Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 561
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dzwonilam do weta
mowi,ze albo mam czekac do jutra, albo przyjsc i da jej srodki rozkurczowe, nawodni ja

mowi,ze ta czekolada chyba jej zaszkodzila
tam tylko 3 kostki zostaly, mleczna Wedla.... sciagnela z mebli...

tz wroci autem i jedziemy

czemu tu nikogo nie ma???

Posted

kora78 napisał(a):
dzwonilam do weta
mowi,ze albo mam czekac do jutra, albo przyjsc i da jej srodki rozkurczowe, nawodni ja

mowi,ze ta czekolada chyba jej zaszkodzila
tam tylko 3 kostki zostaly, mleczna Wedla.... sciagnela z mebli...

tz wroci autem i jedziemy

czemu tu nikogo nie ma???

przepraszam wydawałam OLE......
Juz jestem
poczekaj jak radzi wet......
jestem

Posted

kora78 napisał(a):
giselka, wciaz zapominam oytac- jak z tymi domkami chetnymi? sa weryfikowane?? wizyty zalatwiasz????
we wrocku to na wizycie bylas wlasnie?

Spokojnie w sobote byłam
pan przyjedzie w sobote po sterylce z dziecmi i ja zobaczy...
bedzie dobrze

Posted

czyli bylas w sobote na wizycie we wrocku? jaka to rdzona? jaki dom, jakie dzieci?? miasto,czy wies?

bylam u weta. dostala 3 zastrzyki., byla bardzo grzeczna, bala sie. jechalysmy autem same. pieknie wsiada i wysiada z auta.
cos jej na zoladku zaszkodzilo prawdopodobnie. mogla cos zjesc w trawie, w ogrodzie, ale nie wiem, co? raz wachala jakies zarcie na polu, jak szlysmy na smyczy, odciagnelam ja. moze to zdazyla polizac, nie wiem... czekolada jej nie zaszkodzila, skoro juz na wieczornym spacerze miala biegunke. bo czekolade zjadla w nocy, po polnocy wstawalam, jak sie tlukla, lizala papier.

potem wpisze, jakie leki dostala i co wet w ogole o niej mowil

mam oczka przemywac tez czyms, jak dicortinef, przeciwzapalnym, bo ropka jej sie zbiera, slipka

mowil mi tez o tej niedoczynnosci tarczycy

Posted

kora78 napisał(a):
czyli bylas w sobote na wizycie we wrocku? jaka to rdzona? jaki dom, jakie dzieci?? miasto,czy wies?

bylam u weta. dostala 3 zastrzyki., byla bardzo grzeczna, bala sie. jechalysmy autem same. pieknie wsiada i wysiada z auta.
cos jej na zoladku zaszkodzilo prawdopodobnie. mogla cos zjesc w trawie, w ogrodzie, ale nie wiem, co? raz wachala jakies zarcie na polu, jak szlysmy na smyczy, odciagnelam ja. moze to zdazyla polizac, nie wiem... czekolada jej nie zaszkodzila, skoro juz na wieczornym spacerze miala biegunke. bo czekolade zjadla w nocy, po polnocy wstawalam, jak sie tlukla, lizala papier.

potem wpisze, jakie leki dostala i co wet w ogole o niej mowil

mam oczka przemywac tez czyms, jak dicortinef, przeciwzapalnym, bo ropka jej sie zbiera, slipka

mowil mi tez o tej niedoczynnosci tarczycy

Dzieci poznam jak przyejdzie
Wrocław....
jak nie on to jeszcze mam 2 osobyale daleko
poczekamy...mamy czas
Uspokoisz sie czy nie ?:mad:
Kora ,to nie Twoja wina z psiakami tak jest.....

Posted

Kora, naprawdę wydawało mi się że ja jestem panikara, ale Ty to przekraczasz ludzkie pojęcie!!!!
Mój często ładnie tutaj napisze... zwraca, biegunki ma po każdym piciu wody po pięciu dziesięciu minutach zwraca ze śliną i takim śluzem. Ona może też przeżywać wszystko, ciągle coś się dzieje, zmiana ludzi miejsca! Normalnie boksie tak mają są wrażliwce. Jenny po wyciągnięciu ze schronu, trzy miesiące biegunkę miała. Spokojnie Kora, spokojnie. Ja wiem, że ciąży na Tobie odpowiedzialność za nią, ale bez paniki! Kora spokojnie, u boksi często się tak zdarza. Ja już się nauczyłam, trzeba odczekać, no!

Posted

ufff Szelka aktywniejsza sie zrobila po tych lekach :) juz spacerek byl dalszy, niz 10 metrow i wstecz. zalatwila sie na rzadko, bardzo rzadko. ale w domu sie czochrala juz po dywanie, patrzyla za jedzeniem. a wet dzis kazal na czczo i bez zadnych tabletek. te na tarczyce nie sa takie, ze jak raz omine to pies padnie. tabletki na tarczyce to hormony.

co do tarczycy- na jakiej podstawie diagnoza byla?

moj wet mowi,ze czesto, tez u boksiow niedoczynnosc tarczycy objawia sie lysymi plackami na bokach, symetrycznie. a Szela ich nie ma. grzbiecik ladnie prawie idealnie zarosniety, ale skora pod spodem jest czarna i pomarszczona, co jest zle.

uszka ma ladne, oczka mam przemywac. chudzinka, wazy nie wiecej, jak 20kg, ale wagi nie bylo sprawnej :( tak na wecie oko ocenil max 20kg. i mowilze u nas jest jedna taka sunia, tak samo mala. z chowu wsobnego. dlatego tak mala. oby Szelka nie byla wsobna :(

wet mowil,ze boksie maja takie wrazliwe zoladki, zwlaszcza po jej stresach schronskowych i tym,co miala wczesniej. ze nawet na spacery w kagancu powinny chodzic, by nic nie zjesc i potem chorowac.

z kolei boksio naszego ojca bardzo czesto wymiotuje, mnie sie to wydawalo az nienormalne, a tu mam potwierdzenie od weta. ja myslalam,ze ojciec go przekarmia. bo to grubas swoja droga :)

teraz Szelka spi na poslanku na przedpokoju. tam caly dzien spala, bo tam ciemniej i spokojniej, dziecko tam nie szaleje.

ale pije normalnie, czesto, odwodniona nie jest.
trzesie sie, co znaczy,ze ma stan podgoraczkowy, dostala na to Metacam.
dostala tez Betamox i cos jeszcze z dluga nazwa. 3 zastrzyki.

ja tu panikowalam, bo chyba od Marty mi sie udzielilo ;) a tu nikogo nie bylo do pomocy!!!

gisela, ale napisz, jaki ten dom? napisz nam wszystko, jak po normalnej wizycie. jaki dom, jaka okolica, jaki wiek dzieci, jakie doswiaczenia z psami, itp
bo ja jej nie oddam, jak nie bede wiedziala!!!

Posted

marta0731 napisał(a):
Lepiej Szeleczce po tych zastrzykach???


Doczytałam ;)
Uffffff............
A następym razem dzwoń do ciotek co się znają, a nie czekasz aż ktoś odpisze

Ja już nie mogę z tymi stresami, jakąś melisę zacznę chyba pić ;)

Posted

marta0731 napisał(a):
Doczytałam ;)
Uffffff............
A następym razem dzwoń do ciotek co się znają, a nie czekasz aż ktoś odpisze

Ja już nie mogę z tymi stresami, jakąś melisę zacznę chyba pić ;)


Martuś i Kora, chlapnijcie sobie po jednym :grins:

Posted

sylwiaso napisał(a):
Kapselku ty to jesteś super kobietka:happy1: znasz się na rzeczy!!!!!:popcorn:

A i ja sobie chlapnę na te stresy! Sylwia, najlepszego! Niech dzieciaki zdrowe będą :-D:drinka:

Posted

kora
mysle ze ja bede swoje robic
Ty rob swoje
i nie martw sie o leczenie
jak juz bedzie u nas to dalej ja poprowadze
spokojnie
i o weta tez sie nie martw
ja na nim polegam i Ty powinnas tez
co wet to diagnoza
ja nie pozwole na niej eksperymentowac
sorry ,troche jestem zła
i mysle ze jest to pierwszy i ostatni ,.moj ,,bokser na Dt u kogos kogo nie znam
i prosze odpisuje mi na sms-y
to by bylo tyle
dziekuje

Posted

SZELA MA ZROBIONE BADANIA KRWI
ma tez tarczycy i bywała czesciej u weta niz psy domowe
tylko dlatego ze jest boksiem
sorry
jezeli schronisko bylo dla niej stresem to zycze kazdemu psu takich stresow
i takiego weta jaki opiekuje sie jej mała osobka.
sorry
jezeli ktos poczuł sie dotkniety
ja tylko napisalam to co czulam.....
taka juz jestem
...zawsze powinnam polegac na sobie... i tak czynie
tym razem potrzebowałam pomocy na 2 tygodnie
i bardzo dziekuje za nia
jestem wdzieczna:)
w piatek18 sterylka i odwiedziny przyszlej rodziny
jezeli nie ,bedę szukac dalej...
troche dalej ale jeszcze sa-2 propozycje.....
Szelka ,zdrowia zycze i badz grzeczna

Posted

Kora pisz, co u boksi? Jesteś cudownym Domkiem Tymczasowym, przecież wiesz :loveu::loveu::loveu: jak dzisiaj Szelka się czuje? Nie kaszle, nie pluje, nie rzyga? :evil_lol:

Posted

wspanialy domek tymczasowy siedzi zly. i czeka na powrot tz, ktory go zabije

wyszlam na 2-3 godziny. Szela zostala sama. zerwala karnisz jeden, firany w 2 oknach, ciuchy z szafy, kwiata, podrapala drzwi wejsciowe. z jednej strony- moglo byc gorzej, karnisz i tak byl naderwany. najgorzej z drzwiami...

przed wyjsciem bylysmy na spacerki z siku i kupka.

gdy wrocilam, byla skruszona bardzo, bala sie bardzo. a ja jej slowa nie powiedzialam. musiala tak robic komus wczesniej i manto dostawac. ja wiem,ze nie wolno karcic, by nie utrwalac tego. otworzyla drzwi od lazienki, potrafi klamki naciskane otwierac wiec.

to Szelma

Posted

giselle4 napisał(a):
kora
mysle ze ja bede swoje robic
Ty rob swoje
i nie martw sie o leczenie
jak juz bedzie u nas to dalej ja poprowadze
spokojnie
i o weta tez sie nie martw
ja na nim polegam i Ty powinnas tez
co wet to diagnoza
ja nie pozwole na niej eksperymentowac
sorry ,troche jestem zła
i mysle ze jest to pierwszy i ostatni ,.moj ,,bokser na Dt u kogos kogo nie znam
i prosze odpisuje mi na sms-y
to by bylo tyle
dziekuje



wskaz mi, ktore zdanie w mojej wczorajszej wypowiedzi mowi, ze cos nie tak z Waszym wetem?? proste pytanie zadalam, jakie badania miala robione, bo mi to umknelo. moj wet sie pytal i nie wiedzialam, co powiedziec. proste
napisalam,ze moj wet powiedzial, ze tarczyca objawia sie tez symetrycznymi plackami lysymi na bokach psa. a szela ich nie ma. miala na grzbiecie przerzedzenia. napisalam fakt. nie oceniam, nie diagnozuje, nie jestem wetem.
wskaz mi zdanie, gdzie podwazam kompetencje Waszego weta??????????????? pisalam, co mowil moj wet. nie moglam tego napisac? co w tym zlego???????

z psem bylam u weta z powodu klopotow zoladkowych, przy okazji zanioslam tabletki na tarczyce, zeby wet ocenil, czy moze nie jest to powiazane. chyba dobrze zrobilam, a tu jestem krytykowana!
wczorajsze klopoty zoladkowe sa moja wina, ja nie dopilnowalam czegos

przez to jest to Twoj ostatni bokser u kogos, kogo nie znasz?? nie znasz mnie?? widzialas mnie, zapraszam do mojego domu ,daleko nie jest. znasz mnie z dogomanii, inni mnie znaja, popytaj kogo chcesz. mam iles postow, poczytaj w historii, co ja pisze. poczytaj watki moich psow w schronie, moich psow wyadoptowanych. moich tymczasow. Ty mnie nie znasz... brak mi slow

co ja na Szeli eksperymentuje?? podam karteczke z lekami, wypisalam je powyzej, spytaj swojego weta na co to leki i co ja za eksperymenty przeprowadzam na psie.

nie jest do kwestionowania rzecz, ze pies, ktory stracil dom, trafil do jakiegokolwiek schroniska, obcego miejsca, gdzie mieszka w kojcu, a wczesnie zyl na kanapie, przezywa stres. to jest bezdyskusyjne. nigdzie nie sugerowalam,ze bylo jej akurat u Was zle. ale schron, a dom, jaki pies znal to wielka rozncia. nie zgodzisz sie? dla mnie to bezdyskusyjne.

odnosnie smsow. moj nr kom to 506 636 242. zazwyczaj dzwonilam do Ciebie od tza, bo mam za darmo, dzwonilam zazwyczaj z zastrzezonego. dzis sie wypytalam po tym wpisie swojego tza i mowil,ze w dzien, gdy bralismy psa dostal sms z obcego nr cos o jakims psie. on nie zwraca uwagi na takie rzeczy. skasowal, nie doczytal i mi nie powiedzial. bo to jego tel i tam ma nic z moimi zwierzrtami nie przychodzic, zlosci sie o to. cos, czy sie pies podoba, czy nie podoba. cos takieg bylo napisane. nie wiem, co tam bylo i od kogo. jesli to bylo od Ciebie to wyslij mi tutaj pm lub sms na moj kom i powtorz. odpowiem.
jesli to byl sms od Ciebie, z piatku, na dogo sie pare razy info wymienialysmy, co za problem tutaj to napisac, albo pm wyslac? po 3 dniach mi jakis sms wypominasz? moj nr to 506 636 242. jest on w kazdym watku, jaki prowadze o psach z mojego schronu

teraz ja moge napisac,ze juz nigdy nie wezma psa z innego schronu, niz moj. zeby uniknac czczych oskarzen.

Swoja droga dziwi mnie,ze wciaz nie odpisujesz dokladniej o rodzinie, ktora planuje ja adoptowac. Normalne, ze ja, jako zwiazana z psem interesuje sie tym i mi zalezy, by wiedziec. Niedobre by bylo, gdyby mnie to nie interesowalo.

Posted

kora78 napisał(a):
wspanialy domek tymczasowy siedzi zly. i czeka na powrot tz, ktory go zabijewyszlam na 2-3 godziny. Szela zostala sama. zerwala karnisz jeden, firany w 2 oknach, ciuchy z szafy, kwiata, podrapala drzwi wejsciowe. z jednej strony- moglo byc gorzej, karnisz i tak byl naderwany. najgorzej z drzwiami...
przed wyjsciem bylysmy na spacerki z siku i kupka.
gdy wrocilam, byla skruszona bardzo, bala sie bardzo. a ja jej slowa nie powiedzialam. musiala tak robic komus wczesniej i manto dostawac. ja wiem,ze nie wolno karcic, by nie utrwalac tego. otworzyla drzwi od lazienki, potrafi klamki naciskane otwierac wiec.
to Szelma

Kurcze, z tymi drzwiami to chyba najgorzej wyszło... mocno podrapała? Może da się zapastować, czy jakimś srodkiem zamaskować? :shake: Może TZ nie zauważy to i nie zabije :placz::placz::placz: Kora w razie czego my w Twojej obronie staniemy :lmaa::lmaa::lmaa:
A tak na poważnie, to niestety ale zdarza się że pod nieobecność boksioły lubią buszować. Trudno, kwiat i karnisz i firana możesz przezyć. Nie martw się Kora:calus:dobrze że sobie jakiejś krzywdy nie wyrządziła. Będzie dobrze, Koruś i nie denerwuj się już!

Posted

ciezko jest, ciezko Kapsus....
slowo pisane ... ma plusy i minusy

wieczorkiem wrzuce dzisiejsze fotki Szeli, jak szaleje w ogrodzie. Na papugi przy okazji sprawdzona- chciala upolowac niestety :(
i zapoznanie przez plot z psim sasiadem, ale chciala sie z nim bawic, to taki maly Kajtek, a on ja olał, powachal i poszedl podsikiwac dalej swoj teren.
Sloneczko piekne, korzystamy dzis z pogody

wiem,ze boksie maja skolnnosci do leku separacyjnego. Moze uda mi sie pouczyc Szelke troche dobrego zachowania w domu, gdy sama zostaje. Jutro, pojutrze sprobuje znow, najpierw na minutke, potem na 3, 5, 10. Tylko, zeby drzwi nie cierpialy znowu. Karnisz i tak ledwo sie trzymal, ale teraz takie okno gole, trzeba szybko nowy kupic i zalozyc. Dobrze, ze od lazienki drzwi otworzyla i drapac nie musiala, bo one maja 2 tygodnie dopiero, grrr ale by bylo

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...