aganela Posted August 5, 2010 Author Posted August 5, 2010 Jeszcze nie sprawdzałam,sprawdzę.Z tego allegro,rzeszowiaka i alegratki,nie ma żadnego odzewu odnośnie właścicieli,natomiast już chyba z 5 osób chce przygarnąć yorka( i tak go nie dam,musi być właściciel!) .Wypuściłam je dziś trochę rano,żeby się załatwiły,problemem może być to ,że jak sobie chodzą po podwórzu,gwiżdzę na nich i wołam chodż tu,to nie przychodzą tylko obwąchują wszystkie krzaki... Quote
Borówka16 Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Aganela , fajnie ,że zrobiłaś zdjęcia - widać na nich ,że psiurki są zadbane , właścicielskie - tylko gdzie ci właściciele są ? Quote
Becia66 Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 To daj im powąchać. Mówię ci Aganela idż na Policję i zgłoś znalezienie psów. Na pewno je ktoś usilnie szuka i skąd ma wiedzieć że są u ciebie ? Jak najwięcej ludzi w okolicy powinno wiedziec o tym fakcie bo właściciele pytają, pytają....zaczepiają i muszą byc informacje. Quote
aganela Posted August 5, 2010 Author Posted August 5, 2010 postaram się wszystko zrobić.Jeszcze reszta zdjęć się ładuje. i tyły- york ma fajną 'palmę' zrobioną na ogonie Quote
Borówka16 Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Becia66 napisał(a):To daj im powąchać. Mówię ci Aganela idż na Policję i zgłoś znalezienie psów. Na pewno je ktoś usilnie szuka i skąd ma wiedzieć że są u ciebie ? Jak najwięcej ludzi w okolicy powinno wiedziec o tym fakcie bo właściciele pytają, pytają....zaczepiają i muszą byc informacje. Słuchaj...idź na tą policję i obojętnie co zrobi czy będzie mieć Cię w nosie czy się będzie próbowała się tym zająć to zgłoszenie i tak będzie i ewentualnemu właścicielowi ,który też pójdzie na policje powiedzą o tym. Quote
Ra_dunia Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Policja, Straż Gminna/ Straż Miejska, weterynarze nie tylko w okolicy ale jeśli można to też w Rzeszowie/Mielcu (czy skąd tak ludzie w okolice przyjeżdżają). Zdjęcia załączać - opis postronnym osobom nic nie powie, ale sąsiedzi lub weterynarze mogą psy po zdjęciu rozpoznać. Koniecznie sprawdzić, czy mają tatuaże w pachwinie (mogą być prawie niewidoczne). Sprawdzić, czy są zaczipowane. Huskyego zgłosić na forum husky. Tak jak ktoś napisał, psiaki mogły polecieć za suką. Wcale nie musiały się zgubić w okolicy. Takie psy potrafią przewędrować kawał drogi, nawet małe yorki. Mam tylko nadzieję, że to nie ofiary letnich urlopów... Quote
Beat2010 Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Koniecznie sprawdż czipy. Czy pobliski weterynarz ma czytnik? Ostatnio znalazłam na Mazurach jamniczka i dzięki chipowi już po 2godz był w domku. Quote
aganela Posted August 5, 2010 Author Posted August 5, 2010 chipa (wieczór dziś)nie mam możliwości sprawdzić,postaram się jak najszybciej,policję postaram się powiadomić jutro.Nie widać,(też w necie)żadnych ogłoszeń o zaginionych psach......za to każdy pragnie przygarnąć yorka'to ich marzenie' ,jedna pani chciała przygarnąć oba pieski,choć ma już psy,ale kocha wszystkie. Ale wiadomo narazie szukamy właścicieli,dziwne,że też 'właściciele' nie dają żadnych ogłoszeń w inernecie,bo częstoteraz są takie ogłoszenia.szkoda. Quote
Borówka16 Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 aganela napisał(a):chipa (wieczór dziś)nie mam możliwości sprawdzić,postaram się jak najszybciej,policję postaram się powiadomić jutro.Nie widać,(też w necie)żadnych ogłoszeń o zaginionych psach......za to każdy pragnie przygarnąć yorka'to ich marzenie' ,jedna pani chciała przygarnąć oba pieski,choć ma już psy,ale kocha wszystkie. Ale wiadomo narazie szukamy właścicieli,dziwne,że też 'właściciele' nie dają żadnych ogłoszeń w inernecie,bo częstoteraz są takie ogłoszenia.szkoda. Może chipy pomogą dotrzeć do właścicieli - oby je miały !!! Quote
aganela Posted August 5, 2010 Author Posted August 5, 2010 Oby,potwierdza się w tym przypadku,że adresówki są baaaardzo pomocne.Przepraszam ,że mam takie szczątkowe informacje,ale po prostu nie siedzę cały dzień w domu-brak czasu. Quote
Gioco Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Spróbuj skontaktować się z rzeszowskim oddziałem TVP. Może dadzą info o znalezieniu psiaków. Quote
Borówka16 Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Gioco napisał(a):Spróbuj skontaktować się z rzeszowskim oddziałem TVP. Może dadzą info o znalezieniu psiaków. O ! Dobry pomysł ! Quote
Majka0010 Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Napewno maja wlascicieli.:) i musza do nich wrocic,bo napewno bardzo teskna,sama mam yorka i jest strasznie do mnie przywiazany. Postaram się również dodac ogloszenia. Quote
Majka0010 Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Gdyby byl problem z przebytem yorka u Ciebie,to moze moglabym go wziasc do czasu znalezienia wlascicieli,mieszkam kolo Rzeszowa,ale moze nie bedzie takiej potrzeby i wlasciele sie znajda. Bo huskiego nie bede miala gdzie trzymac niestety:( Quote
aganela Posted August 6, 2010 Author Posted August 6, 2010 No więc napisałam chyba do Super nowości o opisanie znalezienia,obiecali ,że będzie to w poniedziałkowym wydaniu.Chipa,pewnie dopiero jutro uda mi się sprawdzić. Majka fajnie że się odezwałaś,tylko jeju ja nie wiem w końcu czy one miały jednego właściciela czy dwóch,bo wydaje mi się ,że się lubią i są przywiązane........,gdy byłam z nimi na spacerze wieczornym,to z husky szłam na smyczy,a ten pyrtek mały chodził obok za nami wolno, obwąchiwał trawy i gdy posuwaliśmy się do przodu to on za nami.Z odziałem telewizji spróbuję się skontaktować. Quote
elmira Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 Majka0010 napisał(a):Gdyby byl problem z przebytem yorka u Ciebie,to moze moglabym go wziasc do czasu znalezienia wlascicieli,mieszkam kolo Rzeszowa,ale moze nie bedzie takiej potrzeby i wlasciele sie znajda. Bo huskiego nie bede miala gdzie trzymac niestety:( Boskie. Aganele, gdzie są zdjęcia psów? Sorki, już widzę, przepraszam. Quote
andzia69 Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 ten husky to wg mnie bardziej alaskan...ale mogę się mylić... moze trzeba dać znać na szpice w potrzebie - moze słyszeli o zaginięciu? Quote
aganela Posted August 6, 2010 Author Posted August 6, 2010 [quote name='andzia69']ten husky to wg mnie bardziej alaskan...ale mogę się mylić... moze trzeba dać znać na szpice w potrzebie - moze słyszeli o zaginięciu? No więc mi się wydaje,że to bardziej huskowaty,bo nie jest tak strasznie 'duży i misiowaty' ,ale nie znam się tak dokładnie,na szpicach dałam ogłoszenie.Patrzyłam do uszu i w pachwiny nie widać tatuażów.....York jest pogodny i bardzo łagodny,husky jest niezależny widać,ze chyba tęskni za właścicielami,piszczy pod bramą,umie siad,podaj łapę,ale gdy kazałam mu leżeć(leżał na plecach,brzuchem do mnie) i zaczełam głaskać,miziać po przednich łapach i na brzuchu,leżał bez ruchu i czekał na jeszcze!!Ważne info,gdy huskowaty leży,na górnej granicy pasek jego tęczówek(na obu oczach) robi się bardzo jasno niebieski!!niestety nie przychodzą na zawołanie..Patrzyłam na ząbki yorkowaty ma jaśniesze,białe,a huskowaty ma troszkę nalot,ale niewielki. Quote
majuska Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 Wierzyć się nie chce , że tak bez "pomyślunku" nikt ich nie szuka, skoro zginęły przy zalewie to powinny być jakies plakaty czy nawet małe kartki z informacją o tym w okolicy, cokolwiek, jeszcze huskiego to faktycznie mógł się ktoś pozbyć, ale yorka??? Miałam nadzieję, że się szybko sprawa wyjaśni, ale widzę, że wcale łatwo nie będzie...może na weekendzie ktos przyjedzie ich szukać?? Quote
aganela Posted August 6, 2010 Author Posted August 6, 2010 Ja też 'miałam nadzieję,że ktoś ich będzie szukał ' nawet w internecie czy Kundelku,ale mam jeszcze nadzieję,jutro(jeśli nie będzie padać)przejadę się nad zalew(mamy do niego ok.8 km),yorkowaty powoli podbija serca,bo jest słodki,niekłopotliwy i ufny,gorzej z husky,myślę,że to pies zakochany w swym włąścicielu na zabój,bo do mnie piszczy przy bramce,płacze,ale np.nie chodzi za mną krok w krok,raczej nie wie co zrobić,no i gdy muszę je zamknąć,to muszę go ciągnąć za szelki bo biedak zapiera się łapkami i tyłkiem i siada na ziemi....;( Quote
majuska Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 To jasne, że husky tęskni i zakochany w właścicielu, tylko czy to działa w dwie strony??:-( Quote
Becia66 Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 [quote name='majuska']Wierzyć się nie chce , że tak bez "pomyślunku" nikt ich nie szuka, skoro zginęły przy zalewie to powinny być jakies plakaty czy nawet małe kartki z informacją o tym w okolicy, cokolwiek, jeszcze huskiego to faktycznie mógł się ktoś pozbyć, ale yorka??? Miałam nadzieję, że się szybko sprawa wyjaśni, ale widzę, że wcale łatwo nie będzie...może na weekendzie ktos przyjedzie ich szukać?? Jest tu pewien problem bo jak aganela pisze - nie dysponuje czasem żeby sie rozglądnąc dokładnie po okolicy i sama też ogloszeń nie klei. Nie była jeszcze na policji - a czas nieubłaganie ucieka. Mało kto wie, że te psy są u niej - bez tego ani rusz. Może i gdzieś kartki wiszą, może ktoś szuka ale jak nie wyjdzie z informacją z domu to nic z tego nie wyniknie. Oczywiście nie pisze tego z jakimś wyrzutem bo rozumiem sytuację że dziewczyna młoda, pracuje, nie dysponuje samochodem żeby podskoczyć tu i tam - a to bardzo utrudnia poszukiwania. Już nie wiem jak to ugryżc, wypadałoby wsiąśc nam w auto i jechać pomoc w tamte tereny tylko kiedy czas znależc ? Dziwi mnie bardzo, ze nikt nie zgłosił do schroniska... Quote
aganela Posted August 6, 2010 Author Posted August 6, 2010 Jutro jadę w teren,oby tylko pogoda pozwoliła :)dziwi mnie ,że nikt nie szuka nawet właśnie przez inernet yorkowatego.Problemem jest to,że nie chcę każdemu opowiadać,że znalazłam'yorka' bo wiem jaki na wsi jest stosunek do zwierząt,zaraz się zlecą,bo będą chciały wziąźć pieska-yorka lub husky-jak on ładny!:angryy:sami wiecie,że taką rasę teraz wszyscy chcą mieć,nawet niedaleko mnie mieszka sąsiadka z córką,oczywiście córce podobają się yorki,a wiem,że nie powierzyłabym na oddanie im psa na kilkanaście lat,skoro się'znamy' nie chcę być' w dwuznacznej sytuacji' .:shake: do jutra. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.