KatarzynaJanik Posted May 4, 2012 Posted May 4, 2012 Paula95 napisał(a):To obawiam się, że na marzeniach się skończy. ;p HAHAHA! :P No, raczej nie mamy na co liczyć :P Gdzieś po drodze zdarzyło im się leżeć razem (dodałam zdjęcie), ale to tylko dlatego, że Rico na pościel wgramolił się jako ostatni :P No i niezbyt przytulaśni byli wówczas ;) Ale co tam, jest ok :) Quote
KatarzynaJanik Posted May 5, 2012 Posted May 5, 2012 (edited) Księciunio fajerwerków w Sylwestra się nie bał, ale burzy od dwóch dni boi się na tyle, że nawet na łóżko (a zaznaczyć trzeba, że dotychczas leżący na podłodze materac jakiś czas temu wymieniałm na dosyć wysoką sofę) wskakuje (!), co by się schować np. pod poduszkę. P.S. Bez obaw - zeskakiwać mu samemu nie pozwalam - znoszę go. Edited May 5, 2012 by KatarzynaJanik Quote
KatarzynaJanik Posted May 11, 2012 Posted May 11, 2012 Tak, jak obstawiam od początku - Rico kotkę jedynie straszy. Właśnie ją "dorwał". Przechodziła obok jego legowiska. Skoczył do niej z zębami. Kotka zamarła w bezruchu. Mógł ją śmiało ugryźć. A on? Zatrzymał się przed nią w tym samym momencie i odszedł zwyczajnie. On ją jedynie straszy, nie zrobi jej krzywdy :) To kochany, mądry i posłuszny psiak :) <3 Quote
Paula95 Posted May 11, 2012 Author Posted May 11, 2012 To już mamy pewność, że na pewno jej nie zaatakuje. :) Mądry psiak. Quote
KatarzynaJanik Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 Zrobił rodeo u weterynarza, wierzgał "jak koń", zerwał z siebie kaganiec (!), żalił się bardzo, szczekał i piszczał... Ale jest już "odwścieczony", dostał ładną zawieszkę na dowód szczepienia oraz smakołyki w nagrodę za to, że...tak wariował ;) Waży 12,5 kg, pani weterynarz powiedziała, że bardzo ładnie wygląda :) Kupiłam witaminy, żeby psinkom możliwie najmniej do pełni zdrowia brakowało (chociaż obecnie zupełnie nic im nie dolega) ;) Za kilka-kilkanaście dni pójdziemy po tabletki na odrobaczenie oraz preparat zabezpieczający przed kleszczami. Quote
Paula95 Posted May 14, 2012 Author Posted May 14, 2012 Jakie w tym roku są zawieszki?:) Bo z moim psiakiem idę niedługo i ciekawa jestem. ;p Pamiętam te zdjęcia, jak był w Lesznie na wizycie z łapeczką, to był taki grzeczny. Nawet kagańca nie potrzebował,a tu takie cyrki. ;D Quote
KatarzynaJanik Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 O, takie zawieszki noszą psiaki: Ja również pamiętam zdjęcia Rica z przeszłości, z lecznicy, na stole - wyglądał na zdziwionego, może jakby zdezorientowanego. Gwarantuję wam, że dzisiaj dobrze wiedział, co robić, aby uniknąć zastrzyku...tylko nie wiedział, że nie uda mu się go uniknąć :P Quote
Paula95 Posted May 15, 2012 Author Posted May 15, 2012 Ooo ładniejsze niż w zeszłym. :) Najważniejsze, że udało go się zaszczepić. Szkoda tylko, że z takimi trudami... Quote
KatarzynaJanik Posted May 15, 2012 Posted May 15, 2012 Szczepienie to jeszcze nic...jak zrobi się już całkowicie ciepło - trzeba będzie go wykąpać...i to dopiero będzie szaleństwo... :XXX Quote
Ingrid44 Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Nie wiedzialam ze chlopak nie lubi sie kapac :) Weta to nikt chyba nie lubi wiec nie dziwia mnie takie rodea :) Quote
Paula95 Posted May 16, 2012 Author Posted May 16, 2012 Było kiedyś chyba zdjęcie, o ile dobrze pamiętam, jak Rico jest kąpany i ma wystraszone oczka. Quote
KatarzynaJanik Posted May 17, 2012 Posted May 17, 2012 Patrzcie na niego, hahaha! :D http://instagr.am/p/Ku1-xxo0aQ/ Quote
KatarzynaJanik Posted June 12, 2012 Posted June 12, 2012 Nie ma co, Rico "dał mi popalić" tej nocy. Nie spałam niemalże wcale. Zesikał się jakieś...7 razy? Był na dworze wczoraj ok. 23 (jak zawsze), następnie ok. 5 rano, niedawno ponownie. I znów się dziwnie kręci po mieszkaniu. Nie wiem, w czym rzecz... Quote
Paula95 Posted June 12, 2012 Author Posted June 12, 2012 Nie mam pojęcia, dlaczego... :( Dziwne, że raz jest ok, a raz znowu zaczyna się załatwiać... Quote
Ingrid44 Posted June 12, 2012 Posted June 12, 2012 Czy sprawdzaliscie pecherz, moze ma zapalenie ? Quote
KatarzynaJanik Posted June 12, 2012 Posted June 12, 2012 To nie były jego "nocne kaprysy", które czasem miewa (tak po prostu). Sika cały czas, pomimo spacerów (na których też się załatwia). Ciągle pije i sika, pije i sika... Coś jest na rzeczy, niestety. Zatem czeka nas wizyta u weterynarza. Quote
Ingrid44 Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 Nie wyglada to na normalne zachowanie wiec dobrze ze idziecie do weta. Zawsze lepiej wczesniej wiedziec . Trzymam kciuki zeby chlopak szybko doszedl do siebie i nie sisial po mieszkaniu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.