Laura1108 Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 [FONT=Comic Sans MS]Sytuacja w skrócie ( dla zainteresowanych można doczytać na wątku szczegóły zwłaszcza , że jest krótki ;) ) Ja i Kinia1984 mieszkamy przy pewnej przepompowni na terenie , której kiedyś była suka no i suka jest nadal ale są też dwa psy , które przyszły w cieczkę i tak zostały do tego są jeszcze dwie 7 miesięczne sunie - córki starej suki . Nikt się psami nie zajmuje mam tu na myśli ludzi z tej przepompowni bo sąsiedzi i owszem dokarmiają psiaki wystawią miskę z wodą ale żeby ktokolwiek z władz tego przesiębiorstwa wodno kanalizacyjnego to broń Boże . Psy notorycznie chodzą poturbowane , ostatni czas : - łaciaty pies miał przetrąconą miednicę i wyraźnie cierpiał , nie stawiał tylnej łapy a siusiak był cały czas na wierzchu prawdopodobnie uszkodzenie nerwów - mały czekoladowy parówek ma obecnie dużą gojącą się ranę po poparzeniu , wyglądało to jakby dotkną się do jakiejś gorącej rury , rana była paskudna i sprawiała bół psiakowi co też było widać bo znamy te psy i widzimy jak wyglądają kiedy nie są jakieś poranione z resztą ta rana uniemożliwiała też prawidłowe poruszanie się psa ponieważ podczas ruszania chaotycznego łapami rana się za mocno naciągała więc pies chodzi jak wykręcony - suka szczeniorka większa miała głęboką ranę na tylnej łapie - obecnie matka kuleje na przednią łapę - kiedyś jeszcze był tu pies - syn tej najstarszej suki niestety znikną w niewyjaśnionych okolicznościach Psy wałęsaja się samopas po ulicach i każdy ma to w d..... Z informacji uzyskanych od pracowników to ludzie z okolicznych blokó wielokrotnie wzywali SM jednak ta przyjeżdżała i zaraz odjeżdżała bo psy nagle miały właściciela - pracownicy potwierdzali nieprawdę , że psy są ich tzn chyba przepompowni nie wiem sama to jakiś kosmos. Nikt nic nie może zrobić bo psy "wirtualnie" mają właściciela choć w rzeczywistości nikt sie nimi nie zajmuje , brak tam wszystkiego począwszy od zwykłej codziennej opieki tj karmienie i pojenie psów poprzez odrobaczenia , szczepienia czy leczenie w razie jakiś kontuzji o schronieniu przed deszczem czy słońcem nie wspominając więc skoro psy mają jednak tego "właściciela" to dlaczego nikogo nie interesuje to w jakich warunkach owy właściciel je trzyma a jeżeli nie mają włąsciciela to dlaczego nie można ich stąd zabrać ... ??? Słyszałyśmy też z Kinią historię "wywózki" łaciatego , kiedyś wywalono biedaka na trasę Wołomin - Tłuszcza i co się stało ?? Pies wrócił a jakie szczęście i wielkie uśmiechy na twarzach opowiadających to zdarzenie pracowników jakby było się czym chwalić . XXI wiek .... i nic nie można . Zgłosiłam sprawę do TOZ- u ale niestety niewiele pomogli póki co info na ten temat w poście 68 na stronie 7 . Zakładam wątek Łatkowi , to kolejny pies mieszkający na oczyszczalni koło mojego bloku . Psiak ten pojawił się u nas jesienią ubieglego roku , suka miała cieczkę pies przyszedł i został . Kiedy trafił na oczyszczalnię wyglądał jeszcze jak pies obecnie wygląda kiepsko . [/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Miał jakiś wypadek , kuleje na lewą tylną łapę i siusiak praktycznie wcale nie chowa się do środka , jest nabrzmiały i wciąż biedakowi wychodzi :-( Do bólu ten umęczony pies powoli się przyzwyczaja , kiedy jest w pobliżu człowiek ten obolały pies merda ogonkiem , podchodzi by go głaskać a oczy zdają się wołać : " Pomóż błagam "[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Jak tu przejść obojętnie koło takiego nieszczęścia . Pies może i brzydki , niech sobie będzie i brudny i głodny , przeganiany przez paskudnych ludzi a mimo to w jego sercu jest morze miłości do czlowieka , rozmerdany ogon i uśmiechnięty pychol . Kiedy z Kinia1984 byłyśmy robić zdjęcia psiakom z oczyszczalni ten nie dał kucnąć w celu robienie zdjęć bo niemal wchodził na kolana , uwielbia pieszczoty . Myślimy z Kinia1984 co tu z biedakiem zrobić ?? Przydałoby się badanie RTG lewej tylnej łapy i konsultacja z wetem wstępnie co z tym siusiakiem . Zaplecza finansowego nie posiadamy żadnego . Cioteczki pomóżcie potrzebne finanse na : RTG konsultację ogólną u weta Następnie po diagnozie weta pomyślimy co z nim robić obecnie nie jest realne byśmy zabrały go do hoteliku bo każdy wie jak wygląda sytuacja finansowa Dogo a w tym nasza :( Priorytet dla nas to badanie podstawowe psiaka tak by ustalić jakie odniósł obrażenia . Kinia1984 nagrała chyba filmik jak on chodzi ale nie jestem pewna po za tym dość ciężko go odsunąc by nagrać film ponieważ gdy człowiek jest w pobliżu to on natychmiast się przykleja i domaga pieszczot . O to ON : Deklaracje : Vasco 50 zł - po 10.08 mtf zalesie 50 zł Wpłaty : Kundelkowa Skarbonka 100 zł :loveu: mtf zalesie 100 zł :loveu: Za wszystkie wpłaty dziękujemy z całego serca !!!!! Serdecznie dziękujęmy za chęć niesienia pomocy :) [/FONT] Quote
Laura1108 Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 [FONT=Comic Sans MS]Tutaj widać , że jak stoi do podkula łapkę jak idzie lub biegnie to czasem się tylko podeprze tą łapka a tak stara się trzymac ją w górze . Kiedy siedzi to bardzo podkula tę łapke pod siebie :[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]A tu juz roześmiany pychol :[/FONT] A tu mizianko z Kinia :loveu: Quote
obraczus87 Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 zapisuje... biedaczysko okropne... zabierajcie Go do weta na RTG i diagnozę co z siusiakiem. Quote
beka Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Koniecznie wet potrzebny, moze pani Joanna w Fundacji Maja mogła by pomóc? Quote
Kinia1984 Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 myslimy tez jak go do weta zabrac...bo on ani smyczy nie znajet ani samochodu...jest wet przez ulice ale to slynny dr Klamczynski...nastepna lecznica zaprzyjazniona jest 1,5 km dalej... Quote
Laura1108 Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 Konieczne będzie zawiezienie do weta jak to zrobić hmmm... Quote
Vasco Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 jestem..... mogę dołożyć 50 pln do weta, ale dopiero po 10/08. Biedak, starszawy nieco chyba. Quote
Laura1108 Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 Bidactwo nie ma cioteczek u Ciebie :( Quote
Laura1108 Posted July 30, 2010 Author Posted July 30, 2010 Dzięki majku :) to bardzo ważne by psiak utrzymał się choć trochę na górze a nie wciąż w dole ... Quote
Kinia1984 Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 jak sie kladzie to mu sie chowa czasem...ale najczesciej na wierzchu...i taki strasznie obrzmialy i czerwony... Quote
zozolina Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 Matko boszka z samego rana taki cios....kurcze podniose malutkiego !!!! Quote
Kinia1984 Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 do tego na pysku ma mase starych ran po pogryzieniu...:roll: na ostatnim zdjeciu widac ze jest tez chudy...mimo tego ze dajemy mu jesc jak innym...moze miesnie zanikaja... Quote
Kinia1984 Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 ciotki mam zlego newsa.... Łatek musial znowu pod cos wpasc dzis w nocy bo ma zlamana jeszcze przednia łapę....:-( Quote
Laura1108 Posted July 31, 2010 Author Posted July 31, 2010 Podejdziemy z Kinia spróbujemy cyknąć jakieś jeszcze fotki albo filmik . Kinia mówiła , że dziś rano biedak kulała na przednią łapę a na oczyszczalni gdzie bywają te psy wywiązałą się jakaś dyskusja między pracownikami dotycząca psów. PILNIE POTRZEBNA POMOC TEMU BIEDAKOWI !!! Quote
AGA35 Posted July 31, 2010 Posted July 31, 2010 do góry psiaku ..... cioteczki muszą cię dojrzeć ................. Quote
Laura1108 Posted August 1, 2010 Author Posted August 1, 2010 Hooopaj biedaku na pierwsze bo tu to nikt cie nie zobaczy :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.