Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 413
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziś dostałam zdjęcia damy

Witam, przesyłam Państwu zdjęcia suni przed fryzjerem i po. Tak teraz wygląda. Zdjęcia są zrobione na łące w lesie, gdzie biegamy codziennie rano. Z wakacji zdjęcia prześlemy później, ponieważ jeszcze nie są zgrane na CD Serdecznie pozdrawiamy.


Lady po strzyżeniu







a tu jeszcze przed, wyglądała strasznie, nie wiem dlaczego ją tak zapuścili. :-(

  • 4 months later...
Posted

Jaka to radość dostać taki mejl
Dzień dobry, życzymy Państwu wraz z Lady radosnych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, pięknych prezentów pod choinką oraz zdrowia i pokoju w rodzinie w Nowym Roku! U nas wszystko jest w porządku. Lady jest z nami szczęśliwa, a my z nią. Sprawia nam wiele radości i wyciąga na spacer i do zabawy. Nie choruje i nie sprawie żadnych kłopotów. Musimy tylko uważać, aby jej nie dawać za dużo jedzenia, bo wówczas wymiotuje, a je nie dużo. Sunia jest do nas bardzo przywiązana i przychodzi do nas spać nad ranem każdego dnia, w samym środeczku, żeby leżeć między państwem. Dzisiaj obudziłam się z jej nogami na głowie. Mąż oczywiście ponad wszystko, a szczepienia może robić tylko pan- weterynarz, w żadnym razie pani. Długo nie pisałam, bo miałam kolejne bardzo ciężkie egzaminy .
Dzisiaj wyjeżdżamy całą rodziną na święta w góry, gdzie z zaprzyjaźnioną góralską rodziną spędzamy od kilku lat całe święta. Lady więc będzie znowu biegać za sarenkami, mam nadzieję, że niedaleko.. Teraz mąż już ją bardzo pilnuje, a i mała jest usłuchana. Sunia bardzo z nami lubi jeździć samochodem, bo wie że potem jesteśmy w jakimś fajnym miejscu i w nowym towarzystwie, co bardzo lubi. Na szczęście problemy z gryzieniem już się skończyły, ponieważ mała nauczyła się małym mruknięciem pokazywać nam, że czegoś nie lubi.
Tak więc, jeszcze raz wszystkiego najpiękniejszego życzą- L i A z rodziną i Lady

  • 1 year later...
Posted

Dostałam dziś mejl od pańci Lady :multi:

Dzień dobry, > chciałam Państwu przede wszystkim życzyć wszystkiego najpiękniejszego w > Nowym Roku oraz zdrowia i cierpliwości w socjalizacji piesków do adopcji. > Jak również słów kilka o Lady, która czuje się znakomicie, a i sytuacje > z agresją już się nie powtórzyły. > Po prostu, nie miziamy w okolicach mordki, to znaczy mąż może robić > wszystko, a pozostali trzymają ręce z daleka od kufy. Dopiero po 2 > latach z nami, Lady zaczyna ujawniać swoje prawdziwe oblicze, które jest > bardzo kobiece, ponieważ jest czuła na zmiany pogody, nostalgiczna i > jednak mocno "bojusiana". Lady nie lubi gości w naszym domu, bo jest > wówczas podenerwowana. Lubi jak jest spokojnie, cicho, jak rozmawiamy ze > sobą łagodnym tonem i bardzo przeżywa, kiedy wracam z Kancelarii i z > energią opowiadam o jakiejś sprawie. Synowie ją uwielbiają, a mąż mówi > "córciu", co nie jest dobre, bo behawiorystka podkreślała, że Lady ma > być kochana w dyscyplinie, aby nami nie rządziła, no i żeby nie doszło > do kolejnego pogryzienia. Ja regularnie ćwiczę z Lady, a mąż niestety > nie jest konsekwentny, bo kiedy popatrzy w jej niewinne oczy, to > momentalnie mięknie. Lady boi się fajerwerków sylwestrowych do tego > stopnia, że potem przez 3 dni bała się wychodzić na spacerki. Dlatego > Nowy Rok spędzamy razem, żeby się nie bała. > Lady jest zdrowa, nie choruje, ale dość mało je. Bardzo często wraca do > "serka wiejskiego", który nauczyła się jeść w Państwa domu. Jest na > karmie bezglutenowej firmy Husse, więc skończyły się problemy z > ulewaniem wody (co jej się przedtem zdarzało często) i ma piękną sierść. > W przyszłym tygodniu podejmiemy próbę zapoznania z nowym fryzjerem > (mężczyzną), bo Pani się nie sprawdziła. Lady jej nie lubiła, a i Pani > była ogólnie znerwicowana. Z wstępnej rozmowy telefonicznej wynika, że > jest to sensowna i wyważona osoba polecona przez innego "psiarza". Z > Lady można tylko stanowczo i łagodnie coś zrobić. Z naszych obserwacji, > szczególnie na spacerach, wynika jednoznacznie, że była bita przez > poprzedniego właściciela (lub właścicieli). Kilka razy kiedy stanowczo > ją zawołałam (ktoś dla zdrowia biegał po lesie, a ona tego nie lubi), > momentalnie przyjmowała taką postawę, że wie, iż zaraz będzie uderzona. > Oczywiście, że u nas to się nie zdarza, ale bardzo mi było jej żal, że > tak długo pamięta przykre wydarzenia. Mam nadzieję jednak, że z biegiem > czasu coraz rzadziej będzie się to zdarzało. Lady jest ogromną radością dla męża. No a ja mam kogo kochać. > Serdecznie Państwa pozdrawiamy. Lucyna i Arek B.


I jak tu sie nie cieszyć?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...