Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ciocie, przez ten tydzień nie będzie mnie na dogo lub będę bardzo rzadko. :( Prosze, informujcie mnie, co się tutaj dzieje. (607350567-po 15, bo wcześniej jestem w szkole). Sprawdzajcie obecność na wątku! :)

Posted

Paula95 napisał(a):
Ciocie, przez ten tydzień nie będzie mnie na dogo lub będę bardzo rzadko. :( Prosze, informujcie mnie, co się tutaj dzieje. (607350567-po 15, bo wcześniej jestem w szkole). Sprawdzajcie obecność na wątku! :)


Melduję, że jestem u Rico.

Posted

Ciocie!!! Pilnie szukam transportu dla młodego, małego psa! To spory kawałek drogi. Myślę, że my ze schroniska moglibyśmy go dowieźć chociaż do Rawicza. Koszty zostaną oczywiście zwrócone.

Trasa Gostyń(lub Rawicz)---> Naprawa(ok. 60 km za Krakowem)

A oto piesek, który szuka transportu:

Posted

[quote name='fochu']wrzuciłam Malucha na facebooka może ktoś go wypatrzy

Ciotki przeglądam dzisiaj bardzo dokładnie wątek Rikusia i nasuwa mi się kilka spostrzeżeń o słabej organizacji wątku. Proszę się nie obrażać jestem tu, aby z całego serca pomóc RIKUSIOWI. Kocham stare pieski :-)
1. Fochu widzę, że Rikuś ma/miał wydarzenie na FB. Czy to aktualne? Jeżeli tak to proszę o link do tego oraz zaznaczenie, że tej informacji w pierwszym poście. To zadanie dla Pauli
2. Rozumiem, że ogłoszenia, które sa na pierwszej stronie są nadal aktualne?
3. Zadaję pytanie, ponieważ nie jestem wetem i nie wiem. Czy naprawdę konieczna jest kastracja starego psa? Czy nie lepiej skoncentrować się na nodze. Myślę że to jest priorytet
3. Rikus ma wątek od 28.09.10 i ma troszkę kaski na wizytę u weta z nogą. Paula wspominała, że nie ma problemu z wyjazdem. To w czym tkwi problem? Czy Rikuś pojedzie do weta z nogą??

Przepraszam, że tak nieco nachalnie zadaję pytania, ale czas leci, kasa jest i jest pies który potrzebuje naszej pomocy. Nie ma na co czekać tylko się organizować.

Dzisiaj uruchamiam bazarek na Rikusia i na Sabcię. Obie psiny potrzebują naszej zorganizowanej pomocy. Proszę o podrzucanie bazarka oraz zapraszanie znajomych inaczej sprzedaży nie będzie. Ja się chętnie dołożę do wizyty lub zabiegu u weta. Warunek jest jeden koszty ewentualnej operacji oraz wyjazd do weta. Nie ma sensu trzymać kasy w skarpecie.

http://www.dogomania.pl/threads/200424-Staruszek-Riku%C5%9B-oraz-Sabcia-o-boskim-u%C5%9Bmiechu-zbieraj%C4%85-na-nowe-%C5%82apki.....

Posted

Ciocie odwołujcie transport... To już nieaktualne... Fido zostaje u nas. :( Brak słów. :(

Secia nie wyrobię się żebym poszła do schroniska. Będę w piątek i na 100% obiecuje wam, że pogadam z Panią. Przedstawię ile mamy kasy i poproszę o wizytę Rico u weterynarza. Najpierw chcemy wyleczyć jego łapkę, a potem kastracja.

Posted

[QUOTE=Paula95;
Secia nie wyrobię się żebym poszła do schroniska. Będę w piątek i na 100% obiecuje wam, że pogadam z Panią. Przedstawię ile mamy kasy i poproszę o wizytę Rico u weterynarza. Najpierw chcemy wyleczyć jego łapkę, a potem kastracja.

Paula nie dasz rady zadzwonić i porozmawiać z panią? My jesteśmy daleko i jesteśmy nieznanymi osobami, chcącymi tylko pomóc ale widzę, że wszystko rozmywa się potwornie w czasie a Rikuś go nie ma. Jak ty nie zadziała to nikt tego nie zrobi. Kasa to jedno ale pies pod pachę i wizyta u weta to drugie. Paula proszę cię spręż się. Przeczytałam dzisiaj cały wątek o Rikusiu hopsanim mu nie pomożemy. TYLKO KONKRETNE DZIAŁANIE.

1. wizyta u weta i info co jest Rikusiowi oraz przedstawienie kosztów
2. Sprawdzenie kasy
3. naprawa łapki
4. adopcja czyli allegro i ogłoszenia

Posted

Secia napisał(a):
Paula nie dasz rady zadzwonić i porozmawiać z panią? My jesteśmy daleko i jesteśmy nieznanymi osobami, chcącymi tylko pomóc ale widzę, że wszystko rozmywa się potwornie w czasie a Rikuś go nie ma. Jak ty nie zadziała to nikt tego nie zrobi. Kasa to jedno ale pies pod pachę i wizyta u weta to drugie. Paula proszę cię spręż się. Przeczytałam dzisiaj cały wątek o Rikusiu hopsanim mu nie pomożemy. TYLKO KONKRETNE DZIAŁANIE.

1. wizyta u weta i info co jest Rikusiowi oraz przedstawienie kosztów
2. Sprawdzenie kasy
3. naprawa łapki
4. adopcja czyli allegro i ogłoszenia


Nic dodac nic ujac. Trzeba dzialac , tym bardziej ze piesek juz leciwy i warunki w Schronie to nie wymarzone miejsce dla starszego pieska.

Ogloszenia musza byc caly czas i najlepiej wyroznione allegro bo to wielka szansa na adopcje.

Posted

Dzwoniłam do Pani. Miała zapytać, ile może kosztować wyleczenie łapek Sabci i Rico, ale niestety nasza pani weterynarz jest baaardzo zajęta i dowiemy się dopiero w piętek. Także jak tylko będę coś wiedzieć, to powiem. Na pewno jeśli będziemy mieli sumę pieniędzy, która wystarczy na leczenie, to pieski pojadą do weta. Zaraz będę sprawdzać, czy ogłoszenia aktualne.

A Secia, przepraszam, nie podziękowałam Ci za bazarek. Bardzo dziękuję!

EDIT.
Niektóre ogłoszenia są nieaktualne. :( Te co ja robiłam, to odnowiłam. Muszę jeszcze te od Pliny dokładnie posprawdzać.

Posted

Paula dzięki. Myślę, że pieniądze nie będą stanowiły większego problemu. Fantów na bazarek jest dostatek oraz ludzi, którzy pomogą (mam taka nadzieję, w sprawie Czarusia dałam radę) Kłopotem jak widzę, może być organizacja i logistyka. Mam nadzieję, ze wet przemyśli sprawę i nie odetnie łapki Rikusiowi. Mam nadzieję, że jest to sprawa do wyleczenia. Niestety stary i bez łapki szanse na adopcje będzie miał nikłe.
Paula do dzieła. Pomogę ci w nagłaśnianiu ale ty jesteś na miejscu ORGANIZATOREM.

Zapraszam na bazarek hopsać ciotki, hopsać i kupować :-)
http://www.dogomania.pl/threads/200424-Staruszek-Riku%C5%9B-oraz-Sabcia-o-boskim-u%C5%9Bmiechu-zbieraj%C4%85-na-nowe-%C5%82apki.....?p=16130141#post16130141

Posted

Linki do bazarku powklejałam już na "moje" wątki. :) Porozsyłam jeszcze na inne.

Secia, ja mam 15 lat. Nie mogę pani narzucić, że już teraz ma jechać z Rico do weta. Bo po pierwsze nie mogę, a po drugie byłoby to nie miłe. Możecie mi wierzyć, że Pani bardzo zależy na szczęściu naszych schroniskowych piesków.

Posted

[quote name='Paula95']Linki do bazarku powklejałam już na "moje" wątki. :) Porozsyłam jeszcze na inne.

Secia, ja mam 15 lat. Nie mogę pani narzucić, że już teraz ma jechać z Rico do weta. Bo po pierwsze nie mogę, a po drugie byłoby to nie miłe. Możecie mi wierzyć, że Pani bardzo zależy na szczęściu naszych schroniskowych piesków.
Paula wiem ile masz lat i jestem pełna podziwu dla Ciebie, że dajesz radę być wolontariuszem w schronie. To jest piękne :-) Taka mam nadzieję, że pani w schronie bardzo zależy na szczęściu piesków, choć mam inne doświadczenie w tej kwesti ale to ty musisz "popychać wózek" Rikusia i Sabci. Proszę poczytajcie co się dzieje w gdańskim Promyku. Smród, bród i ubóstwo oraz niewłaściwi ludzie. http://http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,8966308,Psy_jedza_raz_na_dobe__potem_brodza_w_odchodach.html

Posted

Zaglądam Paula95, ale co tu pisać nowego za każdym razem.Po prostu nie wiem.Zaglądnę też na pewno rano,albo do południa, bo do pracy idę na 12,30 dopiero a wrócę po 17stej.Często zaglądam i często nic nie piszę.

Posted

Jak byłam w schronisku, to pani nie miała jeszcze informacji o cenie wyleczenia łapek. Ale wyleczenie łapki suni, która była u nas wyniosło 800 zł...To sama operacja, a reszta...

Posted

Niedawno dostałam maila od pani. Pani ze schroniska rozmawiała z panią weterynarz... Koszt wyleczenia łapki wyniósłby około 2 tysięcy... Na dodatek nie mamy pewności, że łapkę uda się wyleczyć. Pani weterynarz poprosiła, żebyśmy zastanowili się, czy jest sens sprawiać im dodatkowe cierpienie wkładając im łapkę w gips, a na głowę kołnierz na kilka miesięcy... Nie oszukujmy się... Nie zostało im wiele życia... :( :( Chcielibyśmy stworzyć im w baraczku miejsce, gdzie będą sobie mieszkać(Rico, Sabcia i Delma), może dzięki temu będą choć trochę szczęśliwsze... Jeśli się zgodzicie moglibyśmy za uzbierane pieniądze wyposażyć im ten baraczek. Jeśli nie, to oczywiście możemy przekazać te pieniądze na potrzebującego pieska lub odesłać je na wasze konta. Proszę wszystkie ciocie, które przysłały pieniążki o decyzję, co z nimi zrobić. Przepraszam, że tak namieszałam i zrobiłam tyle rabanu... Chciałam dobrze, a wyszło jak zawsze...

Secia, nie wiem co z bazarkiem, czy można go przeznaczyć na innego, potrzebującego pieska?

Posted

To jest dobry pomysl zeby stworzyc staruszkom jak najlepsze warunki na czas obecny. Ciagle jednak trzeba oglaszac bo moze ktos o zlotym sercu zaadoptuje je.
Jesli o mnie chodzi to wykorzystajcie pieniazki tak jak uwazacie dla dobra Rikusia .

Posted

Dziękuję. Poproszę panią, żeby zrobiła zdjęcia, jak wygląda baraczek teraz i potem po zmianie, żebyście widziały. Chciałybyśmy zrobić im otwór taki dla kotów, żeby mogły sobie z tego baraczka wychodzić i zrobić im mały wybieg, żeby w każdej chwili mogli sobie wyjść. Będą spać sobie razem na fotelach(Sabcia, Rico i Delma).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...