Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja byłam pod wrażeniem posła Olejniczaka.siedział przy budzie bite dwie godziny z łańcuchem na szyi.rozmawiał z ludźmi,pozował do zdjęć,głaskał psy(w tym mojego).wypowiedź pana Kłopotka sugeruje że wieśniaków nie brakuje w polityce.jak można nazwać trzymanie psa na łańcuchu tradycją?a co to kur.. za tradycja.ja o takiej nie słyszałam.
ale powiem Wam że widziałam w mieście w którym akurat przebywam(Milanówek koło Warszawy-mieszka tu pani Stalińska,Janda,mieszkała Górniak) psa rasy husky na łańcuchu przywiązanego przy garażu.fakt wychodzą z nim na spacer bo go widziałam kilka razy ale nie rozumiem czemu nie ma kojca skoro piękny i duży ogród za domem,dwa samochody i paniusia ubrana jak na wybiegu.to po co pies?nie rozumiem ludzi.po prostu tępota osiąga szczyty swoich możliwości.nie wyobrażam sobie mojego husky w takiej sytuacji-ja mu na fotelu posłanie robie żeby miał wygodnie a tamten cały dzień na łańcuchu...straszne po prostu straszne

  • Replies 75
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pocahontas napisał(a):
ja byłam pod wrażeniem posła Olejniczaka.siedział przy budzie bite dwie godziny z łańcuchem na szyi.rozmawiał z ludźmi,pozował do zdjęć,głaskał psy(w tym mojego).wypowiedź pana Kłopotka sugeruje że wieśniaków nie brakuje w polityce.jak można nazwać trzymanie psa na łańcuchu tradycją?a co to kur.. za tradycja.ja o takiej nie słyszałam.
ale powiem Wam że widziałam w mieście w którym akurat przebywam(Milanówek koło Warszawy-mieszka tu pani Stalińska,Janda,mieszkała Górniak) psa rasy husky na łańcuchu przywiązanego przy garażu.fakt wychodzą z nim na spacer bo go widziałam kilka razy ale nie rozumiem czemu nie ma kojca skoro piękny i duży ogród za domem,dwa samochody i paniusia ubrana jak na wybiegu.to po co pies?nie rozumiem ludzi.po prostu tępota osiąga szczyty swoich możliwości.nie wyobrażam sobie mojego husky w takiej sytuacji-ja mu na fotelu posłanie robie żeby miał wygodnie a tamten cały dzień na łańcuchu...straszne po prostu straszne


Swiat nie ogranicza sie tylko do tego,co Ty slyszalas i co sobie wyobrazasz. Psy pracujace w krajach gdzie wypasa sie stada chodza wolno,kiedy sa przy zwierzetach. Natomiast kiedy nie pracuja,wtedy sa uczepione. Husky na polnocy,tam gdzie biegaja w zaprzegu,tez sa trzymane na lancuchu.
Co to w ogole za roznica dla psa,ktory jest wyprowadzany na spacery,dobrze traktowany,czy bedzie na kilkumetrowym lancuchu czy w kojcu 2x2m ?
Idac tym torem - dlaczego prowadzasz psa na smyczy na spacerach ? To tez ograniczenie wolnosci.

Zeby nie bylo niedomowien - nie jestem zwolennikiem trzymania psa na lancuchu tak,jak to ma miejsce w wielu polskich gospodarstwach,cale zycie przy budzie. Ale jesli ktos sie psem zajmuje,tylko zamiast kojca ma lancuch,to nie widze problemu. Oczywiscie najlepiej byloby,gdyby wszystkie psy mogly przebywac swobodnie wsrod swoich ludzi,ale to nierealne.

Posted

Jezeli nie mozna zagwarantowac psy odpowiednich warunkow na jakie zasluguje ,kontaktu z opiekunem,dobrego jedzenia ,opieki wet ,odpowiednio duzej ilosci ruchu to......nie nalezy sobie sprawiac psa!Bo po co ?

Posted

Pies Pustyni nie wiem czy zrozumiałeś moją wypowiedź ale chyba nie z tego co widzę.:shake:
Wiem do czego jest stworzony pies husky-dlatego ja robię to do czego jest stworzony-treningi,bieganie,teraz przygotowujemy się do zawodów.a tamten pies jest na łańcuchu,co mu z jednego spaceru dziennie.co z tego że ma jedzenie i picie ale nie robi to co kocha.
pomyśl i przeczytaj dokładnie zanim coś skomentujesz bez sensu.
a skoro nie widzisz różnicy między łańcuchem a kojcem to przepraszam Cię bardzo ale już się nie wypowiadaj.

Posted

Ludzie to nie jest takie proste. Rolnicy na wsiach przykuwają psy do budy nie dlatego, że są złymi ludźmi tylko nie znają swoich praw.
Wystarczy , ze jeden na drugiego będzie donosił, że pies biega po podwórzu i zagraża otoczeniu. Zaraz się zbierają wiejskie plotkary, że w telewizji powiedzieli, że jakiś wilczur zagryzł dziecko i bla bla. U mojej sąsiadki był dzielnicowy i kazał zapiąć jej psa albo zrobić dla niego kojec. Ludzie nie wiedzą o tym , że jeśli mają zamykaną bramę nikt absolutnie nie ma prawa im nakazać trzymania psa na uwięzi.

Posted

ruda megi-po co na wsiach ludziom psy? wg."buraka" psy maja pilnowac ?, czego? to sredniowieczne rozumowanie. Pies np uwiazany bez budy na polu burakow ma buraki pilnowac?Rece opadaja jacy prymitywni sa ludz !Pies przeciez jest czlonkiem rodziny ,a nie zwierzeciem gospodarskim tj jak niektorzy zacofanie poslowie z PSL sadza.Ja mieszkam na wsi ,jeszcze uwiazanego psa nie widzialam ,niech by ktos sprobowal.Nie ma zakazu trzemania na uwiazi ,ale nikt tego nie czyni.Psy musza byc na noc zamykane i przebywac w domu nawet te duze czworonogi .Czego to pilnowac ,jezeli zlodziej bedzie chcial wejsc i ukrasc to i tak okradnie.Tylko pies trzymany w domu moze odstraszac zlodzieja ,a nie zakuty do budy.Poza tym te kojce 2/2 to sa klatki ,kury maja wiecej miejsca do biegania niz pies ,no ale kury daja jajka,a pies ?Ostatnio odebralam w dyplomatyczny sposob psa z lancucha(lancuch byl ciezszy niz pies).Postawilam zapytanie dlaczego byl pies zakuty,odp.cyt"gdy byl maly byl dla dzieci ,teraz urosl(30cm)moze pobrudzic w domu ,a dzieci moga alergie dostac"::shake:

Posted

Dobra, ja też od jakiegoś czasu mieszkam na wsi i musiałam walczyć a właściwie tłumaczyć ludowi , że nie ma takiej opcji abym mojego 11 letniego domowego ON-a uwiązała na łańcuchu albo zamknęła do kojca i żeby nie martwili się o moje dzieci, które się z nim tarzają po trawniku. Straszyli mnie mandatami, opieką społeczną, która może zabrać dzieci zanim pies je pozjada i wrzucali mi za płot spleśniały chleb bo suka jest chuda ( trzustka ). jak dowiedzieli się, że karmę przywozi kurier aż z Warszawy i pies jest na lekach non stop to się pukali w głowę po co to trzymać - nie lepiej uśpić bydlaka ?
Ludzie nie mają żadnej podstawowej wiedzy na temat wychowania i szkolenia psa stróżującego i nie rozumieją, że pies siedząc na łańcuchu nie jest w stanie czegokolwiek upilnować przed złodziejami a ponieważ na łańcuchu dziczeje może się okazać niebezpieczny paradoksalnie nie dla włamywaczy lecz rodziny właściciela...
Jednak nie jest tak źle jak było w mieście gdzie musiałam ją zawsze wyprowadzać na krótkiej smyczy i w kagańcu, nie mogłam ćwiczyć z nią tego co na kursie bo zaraz komuś przeszkadzało no i ta koszmarna straż miejska. Tutaj przynajmniej można z psem chodzić po wsi bez kagańca, można pójść na długi, niestresujący spacer i nikt się nie czepia o zakłócanie ciszy nocnej.
Sądzę, że takie myślenie jest spowodowane brakiem edukacji w tym względzie bo tam gdzie psy pracują np. przy zaganianiu bydła ludzie zdają sobie sprawę z nieocenionej pomocy takiego zwierzaka a przeciętni wieśniacy nie. Dla nich faktycznie świnia jest bardziej wartościowa niż kundel.

Posted

Pocahontas,co do zrozumienia to jest raczej odwrotnie,bo ja nie odnioslem sie wylacznie do psa Twoich sasiadow,tylko do calego posta.

a skoro nie widzisz różnicy między łańcuchem a kojcem to przepraszam Cię bardzo ale już się nie wypowiadaj.


Chetnie sie dowiem na czym ta roznica polega. Najlepiej z punktu widzenia psa,bo to on jest uczepiony albo siedzi w kojcu,a nie my. Jesli wiec jestes w stanie to wytlumaczyc to poprosze.

Posted

Takie akcje są potrzebne ale powinny być w formie edukacyjnej. Wiele osób nadal myśli, że pies to maszyna do zabijania lub jeden wielki chodzący alergen i zafajdywacz chodników. Także ludziom trzeba tłumaczyć, jak bezsensowne jest przykuwanie psa do budy i że skutecznego psa stróżującego ( nie mordercę) można jedynie właściwym szkoleniem i zapewnieniem mu odpowiednich warunków bytowych i psychicznych aby był zrównoważony i posłuszny właścicielowi a nie zastraszony wobec złodziei a agresywny dla ,,własnych" dzieci. W dzieciach trzeba rozwijać szacunek dla życia i empatię a nie wmawiać , że pies to zagrożenie. ( co innego uświadamiać , że nie wolno zaczepiać i głaskać obcych psów zwłaszcza na uwięzi). Lub, że szkolenia psa polega na okładaniu go kijem, szczuciu na przechodniów i wyrabianie w nim agresji poprzez odmawianie mu posiłku. Samo karanie czy akcje w środku miasta wiele nie zmienią, bo ludzie nie rozumieją o co chodzi i się z tego śmieją. Tak jak , któryś poseł powiedział, że łańcuch to tradycja...
Co do pilnowania na wsi to niestety ale jest problem ze złodziejami. Moje psy mieszkają w domu , kiedy je zamknęłam na noc w mieszkaniu zostałam okradziona- bo zrobił to ktoś z okolicy. Normalnie jest tak, że mój pies gdy chce w nocy siku lub sobie poganiać po podwórku otwiera drzwi i wychodzi. Żaden złodziej nie wejdzie bo ona zaczyna szczekać gdy ktoś kręci się przy płocie , po za tym umie zatrzymać człowieka nie robiąc mu większej krzywdy. Ale ten jeden raz , przekręciłam zamek w drzwiach a pies sobie słodko spał u dzieci w pokoju.

Posted

ruda megi-psy biegajace po podworku moga szczekac nie tylko na potencjalnego zlodzieja ,ale na koty na wszystko co sie przestrasza, dzikie zwierzeta na przechodzacych ludzi.Czyli mususz czuwac calymi nocami,gdyz jak to szczekanie rozroznisz?Innaczej szczekaja jak zlodziej jest na podworku?

Moja mama ma 4 psy w tym owczarka niemieckiego i mieszka w takim miejscu, gdzie zlodzije mogli by chetnie zawitac,ale psy wszystkie ma w domu szczegolnie w nocy. Dom jej kest oswietlony i uwaza ,ze czuje sie bezpieczniej jak psy spia w jej sypialni niz biegajace po ogrodzie.Poza tym jest cisza nocna ,a nie bedzie nadsluchiwac czy jej pies szyczeka albo sasiada.

Posted

xxxx52 napisał(a):
psy biegajace po podworku moga szczekac nie tylko na potencjalnego zlodzieja ,ale na koty na wszystko co sie przestrasza, dzikie zwierzeta na przechodzacych ludzi.Czyli mususz czuwac calymi nocami,gdyz jak to szczekanie rozroznisz?Innaczej szczekaja jak zlodziej jest na podworku?


Oczywiscie,ze inaczej. Pies strozujacy takie rzeczy "za siatka" ignoruje,a przynajmniej powinien. Jesli ma zapewnione spacery i troche zajecia to nie musi sie wyzywac ujadajac na wszystko co sie rusza. A nawet jak nie,to przeciez uwazny wlasciciel spokojnie odrozni szczekanie na kota,przechodnia od szczekania na intruza,ktory wszedl na teren.

Posted

Pocahontas napisał(a):
ja byłam pod wrażeniem posła Olejniczaka.siedział przy budzie bite dwie godziny z łańcuchem na szyi.rozmawiał z ludźmi,pozował do zdjęć,głaskał psy(w tym mojego).

Pan Olejniczak w pogoni za stołkiem prezydenckim w W-wie wie stara się wszelkimi sposobami (i tematami) zrobic wrażenie na wyborcach. I jak widac robi to w niektórych przypadkach skutecznie. :evil_lol:

Jeśli dziś choć jeden łańcuch zostanie zdjęty z szyi psa będę bardzo szczęśliwy. Nigdy nie wahałem się i nie waham się podnieść ręki za poprawą warunków, zmianą prawa w tym obszarze - zarówno na forum polskim jak i europejskim. Mam świadomość, że najpierw trzeba zmienić mentalność wielu polityków, żeby udoskonalić prawo. Jak słucham niektórych wypowiedzi to zastanawiam się czasem czy zwierzęta nie są mądrzejsze" - powiedział PAP Life Wojciech Olejniczak. "Dziś zmieniamy mentalność" - dodał.
http://www.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=1&s=depesza&dz=rozmaitosci&dep=25008&data=depeszadepesza&_CheckSum=159296438

Czy oprócz siedzenia, głaskania,pozowania czyli dobrego wrażenia pan poseł zrobił coś dla zwierząt? Kto ma ochotę może sobie sprawdzic:
http://www.sejm.gov.pl/poslowie/posel6/267.htm
http://www.wojciecholejniczak.pl/

Masz w podpisie link do Straży dla Zwierząt. To stowarzyszenie przygotowało projekt zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Nie ma w nim ani słowa o łańcuchach chocby bliższego sprecyzowania jakie warunki powinna spełniac uwieź na której zwierze jest przetrzymywane. Może adresatem Twojej wypowiedzi powinna byc ta organizacja? :razz:

Posted

Pies Pustyni-wiesz mysle ze Ty zyjesz bardzo odizolowany od rzeczywistosci ,gdyz w obecnych czasach zlodziej wposazony jest w takie srodki i narzedzia ,ze pies jako pierwszy moglby byc jego ofiara.Chyba ,ze zlodziej poszedl ukrasc 3 jajka,a moze po pietruszke?

Posted

xxxx52 napisał(a):
Pies Pustyni-wiesz mysle ze Ty zyjesz bardzo odizolowany od rzeczywistosci ,gdyz w obecnych czasach zlodziej wposazony jest w takie srodki i narzedzia ,ze pies jako pierwszy moglby byc jego ofiara.Chyba ,ze zlodziej poszedl ukrasc 3 jajka,a moze po pietruszke?


Nie bardzo rozumiem. Co to ma wspolnego z Twoim poprzednim postem i z moim komentarzem do niego?

Posted

jodpeg-znowu sie potwierdza ,ze jezeli wladze miast to cofneli sie do sredniowiecza ,to jak moze byc polskim zwierzetom dobrze.Burmistrz Zakopanego dal przyklad ,ze jego los zwierzat nic nie obchodzi:angryy:?

Posted

Pies Pustyni -to byla moja odpowiedz na Twoje stwierdzrenie ,ze gospodarz odroznia szczekanie psa tzn,ze inne jest szczekanie na zlodzieja ,a inne na nie zlodzieja.Ojjej jakie inteligentne psy maja gospodarze ,To moje musze wyslac do szkoly:oops:

Posted

xxxx52 napisał(a):
Pies Pustyni -to byla moja odpowiedz na Twoje stwierdzrenie ,ze gospodarz odroznia szczekanie psa tzn,ze inne jest szczekanie na zlodzieja ,a inne na nie zlodzieja.


Dalej nie widze zwiazku.

Ojjej jakie inteligentne psy maja gospodarze ,To moje musze wyslac do szkoly:oops


Nigdzie nie wysylaj,tylko naucz sie ich sluchac. Chyba nie uwazasz,ze pies szczeka tak samo na przechodnia za ogrodzeniem i na intruza na swoim terenie.

Poza tym Twoje psy zdaje sie spia w domu,wiec ich to nie dotyczy.

Posted

xxxx52 napisał(a):
ruda megi-psy biegajace po podworku moga szczekac nie tylko na potencjalnego zlodzieja ,ale na koty na wszystko co sie przestrasza, dzikie zwierzeta na przechodzacych ludzi.Czyli mususz czuwac calymi nocami,gdyz jak to szczekanie rozroznisz?Innaczej szczekaja jak zlodziej jest na podworku?

Moja mama ma 4 psy w tym owczarka niemieckiego i mieszka w takim miejscu, gdzie zlodzije mogli by chetnie zawitac,ale psy wszystkie ma w domu szczegolnie w nocy. Dom jej kest oswietlony i uwaza ,ze czuje sie bezpieczniej jak psy spia w jej sypialni niz biegajace po ogrodzie.Poza tym jest cisza nocna ,a nie bedzie nadsluchiwac czy jej pies szyczeka albo sasiada.


psy szczekają na wiele sposobów i podejrzewam, że wiekszość właścicieli potrafi trafnie zinterpretować co ów szczekaniem pies chce nam zakomunikować.
Mam działkę na wsi. Dookoła nas są same gospodarstwa wiejskie a w nich nieraz i po kilka psów (oczywiście większość na łańcuchach, rzadziej w kojcach). Nie wydaje mi się to dziwne, ale wychodząc wieczorem do ogrodu potrafię rozpoznać "o czym szczekają" wiejskie psy :) Inaczej brzmi szczekanie- rozmawianie psów ze sobą, inny ton przybiera gdy ktoś idzie drogą, wtedy "fala" intensywnego szczekania niesie się od domu do domu. Łatwo też rozpoznać psią furię, gdy ktoś podjedzie autem pod bramę lub wejdzie na teren gospodarstwa.
To tyle na temat szczekania.

Na temat trzymania psów na łańcuchach nie mam już siły rozmawiać. Za tydzień zabieram właśnie taką malenka bidę, która trzymana jest na łańcuchu cięższym od niej :(

Posted

Oczywiście, że NORMALNY właściciel czyli interesujący się swoim psem odróżni szczekanie na wróble od szczekania w sytuacji zagrożenia.
Nie ma wątpliwości, że wiązanie psów na łańcuchach jest złe i szkodliwe, na dłuższą metę nieskuteczne a zwierze jest nieszczęśliwe.
Na tym forum staram się stronić od polityki ale prawdę mówiąc ani pani Senyszyn ani pan Olejniczak nie są moimi faworytami,i wielu mi znajomych psiarzy. Ja myślę, że lepiej uświadamiać ludzi a w takie akcje na rzecz zwierząt wciągać i edukować młodzież- bo to przyszłość narodu i od nich zależy też jakie życie będą miały w Polsce zwierzaki. I przestać robić w TV te debilne wyssane z palca nagonki raz na owczarki raz na amstafy:angryy:.

Posted

xxxx52 napisał(a):
jodpeg-znowu sie potwierdza ,ze jezeli wladze miast to cofneli sie do sredniowiecza ,to jak moze byc polskim zwierzetom dobrze.Burmistrz Zakopanego dal przyklad ,ze jego los zwierzat nic nie obchodzi:angryy:?


warto to zapamietac burmistrzowi - wybory wkrotce.

Posted

również popieram akcje w 100%. Dziś byłam u babci, mieszka z nią tez moja ciocia i wujek. Maja dwa psy i jak to na wsi pojecie o nich takie sobie... Tak dzis siedzę i słucham co tam gadaja a wujek do babci: oglądałas wczoraj o tych psach na łańcuchu? Czyli psów nie można wiązać.
Babcia: No to co maja tak łazić i ganiać za ludźmi?
wujek: Ale to na łańcuchu dziczeją. A po za tym co to za zycie cały czas na łańcuchu. Ciekawe czy Juzek ogladał? (juzk- gosciu który ma 4 psy na łańcuichach takich ktuciutkich i nigdy nie są spuszczane jak już to 'wymieniane').
oczywiście musiałam sie wtrącić ale zostałam zignorowana... Powiedziałam że jak ktoś nie ma czasu i warunków to niech nie bierze psa...
Ale mimo wszystko coś dotarło do ludzi...jeszcze nie dużo ale z czasem myślę że to się zmieni :)
I tak widzę duuuuzy postęp chociażby w mojej miejscowości :)

Posted

runo napisał(a):
...................Ale mimo wszystko coś dotarło do ludzi...jeszcze nie dużo ale z czasem myślę że to się zmieni :)
I tak widzę duuuuzy postęp chociażby w mojej miejscowości :)


Właśnie o to mi chodziło , kiedy pisałam o małych kroczkach. Ktoś wcześniej wątpił w cel akcji , motywując to tym,że w dużych miastach nie wiążę się psów a do wsi akcja nie dociera lub jest w tym środowisku wręcz wyśmiewana. Pewnie jest i na pewno nie dotrze natychmiast ale ktoś zobaczy w telewizji wiele znanych osób, pomyśli , przedyskutuje , może posłucha młodego pokolenia i za jakiś czas problem zniknie.A,że niektórzy przy okazji tej akcji chcą sobie zebrać głosy przyszłych wyborców , zaistnieć medialnie , cóż nic w życiu nie jest za darmo bo ponoć, cel uświęca środki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...