=4]Prosimy, pomóżcie nam opłacić leczenie.
Przytulisko ledwie wiąże koniec z końcem, a znów trzeba ratować maluszka.. Sam pobyt w szpitalu jest bezpłatny, ale leki, kroplówki... Już teraz dług wynosi ponad 150zł, a to dopiero początek!



[FONT=Lucida Sans Unicode]Nie pozwólmy mu umrzeć!!![/FONT]




nr konta na PRV od: zoja. lub Eva2406
kontakt z bezpośrednią opiekunką przytuliska:
tel.501980665 lub na dogo jako bajk21.
strona przytuliska: znajdki.pl


Powstały bazarki dla Astora:
Bazarek Różności
Bazarek Książkowy


Banerki do pobrania:
nr1
podliknowany:

link do obrazka:
http://images44.fotosik.pl/318/3ab9962e16d61034.jpg

  • Replies 282
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj dowiedziałam się, że badania potwierdzają babeszjozę, ale to co już jest teraz to jakieś komplikacje.
Astorek nie je, ale na szczęście pije. Dzisiaj już nie wymiotował.
Lekarze są bardzo ostrożni w rokowaniach, ale już wiemy, że jak jego stan poprawi się to przez minimum 2 miesiące musi być na mokrym intestinalu.

Astorku, zdrowiej chłopie, bo już nie będziesz sam. Znajdziemy domek i to najlepszy.

Posted

Diegula napisał(a):
Bo niestety podobno jest wysyp tego małego świństwa ( kleszczy) :(:(:(.


Tak, to prawda. Podobnie było na wiosnę. W ub. roku też tak było, że najwięcej było wiosną i jesienią. Mój TZ też kilka dni temu załapał się na kleszcza będąc na grzybach. Ale w mojej przychodni otrzymał fachową pomoc, choć słyszałam, że często się zdarza w innych przychodnia, że odsyłają do szpitali.

Posted

a w czym ta pogoda zla dla kleszczy? nawet zima jak nie ma sniegu i jest powyzej zera to mozna zlapac; teraz sa wyjatkowo aktywne scierwa; ostatni dzwonek zeby sie nazrec do syta;

Posted

obraczus87 napisał(a):
JAk sie czuje chlopak???


Nie wiem jak dzisiaj, bo nie ma Joli ( ona się kontaktuje z wetką), ale wczoraj była minimalna poprawa tzn. chłopak pił samodzielnie wodę.
Nowe wiadomości będą jutro jak Jola wróci do Warszawy z aktorem Cezarkiem ;)

Posted

obraczus87 napisał(a):
Uff jest nadzieja, ze bedzie coraz lepiej... tylko cholera wsparcie PILNIE potrzebne.... :(

A może trzeba by zrobic jakiś duży banerek?? Bedzie wtedy bardziej widoczna prosba o pomoc..


A może jakiś fajny bazarek.....................kasa na intestinal.................nie mam pomysłu skąd ją brać :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...