Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 371
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziewczyny pilna sprawa!!!!
Chodzi o transport.
Czy któraś dzisiaj może podjechać po sunie do czestochowy???
Ja ją moge tam dowieżć ale pilnie składka bo u mnie pusto w portfelu.
Suka ma zaburzoną perystaltyke i sie nie wypróżnia...stąd ten brzuch...
muszę już wiedzieć czy da radę zebrać na benzyne i czy ktoś ją odbierze z Częstochowy!!!!

Posted

Ale ich teraz nie ma ...która mówiła Hani,że może podjechać po psa do częstochwy??Ja jestem jeszcze chwilkę na dogo i musze wiedzieć czy wyciągać psa???

Posted

UUFFFFFFFF chyba sie uda mam taka nadziję, ze sunie dzis dojedzie dzieki ELSO i MORIAAA
W kazdym razie na pewno bedziemy potrzebowałay wsparcia finansowego
Na Sunie bedą w nocy czekali Weci w klinice w Krakowie

Posted

Wklejam odpowiedź drugiego weta:

"Zasadnicza dolegliwość, ktora dokucza temu psu to zwichniety staw biodrowy, po tak długim czasie kwalifikowalby sie jedyne do amputacji głowy kosci udowej. Mozna sadze zrobic to takze w Lodzi, gdyby byl z tym problem to oczywiscie mozna wykonac zabieg w Warszawie. Koszt operacji moze siegac 800 zlotych. Oczywiscie nalezaloby jeszcze przed zabiegiem zrobic badanie krwi i ocenic jego stan pod katem neurologicznym - czy nie ma zaburzen po wypadku."

Wychodzi na to, że diagnoza się potwiedza - zwichnięty staw biodrowy. Pamiętajmy jednak, że oboje lekarze nie widzieli suni ani zdjęć RTG na żywo, może się więc okazać że nie jest aż tak źle. Zobaczymy co powiedzą weci w Krakowie.

Czy sunia chodzi?

Posted

Ufff...już biedulka beżpieczna..właśnie wróciłam i padam z nóg...jeszcze się jak dzika spieszyć musiałam bo przecie mecz dzisiaj i TZ się spieszył...końcówkę sobie chłopak obejży:eviltong:

Więc dziewczynki spokojnie..już biedulka zabrana...teraz od razu jedzie do kliniki:)Marnie suńka wygladała...podróż jednak minęła spokojniutko...jak się dziewczynka położyła w Łodzi tak dojechała do Częstochowy.No i chyba tyle:)

Posted

Moriaaa napisał(a):
Ufff...już biedulka beżpieczna..właśnie wróciłam i padam z nóg...jeszcze się jak dzika spieszyć musiałam bo przecie mecz dzisiaj i TZ się spieszył...końcówkę sobie chłopak obejży:eviltong:

Więc dziewczynki spokojnie..już biedulka zabrana...teraz od razu jedzie do kliniki:)Marnie suńka wygladała...podróż jednak minęła spokojniutko...jak się dziewczynka położyła w Łodzi tak dojechała do Częstochowy.No i chyba tyle:)



Moriaaaa jesteś Kochana :Rose: Tz nic nie stracił....co do meczu ;) ...

trzymam kciuki za dziewczynkę...

Posted

Aj... dopiero teraz przeczytałam wszystko- dziewczyny, wielkie żeście som!!!! :loveu: :loveu: :loveu:
Ale nie mogę nie nawiązać do wypowiedzi Agnieszki "Na dodatek nie wiadomo czy ,pies bedzie chodził , wiec w takij sytuacji lepiej go uspic,bo nie woyobrazam sobie rottweilera na wózku" Już wiemy, że wózek nie będzie potrzebny (ufff), ale właśnie kiedy pierwszy raz czytałam o psie na wózku, to był rottek... To było kiedyś w "Moim Psie".

I najważniejsze: Co u psicy?

Posted

Suńkę przejęłam w częstochopwie, drogę do krakowa zniosła spokojnie, od razu pojechała do kliniki, jeszcze w nocy robili badania. Niestety Agnieszka i Ksera są w Warszawie więc jak wrócą to opiszą na bierząco jak z suńką.

Nazwałam ją Aisza. Straszna bida.

Ranne informacje: Aisza zaczeła chodzić, zjadła, teraz trwają badania ponieważ nma wodobrzusze i liczne wewnętrzne obrażenia. Jak dziewczyny wrócą to napiszą coś więcej.

Nie martwcie się jest naprawdę pod dobrą opieką. Pozdrawiam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...