Andzike Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Sarenia działkowa :) Węszymy sobie :) Żebranie... Spacer po lesie ;) Odsypiają do dzisiaj... U Lilki też nowe zdjęcia z działki Quote
Dzika_Figa Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 http://img33.imageshack.us/img33/2552/p1170956.jpg Najbardziej mnie to zauroczyło... Te uchole! No i widać, że się suczki lubią. Quote
Andzike Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 [quote name='Dzika_Figa']http://img33.imageshack.us/img33/2552/p1170956.jpg Najbardziej mnie to zauroczyło... Te uchole! No i widać, że się suczki lubią. Lubią sie bardzo ;) Generalnie 5 naszych suczyn dogaduje się idealnie - no może poza zadymiarą Lilką, której wydaje się, że jest przewodnikiem i stada i która marszczy nos, gdy którąś z "dużych" przechodzi za blisko. Za to z Shibuchenem bawią się pięknie. Sara ma w pyszczku piszczącą zabawkę Zuzy, którą podrzucała sobie tak jak tydzien temu patyczek ;) W ogóle mnie suczyna rozbroiła po raz kolejny Na działce leżą różne piłeczki, zabawki itp. Sara znalazła sobie czerwoną piłeczkę, przyniosła mi i czekała aż jej rzucę. Rzuciłam, pobiegła za nią i znów mi przyniosła. No powiedzcie - SKĄD ona to wie????? Sytuacja druga - towarzystwo się rozpełzło po działce, ale zawołane przybiegły wszystkie poza Sarą. Wołam i wołam, psa nie ma - wyjść z działki nie mogła, ale trochę się wystraszyłam, gdzie suczyna jest. Znalazła się w samochodzie, który wietrzył się z otwartymi drzwiami na końcu działki - zmęczona działkowaniem zakopała się w kocyk i przycięła komara :D Quote
E-S Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 [quote name='Andzike'] Sara ma w pyszczku piszczącą zabawkę Zuzy, którą podrzucała sobie tak jak tydzien temu patyczek ;) W ogóle mnie suczyna rozbroiła po raz kolejny Na działce leżą różne piłeczki, zabawki itp. Sara znalazła sobie czerwoną piłeczkę, przyniosła mi i czekała aż jej rzucę. Rzuciłam, pobiegła za nią i znów mi przyniosła. No powiedzcie - SKĄD ona to wie????? Sytuacja druga - towarzystwo się rozpełzło po działce, ale zawołane przybiegły wszystkie poza Sarą. Wołam i wołam, psa nie ma - wyjść z działki nie mogła, ale trochę się wystraszyłam, gdzie suczyna jest. Znalazła się w samochodzie, który wietrzył się z otwartymi drzwiami na końcu działki - zmęczona działkowaniem zakopała się w kocyk i przycięła komara :D Bo Sarunia jest genialna i idealna ! Żeby jeszcze nie szamała syfów na osiedlu to w ogóle 100 % miód-malina :D No a tak - to strach ... tylko że wiesz, Zdrapka i Mika nie żrą ani nie szukają śmieci na spacerach - one po spacerze wylizały sobie łapki, na których była trutka. Śmieciarz to Bugi - ale on wybiera tylko "dobre" świństwa :mad::angryy: takie wonne bardzo :angryy: że potem śledziami muszę go skarmiać, żeby zabić woń jego oddechu po tych przysmakach niesamowitych - bo inaczej - paw. Ale nigdy mu nie zaszkodziły te delicje. Nie mogę wyjść z zachwytu nad inteligencją Sary - serio. Taki pies trafia się raz na milion. Quote
Igam Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Pogoda popisała, więc i działkowanie wyszło na 6 + :lol: Sarunia jest mądra niesamowicie. I tylko się boję, gdzie ona lepszy domek znajdzie (chyba nie istnieje taki na świecie) :shake: Quote
lunarmermaid Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Super Sarunia - mądralińska! Może mi też znajdziecie takiego super tymczasowicza jak już będę mogła jakiegoś wziąść? Quote
jostel5 Posted April 3, 2011 Author Posted April 3, 2011 E-S napisał(a):Bo Sarunia jest genialna i idealna ! Nie mogę wyjść z zachwytu nad inteligencją Sary - serio. Taki pies trafia się raz na milion. No! Mnie w schronie zadziwiała...Długo nie wyściubiła nosa z budy,ale kiedy już wyściubiła (i zaufała),każdy z nią dzień utwierdzał mnie w przekonaniu,że to sucz wyjątkowa -inteligentna,wrażliwa,mądra ... Teraz ,kiedy oglądam ją u Andzike- na narożniku,w łóżku,na działce,z patykiem,piłeczką , z "siostrzyczką" ,Nelką i psimi przyjaciółmi stwierdzam,że psina ma za sobą KOSZMAR!Te lata na łańcuchu-bez człowieka i bez nadziei...pewnie myślała sobie,że tak już będzie zawsze.A później-w kojcu,kiedy miała TYLKO namiastkę normalnego życia-mizianki,smaczki i spacery poza schron-opłacone pogryzieniami,strachem,niepewnością...na pewno wydawało się jej,że tak ma być i ...godziła się z tym..!Chociaż..Może jednak -nie?Do dzisiaj chce mi się płakać,kiedy przypomnę sobie,jak bardzo nie chciała wracać do kojca po spacerach.Ostatnio usiłowała wkakiwać do samochodu,a gdy ją stamtąd zabierałam-zapierała się wszystkimi czterema łapkami,cała rozdygotana... Rozwalają mnie te Twoje fotki,Andzike! Chociaż Niunia jest na nich jakaś znacznie większa niż w rzeczywistości...;) Quote
Andzike Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Jak na nią patrze jak się kokosi w łóżku czy na narożniku i jak się cieszy cała sobą za najmniejszy objaw zainteresowania - i pomyślę, że przez 6lat nikt się nią nie interesował to też mi się chce płakać. Ona jest tak niesamowicie słodka i kochana... Jostel, każdy, kto widział Sarenię na zdjęciach i potem na żywo mówi to samo - zdjęcia dodają kilka kilogramów i centymetrów ;) Wiecie, jak ja ją strasznie kocham???:oops: Quote
cavani Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 [quote name='jostel5']Mam trzy suczydła.Każda waży ponad 40 kg,więc jak by nie liczył,mam w domu ponad 120 kilogramów żywej i czasem bardzo awanturnej psiny...;) Jedna z nich w moim avatarku-to Szora.:) Jest jeszcze on-ka,Nikita i -najmłodsza,też wyżlica-Tajga. I wszystkie "z przeszłością".Cała trójka-bardzo domowa,bardzo łóżkowa ,no i wydaje im się,że są też nakolankowe...;) Ponieważ Jostel5 jakiś czas temu obiecała pokazać Wam swoje "nakolankowe" 120 kg szczęścia, poprosiła mnie o zrobienie kilku zdjęć. Skoro Andzike twierdzi, że Sara się nie pogniewa, to proszę bardzo. Usiłowałam zrobić jakieś przyzwoite zdjęcie całej trójki, ale towarzystwo bardzo okazało się ruchliwe i wyszło tylko takie Szora - najstarsza psina, która początkowo udawała groźną, ale potem sama to przód to tył nadstawiała do głaskania. Nikita - onkowata sunia, którą trudną przeszłość dopiero poznałam. Wielki ukłon dla Jostel za to co zrobiła dla tego psa. Dzisiaj to przyjazne cudo, tuli się do rąk i zagląda ufnie w oczy. I najmłodsza Tajga. Absolutnie wspaniała - zawojowała mnie od początku! Jest tak cudownie łagodna, że nie sposób jej się oprzeć. Jostel, gdyby Ci kiedyś Tajga zginęła, to nie szukaj jej u mnie :cool3: Quote
jostel5 Posted April 3, 2011 Author Posted April 3, 2011 Moje śliczne dziewczynki!:) Ale Sarenkę by zjadły...! A już na pewno- ciężko zestresowały,bo bywają baaardzo upierdliwe! Dziękuję,Cavani,że je tutaj przywlokłaś i zaprezentowałaś szerszemu gremium...;) Suczyny rzadko mają okazję "się pokazać",bo ludzie się ich boją...:p Przynajmniej wtedy,kiedy występują jako trio... Edit. Małe sprostowanie.Najstarsza jest on-ka ,Nikita-ma ok.9-10 lat, później-Szora ,ośmiolatka i wreszcie Maleńtas,Tajga-w lipcu skończy 3 lata. I wszystkie są "po przejściach". A nim trafiły do mnie wyżłowate dziewczyny,był Mały-"francuski piesek",fousek czeski..;.Francuski,bo na naszych terenach mają swoje obwody "dewizowi" myśliwi m.in. z Francji.I kiedyś po polowaniu wrócili do domu,ale w lesie zostawili Małego,który wpadł we wnyki.Nikt go nie szukał,nikt o niego nie pytał...Niunio zdjęty z wnyków (tkwił tam blisko dwa tygodnie) był skrajnie odwodniony i wyczerpany...Żył z nami potem jeszcze siedem lat i odszedł pokonany przez babeszjozę.Strasznie go kochałam. Quote
cavani Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Bo we trzy wyglądają imponująco i budzą respekt. Można Ci pozazdrościć takiej obstawy. :cool3: Poznanie Twojego stada było dla mnie przyjemnością. Tylko na wizytę trochę głupio się ubrałam i nie wymiziałam tyle, ile bym chciała. Na następny raz się poprawię (jeśli jeszcze oczywiście mnie zaprosisz) ;) Quote
Akrum Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 [quote name='Andzike'] Wiecie, jak ja ją strasznie kocham???:oops: Andzike, coś mi się wydaje że jeszcze trochę i na prawdę nie będziesz w stanie Sareńki oddać. Ja już od miesiąca stoję przed dylematem... serce mi mówi co innego, a rozum co innego... I niestety w takich rozterkach czas działa na naszą niekorzyść... Quote
Jasza Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Się wzruszyłam oglądając Sarenkę w ogrodzie...i trio Jostel... ..i czytając historię o małym tkwiącym dwa tygodnie (!!!!!) we wnykach... jesteście boskie dziewczyny... A Sarze to domu szukacie w ogóle?? ;-) Quote
Andzike Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 A ja się nie mogę pozachwycać stadkiem jostel, bo jak zwykle w fabryce nie widzę zdjęć :( Nadrobię wieczorem :) Co do wątpliwości czy właściwie szukam Sarze domu i czy aby na pewno ja oddam - nie będę ich rozwiewać:evil_lol: Quote
Andzike Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Jostel, dopiero się mogę pozachwycać Twoim stadkiem :D :D :D Cudne dziewczyny, jedna ładniejsza od drugiej:loveu: Ale fakt - jako trio faktycznie wzbudzają respekt :evil_lol: U nas trochę pada, więc córeczki odmówiły dłuższego spaceru. Załatwiły co trzeba i biegusiem do domu. A zanim wyciągnęłam ręcznik, żeby je wytrzeć, poradziły sobie same - przecież narzuta na łóżko nada się do tego celu równie dobrze, jak nie lepiej ... :roll: Quote
Florentynka Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Stdko Jostel bardzo fajniste. Mnie się marzy takie stadko z dużych formatów ( na przykład kilka Gjalponów). Andzike - ja jak mam psa do wytarcia, to ciskam ręcznik na podłogę albo rozkładam na psiej kanapie. Doświadczenie mnie tego nauczyło. Latanie za psem z ręcznikiem jest bezprzedmiotowe. Quote
mamanabank Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Prawda, prawda. Zawsze małpiszony wiedzą w co się wytrzeć :-D Jostel wyżeły booooskie, uwielbiam wyżeły!!! A mam tylko takiego małego formatu, a najbardziej chciałam spinone! Teraz już mi trochę przeszło, ale tylko bardzo trochę :-) Quote
jostel5 Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 No,wiem,że boskie.:) Stara-gburowata indywidualistka,młoda-trzepnięte ADHD...No i on-ka,której się wydaje,że jest alfa i od czasu do czasu przekonuje się,że jednak nie jest...Boleśnie się przekonuje,bo Szora ma te same zwidy! Po każdej konfrontacji obu moich "alf" w nerwach wożę obie po wetach,by ratować jedną i drugą... Boję się pomyśleć,co będzie,kiedy Młoda uzna,że jest najsilniejsza...:mad: Quote
Andzike Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 jostel5 napisał(a):Po każdej konfrontacji obu moich "alf" w nerwach wożę obie po wetach,by ratować jedną i drugą... Boję się pomyśleć,co będzie,kiedy Młoda uzna,że jest najsilniejsza...:mad: No to masz lekki hardcor w domu ;) To ja może poprzestanę na moich osiołach, oki ? ;) Jostel dotarło 50zł na smaczki dla Sary:crazyeye::crazyeye::crazyeye: dziękujemy!!!:loveu: Ja nie wiem czy ona jest w stanie tyle zjeść... ;) Kość zakopywała sobie dzisiaj wszędzie - na posłanku, miedzy poduszkami, w butach, w pościeli:mad:ale w końcu stwierdziła,ze kość nigdzie nie jest bezpieczna i na wszelki wypadek postanowiła ją jednak zjeść :cool3: 50zł dorzucam oczywiście to funduszu operacyjnego Sary :p Quote
E-S Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Jostel, aaale masz cuda !!! :loveu: Bugi byłby w 7 niebie - i bez szans ! :evil_lol: Quote
Florentynka Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 [quote name='E-S']Jostel, aaale masz cuda !!! :loveu: Bugi byłby w 7 niebie - i bez szans ! :evil_lol: Kusząca wizja, nie? Quote
cavani Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 A ja miałam wczoraj gościa w postaci pani Mirki pracującej w schronisku. Pani Mirka zawsze bardzo się martwi, jak to te pieski schroniskowe w Domach Tymczasowych są traktowane. Bo to jeszcze nie jest przecież ich własny dom. Jakiś taki dziwny wynalazek te DT. :cool3: Myślała, że ja moich tymczasowiczów to na podwórku trzymam i nie mogła wyjść z zachwytu, jak to one mają teraz dobrze i jakie z nich przytulne kanapowce się zrobiły. Pokazałam więc jej co się stało w innym - warszawskim Domu Tymczasowym - ze smutną, zabiedzoną Sarą. Pani Mirka tylko kręciła głową i chyba bardzo się wzruszyła jak zobaczyła, jaki piękny sznaucerek się z suczynki zrobił. "Jak oni to zrobili?" - pytała. A jak już doszłyśmy do zdjęć Sary wyłożonej kołami do góry w ślicznej pościeli, to aż krzyknęła z zachwytu, zdziwienia. :lol: Efekt był tym bardziej powalający, że chwilę wcześniej przeglądałyśmy stare schroniskowe zdjęcia i na jednym z nich pani Mirka pokazała mi Sarenkę jeszcze na łańcuchu, wśród innych bud - skuloną, z pochyloną pokornie głową, sterczącą sierścią. Widziałam jej zdjęcia łańcuchowe, ale to było jakieś szczególnie przygnębiające i szczerze mówiąc, nie poznałam jej na nim. A w kojcu to podobno coraz rzadziej można ją było zobaczyć - całymi dniami siedziała w budzie, bo pozostałe koleżanki nie oszczędzały spokojnego, pokornego osiołka i stawały się coraz bardziej napastliwe :shake: Wiem, że to zabrzmi patetycznie, ale chyba uratowałyście jej życie kochane Jostel i Andzike i to dosłownie... Quote
Igam Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Andzike napisał(a):Poryczałam się :( w robocie, jak głupia... nie głupia, nie ;) ja też mam mokre oczy... Quote
Andzike Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Sareńka będzie mieć odwiedziny za jakieś pół godziny. Bardzo miłe odwiedziny - sądząc z rozmowy telefonicznej i z rekomendacji osoby znającej odwiedzających... A ja mam mętlik w głowie, gulę w gardle, kamień w żołądku i piasek pod powiekami... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.