majuska Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 Właśnie miałam telefon ..w piątek po południu przyjeżdżają po niego :))))) Quote
Becia66 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 majuska napisał(a): Niech mnie ktoś uszczypnie:placz::placz: ja ci kopa mogę dać majuska i jak się podniesiesz to nic się nie zmieni - chyba że zad cię będzie bolał...:evil_lol: Zapomniałaś dodać jeszcze, że domek sprawdzony również od strony weterynaryjnej na zasadzie ,, dzwoni Pani weterynarz do Pana weterynarza '' :evil_lol: Quote
majuska Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 No zapomniałam.....Justynka dzwoniła popytać tamtejszych wetów , no bo przeciez trzy duże suki jak ktos ma to chyba rozpoznawalny jest :) - wszystko gra, psiaki miały super opiekę :) No ja na prawdę nie wierzę w to co się dzieje:shake::evil_lol: Quote
Dzika_Figa Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Beciu, może faktycznie kopnij majuske. Tylko solidnie... a w drugi pośladek ode mnie :diabloti::evil_lol: Quote
figa33 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 o kurcze ! ale wiadomość ! i śledztwo profesjonalne...:cool1: ale się nie dziwię Bonuś ! wariacie !! pakuj się pomału !!:multi::multi::multi: Quote
Florentynka Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Aaaa!!!! Czułam że coś się święci, czułam! te posty "nie posiedzi do stycznia" i tak dalej... No super, super, super!!! Takiego domu tu trzeba, dokładnie, strzał w dziesiątkę, o tak!!! Quote
majuska Posted October 21, 2010 Author Posted October 21, 2010 Asiu, na prawdę nic nie wiedziałam wcześniej, ten telefon był wczoraj rano a wczoraj po pracy pojechałam sprawdzać dom, te wcześniejsze wpisy to taka "głupawka" była...myślisz, że czekałybyśmy tyle z wizytą, żelazo trza kuć póki gorące :) Quote
karolciasz28 Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Wow wariacie kochany tego Ci było trzeba! I jaką ładną koleżankę będziesz miał.:multi: Quote
majuska Posted October 22, 2010 Author Posted October 22, 2010 Odbiór Bona przeniesiony na jutro, bo dziś się Pani nie wyrobi na umówioną godzinę, a nie chce psiaka po nocy wozić. Quote
Becia66 Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 majuska napisał(a):Odbiór Bona przeniesiony na jutro, bo dziś się Pani nie wyrobi na umówioną godzinę, a nie chce psiaka po nocy wozić. ma rację, głupio tak zwozić psiaka po nocy, jeszcze jej demolkę zrobi i odwiezie...:eviltong: Pobryka pół dnia po ogrodzie, zapozna się z Benką i terenem to może spał będzie spokojnie... Quote
majuska Posted October 22, 2010 Author Posted October 22, 2010 A myślisz że jutro tej demolki nie zrobi?:razz: nawet jak pół dnia z benią pobiega:evil_lol:...muszę jeszcze babeczce jutro pokazać ta miotłę co mamy w przytulisku, żeby sobie taką sprawiła na "dziada" Quote
Dzika_Figa Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 a ja myślałam, że on do adopcji idzie z miotłą.... :evil_lol: Quote
Dzika_Figa Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 Jak tam Bono, przyjechała już nowa Pani po psa? Quote
figa33 Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 a pytał ktoś jeszcze o niego ? Bono to prawdziwa gwiazda , 4 obserwatorów ma także Emilka i Terry, po 2 .... Quote
Florentynka Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 figa33 napisał(a):a pytał ktoś jeszcze o niego ? Bono to prawdziwa gwiazda , 4 obserwatorów ma także Emilka i Terry, po 2 .... żeby małej Emilce się wreszcie udało... A Becia i Majuska pewnie Bonusiowi miotłę pakują, dlatego ich nie ma... Quote
figa33 Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 oj to by było coś , jak by tak wreszcie Emilka i Terry...... dzisiaj napisała pani ,ze nie może zaadoptować Bobusia , ale umieści go na różnych portalach społecznościowych fajnie ,ze ludzie też w ten sposób reagują Quote
majuska Posted October 23, 2010 Author Posted October 23, 2010 Późno, bo późno ale jestem, nie pytajcie jaki miałam dzień.....Boniu pojechał:) Pani Ewa przyjechała i go wzieła jakby się znali od 20 lat :) Oczywiście , że się witał, skakał po niej , całował, obśliniał...ale ona się tylko smiała razem ze swoja koleżanką . Koleżanka mówi: "Boże Ewa on ci Belę zamęczy..." a P. Ewa : " Eee tam zamęczy..wreszcie ją rozrusza taki pies jest nam potrzebny" : ) Jak odjeżdżali to Boniu nawet siedział grzecznie na tylnym siedzeniu...no i póki co nikt nie dzwoni, a na pewno są juz w domu. Ja dziś już nie dzwonię pytać, ....nie mam nerwów, jutro się odważę. Z tego wszystkiego nie zrobiłam ani jednej foty:shake: Quote
Florentynka Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 Cieszę się bardzo, leżał mi na wątrobie ten molos, bardzo się martwiłam co z nim będzie. Miotłę zabrał? A na zmianę tytułu wątku tradycyjnie poczekamy parę dni? Quote
Dzika_Figa Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 No i super! Właściwy pies na właściwym miejscu! Quote
majuska Posted October 23, 2010 Author Posted October 23, 2010 Miotły okazało się były dwie ( to są takie miotły z powiązanych gałązek - takie byle co na prawdę :) a ten głupek się ich boi..chociaż dzisiaj to nawet się kłócił ze mną jak brałam tą miotłę do ręki i obszczekiwał, a jak klapa na doopsko dostał tą miotełką to ani nawet za bardzo nie czuł, ale zwiewał :) Chciałam taką jedną miotłe mu dać na wyprawkę, ale p. Ewa mówi, że nie potrzebna, a w razie czego ona ma taką...Boniu wziął ze sobą ogromny gnat ( to chyba od cioci Beci prezent:razz:..) i swoje kółko- ringo do rzucania. A wogóle to zanim pojechał to go chciałam zmęczyć, więc biegał, latał, był na spacerze...i nawet chwilę leżał dysząc..znaczy się da się go zmęczyć. Ogólnie strasznie go polubiłam za to jego łobuzerstwo, a dziś spędzając z nim kilka godzin to już wogóle miód:loveu:, a nie wspomnę co Terruś mi dzisiaj zrobił....idę na jego watek z opowieściami Quote
majuska Posted October 23, 2010 Author Posted October 23, 2010 Miałam nie dzwonić...ale właśnie p. Ewa do mnie zadzwoniła :) W drodze do domu mieli awarię samochodu ( coś z chłodnicą ) czekali godzine na holowanie, w tym czasie Boniu spał. Z benią się poznali i zaczęło się szaleństwo, w końcu benia miała dość ( nie dziwę sie jej ) warknęla na Boniaka i "dał se siana". Bela śpi zmasakrowana, a Bonus ponoć biega po ogrodzie dalej, ma kocyk w kuchni ( drzwi od domu zostaja otwarte na noc )i ma też posłanko w garażu , zobaczymy gdzie będzie wolał spać. Generalnie wszyscy są nim zachwyceni ( ci od holowania też :) ) W domu Bonuś nie wiedział o co chodzi, jak pani włączyła telewizor to siedział, przewracał głową i szczekał na niego. Na razie nic nie jadł, jest i sucha karma i gotowane żarcie, chyba jest bardzo podekscytowany, mamy sie nie martwić na pewno wszystko będzie dobrze :) Quote
majuska Posted October 23, 2010 Author Posted October 23, 2010 A to jeszcze parę fotek z ostatnich chwil w przytulisku: znęcanie sie nad moim gumiakiem:mad::mad:: Quote
Becia66 Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Bonusiu kochany ale pusto będzie bez ciebie...i cicho...i spokojnie...:evil_lol: Żeby tylko chłopak nie dał czadu bo powrót z powrotem do boksu to szok dla niego, no i dla nas oczywiście. No to zostały nam jeszcze 4 psiaki : Terry, Emilka, Reksio i Wojtuś. To dla nas wyzwanie ciotki bo jedna adopcja trudniejsza od drugiej, myślę że z tej czwórki Terry ma największe szanse chociaż zero nim zainteresowania. Znowu musimy bombardować ogłoszeniami, bardzo liczymy na waszą pomoc... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.