Agnieszka P Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 ja nic na temet sponsora nie wiem i nie wiem nawet kogo pytac Quote
Moriaaa Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Dziewczyny pilna sprawa!!!! Chodzi o transport. Czy któraś dzisiaj może podjechać po sunie do czestochowy??? Ja ją moge tam dowieżć ale pilnie składka bo u mnie pusto w portfelu. Suka ma zaburzoną perystaltyke i sie nie wypróżnia...stąd ten brzuch... muszę już wiedzieć czy da radę zebrać na benzyne i czy ktoś ją odbierze z Częstochowy!!!! Quote
Agata_Emi Posted June 9, 2006 Author Posted June 9, 2006 Hania mi mówiła, że jest jakiś facet, który miał finansować leczenie i zawieźć sunię gdzie będzie trzeba. Może wieczorem dowiem się czegoś więcej. Quote
Moriaaa Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Jeśli faktycznie sula się nie wypróżnia ona tam zdechnie!!!!!!!!!! Quote
Moriaaa Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Właśnie rozmawiałam z Hanią...facet nie odbiera telefonu...prosiła zeby zabrać suńkę Quote
Agata_Emi Posted June 9, 2006 Author Posted June 9, 2006 Dziewczyny będą jechały trasą na łódź, może się gdzieś spikniecie ??? Ja mogę dorzucić się do paliwka Quote
Moriaaa Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Jakie dziewczyny i kiedy ...ja mogę tylk dzisiaj...jutro jadę do Lublina Quote
Agata_Emi Posted June 9, 2006 Author Posted June 9, 2006 Agnieszka P i Ksera - może uda się to zgrać w czasie i przestrzeni ??? Quote
Moriaaa Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Ale ich teraz nie ma ...która mówiła Hani,że może podjechać po psa do częstochwy??Ja jestem jeszcze chwilkę na dogo i musze wiedzieć czy wyciągać psa??? Quote
Agata_Emi Posted June 9, 2006 Author Posted June 9, 2006 wysłalam ci sesemesa z numerem do Agnieszki P, daj mi znać co uzgodniłyście i czy potrzeba kaski na paliwko? Quote
Moriaaa Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Suńka jedzie dzisiaj do Agi...tylko teraz wielka prośba o składkę na benzynę...dziewczynki proszę...bo nie będę miała za co dowięźć psa:( Quote
Agata_Emi Posted June 9, 2006 Author Posted June 9, 2006 podawaj numer konta, tylko czy to dzisiaj dojdzie na twoje konto ? Quote
Moriaaa Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Wysłalam na pv...na dzisiaj pożyczę ale będę musiała z czegoś oddać... Quote
Agata_Emi Posted June 9, 2006 Author Posted June 9, 2006 a ile orientacyjnie potrzebujesz? jak wróce do domu to natychmiast przelewam Quote
Agnieszka P Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 UUFFFFFFFF chyba sie uda mam taka nadziję, ze sunie dzis dojedzie dzieki ELSO i MORIAAA W kazdym razie na pewno bedziemy potrzebowałay wsparcia finansowego Na Sunie bedą w nocy czekali Weci w klinice w Krakowie Quote
.Ania. Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Dziewczyny jesteście niesamowite! Trzymam kciuki za sunie :thumbs: Quote
Agata_Emi Posted June 9, 2006 Author Posted June 9, 2006 Wklejam odpowiedź drugiego weta: "Zasadnicza dolegliwość, ktora dokucza temu psu to zwichniety staw biodrowy, po tak długim czasie kwalifikowalby sie jedyne do amputacji głowy kosci udowej. Mozna sadze zrobic to takze w Lodzi, gdyby byl z tym problem to oczywiscie mozna wykonac zabieg w Warszawie. Koszt operacji moze siegac 800 zlotych. Oczywiscie nalezaloby jeszcze przed zabiegiem zrobic badanie krwi i ocenic jego stan pod katem neurologicznym - czy nie ma zaburzen po wypadku." Wychodzi na to, że diagnoza się potwiedza - zwichnięty staw biodrowy. Pamiętajmy jednak, że oboje lekarze nie widzieli suni ani zdjęć RTG na żywo, może się więc okazać że nie jest aż tak źle. Zobaczymy co powiedzą weci w Krakowie. Czy sunia chodzi? Quote
Moriaaa Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Ufff...już biedulka beżpieczna..właśnie wróciłam i padam z nóg...jeszcze się jak dzika spieszyć musiałam bo przecie mecz dzisiaj i TZ się spieszył...końcówkę sobie chłopak obejży:eviltong: Więc dziewczynki spokojnie..już biedulka zabrana...teraz od razu jedzie do kliniki:)Marnie suńka wygladała...podróż jednak minęła spokojniutko...jak się dziewczynka położyła w Łodzi tak dojechała do Częstochowy.No i chyba tyle:) Quote
Aga_Mazury Posted June 9, 2006 Posted June 9, 2006 Moriaaa napisał(a):Ufff...już biedulka beżpieczna..właśnie wróciłam i padam z nóg...jeszcze się jak dzika spieszyć musiałam bo przecie mecz dzisiaj i TZ się spieszył...końcówkę sobie chłopak obejży:eviltong: Więc dziewczynki spokojnie..już biedulka zabrana...teraz od razu jedzie do kliniki:)Marnie suńka wygladała...podróż jednak minęła spokojniutko...jak się dziewczynka położyła w Łodzi tak dojechała do Częstochowy.No i chyba tyle:) Moriaaaa jesteś Kochana :Rose: Tz nic nie stracił....co do meczu ;) ... trzymam kciuki za dziewczynkę... Quote
PaulinaT Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 Moriaaa - :Rose: No i jakie dalsze wieści o suczce? Quote
Moriaaa Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 Ja też czekam na wieści co u suńki...czy miała operację.... Quote
ulvhedinn Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 Aj... dopiero teraz przeczytałam wszystko- dziewczyny, wielkie żeście som!!!! :loveu: :loveu: :loveu: Ale nie mogę nie nawiązać do wypowiedzi Agnieszki "Na dodatek nie wiadomo czy ,pies bedzie chodził , wiec w takij sytuacji lepiej go uspic,bo nie woyobrazam sobie rottweilera na wózku" Już wiemy, że wózek nie będzie potrzebny (ufff), ale właśnie kiedy pierwszy raz czytałam o psie na wózku, to był rottek... To było kiedyś w "Moim Psie". I najważniejsze: Co u psicy? Quote
Agata_Emi Posted June 10, 2006 Author Posted June 10, 2006 Tak, czekamy na wieści, co powiedzieli lekarze, jak się niunia czuje? Czy potrzeba kasy i ile? Quote
Elso Posted June 10, 2006 Posted June 10, 2006 Suńkę przejęłam w częstochopwie, drogę do krakowa zniosła spokojnie, od razu pojechała do kliniki, jeszcze w nocy robili badania. Niestety Agnieszka i Ksera są w Warszawie więc jak wrócą to opiszą na bierząco jak z suńką. Nazwałam ją Aisza. Straszna bida. Ranne informacje: Aisza zaczeła chodzić, zjadła, teraz trwają badania ponieważ nma wodobrzusze i liczne wewnętrzne obrażenia. Jak dziewczyny wrócą to napiszą coś więcej. Nie martwcie się jest naprawdę pod dobrą opieką. Pozdrawiam Quote
Agata_Emi Posted June 10, 2006 Author Posted June 10, 2006 Bardzo się cieszę, martwi mnie tylko to wodobrzusze i wewnętrzne obrażenia? Co jej jest dokładnie, czy to groźne? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.