Agnieszka P Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 wiec tak sunia w stanie zdecydowanie lepszym wyniki badan krwi dobre,dalej jest cewnikowana,niestety bedzie potrzebna operacja obcieca główki kosci udowej ,koszt z leczeniam ok.1.000 zł BARDZO PROSZE DZIEWCZYNY Z ŁODZI O POMOC FINANSOWA JA NIE MAM CZASI ZBIERAC KASY A WTEJ CHWILI NIE STAC NAS Z KSERA NA TAKI ZABIEG A SUNIA NIE MOZE CZEKAC POTENCJALNY SPONSOR TO STUDENT KTÓRY JA ZNALAZŁ I NIE MA KASY TAK MI POWIEDZIAŁ I WIECIE CO NAWET NIE ZADZWONIŁ ZAPYTAC JAK SUNA,CÓZ POWINNAM SIE JUZ PEWNIE PRZYZWYCZAIC Quote
Agata_Emi Posted June 11, 2006 Author Posted June 11, 2006 Już daję info na stronkę i ruszamy ze zbiórką, Aga, mam prośbę - poróbcie suni w miarę możliwości trochę zdjęć, bo ja mam tylko jedno, to ze schronu Quote
PaulinaT Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 Biedne suczysko - ale dobrze ze na was trafiło, ma przynajmniej szanse przeżyć. A wiadomo co z tym wodobrzuszem i jakie są te wewnętzrne obrażenia? Quote
Guest Jamnik Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 Cześć tu Jamnik Mam sponsora. Firma solidna, sprawdzona. Pieniądze mogą być tuż po 20 czerwca. tyle trwa procedurka organizacyjno- sprawdzająco- wyceniająca Warunki: Pełne wyniki badań dojkładny opis stanu psa dokonany przez weta i kosztorys z proponowanym postępowaniem. To ląduje u mnie na skrzynce pocztowej. Ja przesyłam to do niemiec do zaopiniowania jednemu wetowi. Po akceptacji merytrorycznej dostaję pieniądze na własne konto i przesyłam gdzie trzeba. Sponsor to po prostu dobry znajomy tego weta z niemiec a ja przyjaźnię się z oboma stronami tematu Quote
Ksera Posted June 11, 2006 Posted June 11, 2006 fotki z kliniki są, tylko błagam jutro bo muszę się wyspać. Quote
Agata_Emi Posted June 11, 2006 Author Posted June 11, 2006 Oki, stronka Zuli już dziala, jak będą zdjęcia z kliniki to dodam http://www.tmteam.waw.pl/pawel/emi/zula.php Quote
Agnieszka P Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 Nie jest dobrze :shake: jak sie okazało staw biodrowy to pikus :shake: ,Zula ma strszne zmiany zwyrodnieniowe w kręgosłupie i porażony rdzeń kręgowy :shake: ,i moze sie okazać ,ze operacja nie załatwi sprawy, Decyzja jest taka ,ze pies musi dojśc do siebie ,zeby mozna było podjąć decyzję o zabiegu Tyle tylko ,ze w tren sposób rosna nam koszty kazdy kolejny dzień w klinice to 80 zł:crazyeye: Najlepszy byłby dom zastepczy niestety takiowego na razie całkowicie BRAK PILNIE PROSZE O POMOC Quote
Agata_Emi Posted June 12, 2006 Author Posted June 12, 2006 Aga, dajcie koniecznie jutro znać, co z Zulą? Jak pęcherz? Co dalej? A przy okazji apel do wszystkich czytających: Dziewczyny od piątku z własnej kieszeni pokrywają wszystkie koszty diagnozowania, leczenia i pobytu Zuli w szpitalu, z tego co wiem uzbierało się już tego prawie 900 zł (m. in. prześwietlenia, 3 doby w szpitalu, badanie neurologiczne) a to nie koniec. Podziwiamy je za to co robią, ale niestety wyrazami szacunku i podziwu nie da się uregulować rachunku wystawionego przez klinikę. Na prośbę Agi (która nie ma do tego głowy) udostepniam swoje konto do wpłat - jednocześnie zapewniam, że wszystkie pieniążki wpłacone dla Zuli trafią do dziewczyn a rozliczenie zostanie przedstawione wszystkim. Tutaj szczegóły: http://www.tmteam.waw.pl/pawel/emi/zula.php Quote
Tweety Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie obraduje nad psiczką. Po pierwsze oczywiście udostępniamy konto dla wpłat z zaznaczeniem "na rotkę z wypadku". My również dorzucimy jakąś sumkę z konta ogólnego. Konto do wpłat na tym wątku http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=23645 Quote
mosii Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Zula prosi o pomoc!!!!!!!!! miałysmy sie okazje spotkac przy okazji transportu Fajeczki, śliczna dobra psica, rozumiem ze na tymczasówce musiałaby przebywac w mieszkaniu? Quote
Agnieszka P Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Niestety nie mam dobrych wieści ,prawdopodobnie suniea ma porazony rezeń kręgowy ,jesli tak operacja nie ma sensu bo sunia i tak nie bedzie chodziła ,niestety badania neurologiczne na to wskazują,Jesli dzisiaj sama nie zacznie sikać ,potwierdzi to niestety diagnoze ( koszt leczenia do wczoraj wyniósł 850 zł ,zaraz zeskanuje opis leczenia i koszty) Niestety jesli diagnoza sie potwierdzi ,bedziemy musiały z Kserą podjąc trudna decyzje:-( Quote
Ulka18 Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Biedna sunia :shake: Aga, Ksera :modla: wielkie poklony za to co robicie. Quote
Agata_Emi Posted June 13, 2006 Author Posted June 13, 2006 Aga, a czy fakt, że ona trochę chodzi (bo chodzi, prawda?) nie świadczy o tym, że jednak nie jest tak źle? Może jednak z tym chodzeniem dałoby się coś zrobić? Bardziejmartwi mnie niewydolna praca pęcherza, czy to też jest efektem porażenia? Zdaje sobie sprawę, że trzeba zrobic dla suni, to co dla niej najlepsze i wiem że podejmiecie słuszną decyzję ... ale chyba wszyscy chcemy być później przekonani że to była jedyna słuszna decyzja ... Quote
Agnieszka P Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Agatko chodzi ale z pomoca nosidełka troche tylko sie podpiera poaztym ma niestety zanik miesni, :shake: :shake: Agatka ja mówie szczerze ,nie musimy jej usypiac:-( ,ale powiedz kto się zaopiekuje psem ktory nie chodzi robi pod siebie i jest cewnikowany? Jeśli znacie kogos takiego nie ma sprawy? Ja mam miejsce dla niej tylko w hotelu....:-( I uwierzcie mi to ja z kserą bede musiał podjąć taką decyzje nikt z was , i to my musimy byc przy tym:-( nie wy.To ja muszę tej suce popatrzec w oczy i zdecydować:-( :-( Quote
Aga_Mazury Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Zapytam nieśmiało ...a co z propozycją Jamnika co do sponsora? Quote
Agnieszka P Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 wyslę ,zeskanowany rachunek i zobaczymy,ale prawda jest taka ze wczoraj musiałam zapłacic te 850 zł Zreszta w tej chwili mysle tylko co dalej z sunia Quote
Aga_Mazury Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Ja trzymam kciuki za to, żeby była jakaś nadzieja....żeby ktoś dał choć cień nadziei na powrót do zdrowia suni.... Quote
Agata_Emi Posted June 13, 2006 Author Posted June 13, 2006 Aga, ja naprawdę wszystko rozumiem. Tak tylko intensywnie myślę, bo miesiąc temu wyciągnęłam z tego schronu goldenkę po wypadku, z pęknietym kregosłupem. Sunia leżała w schronie 5 tygodni i też nie chodziła i miała potworny zanik mięśni w nogach, nie trzymała kału i moczu, była wychudzona, miała straszną odleżynę i w ogóle była w koszmarnym stanie aczkolwiek nie miała porażonego rdzenia (a przynajmniej nic nam o tym nie wiadomo). Rokowania lekarzy były fatalne, większość postawiła na niej krzyżyk. Maja miała jednak ogromne szczęście bo znalazła się osoba, która wzięła ją do siebie i postanowiła walczyć o jej życiei zdrowie. Teraz po 6 tygodniach pies jest nie do poznania: Maja chodzi, odleżyna się zagoiła, mięśnie powoli się regenerują (potrzebna jest rehabilitacja) i gdyby nie fakt, że tylna część psa jest chuda, nóżki to skóra na kościach - nikt by nie powiedział że ten pies tyle przeszedł. Może jednak znajdzie się jakiś tymczas lub hotel dla Zuli, gdzie będzie mogła powoli dochodzić do siebie, pod warunkiem że to w ogóle realne. Bo jeśli pies ma być leżący i sikający pod siebie do końca swoich dni to faktycznie ... pewnie nie znajdzie się dom :-( Quote
Agnieszka P Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Niestety mam złe informacje ,nie sika ,czyli kiepska diagnoza nie wiem sam ,w Krakowie to lepsza z klinik ,Nie mamy dla Zuli ani dom,ku zastepczego ,ani takiego hotelu gdzie mogłaby funkcjonowac Powiem wam ,ze sama juz nie wiem co mam robic:-( Quote
Aga_Mazury Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 to znaczy że już nic nie da się zrobić...czy to poprostu może być przejściowe?... Quote
Agata_Emi Posted June 13, 2006 Author Posted June 13, 2006 :-(:-(:-( Agnieszka, napisz proszę wszystko bardzo dokładnie co suni dolega: co wykazało badanie neurologiczne (skąd to porażenie), co widać na RTG, USG, czy kregosłup jest pęknięty i co z tym pecherzem? Postaram się skontaktować z doktorkiem, który wyrehabilitował sporo psów i wie z czego psy "wychodzą" a z czego niestety nie :-(. Muszę mieć jak najwięcej szczegółowych informacji. Czy sprawa z pęcherzem może się poprawić czy raczej ten stan już się nie zmieni? Quote
Agnieszka P Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 nie umiem wstawić tego na forum ,wyniki badan i opis ,wyslij mi maila to ci przesle [email protected] Quote
Moriaaa Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Dziewczynki sorki,że taka cisza była ale byłam w Lublinie... Co z suńką???Czy wrzucać na wątek łódzki,że pomoc finansowa ptrzebna??? I co z tym kolesiem z filmówki...czy wiadomo co i jak czy robi u siebie składkę??? Quote
Agata_Emi Posted June 13, 2006 Author Posted June 13, 2006 Pomoc finansowa jak najbardziej potrzebna ...dziewczyny już zapłaciły ze swojej kieszeni 850 zł a z dnia na dzień suma ta rośnie. Ja udostepniam swoje konto, szczegóły tutaj: http://www.tmteam.waw.pl/pawel/emi/zula.php Co do kolesia z filmówki to Hania mówiła mi w piątek, że on deklarował pomoc i zbiórkę, ale z tego co wiem, do Agnieszki się nie odezwał. Może skontaktuj się z nim i powiedz jak sprawy się mają. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.