Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

franca81 napisał(a):
wandziu nie wiedziałam, że taka trudna sytuacja....

Trzeba coś zrobić. Tylko co....................


co ja mogę zrobić jak siedzę na wsi bez netu ? Jak wpadam do domu to daję ogłoszenia ale nawet znaleźć kogoś do sprawdzenia domu to bez netu nie mam jak. Potrzebny jest ktoś kto by pomógł w prowadzeniu adopcji i z kim miałabym kontakt telefoniczny.
Ktoś kto by te adopcje prowadził, bo u mnie i z zasięgiem są kłopoty
jeżeli ktoś chciałby tak pomóc to proszę o kontakt telefoniczny a mój numer jest w ogłoszeniach.
Inaczej nic z tych adopcji nie wyjdzie. To przerosło moje możliwości. Nie poradzę sobie.

Posted

Dziś już nic mądrego nie wymyślę. Zrobiłam ponad 750 km i ledwo żyję. Jutro z kolei na budowę. Dlaczego ten czas tak szybko ucieka...

Wandziu damy radę. Nie jestem w stanie wiele pomóc ale nie pozwolę byś została sama. Może w poniedziałek będę mieć trochę czasu by pomyśleć co zrobić.

Posted

mtf zalesie napisał(a):
mozna ja zglosic do skarpety sterylkowej soemmy na moje konto bo wplacam


Pomijając kwestię finansową to sunię należałoby na czas sterylki, rekonwalescencji zabrać. Potrzebuje podkarmienie (ostatnio dokarmiałam ją już sporadycznie, bo po ostatnich podwyżkach w SM i innych obowiązkowych wydatkach sama zaciskam mocno pasa i nie wiem jak wykarmić ten zwierzyniec, który jest u nas) jest chuda, zapchlona, nieufna. Do mnie zdarzył się cud, że podeszła trzy razy. Ja sama nic nie zrobię bez pomocy męża a on się w to angażować nie będzie.

Posted

mtf zalesie napisał(a):
ja mam sowich 5 zwierzat ,jestem niemloda,niezdrowa,nie mam firmy tylko pensje,6 wplat na nieswoje psy i wiecej pomoc nie moge


No to jedziemy prawie na tym samym wózku. U mnie na siedlisku 9 psów i mam starą emeryturę. Wspieram tylko skarbonkę Rozi "Na sztaruszki"
Więcej już nie mogę. Nie widzę szansy na adopcję chyba, że do budy na wsi. Ostatnio mam kłopoty zdrowotne z Toją. Strasznie dużo i zachłannie pije a potem jak usiądzie to siusia bez końca. Była na antybiotyku i bez zmian. Ma zrobione pełne badanie krwi i badanie moczu. Wszystkie wyniki są dobre. Wskazują na niewielki stan zapalny. A ona pije jak smok. Jest wysterylizowana. Ja od jutra w szpitalu.

Posted

Za 10 godzin kończy się wyróżnione Allegro Aszki. Aszka ma 201 wejść i ani jednego telefonu. Żeby choć ktoś jeden zainteresował się czy Aszką, czy Borysem. Jakiekolwiek pytanie a ta cisza dołuje.

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='Franca81']I znów zaglądam.....



Przed chwilą przyjechałam. Toja ma problemy zdrowotne i muszę zawieźć w poniedziałek materiał do badania do Warszawy a we wtorek mam tam swoje badania.

Dzięki, że jesteś. Lżej człowiekowi borykać się z problemami jak ma wsparcie i nie jest sam. Zdjęcie piękne. spróbuję wykorzystać je w ogłoszeniach. Z ogłoszeń dalej cisza. Za trzy dni koniec wyróżnionego podwójnie Allegro i jest tylko 76 wejść w tym kilka moich. Można się załamać. Po zimie budy wymagają gruntownego remontu z pokryciem dachu włącznie. Nie dam z tym rady. Co mam z więc z Aszką i Borysem zrobić? W tych budach nie przezimują. Nie wiem, ale pewnie już pisałam, że Aszka dalej jest taka wycofana, naszym zdaniem potrzebuje pomocy behawiorysty. Z obserwacji naszych ona lepiej czuje się na wolności jak w zamkniętych pomieszczeniach. Bardzo dobrze byłoby gdyby mógł jej się przyjrzeć ktoś, kto się na tym zna .

Rudy już czuje się dojrzałym samcem i zrobił się zaczepny. Nie jest to agresja taka jak u Borysa, ale kiedy Punia sąsiada miała cieczkę to nieźle się z psami po kotłował a hormony tak grały, że z pokaleczoną łapą dalej przez płot i z boksu wyskakiwał.

Punia w bardzo zaawansowanej ciąży. Muszę zajrzeć na wątku kiedy ta cieczka była, bo brzuszek ma bardzo pokaźnych rozmiarów. Dokarmiam ją (jest chuda), ale przy tej ilości psów i dodatkowo jeszcze problemach zdrowotnych wiele nie mogę. Spróbuję, jak pojadę w środę i będzie pogoda zrobić jej zdjęcia. Urabiam sąsiada w kwestii sterylki.

Posted

Wandziu podaj mi proszę ponownie numer konta. Do 13-go bedę robić przelewy za rachunki więc przeleję troszkę. Może warto pomyśleć o kastracji Rudego? Ile ona kosztuje w Twoich okolicach?

Posted

Wandziu sprawa palet na budy. Mogą być, można je zorganizować ale dopiero po 17 października bo Tz przyciął sobie palce kosiarką i jest w domu na zwolnieniu od sierpnia niestety. Po palety trzeba by było się jakoś umówić gdzieś bo nie można podjechać pod firmę i sobie odebrać (obca osoba), musi je zabrać TZ. Tylko nas samochód to masakra prawie nie jeżdżąca i niewiele tam tego się zmieści.

Posted

Wandziu jak będę miała czas (którego niestety obecnie mi bardzo brakuje) to postaram się poobrabiać i inne fotki Aszki i reszty psiaków.

Zauważyłam że im ładniejsze fotki (zwłaszcza łapiące za serce) tym większa szansa na adopcję.

Posted

[quote name='mestudio']Wandziu sprawa palet na budy. Mogą być, można je zorganizować ale dopiero po 17 października bo Tz przyciął sobie palce kosiarką i jest w domu na zwolnieniu od sierpnia niestety. Po palety trzeba by było się jakoś umówić gdzieś bo nie można podjechać pod firmę i sobie odebrać (obca osoba), musi je zabrać TZ. Tylko nas samochód to masakra prawie nie jeżdżąca i niewiele tam tego się zmieści.[/QUOTE]

Byłoby super gdyby się z tymi paletami udało. Nie dam rady pisać, Skurcze mnie łapią w dłoniach. Nie jest to strasznie bolesne, ale zrobić nic się nie da.

Skończyło się następne Allegro. Nie wiem czy w tym miesiącu uda mi się jakieś płatne zrobić, ale zwykłe będę robiła .

Było 188 wejść i ani jednego telefonu.

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...