Syla Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Trochę szkoda, ale to już starsze pieski, nie wiadomo też jak z ich serduszkami.To dobry pomysł z tym baraczkiem.U mnie, na koncie Sabcia ma 120 zł.Jak wysłać, to podaj mi tylko na PW dane i konto.Ja jestem za.Jeszcze zapytajcie E-S, bo od niej było 100 zł.Muszę jeszcze zobaczyć Delmę. Quote
Paula95 Posted January 22, 2011 Author Posted January 22, 2011 Syla dziękuję. E-S się zgodziła [quote name='E-S']Dżyzis ... jasny gwint. No nic, ode mnie wpłatę oczywiście proszę przeznaczyć na poprawę komfortu życia piesków, w tym Sabci. Ale domu dla niej trzeba szukać dalej !!! A oto Delma. Najwierniejsza przyjaciółka Sabci. Chodzą razem wszędzie. Quote
Ingrid44 Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Ciesze sie ze beda mialy lepsze warunki ,chociaz nadal w Schronisku. Quote
Secia Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 zaraz zaraz a za co te 2000 i po co kołnież na wiele miesięcy. Miłe ciotki konkrety poproszę. Paula według mnie to lekkie zbycie tematu. Nic nie ujmując pani ze schroniska i jej miłości do psiaków ale co jest Rikusiowi, że to takie drogie????? i co z Sabcią????? Ja dzisiaj zapłaciłam za Czarusia 1400 za bardzo poważną endoskopową operację kolana w renomowanej klinice i jestem szczęśliwa, że się udało a pies będzie miła zdecydowanie lepszy komfort życia, więc chciałabym wiedzieć co jest Rikusiowi. Ciotki za szybko się poddajecie. To, że jest stary ok ale czy to oznacz, że nie walczymy o niego???? Quote
Paula95 Posted January 22, 2011 Author Posted January 22, 2011 Nie chodzi tutaj o cenę. Pani ze schroniska rozmawiała z Panią weterynarz i to właśnie ona prosiła, żebyśmy to wszystko przemyślały. Weterynarz chyba bardziej się zna... Quote
Secia Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Paula95 napisał(a):Nie chodzi tutaj o cenę. Pani ze schroniska rozmawiała z Panią weterynarz i to właśnie ona prosiła, żebyśmy to wszystko przemyślały. Weterynarz chyba bardziej się zna... Paula słowo "bardziej się zna.." nie jest na miejscu w tego typu rozważaniach. niewątpliwie się zna bo jest wetem i tego mu nikt mu nie zarzuca ale jest człowiekiem i tak jak każdy z nas może się mylić lub błędnie diagnozować a osoby przekazujące informację mogą ją zniekształcać co też prowadzi do nieporozumień, więc słowo pisane może rozwiać wątpliwości. odpuszczę jak zobaczę, czytałaś co napisałam na wątku Sabci zobaczę uwierzę Quote
Paula95 Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 A co o tym wszystkim sądzi reszta cioteczek, które pomagają Rico? Quote
Olena84 Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Jesli nie cierpia, moze faktycznie zainwestowac w ten baraczek, byle byly razem! Quote
Secia Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 z tego co wiem, to podobno schronisko się przeprowadza do nowego, to po co inwestować w stare....choć też jestem za tym, aby psiaki były razem a pomysł z ciepłym baraczku nie jest zły ale zawsze wolę dać na poprawę zdrowia i jego komfortu czyli w tym przypadku operacje łapek. Dalej obstaję o info pisemnym od weta. Paula jak ma na imię pani ze schroniska, bo zawsze piszemy o niej pani a jak ma na imię, żeby nie traktować jej bezosobowo. Quote
Paula95 Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Będziemy się przenosić dopiero za pół roku, jeśli prace będą zakończone zgodnie z planem... A to dość długo. Pani ze schroniska ma na imię Ola. To osoba o wielkim sercu, która bardzo kocha zwierzęta. Uratowała już nie jedną schroniskową biedulkę. Sama widziała, jak jej sunia cierpiała po operacji łapki. Suni było bardzo ciężko znieść to nie tylko fizycznie, ale szczególnie psychicznie... Pani Ola robi dla naszych podopiecznych bardzo wiele! Quote
Secia Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Paula, bardzo się cieszę, że jest pani Ola w której psiaki mają wsparcie. Ja też patrzyłam jak moja sunia umierała przez 6 miesięcy a teraz opiekuję się ciężko chorym Czarusiem, który ma nawrót choroby i nie chodzi wogóle i też to widzę i jest mi ciężko bo to młody żywiołowy psiak i widzę wiele innego cierpienia w schronisku i uważam, że w takich sprawach potrzebne jest racjonalne i trzeźwe spojżenie na sprawę. Nie można sie niepotrzebnie ekscytować bo się człowiek spali. Po to mamy możliwośc podejmowania racjonalnych decyzji, żeby unikać egzalowanych zwrotów. lepiej pocierpieć w gipsie przez kilka tygodni i siedzieć w ciepłym baraku niż kuśtykać do końca, deformując stawy i ociązając nieprawidłowo kręgosłup. Quote
Secia Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 No i jak tam Paula masz jakieś newsy dla nas w sprawie łapki Rikusia?? Quote
Paula95 Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Pani powiedziała, że wybierze się z Rico do weta, żeby dokładnie wszystko sprawdzić, tylko nie wiem dokładnie kiedy. Quote
Secia Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Paula rozmawiałaś z Panią Olą czy z Panią Alicją? Quote
Secia Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 kochana już wszystko wiem od wielu dni co z Sabcią i Rikusiem, czekałam na twój ruch, bo to twój wątek i ty go prowadzisz :-) i nie chciałam ci w niczym przeszkadzać. jestem tu do pomocy a nie do mącenia lub innchy złych rzeczy, tutaj taką mam rolę :-) Paula mam nadzieję, że zadbasz w nadchodzącym tygodniu, aby Sabcia i Rikuś szczęśliwie dotarli do weta i aby sprawy nabrały tempa, tak jak ustaliłam z panią Alą. Pamiętaj, że psiaki mają pieniądze a ja mam około 100 dla nich do podziału no i mają ciebie :-) Quote
Secia Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Paula95 napisał(a):Łooo... a ja się dzisiaj o tym dowiedziałam... :-) do dzieła Quote
Paula95 Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Łooo... a ja się dzisiaj o tym dowiedziałam... Quote
Iljova Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Paula to zaczynasz intensywniej działać, bo powiem jedno, odwlekanie w czasie dokładnego badania nie pomaga i nie pomoże. Niech wet postawi konkretną diagnozę i powie co dalej robić. Jeśli jest szansa na poprawienie jakości życia psiaków to trzeba to zrobić. No więc do dzieła. Trzymam kciuki. Secia chce pomóc Tobie i psiakom z tego co widzę. :-) Quote
Paula95 Posted January 30, 2011 Author Posted January 30, 2011 Tak, tak. Tylko, że maluszka trzeba dowieźć do Leszna, czyli 30 km od nas. Ja niestety tego zrobić nie mogę, także to zależy tylko od pań. Quote
Ingrid44 Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 Ja niestety moge tylko kibicowac bo jestem za daleko zeby pomoc fizycznie . Quote
Secia Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 ja też kibicuję bo jestem bardzo daleko i pomagam. Paula wiem, że teraz zaczynają się ferie u was a Pani Alicja mówiła, że przydasz się podczas jazdy z psiakami do veta, więc sie pytaj i ustalaj .......kaska czeka a urazy psiaków sa poważne z tego co wiem i nalezy sprawę zakończyć. Kaska czeka.... Quote
Paula95 Posted January 30, 2011 Author Posted January 30, 2011 Secia ty chyba wiesz więcej ode mnie... Ja nawet nie wiedziałam o tym, że mam jechać z paniami... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.