Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

hahaha....

Ela nie ma tak dobrze.....
Wy nawet nie wiecie jak wiele osób Was odwiedza....czytelników są dziesiątki na tym wątku...dużo Ciotek i Wujków czuwa nad Fuksiem i Wami :loveu:

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witamy wszystkich bardzo serdecznie :) I bardzo cieszymy się z odwiedzin :)

Hehe - Fuksio nawet nie wie, jaki jest sławny. Nasz kochany pluszak!
Niezwłocznie po przeprowadzce nadrobimy zaległości fotograficzne. A na zdjęciach ma wtedy już szansę oprócz Fuksia pojawić się mały, puchaty koteczek :)

Posted

Elu, Fafik już dosyć długo po kastracji a dalej psów nie lubi i jeszcze koleżanki mu pomagają. Widzę po Tusi, że hormony bardzo długo się stabilizują, niby włosy odrastają a to głównie podszerstek. Chyba mała będzie czarna w efekcie, przyzwyczaiłam się do czekania na jej końcowy wygląd i na uspokojenie się Fafika. I tak mamy cudownie w porównaniu z Olą, która w każdej chwili może spodziewać się ataku padaczki Bodzia i nocy w fotelu z psem na smyczy po tych atakach. Podziwiam ją, że nie zamyka pobudzonego psa w garażu i nie idzie spać.
A tak w ogóle, zawsze do Was zaglądam.

Posted

Cześć,chciałam tylko napisać,że ja też tu zaglądam regularnie od stycznia,odkąd trafiłam na dogomanię i przygarnęłam moją Sunię ze schroniska,i bardzo lubię wasz wątek.Fajnie że Fuksio już na dniach zamieszka w nowym domu.Pozdrawiam,Aga.

Posted

Elu, czy Wam oby sie ten nowy dom nei zawalił czy coś w tym stylu? Dlaczego tutaj taka cisza? Może Fuksiasty jakiś nieplanowany podkop zrobił w poszukiwaniu swoich jajek, akurat trafił na ściane nośną no i spowodował katastrofe budowlaną...:razz:
Ale nic mu sie nei stało, prawda?

Posted

Cześć Elu, cześć Krzysiu
Co nowego u Fuksia?Może zorganizujemy dogomaniacki spacer? ;) Orsa wczoraj miała operację drugiej nóżki, już niedługo powinna być zwinna, sprawna i gotowa do spotkania!

Posted

a u nas... faza wykanczania domu weszla osiagnela apogeum
ciagle wiec trzeba cos kupowac, cos zalatwiac, z kims sie spotykac...

ale ... jak nic nie stanie na przeszkodzie to ... za miesiac Fuksik bedzie biegal w swoim ogrodku!
przestrzeni bedzie miec duzo w domu tez, bo na meble np. to juz nam nie starczy zupelnie srodkow :)

a poza tym - Fuksio zdrow jak ryba, zadnego numeru ostatnio nam nie wywinal, znow robi furrore jezdzac na tylnym siedzeniu cabrio :)
na psy rzuca sie juz tylko jak jest na smyczy - chyba ma tedy misje bronienia nas

a za miesiac zamieszka z nami jeszcze male kociatko :)

Posted

:thumbs:To żeby w końcu Fuksik zamieszkał w domku z ogrodem.Należy mu sie w końcu po tym wszystkim co przeszedł;)a z doświadczenia wiem,że ogród dla psa to raj,zwłaszcza jak mu się jeszcze zasadzi kwiatki,które wykopuje albo zadeptuje (w zależności od upodobań)z wielką radością:lol::lol:

Posted

groszek83 napisał(a):
:thumbs:To żeby w końcu Fuksik zamieszkał w domku z ogrodem.Należy mu sie w końcu po tym wszystkim co przeszedł;)a z doświadczenia wiem,że ogród dla psa to raj,zwłaszcza jak mu się jeszcze zasadzi kwiatki,które wykopuje albo zadeptuje (w zależności od upodobań)z wielką radością:lol::lol:


wlasnie pracujemy nad wzmocnieniem trawnika - trawa sportowa, zeby choc troche Fuksiowi stawiala opor
aha - a Fuks panicznie boi sie zraszacza :evil_lol:

Posted

Ela_and_Krzys napisał(a):
wlasnie pracujemy nad wzmocnieniem trawnika - trawa sportowa, zeby choc troche Fuksiowi stawiala opor
aha - a Fuks panicznie boi sie zraszacza :evil_lol:


Mój psiak panicznie boi się rekalmówki, takiej zwykłej-ze sklepu. Jak wracam z zakupów-to cała jego...jak pusta to psiak ląduje pod ławą ze strachu:diabloti:

zazdroszcze Wam tego domku z ogrodem-całe życie o takim marze...jak sie wkurze to sprzedam mieszkanie-postawie domek i wezme sobie jeszcze z 2 goldenki:loveu:ech...byłoby cudnie...potem dzidzia-i mam życie jak w bajce:evil_lol:

Posted

kenzo my kupilismy dom bo nie bylo nas stac na duze mieszkanie - powaznie :)
trafilismy idealnie w moment kiedy ceny mieszkan w Krakowie juz zwariowaly a domow jeszcze nie zaczely
wtedy w cenie naszego domu moglismy sobie pozwolic na max. 80 m mieszkanie w niekoniecznie super lokalizacji

jedyny problem jest taki ze wykonczenie 200 m zabija duzo bardziej niz wykonczenie 80 m
i tym oto sposobem jestemy juz na granicy zdolnosci kredytowej - a konca nie widac :)
ale ciesze sie na ta przeprowadzke strasznie

na razie nie bedzie drugiego psiaka bo na wakacje itd. bedzie przyjezdzal do nas Bimus staruszek - dla niego trawka i ogrodek to raj na ziemi :)
wiec na razie bedzie kotek - ale taki najbardziej psi kotek czyli main coon
a w przyszlosci - to czas pokaze ile zwierzakow bedzie z nami mieszkac :)

Posted

lena_zet napisał(a):
Cześć Elu, cześć Krzysiu
Co nowego u Fuksia?Może zorganizujemy dogomaniacki spacer? ;) Orsa wczoraj miała operację drugiej nóżki, już niedługo powinna być zwinna, sprawna i gotowa do spotkania!


Tak, tak, tak!
Tylko najlepiej juz w lipcu, jak nam sie przeprowadzkowe urwanie glowy skonczy.
Chyba ze Fuksiowe ciotki wpadna do nas na grilla w nowym ogrodku ... :) Psiaki mile widziane :)

A wiecie ze juz za niecaly miesiac mija rok, odkad Fuks jest z nami? :multi: :multi: :multi:

Posted

ja tez caly czas do Was zagladam!:cool3: Lena małpiszonie ze mną wczesniej sie musisz umowic!:mad:
Elu doskonale Was rozumiem ! konca przy wykanczaniu nie widac za to na koncie zmniejsza sie ekspresowo stan:placz: my za miesiac sie przeprowadzamy...ale tak jak mowisz te wszystkie *******ki drugie tyle pozerają:shake: i z podobnym dylematem siedze psim czy zostawic 2go psa u siebie na stałe czy oddać...
ale Fuksika bym chetnie zobaczyła! Ostatnio - bo to pora ze znowu cyklicznie odwiedzam dr z orzesza - znowu wspominali jak był u nich .... chyba im gleboko w pamiec zapadł :evil_lol:
pozdrawiam Was mocnooo!
udanej i sprawnej przeprowadzki!;)

Posted

Elu, jeszcze wam brakuje woliery przy domu najlepiej z wyjściem przez okno. Kotek to nie pies, domu sie nie trzyma a jeszcze mały dojrzewa i na panienki poleci. Czy kupiliście książkę dr D. Sumińskiej "Szczęśliwy kot"?
Ta pani dr ma pogadanki na temat psów i kotów w radio TOK FM w niedzielę, chyba od 13-tej. Polecam.

Posted

JoSi napisał(a):
Elu, jeszcze wam brakuje woliery przy domu najlepiej z wyjściem przez okno. Kotek to nie pies, domu sie nie trzyma a jeszcze mały dojrzewa i na panienki poleci. Czy kupiliście książkę dr D. Sumińskiej "Szczęśliwy kot"?
Ta pani dr ma pogadanki na temat psów i kotów w radio TOK FM w niedzielę, chyba od 13-tej. Polecam.


JoSi, myslimy nad zabezpieczeniem calego ogrodu, woliera nam sie nie podoba :(

Tylko nie mam pomyslu jak to zrobic i musze znalezc firme ktora to robi. Najbardziej dyskretny jest elektryczny pastuch (jest caly watek na ten temat na miau) ale troche sie go boje...

Posted

Ela_and_Krzys napisał(a):

... Najbardziej dyskretny jest elektryczny pastuch (jest caly watek na ten temat na miau) ale troche sie go boje...


niestety mało skuteczny - koty doskonale potrafią omijać kable :cool1:

Posted

Camara, a Ty masz jakies doswiadczenia z zabezpieczaniem ogrodu? Bo ja wciaz prowadze poszukiwania :lol:
Podobno main coony nie koniecznie maja sklonnosci do włóczęgostwa, ale... wolałabym nie sprawdzać.:shake:

Posted

Kurcze no..jakoś nie umiem wyobrazić sobie tak zabezpieczonego ogrodu żeby kot z niego nie wyszedł:lol: Zawsze znajdzie jakąś dziurę,przerwe albo górą przeskoczy:lol: Ciekawa jestem czy Wy znajdziecie sposób;)

Posted

No właśnie wolira z siatki, takiej ogrodowej. Koty nie robią podkopów chyba, że pies pomoże. Jeszcze dowiedzcie się, które rośliny są trujące dla kotów. Te z alkaloidami napewno. Nie kastrujcie kota przed ukończeniem 1-go roku. Maine coony późno dojrzewają, na ogół nie znaczą terenu i nie pachną tak jak europejskie.

Posted

JoSi ale Krzys za nic w swiecie nie zgodzi sie na woliere w ogrodzie. Zreszta to nie rozwiaze problemu bezpiecznego ogrodka bo nie wiem jak upewnic sie ze maluch przez drzwi tarasowe nie wyjdzie - a one od zewnatrz sie nie zamykaja.
Na razie bedziemy go trzymac w domu i pilnowac, moze z czasem jakis patent wymyslimy.

Posted

Przepraszam,że się wtrącam ale czy Wy będziecie mieszkać przy jakiejś strasznie ruchliwej ulicy,że boicie sie kota na zewnątrz wypuścić??Moim zdaniem(podkreślam;moim zdaniem; nie zamierzam nikogo do niego przekonywać ani nikogo krytykować)sprawienie sobie kota i trzymanie go w mieszkaniu czy domu to lekkie nieporozumienie:roll: Psa wyprowadzisz,wybiegasz,zmęczysz.A kot?

Posted

ulica nie jest strasznie ruchliwa - taka troche wiejska droga w sumie (odchodzaca od drogi Krakow-Warszawa) no ale czasem jezdza po niej dosc szybko samochody

to tez nie jest tak ze nasz ogrodek jest nieogrodzony - od strony ulicy jest ok. 2,5 m mur, tyle ze ma on takie zakratowane wyciecia, ktore moga sluzyc jako przystanek we wspinaczce :)
od strony sasiadow i wewnetrznej drogi osiedlowej jest drewniane ogrodzenie (z poziomych desek) na podmurowce - o lacznej wysokosci co najmniej 1,80 m

zreszta gdzies wczesniej byly zdjecia Fuksa z ogrodka, sprobuje znalezc

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...