Kapsel Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Przy psach niestety choćby nie wiem jak je pilnować zawsze szkody będą..... do dziś córka mi wypomina jak jej Kapsel pazurami lakier w samochodzie porysował, a ja go broniłam mówiąc, to po co tak długo w tym samochodzie siedziałaś, a nie wysiadłaś, przeciez on sama wiesz ze emocjonalny i przywitania nie mógł się doczekać... to Twoja wina niestety ;) Czekamy na foteczki małej łobuziary :kiss_2::smile: Quote
kora78 Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 za jakas godzinke max. mam pare rzeczy do zrobienia w necie zdjecia sa z wczesnego popoludnia, poludnia moze. a popoludniu bylysmy na spacerze w polach, zrywalysmy kwiatki do jedzenia dla papug. potem bylismy cala rodzina w ogrodzie, ja plewilam, tz pilnowal, a dzieciaki dwa hasaly sobie i kamieniami staraly sie bawic na zmiane ;) troche boxu z tz Szela uprawiala. ale jest niezbyt delikatna, wiec szybko odpuscil. jak sie jej np pilke probuje zabrac, to ona chce sie mocniej w ia wgryzc, lepiej zlapac i tak juz 2 razy mnie dosc mocno w reke capnela niechcaco, bez wyczucia. jak tz sie z nia boksuje to tez juz drugi raz mowil, ze go za mocno uzarla w przedramie, przez bluze. w ogrodzie bylismy ze 2 godziny, moze wiecej. Szela nie "uwalila sie" pod drzewem, wciaz w ruchu, patrzyla co kto robi i asystowala bawila sie. Juz sie dosc zadomowila, bo obszczekuje ludzi, ktorzy ulica chodza :) ma bardzo gruby glos a na spacerku w polach, zapoznala sie z mastiffem mieszkajacym tam na dzialce... chcieli sie bawic przez plot. Szela w ogole nigdy na zadnego psa ie warknela nawet, czy psa, czy suke. Nie boi sie tez tego ogromnego DONa, ktory knajpy pilnuje i po ogrodzie lata, doskakuje do plotu znienacka. Ale przedwczoraj w ogrodzie kota nowego pogonila cwałem i wrocila zadowolona czekajac na pochwaly. aha, tz nie byl zly o zniszczenia!!!! troszke pogderal, wypomnial nawet, ze moglam zadzwonic i powiedziec to po drodze by karnisz kupil :) kupka nadal dosc rzadka. dostala wg zalecen eta, 2 razy ryz tylko. z tabletkami. Quote
Kapsel Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Ale opis, i znów tam byłam z Wami i na polu i w ogrodzie :kiss_2: Ucałuj swojego TZ :buzi: ode mnie. Widać, że słabość albo do małej ma, albo do Ciebie Kora :smile: Quote
Iza i Avanti Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Hmmmmmmmmmmmmm... U dzieci na bigunkę działa marchewianka... A ryż gotujesz na papkę? Quote
kora78 Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 no, nie na papke. ale jest dobrze ugotowany, nie twardy. z marchwia i dzis piers z kurczaka. przedwczoraj z udkiem kurczaka, marchwia i pietruszka korzenna Quote
kora78 Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 2 godz minely.sorki. zalatwiam dt dla suni we wrocku i transport dla krolika, oraz wizyte we wrocku dla drugiego piesia oto fotki: dzis bez opisow: Quote
kora78 Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 i dalej ksiezniczka nie lubi sadzac dupki na ziemi w domu juz jestem zdrowa! Quote
kora78 Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 pilnuje swoich włości pobaw sie ze mna! odpoczynek Quote
kora78 Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 skok za pilka machanie faflami tarzanko nie chce wejsc. wiec daje fotke pogladowa krajobrazowo Quote
Kapsel Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Kora :calus::calus::calus: zdjęcia cudowne, dziękuję Ci za Szelkę :Rose::Rose::Rose: Quote
Nadziejka Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 [FONT=Book Antiqua]Cudnie cudnieeeeeeeeeeeeeeee cioteczko:multi:[/FONT] Quote
nicky71 Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Jaka piękna i szczęśliwa psia dama! Zakochać się można:loveu: Cudne zdjęcia, napatrzeć się nie można, jaka cudna boksiołka:mdrmed: Moja Trudi pierwszy raz gdy została sama w domu, też karnisz zwaliła z firankami, kurtki z wieszaków pozrzucała... :evil_lol: Teraz gdy zostaje sama, to czasem zdarza jej się wywalić miskę z karmą, no i oczywiście robi sobie posłanie z mamy, a ostatnio z mojego łóżka... :mad: Rozkopuje kołdrę, poduszki, prześcieradło... Taka panna wygodnicka :lol: Mam nadzieję, ze już apatyt wrócił i zaokrągla się dziewczynka:) Kora78 jesteście z Martą wspaniałymi bokserkowatymi siostrami :D Czochranko dla Szelmy :eviltong: Quote
kora78 Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 wyczochram na pewno, ale teraz sunka spi :) dzis w poludnie pojechalam do mojego schronu, Szela zostala z dziadkiem. na poczatku, jak wchodzil to na niego naszczekala. potem juz ok. w ogrodzie, na popoludniowym spacerze tez sasiada obszczekala, ktory szedl do swojego auta w ogrodzie naszym wspolnym. szczkala tez przez plot na psa jakiegos, nie bylo dluzna, bo tanten zawsze ujada na wszystko, co sie rusza... bylismy wlasnie popoludniu w ogrodzie, znow szyscy, znow sadzilam sobie krzaczki, przyszla sasiadka z 4letnim synem, ktory fajnie sie z Szela ganial i pilke jej rzucal. Szela to wielki zarlok, prosi sie zawsze pod stolem, gdy ktos je i slinka jej cieknie. nadal ma rozwolnienie, jutro do weta idziemy. a szaleje, jak zawsze. co najwaznijesze, jak tz z dzieckiem byl w ogrodzie, wychodzilam smieci doslownie pojedynczo wynosic, Szele zostawiajac sama, nie zegnajac sie z nia, itp. za 1 raze wskoczyla na klamke, wrocilam po chwili. za drugim, trzecim razem nie bylo mnie coraz dluzej, ale max do 5 minut. najpierw siedziala tak, jak ja zostawilam. a za ostatnim razem lezala na swoim poslanku :) poslanko ma docelowo na przedpokoju. tam miala od czasu choroby, bo ciemniej i spokojniej, niz w pokojach, gdzie maly lata i rozgardiasz robi. i tam juz zostala. w nocy chyba tam spi, a na pewno wieczorami i w ciagu dnia. dzis konkursowo przeskoczyla plotek, taki do kolan, moze ciut wiecej, jaki widac na fotach. gdy ja tam zamknelam i poszlam po jakies wiaderko zaraz obok. fotek dzis nie mam zadnych Quote
LadyS Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Dziewczyny, może ktoś z Wałbrzycha mógłby pomóc? http://www.dogomania.pl/threads/192447 Quote
marta0731 Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Kora i Giselle... Obu Wam, jak i nam wszystkim, zależy na Szelce Pamiętajcie, że ona jest najważniejsza... :( Quote
giselle4 Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 Nie spadaj ksizeniczko 17.sie widzimy:) Quote
giselle4 Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 marta0731 napisał(a):Kora i Giselle... Obu Wam, jak i nam wszystkim, zależy na Szelce Pamiętajcie, że ona jest najważniejsza... :( zawsze o tym pamietam pies to priorytet:) Quote
marta0731 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Dziś żadnych nowych fotek? Szelka, taki miód na moje smutne serce, i żadnych wiadomości cały dzień? Quote
kora78 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 robilam dzis fotki na spacerku, w deszczowa pogoge. ale teraz dawac nie bede. musze cos porobic najpierw, psy czekaja, one domow nie maja, a Szela ma dzis w nocy Szela zrobila drugi raz kupke na dywan, ma wciaz rozwolnienie. bylam u weta, dostala jakies tabletki. teraz gotuje jej jedzonko na spacerkach zaczepia wszystkie psy, wita sie z nimi, z niektorymi chce sie bawic obwachuje facetow starszych, dojrzalych, takich kolo 40stki, 50tki. przy wozku slicznie idzie na smyczy :) niespokojna przy ruchliwej ulicy. ale odkurzacza i kosiarki sie nie boi Quote
marta0731 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Dobry znak, że jest wesoła... No to co jest? :shake: Quote
giselle4 Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 kora78 napisał(a):robilam dzis fotki na spacerku, w deszczowa pogoge. Ale teraz dawac nie bede. Musze cos porobic najpierw, psy czekaja, one domow nie maja, a szela ma dzis w nocy szela zrobila drugi raz kupke na dywan, ma wciaz rozwolnienie. Bylam u weta, dostala jakies tabletki. Teraz gotuje jej jedzonko na spacerkach zaczepia wszystkie psy, wita sie z nimi, z niektorymi chce sie bawic obwachuje facetow starszych, dojrzalych, takich kolo 40stki, 50tki. Przy wozku slicznie idzie na smyczy :) niespokojna przy ruchliwej ulicy. Ale odkurzacza i kosiarki sie nie boi dobrze ze przy wozku chodzi grzecznie:) Quote
kora78 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 nadal rozwolnienie. stoperan nie pomaga tez. mam odstawic i dac Duomox. mam nie dawac lekow na skore i tarczyce. poki nie wydobrzeje z brzuszkiem. Jutro mam isc sama do weta po tabletki na robaki. Bo moze to rozwolnienie miec od tego, wet mowi,ze to 15% przyczyn rozwolnienia. Mimo, ze miala kiedys w schronie odrobaczanie- nie wiem dokladnie kiedy- to mozna juz ponowic, wg weta. Moze od robali ma wciaz problemy, bo takie biale kropeczki w kupach sie znajduja, choc niewiele. Dzis czyscilam jej tez uszka, bo juz brudne miala. Wczesniej jej tam nie zagladalam. A zeby na dole, jakie ma krzywe!! Ale nie lubi pokazywac, wykreca glowe, za to przy uszkach najgrzeczniejszy dt, jakiego mialam!! i ds Dzis Szela dostala do zabawy gumowego misia kapielowego, po dziecku. Wczoraj rozprula maskotke pajaca. Wczoraj tez sasiad 4latem przerzucil jej niechcaco poszarpana pilke gumowa do ogrodka sasiada, a ten ja wyrzucil uznajac za smiec, ktorym juz moje dziecko bawic sie nie bedzie. nie wiedzial,ze to bylo juz Szeli. tak stracila fajna, choc rozpruta pilke. dzis rzucalam jej wiec patyki. dostala tez wielkiego dragala z woliery papug, raz go niosla w zebach i przez furtke sie z nim nie zmiescila, bo tak dlugi byl ;) hehe rano bylismy w ogrodzie ponad godzine. Szela spala na krzesle, jak zwykle. juz jej nie interesuje zbieranie malin i plewienie pańci :) Dzis chcial ja zjesc jakis obcy wielki onek, prowadzony na smyczy i w kagancu. Szela niewiele sie przejela. Wczoraj bardzo chciala sie bawic ze znanym juz labkiem, alez ona mala przy nim! ale na smyczach to nie zabawa. A dzis spotkanie z mloda spanielka, ale bez checi zabawy wielkiej. Wszelkie psiaki, jakie spotykamy, male, czy duze, psy, czy suki, ona kocha, chce sie bawic, albo olewa. Ale koty lubi pogonic, dzis mnie ciagnela w strone, gdze kot uciekl i pod brama tam piszczala, by sie do niego dostac. Zarlok taki, ze wczoraj na nocnym spaerku mlasnela jakas psia kupe. Myslalam,ze tylko cos wacha, uslyszalam mlaskanie i popatrzylam , a to kupa byla... bleee Dzis znalazla w trawie kosc, jakies zeberka, czy cos. Juz miala w pysku, a jak okrzyczalam to puscila. Jest jedno takie feralne miejsce, zaraz niedaleko domu, ze tam w trawie wynajduje jakies kosci wciaz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.