Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

lecimy na ostatni spacereczek. Szelka juz prycha tam na swoim poslanku
dzis i jutro chyba spi ze mna w lozku ;) tz wyjechal i jestesmy same, ja sie boje byc sama w nocy. to mam obrocne, mizernego, ale co pies w domu, to juz zywa dusza jakas i licho mnie nie wezmie ;)
bo ja sie boje duchow :)

Kapsiu sie pewnie smiala z mojego opisu oporzadzania kurczaka i produkowania dodatkowej wkladki do standardowego jedzonka Szelki ;) albo z tego, ze onka przez plot ochrzanilam ;) ale powaznie, ja tam powiem, zeby sobie uwazali i te dziure naprawili !


tak swoja droga, juz zaczynam tesknic za sunka....
ja lubie sunki, bo robia jedno, dwa siku na spacerku, a za psem trzeba na smyczy latac od krzaka do krzaka. ludzie do ogrodow tez wola suczki, by drzew nie podsikiwaly i niszczyly. tak mowia. poza tymi 2 rzeczami, mnie obojetne, czy pies, czy sunia
a padla na Szele na dt, bo tz sie zgodzil, a ona sie nigdy nie zgadza... jak daja to bierz.

  • Replies 561
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kora, ja też się boję duchów :-o:-o:-o jak mój Tz jeszcze pracował, to ja całą noc światło świeciłam mimo że bodyguarda w łóżku miałam :mdrmed:

Kora, uwielbiam Cię coraz bardziej za wszystko i za tego kurczaka i za ta dziurę onkową, po prostu za całokształt :loveu::loveu::loveu::kiss_2:

Posted

A ja wolę chłopaków, bo choć od krzaka do krzaka latają (trochę kondycji i kalorii się spali), to dla mnie sunie więcej kłopotów sprawiają. Mam na myśli sunie, które sterylki nie mają. Dajcie spokój co pół roku cieczka trzy tygodnie, trzy tygodnie udręki, pilnowania i odganiania się od sfory psów, z odprowadzaniem do pracy włącznie. Raz to przeżyłam więc wiem doskonale co to znaczy! Spacerowałam po ogrodzie na smyczy, bo bałam się okolicznych kolesi! A moja Jenny na spacerach posikuje po trochu, więc i tak długo muszę z nią chodzić, żeby mogła się porządnie załatwić. Temat rzeka... ale faktem jest, że jak sunia po sterylce to kłopotów znacznie mniej ;)

Posted

Kapsel napisał(a):
Kora, ja też się boję duchów :-o:-o:-o jak mój Tz jeszcze pracował, to ja całą noc światło świeciłam mimo że bodyguarda w łóżku miałam :mdrmed:

Kora, uwielbiam Cię coraz bardziej za wszystko i za tego kurczaka i za ta dziurę onkową, po prostu za całokształt :loveu::loveu::loveu::kiss_2:



usmialam sie teraz ja :)

Posted

kora78 napisał(a):
usmialam sie teraz ja :)


No i patrz Kora... niektórzy nie potrzebują zatyczek do uszu... hihi:razz:
A Jarosława jak bedzie wiózł Szelkę musisz zaopatrzyć, chyba że w domu zostaniesz:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Taki mały siostrzany żarcik:loveu:

Posted

porobilam dzis fotki, jak sie SZela piszczalka bawi.
dzis u nas pada, jak i wczoraj. ale wczoraj Szela byla z tesciowa na spacerze, gdy ja bylam po Montiego kilka godzin. Szelka grzeczna, w ogrodzie byli i na smyczy na ulicy
a dzis poszlysmy po te zwacze i udka do gotowania znow kupilam. tak szla przy wozku i pysk wkladala i miecho wachala. a w zoologu chciala z polek kosci sciagac i te wszystkie suszone cizesci wieprzowego ciala nieszczesnego... to jest tak izarlok, ja bym jej wszystko dala, co mam w lodowce, ale jej nie wolno!
te jajka wciaz z niej leca. moj wet ma urlop i tel nie odbera. to normalne, ze od niedzieli ona wciaz tymi jajkami robi, po odrobaczaniu??

do jutra podaje jej Duomox, antybiotyk.
dzis jej dalam tez sama z siebie Stoperan na probe, choc ostatnio nie dzialal. teraz tez nie zadzialal. na 20kg jedna tabletka prawda? i nie dziala :( wciaz ma rozwolnienie, nie takie tragiczne, ale ma...
ona chyba naprawde ma cos bardzo chore w brzuszku... :(

Posted

Wiesz Kora ja się nie znam, ale faktycznie za długo ta biegunka jest. A może ona ma od tego antybiotyku? Czasami od leków też psiaki mają. Tylko te jajka są niepokojące, co to za cholerstwo może być?

Posted

antybiotyk bierze inny. bierze go od soboty. wczesniej miala zastrzyki inne i inne tabletki. a nic nie pomaga, wciaz jej nie mija

zrobie Wam fotke tej kupy koniecznie :D moge wysylac na maila, by na watek nie dawac takich rzeczy

strasznie zarloczna, robale jej wyjadaja cale jedzonko na pewno.

a dzis spala na lozku, ale w drugim pokoju, do mnie nie miala odwagi wejsc, a czaila sie. chciala sie polozyc na foteliku samochodowym dziecka, ale sie nie mogla zmiescic ;)

i dzis mojemu dziadkowi, ktorego juz 3 raz widziala, na kolana sie pakowala. aparat mialam w innym pokoju i nie moglam fot zrobic :)

Posted

rozmawialam dzis telefonicznie z 2 innymi wetami. w wchu. mowia,ze jesli te 4 dni wciaz tyle robakow w kale, to musiala byc potwornie zarobaczona i trzeba to powtorzyc. a to przeciez juz bylo powtorkowe, bo miala w schronie!
ze trzeba zrobic w zastrzyku. inny mowil,ze na tasiemca, ze na lablie trzeba zrobic badanie kalu. odrobaczanie w zastrzyku kosztuje blizej 50zl.
tak dluga biegunka moze tez wskazywac na zapalenie trzustki. moj mowil o zapaleniu jelita, nie pamietam, ktorego jelita.
dzis mowili tez, ze na biegunke ma jesc nie ryz i marchew, bo to ma wlasciwosci zestalajace, ale na czlowieku. niekoniecznie na psie. ma dostawac royala intensinal. a tego dostala w moim schronie kilka dni temu dla niej raz jej dalam na probe i nie pomoglo, wiec nie chcialam mieszac, balam sie. ale teraz zaczne to jej dawac, od jutra rana. ale mam 3 udka ugotowane swiezo z ryzem... myslalam,ze co zostanie to jej dam do schonu, by zmiany nie miala na jakies gotowane czesci wieprzowiny, czego u mnie nigdy nie miala.

ja najchetniej zadzwonilabym do weta schroniskowego i pogadala. moze ja powinnam jej zrobic jakies badania tutaj, przed sterylka? przeciez, jak ma zapalenie trzustki to jej kasrowac nie mozna. i na darmo bedzie w schronie siedziala, leczona. wiadomo, ze lepiej leczyc w warunkach domowych.

mi odpadly piatkowe zawirowania zwiazane z wyjazdem z 2 psami gryzakami pkp do wrocka, mam wiec wiecej glowy dla Szeli. moglam dzis leciec na jakies badania u innego weta. ale wyniki moglyby byc po jej wyjezdzie do schronu i juz by i tak przepadlo...

mam klopot, by ja jutro odwiezc, moze pojedzie z nia tylko marta. a co dopiero odbierac ja w pt, zeby leczyc u siebie...

co robimy??????

Posted

kora78 napisał(a):
rozmawialam dzis telefonicznie z 2 innymi wetami. w wchu. mowia,ze jesli te 4 dni wciaz tyle robakow w kale, to musiala byc potwornie zarobaczona i trzeba to powtorzyc. a to przeciez juz bylo powtorkowe, bo miala w schronie!
ze trzeba zrobic w zastrzyku. inny mowil,ze na tasiemca, ze na lablie trzeba zrobic badanie kalu. odrobaczanie w zastrzyku kosztuje blizej 50zl.
tak dluga biegunka moze tez wskazywac na zapalenie trzustki. moj mowil o zapaleniu jelita, nie pamietam, ktorego jelita.
dzis mowili tez, ze na biegunke ma jesc nie ryz i marchew, bo to ma wlasciwosci zestalajace, ale na czlowieku. niekoniecznie na psie. ma dostawac royala intensinal. a tego dostala w moim schronie kilka dni temu dla niej raz jej dalam na probe i nie pomoglo, wiec nie chcialam mieszac, balam sie. ale teraz zaczne to jej dawac, od jutra rana. ale mam 3 udka ugotowane swiezo z ryzem... myslalam,ze co zostanie to jej dam do schonu, by zmiany nie miala na jakies gotowane czesci wieprzowiny, czego u mnie nigdy nie miala.

ja najchetniej zadzwonilabym do weta schroniskowego i pogadala. moze ja powinnam jej zrobic jakies badania tutaj, przed sterylka? przeciez, jak ma zapalenie trzustki to jej kasrowac nie mozna. i na darmo bedzie w schronie siedziala, leczona. wiadomo, ze lepiej leczyc w warunkach domowych.

mi odpadly piatkowe zawirowania zwiazane z wyjazdem z 2 psami gryzakami pkp do wrocka, mam wiec wiecej glowy dla Szeli. moglam dzis leciec na jakies badania u innego weta. ale wyniki moglyby byc po jej wyjezdzie do schronu i juz by i tak przepadlo...

mam klopot, by ja jutro odwiezc, moze pojedzie z nia tylko marta. a co dopiero odbierac ja w pt, zeby leczyc u siebie...

co robimy??????


Tutaj Gisselle4 musi się wypowiedzieć!

Posted

A kiedy ona miała kupe badaną?
Na jakiej podstawie tablety na robaki?

Ja nie wiem, ale jak jej tyle czasu ta biegunka nie przechodzi, to jak ta sterylka??? Po co ona ma siedzieć tam znów większość czasu sama... i czekać na tą sterylkę... Do Kory już się przyzwyczaiła i ma dobrze

Posted

ja jej kupy nie badalam nigdy, nie wiem jak w schronie

gisela idzie jutro do szpiala. nie bedzie jej na dogo. musze jutro zadzwonic, ale tez nie chce jej tam przeszkadzac. no, ale chyba trzeba :(

tablety na robaki na tej podstawie, ze robaki to przyczyna 15proc psich rozwolnien ;) a wszelkie tabletki na brzuch jej nie pomagaly, wiec pomyslelismy o robakach. zreszta po schronie i tak trzeba robic. ale to byly nie takie tabletki za 30zl, a mi zawze wet daje z tanszych, bo on je zawsze ludziom daje, nie tylko, ze mi, bo moje psy sa gorsze, albo mniej zamożne. juz kilka psow mu w tym roku przyporwdzilam przeciez.

u mnie w sob biba urodzinowa, nie moge w sob z psem nigdzie latac, po wetach lub po schronach

Posted

No przecież badanie kupy to podstawa.................!
Nie musisz Szelki wozić ze sobą... kupę w pojemniku trzeba zawieźć do badania
Jak będę jutro u swojego weta, to się podpytam, ale to dopiero popołudniu...
Dzwoń do Giseli jutro, ciekawa jestem co zdecyduje...

Posted

kora78 napisał(a):
dzis Szelka jedzie, nie wiem dokladnie o ktorej, bo zalezy od kolegi z autem.
jest mi przykro


Szkoda :( Miejmy nadzieję, że biegunka jej przejdzie, a jak nie, to nie będą jej sterylizować... Tylko po co ma jeździć w te i spowrotem...

Posted

Iza i Avanti napisał(a):
Szkoda :( Miejmy nadzieję, że biegunka jej przejdzie, a jak nie, to nie będą jej sterylizować... Tylko po co ma jeździć w te i spowrotem...


nie bedzie jezdzic w te i spowrotem, bo ja jej juz nie dostane. kropka

Posted

Kapsel napisał(a):
Dlaczego Korunia? Idzie zaraz do domku, czy jak? :roll:



nie, na sterylke
a w razie, jakby byla koniecznosc lecznie to juz nie u mnie, a w schronie. choc wolalabym u siebie

Posted

fiorsteinbock napisał(a):
A jak z jej skóra, czy juz te przerzedzenia zarosly?
Wyslalam dzisiaj jej zdjecia osobom zainteresowanym adopcja, nie wiem tylko jaki jest stan zdrowka.



prawie idealne ma te plecki juz, choc ostatnie dni tych tabletek nie dawalam, bo wet kazal odstawic na czas podawania tabletek z antybiotykiem.
zrobie foto tych pleckow, jakie ladne.

Szela ma kilku zainetesowanych ds, u jednych wizyta byla i maja przyjechac do schronu Szele zapoznawac. Jak sie spodobaja to dostana Szele.

stan zdrowka- notoryczna biegunka, tarczyca na cale zycie i musi cale zycie tabletki na to jesc, ale nie widac, by na cos byla chora. Zdrowa i ruchliwa, wielki apetyt ma, jest bardzo chda, choc widzialam gorzej chude boksie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...