samoglow Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 sobie cos wysiedziec, na przyklad...:lol: Kasie napisał(a):Elu, po co komuś teraz jajka :cool1: Quote
Ela_and_Krzys Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 no wiem ze po swietach sie troche zdezaktualizowalo :) przed - to chociaz jakis interes mozna bylo na tych jajkach zrobic no ale trudno - na Fuksie ewidentnie nie da sie zarobic :) Quote
Ela_and_Krzys Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 samoglow napisał(a):sobie cos wysiedziec, na przyklad...:lol: lepiej nie az strach pomyslec co by mozna bylo z fuksowych jajek wysiedziec :evil_lol: dwa dodatkowe klapiace morda diableta :eviltong: Quote
Ela_and_Krzys Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 wyniki w miare w normie alat nadal troche powyzej (57 a norma jest do 50) pomimo lykania silimarolu ale tuz po zakonczeniu nosowkowego leczenia bylo sporo ponad 100 wiec nie jest zle jutro tniemy :) trzymajcie kciuki - zabieg o 18:00 Quote
AniaB Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 ło rety - fuksiu - czy ty wiesz co to sie bedzie dziś działo??!!:crazyeye: :shake: potem to ci juz nawet duzo jesc nie pozwolą zebys nie tył i nie tył i nie tył:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Ela_and_Krzys Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 oj troche miejsca do tycia to jeszcze mamy :) przeciez to taaaka chudzina! Quote
loozerka Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 trzymam kciuki i Elu, mam nadzieje, ze walczyc o to nie bedziesz musiala, ale gdyby jednak to - rejtanem sie poloz w drzwiach, by podali mu leki przeciwbolowe, najlepiej na wszelki wypadek kołnierz oraz- to chyba sie zdarzyc nie moze, no ale- zaczyli mu miejsce nacięcia. U mnie niestety wszystkie błedy doprowadziły do prawie 2 tygodni powaznego leczenia, bo wdalo sie zakazenie i martwica tkanki po kastracji. Quote
Ela_and_Krzys Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 ojej :( zastosujemy sie do rad bo nad Fuksiowymi jajkami to jakas sila wyzsza czuwa weci pojechali dzis na jakies szkolenie i ... nie zdazyli wrocic zabieg przelozony na jutro :) Quote
masienka Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Ojoj... ma chyba ten Fuksio wiecej szczescia niz rozumu ;) ile to razy juz mu sie upieklo? Quote
AniaB Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Ela_and_Krzys napisał(a):oj troche miejsca do tycia to jeszcze mamy :) przeciez to taaaka chudzina! i lepiej niech tak zostanie po sterylizacji psiaki przybieraja niestety na wadze a odchudzic później trudno - nie znam takiego co umiałby psim oczom odmówic..:lol: Quote
kiwi Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 ale fuks ma fuksa :D który to juz raz przekładacie kastracje? to niewielki zabieg, bedzie dobrze :) Quote
loozerka Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 kiwi, niestety i ten niewieliki zabieg mozna spaprac, moj Gangster 10 dzien jest na natybiotykach, kleimy ogromna dziure w mosznie, a świeta spedzilismy na wizytach w pogotowaich weterynaryjnych...dlatego wiem, czego trzeba uniknąc, albo dopilnowac Quote
Ela_and_Krzys Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 ojej loozerko, koszmar jakis - trzymajcie sie! my wlasnie wrocilismy do domku zabieg byl o 22:00 Fuksio pijany jeszcze jak nie wiem co - chodzi i sie przewraca :) po schodach go nieslismy ale jajek nie ma i zabki czyste do jutra ma byc juz dobrze kolnierz dostalismy, przeciwbolowe dostal juz podobno - maja dzialac dwa dni Quote
da-NUTKA Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Oj, to przed Wami pewnie ciężka noc. Wymiziajcie tego łobuza :roll: ode mnie. Przykryjcie go kocem, żeby miał cieplutko - tak robiliśmy z Basterem po narkozie. Danka Quote
Kenzo Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Elu, będzie dobrze-psiak będzie spał jak suseł:)nastaw sie na to, ze może zrobić siusiu pod siebie itd-wiadomo, ciałko odmawia posłuszenstwa. Mój psiak przy usuwaniu brodawki (pamiętasz?) tez miał narkozę-ale o własnych siłach wyszedł od weta ale faktycznie był jak nawalony. Zrobił siusiu pod siebie a potem lulał do rana. Rano wstał, napił się i poszlismy na lekki spacerek-potem lekkie jedzonko ale było super. Gorzej, jak rana zaczęła sie goić:shake:Rozdrapał sobie szew, mało nóg nie połamałam jak leciałam do weta. Na te okoliczność miałam w pracy tydzień urlopu ale to był moment i po szwie. Kołnierza nie dał sobie założyć-to był horror (mam na mysli kołnierz)-ale było, minęło...Dalismy radę i Wy tez dacie radę:) Całuski dla Was:)i dla pijuska:evil_lol: Quote
loozerka Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 trzymam kciuki za Fuksia i za jego dziurki :), zeby sie zaklajały, jak najszybciej. Powodzenia :) Quote
Ela_and_Krzys Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 dziekujemy wszystkim za wsparcie i kciuki od weta Fuksik wyszedl tez o wlasnych lapach ale tyle razy go zarzucalo i walil pyskiem w ziemie ze wolelismy juz go niesc (33 bezwladne kilogramy - po schodach latwo nie bylo :) noc minela bardzo spokojnie tj. spiaco Fuksio tylko zmienial lokalizacje - jego ponton - nasze lozko - wolna kanapa - drzwi wejsciowe troszke jeszcze jest nieswoj, taki przygaszony zaraz idziemy na spacerek i zobaczymy jak sobie radzi no i zaczyna wsadzac nochala w pozostalosci po swoich klejnotach - jak nie przestanie to zakladamy kolnierz... Quote
Camara Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 AniaB napisał(a):i lepiej niech tak zostanie po sterylizacji psiaki przybieraja niestety na wadze a odchudzic później trudno - nie znam takiego co umiałby psim oczom odmówic..:lol: Aniu - niekoniecznie tyją. Borys jest już 3 lata po kastracji i muszę go trzymać na ekstra żarciu (chrupy dla psów pracujących i dodatkowe porcje mięsa) żeby wyglądał jak pies a nie szkieletor :cool1: i jest zdrowy - po prostu ten typ tak ma :roll: Belka też 3 lata po sterylce i choć trochę pilnujemy to trzyma fason. Piluję na zasadzie - mniej ruchu to mniej żarcia. Mroźna pogoda - dodatkowe porcje. I można przy niej spokojnie jeść - do talerza nie włazi :evil_lol: A Fuksio jest ruchliwy - to nie powinien mieć kłopotów z tuszą. No to skończył sie fuks Fuksia... :evil_lol: wycieli :roll: Quote
Ela_and_Krzys Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 U fuksinskiego wszystko dobrze, zjadl mnostwo kurczaka z ryzem i marchewka, nawarczal na 2 psy na spacerze, jednym slowem norma Bardzo interesuje go to co mu zostalo w miejscu klejnotow rodowych :) i nic tylko lize i lize. Musielismy pojechac do krakvetu po wiekszy kolnierz bo maly zupelnie nie przeszkadzal mu w lizaniu. Teraz lazi i obija duzym wszystkie sciany i nas. Halasuje co nie miara. Mam nadzieje ze takie kolnierze sa wytrzymale i jutro Fuksik nie zdemoluje go podczas naszej nieobecnosci (musimy do pracy isc niestety). Oprocz jajek a raczej miejsca po nich intrygowal go mocno wenflon, wiec na wszelki wypadek wyjelismy go u doktora (skoro juz je) Quote
loozerka Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Fajnie, że u Was przebiega to tak dobrze. Wycałuj Fuksińskiego w mokry nos :) A co do nawarczenia- moj Gansg mimo, ze raczej zgodnie zyje z psami po kastracji i licznych przejściach chyba przez dwa zaczał powarkiwać na psy obce. Nie ukrywam, ze mnie to zmartwiło..ale teraz juz do normy wraca.. Quote
Ela_and_Krzys Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 a Fuksiowi jak na zlosc strasznie spuchly pozostalosci po jajkach sa tak nabrzmiale ze sa dwa razy wieksze niz kiedy jajka faktycznie mial musialo to sie stac dzis - bo wczoraj jeszcze wygladalo ladnie Krzys byl z Fuksiem na kontroli dzis i niby na razie mamy sie nie martwic i obserwowac ale powiem szczerze, nieladnie to wyglada lizac nie lize bo jest w kolnierzu jak tylko nie mamy nad nim kontroli mam nadzieje ze mu przejdzie - dzis dostal kolejny antybiotyk... Quote
Camara Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 Nie martw się Elu - to dość normalna reakcja - powinno zniknąć za 1-2 dni. Quote
Ela_and_Krzys Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 dzieki Gosiu za pocieszenie juz tez nawet znalazłam jakiś wątek na dogo na ten temat nawet nie wiecie jaki Fuks jest biedny w kołnierzu w ramach protestu leży w łazience, przytulony do wanny i ... nie istnieje... normalnie nie ten pies niech juz mu wyjma te szwy ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.