Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lady wróciła ze SPA, wygląda bardzo ładnie i rzeczywiście jest bardzo sznaucerkowata, jak to p.Lucyna powiedziała,że to sznaucer średni o budowie sznaucera olbrzyma. Skórę ma zdrową, uszy śmierdzą brudem, ma złamany jeden pazur, raczej miała małe. U fryzjerki an podwórku chętnie by się uraczyła chodzącym rosołem z kurczaka, na kota nie zwróciła uwagi, do psów była OK. Pani powiedziała ,że jest bardzo żywiołowa i zupełnie niewychowana.

Ale jest problem. Po wejściu do naszgo domu Pokera zignorowała, natomiast rzuciła się na Dolara, on nie był dłużny ,ale na szczęście nie polała się krew. W ciągu 10 minut doszło do spięcia jeszcze 2 razy.Raz zaczął Dolar,a 2.raz Lady i to na ostro, bo mąż oczywiście chciał ich rozdzielić i stuknęła solidnie męża w rękę. Teraz są osobno.Jak na razie więc nie ma mowy ,żeby zostali w domy sami i razem.Niestety, podczas naszej nieobecności Lady będzie w garażu. Boję się też ,że mogą się atakować przy mnie i jak sobie poradzę? Nigdy nie miałam psa tej wielkości.
Poradźcie co zrobić,żeby nie dochodziło do spięć między Dolarem ,a sunią. Dolar ogólnie jest pokojowy.Było u nas tak dużo tymczasów i zawsze było dobrze.
On się raczej boi i może Lady to wyczuła. Myślałąm,żeby wyjść z nimi razem na spacer.Zapniemy ją i na szelki i na obrożę.

  • Replies 413
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na razie to czarny diabełek :diabloti: , a nie księżniczka.
Zapomniałam dodać ,że za SPA zapłaciłam 150 zł. Sunia chciała roznieść łazienkę, trzymali ją w dwójkę.Pani zauważyła ,że Lady bardzo lubi panów, co potwierdza moją wstępną obserwację.

Posted

luka1 napisał(a):
będzie trudno pogodzić towarzystwo. Może jednak któreś ustąpi.

ale do którego momentu czekać? aż się krew poleje?
Mam obawy ,że dotychczas spokojny Dolar będzie miał uraz i będzie klops z tymczasami. On jest bardzo wrażliwy psychicznie. Dlatego staraliśmy się dotychczas brać psy nie większe od niego, a LAdy jest wyższa o 8 cm i ogólnie dużo większa.

Posted
















dredy miała okrutne, to w misce to nie moja twórczość, ja sypnęłam jej tym razem boscha, posprzątałam jej tez, bo na niektórych zdjęciach widac jak miała zanim do niej zaszłam na porządki... słodki pysiu.

Posted

rany jaki chlew :(


Poker przez jakiś czas niech Lady nie wchodzi do domu - niech się poznają na spacerach, potem na ogródku, a jak już przestanie między nimi "iskrzyć" (w negatywnym znaczeniu) to dopiero wtedy do domu - jej nic nie będzie przez jakiś czas jak posiedzi w garażu, a jak teraz będą się nakręcać i walczyć to potem będzie trudniej

Posted

na razie izolujemy je.
Ale zrobiłam eksperyment wbrew zaleceniom behawiorystów i objęłam mocno Dolara mówiąc stanowczo spokój i pozwoliłam Lady powąchać go, bo ona tym razem podeszła pokojowo do niego, ale on się bał.Udało mi się opanować jego emocje, pochwaliłam go ,a Lady spokojnie odeszła. Potem Dolar siedział na górze schodów, sunia szła w jego kierunku, widziałam ,że on się denerwuje , bo się oblizywał ,ale znowu uspokoiłam go stanowczym " spokój", udało się i nie warknął ,a Lady zawróciła 4 schodki przed nim i zbiegła na dół.,
Teraz zaprowadziłam ją do garażu, żeby odpoczęła, bo od kilku godzin biega jak nakręcona. Chwilę poszczekała i podrapała drzwi i jest teraz cisza.

Posted

wspólne spacery jak najbardziej, "razem polujemy więc jestesmy partnerami". Ja bym nie reagowała na zwarcia. Nic sobie nie zrobią, a hierarchie w stadzie musza jakos ustalić. Jak sie będziecie wtracać potrwa to dłuzej. Grunt to wasz absolutny spokój. To wy rzadzicie. Ja czasami uzywam kawałka styropianu, zeby przywrócic spokój - tyłek nie boli a klaps robi swoje.
Moje tymczasy gryza czasami któregos mojego psa, albo sa gryzione, zazwyczaj trwa to góra 2 dni.
Będzie dobrze.

Posted

Dzięki za rady..Wiem ,że jestem alfa dla Dolara i mam na niego duży wpływ. Na razie stosuję swoje "sercowe " metody.
Na wspólny spacer pójdziemy dopiero jutro po południu, bo wtedy możemy to zrobić z mężem.Sama się nie odważę pójść z tą 2. Ja też mam nadzieję ,że będzie dobrze, bo jak nie, to nie wiem co zrobię.

a teraz zdjęcia Lady po metamorfozie i siniaki na mężowskiej ręce.




Kupiłam zagranicą obrożę i nie wiedziałam ,że jest fosforyzująca.










Zrobiłam chyba ze 30 zdjęć,ale wybrałam tylko te.Jutro jeszcze będę robić.

Posted

I jeszcze trochę zdjęć




W psiej jadalni



Lady sprawdza czy pańcio dokładnie skosił trawę. Szczekała na kosiarkę jak szalona , a biegała po ogródku z prędkością światła, skakała przez krzaki.

Posted

Niestety moja wina ,ale Lady zwarła się z Dolarem ponieważ zapomniałam ,że stoi jej miska z jedzeniem .Dolar pobiegł w kierunku ich jadalni i ona zaatakowała.Oczywiście ja chciałam zapobiec jatce i solidnie oberwałam.Na udzie mam krwiak wielkości jaja kurzego, boli jak cholera, przebity naskórek , krew poszła, ale na szczęście miałam spodnie , więc nie tak głęboko.Ucierpiał też kciuk z 2.stron i to mocno.Ale nie odpadł, chociaż tyle.Po chwili dali sobie spokój.
Ale ona małpa nie ostrzega tylko startuje do niego z zębami. Do Pokera i kota ok. Do nas słodka i nawet trochę słucha.
Oczywiście michy pochowane.

Posted

Dolar bardzo się boi i ona to może wyczuwać.
Na chwilę byłą sztywna,ale to był moment.
Mieli mało miejsca, bo wleźli do kąta i Dolar nie miał możliwości ucieczki.
Teraz biegała na ogródku i przyniosła 2 razy piłkę.

Posted

Trzeba uważać, nie wiadomo co ona przechodziła i jak na co będzie reagować, ale to pewnie wiesz. I przykro mi, bo wiem jak to "boli" jak tymczas naszego terroryzuje :( Tylko nie wkładałabym rąk między gryzące się psy jeśli doświadczenia w rozdzielaniu nie macie. Mam nadzieję, że więcej utarczek nie będzie.

Posted

Podejmę jeszcze próbę ,ale w obecności męża.Niestety człowiek z niewielkim doświadczenie w takich sytuacjach traci głowę i zachowuje się odruchowo.Jeżeli jeszcze raz się zepną, to po prostu czymś rzucę w nich. W tej całej awanturze Dolar nie wbił we mnie zębów ,a też mógł.
Jeżeli próby wypadną w ciągu 2 -3 dni źle,będę musiała szukać dla suni innego lokum.

Posted

Możesz też rzucić czymś o ziemię, co zrobi hałas z rodzaju sztućców. Ale najbezpieczniej dopiąć jej smycz na stałe. Ja bym jednak je izolowała trochę, spacerki równoległe, karmienie z ręki o odpowiedniej odl. itd. Jeśli ona atakuje na poważnie, to wątpię czy ot tak się zaprzyjaźnią przez same próby, szczególnie, że już mają na siebie z górki. Żeby nie było złych dośw. powinno się je zapoznawać na neutralnym terenie, a na zapalnym izolować.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...