Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cieszę się, że choć trochę wsparłam Wasze prężne działanie (fioneczka jakieś ADHD dzisiaj okrutne dzisiaj przejawia :evil_lol:) i psiuta już bezpieczna.
Tak,Kasiu, ona jest dość nieśmiała, ale nie jakaś do ziemi przygwożdżona lękiem.Popiskuje, bo pewnie w głowie jeszcze schroniskowe traumatyczne sceny jej przemykają, ale to minie.Dzisiaj zastałam ją w boksie z trzema łagodnymi w obyciu psami (dwa owczarki i jeden szorściak - nowy, ale jak wiadomo już co niektórym - aparat się .... poszedł się ....w pole ... bujać :diabloti:, no i póki-co sjomek nie budiet).
Pozdrawiam całe stafficzkowe towarzystwo.;)
Powodzenia, Kasiu.Czekam na wieści z podróży.I trzymam kciuki, żeby jakichś histerii nie urządziła.W każdym razie , nie wiem skąd to przekonanie :cool3:- przedział cały wasz !:eviltong:

  • Replies 838
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

... no i nie mogę się zebrać zeby coś napisać

Asiu ... :calus:
Kasiu ... :calus:
dziękuję Wam dziewczyny jesteście niesamowite ... i wszystkim którzy pomagają suni :calus: i BB :calus:

później może będę gadać sensowniej

idę sobie pobeczecz ... już w sklepie zaczęłam

Posted

Laska już wykąpana :) Początkowo próbowała uciekać i zabić mnie puszczając bąki,ale później cierpliwie stała co chwilę dając buziaka. Ja wam powiem,że ona nie ma więcej jak rok,może 15 miesięcy,To jeszcze psie dziecko,widać po jej zębach,zachowaniu,ruchu.Zapoznała się z Mariankiem,troszkę się go bała,jak ją ośmielił,zaczęła zaczepiać go do zabawy.Test na kota wyglądał tak,że w gruncie rzeczy koty to dla niej nowość,nie wykazała jednak szczególnego zainteresowania kocurkiem,wolała bliżej poznawać Mariana.

Zrobiła kupkę w domu,pomimo spaceru,ale to wybaczamy :) Kupka była ładna :P Jeszcze tylko te pazurki jak odnajdę gilotynkę :)

Teraz skacze na drzwi,próbuje iść do pokoju,gdzie jest Manio i moi rodzice,bo tam ciekawiej :)

Posted

miej pewność że gdyby nie te jakieś 7 setek kilometrów to bym Wam tam wszystkim rękawy posmarkała ... qrde mięczak jestem

rozmawiałam z Tobą jak byłaś w schronisku ... Ty byłaś tam a ja tu słyszałam jak one wszystkie szczekają siedziałam w pracy i wyłam ... dobrze że mam swoje biuro teraz bo by mnie chyba do psychiatry posłali


AmKasia napisał(a):
Laska już wykąpana :) Początkowo próbowała uciekać i zabić mnie puszczając bąki,ale później cierpliwie stała co chwilę dając buziaka. Ja wam powiem,że ona nie ma więcej jak rok,może 15 miesięcy,To jeszcze psie dziecko,widać po jej zębach,zachowaniu,ruchu.Zapoznała się z Mariankiem,troszkę się go bała,jak ją ośmielił,zaczęła zaczepiać go do zabawy.Test na kota wyglądał tak,że w gruncie rzeczy koty to dla niej nowość,nie wykazała jednak szczególnego zainteresowania kocurkiem,wolała bliżej poznawać Mariana.

Zrobiła kupkę w domu,pomimo spaceru,ale to wybaczamy :) Kupka była ładna :P Jeszcze tylko te pazurki jak odnajdę gilotynkę :)

Teraz skacze na drzwi,próbuje iść do pokoju,gdzie jest Manio i moi rodzice,bo tam ciekawiej :)


Kasiu jesteś niesamowita :loveu: ... ja pewnie siedziałabym i użalała się zamiast działać


no to czekamy jeszcze na fotorelację


a jak ta ugryziona łapka?




w sprawie tej książeczki która wcześniej podobno była a nie ma zadzwonię rano do kierownika

Posted

Ależ one tak ze szczęścia szczekały .... bo przyszłam :lol:.
W Nowodworze mają całkiem, całkiem. Teraz nowe budy.A i czasem jakiemuś szczęściarzowi uda się pobiegać po terenie, bo kierownik "lubi, jak mu jakiś piesek szczęśliwy biega".;) Jedzenia mają tyle, że miałam okazję widzeć, jak żarcie leżało sobie a obok leżał pies ... sobie ... najedzony .:p
Przy mnie dzisiaj kierownik odebrał telefon o jakichś bardzo maluśkich dwóch szczeniakach.Powiedział, że przyjedzie, zabierze, bo ma mamkę (ruda Alutka, urodziła, ale ze szczeniaków żaden nie przeżył) , to ona może odkarmi.
Gdzie jest jeszcze takie schronisko z takim kierownikiem ? Dodam jeszcze , że Szantę pracownik "dostarczył pod wskazany adres":cool1:, bardzo chętnie i bez ociągania.

Posted

Chociaż, jak nie może się powstrzymać , niech wyciera w post 310.:eviltong:
Nawet nie chcę myśleć, co będzie, jak Szanta już dojedzie do Szczecinka :roll:, a jak znajdzie DS to już pełna mobilizacja i ewakuacja okolicznych wsi i miasteczek.:cool3:

Posted

hahaha Alicja bardzo śmieszne :eviltong::eviltong:

właśnie pogadałam sobie z Kasią ... ale nie odbiorę jej możliwości podzielenia się z Wami wszystkimi spostrzeżeniami na temat malutkiej :loveu:

cieszę się że mała Etna do domku pojedzie :multi:





jutro zadzwonię do Danusi żeby Jej podziękować za Jej Wielkie Serce
gdyby nie Danusia na nic chyba byłyby te wszystkie nasze starania

Posted

takie wpłaty dostałam na szantę:

30zł basia&safi
100zł LADYSWALLOW
100zł agnieszka32


wydatki:
-140zł za transport z lublina do łodzi


rozliczenie pełne będzie w poście nr 2 na naszym wątku rozliczeniowym ale to za jakieś 2 dni, gdy będę już znała wszystkie wydatki. rozliczenie już jest ale nie skończone:
http://www.dogomania.pl/threads/140610-UWAGA!-ab-agnieszka-z-Gliwic-to-oszustka!-okrad%C5%82a-bezdomne-psiaki!NIE-MO%C5%BBNA-JEJ-UFA%C4%86!

Posted

Moje Drogie,Asia już płakała,ja powiem Wam,że też.Gdybym miała możliwość zostawić ją u siebie na DT,to w Szczecinku byłoby jedno wolne miejsce.

Z piczką było inaczej,bo chociaż też się zakochałam,to wiedziałam,ze jedzie do cudownego domu.A tu,pomimo iż wiem,że ten hotelik to psi Hilton,to nie mogę przestać myśleć,ile lepiej byłoby jej czekać u nas na kochający dom.

Jestem pewna,że Szanta to jeszcze dzieciak.Wątpię bardzo,aby była po szczeniakach,ona ma po prostu duże sutki.Ciąży też nie podejrzewam,brzuszek jest wcięty,ściana miękka,jeśli coś jest,to są to pierwsze dni,kiedy nie da się poznać,trzeba by to ewentualnie potwierdzić usg.Sieczne zęby są zupełnie nie starte.Sposób w jaki ona się zachowuje,porusza,wygląd jej ciałka,główki,wszystko typowe dla bardzo młodego psiaczka.

Pazurki obcięte,zero stresu.Ranki popsikane oxycortem,też bez problemu.To co ma na łapce to na moje oko wynik samookaleczenia.Była na pewno gryziona przez psy,ma masę małych strupków na łapach,na udzie,na grzbiecie.

Jest to bardzo kochana psina,moi rodzice,siostra,wszyscy zakochani tak jak ja.Bo jak tu nie kochać psa,który rozdaje buziaki i pcha się na kolana???

Test na koty zdała,na 100% może trafić do domu gdzie są mruczki.Moje kocurki są przyzwyczajone,więc nie uciekały.Ona chce się bawić,kładzie łapy,czasem szczeknie,ale jeśli kot po prostu leży,ona odchodzi.Nie ma w niej cienia agresji względem kotów,czy to takich,które idą,czy takich,które leją ją w nos.Widać,że jest to jej pierwszy kontakt z tymi stworzeniami.

Teraz zmęczona masą wrażeń śpi.Zjadła suchą karmę,całkiem sporo.

Naprawdę,cudowna suczka.Nie wiem,czy uda mi się zdjęcia zrobić,bo czekam na aparat:placz:

Posted

i jak tu się nie zakochać ... i jak nie beczeć

Kasiu znajdziemy jej domek najlepszy pod słońcem ... mam nadzieję ze szybciutko

z Danusią porozmawiam o sterylizacji i rachunku o którym P. kierownik mówił

teraz już będzie tylko dobrze i znowu mam mokre oki

Posted

Ja też... ale wiemy, że w Szczecinku, chociaż to nie dom, będzie jej dobrze - sterylka, powrót do zdrowia i hop do domku - zobaczycie, będzie dobrze :)
Poza tym, mamy w Szczecinie bardzo fajny domek dla suczki, która lubi koty (i króliki, mam nadzieję - też ;). Idziemy jutro z ageralion odwiedzić Państwa i jeśli domek będzie w porządku, pojadą do Szczecinka zobaczyć niunię :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...