Mi. Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 no no... widze, ze Pinczerkowa biznes nakreca:diabloti:daj mi jakiegos patolka:loveu::evil_lol: Quote
_ChiQuiTa_ Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 Celina12 napisał(a):Boże-jak najszybciej do lekarza Kochana...-ja właśnie wróciłam ze szpitala-po ciężkim zawale...:shake:..też bolało...a to już drugi zawał-nie lekceważ takich objawów.Mogą to być nerwobóle-skoro tyle się dzieje w Twym życiu a może być coś innego. agaciaaa napisał(a):Edytko, koniecznie leć do lekarza!!!! Serduszko trzeba wyleczyć, i to nie tylko u lekarza... Trzymam kciuki, żeby sie wszystko ułożyło! Dobcia napisał(a):Edytko podpisuję się pod dziewczynami! Problemów z sercem nie można zbagtelizowac, bo choroby krążenia mogą stanowic podłoże dla kolejnych schorzeń. Dlatego sie nie zastanawiaj, tylko idź do lekarza;-) Tak, pujdę jak tylko moja mama znajdzie dla mnie czas w swoim napiętym harmonogramie dnia :roll: pinczerka_i_Gizmo napisał(a):Edytko... Wracając do niego to ja nie uważam tak jak Twoja przyjaciółka. Czy warto uszczęśliwiać się na siłę? Hm... on chyba się pogubił. Jak może czuć coś, a jednocześnie nie chcieć z Tobą być? To już zakrawa pod podłoże psychiczne... :roll: Nie umarło, tylko czeka. Przemyśl wszystko, on też to zrobi. Potem wróćcie do tego jeszcze raz. Już na spokojnie. Bez nerwów. Za szczury trzymam kciuki - ile ich będzie? :smile: Zawsze chciałam ciurka... ;-) Tak jak piszą dziewczyny - problemy z sercem to nie są przelewki. Nie lekceważ tego proszę i odpuszczając sobie nawet szkołę idź do lekarza. W takim wypadku ważne jest, abyś była pod jego kontrolą. Nie możesz igrać ze swoim zdrowiem! Swoją drogą - Edytka weterynarz? Będę do Ciebie jeździć z moimi zwierzakami :loveu: Ja wetem też chciałam być, ale potem wyszło, że mam igłofobię... :-o Hmm we mnie coś umarło bo odeszło, kawałek mnie został tam w nim. Po za tym dzisiaj moja Gośka pisała do niego smsa z zapytaniem "Co słychać" odpisał że chu***owo bo brakuje mu pewnej osoby... i jeszcze jedno jegło słowo że brakuje mu mnie ale musiał to zrobić (zerwać ze mną)... niee... ja już nic nie rozumiem :shake: Szczurków będzie dwa :) nie powiem kiedy bo jej już wstępny termin ale nie powiem, co by nie zapeszać :diabloti: Z sercem pujde tak jak pisałam, jak moja mama w końcu zainteresuje sie że coś mi jest. :shake: ojj współczuję. Ja igłofobii na szczęście nie mam, marzyłam żeby wetem zostać i mam nadzieję, ze uda mi sie to :p Justyna napisał(a):Zwierzaki w najlepszym porządku, choć dziś znalazłam w akwarium 10 małych patyczaków :-o Ja już nie chce :placz: Od przybytku głowa nie boli :evil_lol: basia_bonnie napisał(a):miałam teraz chwilę czasu i przeczytałam to, co napisała Edytka.. dużo tu mówić nie będę, bo Justyna i inne dziewczyny już dużo powiedziały, ja mogę tylko dodać tyle, że błagam Cię, Edyta, nie zrób niczego głupiego.. będziesz potem żałowała.. idź najlepiej do Kościoła, pomódl się... przepraszam, że się rozpisuje, ale powiem tylko że ja w życiu dużo przeszłam, mimo młodego wieku przeszłam wiele, poznałam co to ból, samotność, co to życie w ciągłym strachu że "dziś też" że znów trzeba będzie uciekać, że znów będzie nie przespana noc.. (aż ciężko mi to pisać) kiedyś (nie tak bardzo dawno..) gdy uświadomiłam sobie TO i nie tylko TO w pełni to załamałam się.Zaczęłam robić głupie rzeczy(jakie to się można domyśleć..) no i też przestałam chodzić do kościoła...do tej pory nie umiem się w tamtym miejscu odnaleźć... i przez te właśnie głupie czyny,nałogi, przez które straciłam kilku przyjaciół,znajomych, wylądowałam u psychologa to przede wszystkim zostały rany.. nie tylko na ciele, przede wszystkim na duszy, sercu... dobra, przepraszam że się rozpisałam, ale skoro w tej galerii takie zwierzenia są to czemu ja nie :evil_lol: Basiu jak pamiętam rozmawiałysmy o tym. O tych naszych nałogach i głupotach. Z tego co czytam mogę się jedynie domyślać co przeszłaś mniej więcej. Każdy z nasz w swoim życiu napotkał na jakieś wyboje. Każdego życie doświadcza i kopie po tyłku. Basiu nie martw się nic głupiego nie zrobię. Mimo pozorów jestm twarda.Nie załamuję się już tak szybko jak kiedyś.... ból w końcu może minie... albo troszeczkę się zmneijszy...ale głupot nie mam w planach żadnych :p JuztynaxD napisał(a):Informuję, że cały śnieg, który stopniał wczoraj wieczorem i dzisiaj rano, od popołudnia nadrobił straty i jest go 2x więcej :-o Ruch drogowy jest sparaliżowany, bo ulice są jak lodowisko. Chodników nie można odróżnić od trawy. Na łące śniegu po łydki! Zaczęła się zima... :evil_lol: Suuuper :multi: uwielbiam duuużo śniegu. U nas też wczoraj napadło :) tylko, że teraz zrobił się ten śnieżek nie fajny, nie klei się. A ja palnuję iść na sanki :diabloti: a po za tym dawaj zdjęcia :evil_lol: Buziaczki :buzi: Jesteś wspaniała :buzi::loveu: Quote
Pimpek Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 Witanko !:multi: A u mnie śniegu dużo !:cool3: Hi,hi, w poniedziałek się rano na chłopaków zaczaję i ich śnieżkami, i oni nas tez, i będzie wojna tak jak po szkole ostatnio :evil_lol: Tylko trzeba jeszcze to z Anią obgadać (moją kumpelą), żeby plan uzupełnić ;) Quote
:: FiGa :: Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Cześć... Pogubiłam się czytając to wszystko.. o co biega? :hmmmm: Hodowli patyczaków to Ci gratuluję, ja bym się bała trzymac stworzonka tego typu w domu, nie dlatego, że się brzydze czy coś, bo ciekawią mnie one niesamowicie, lecz bałabym się że nieschcący coś takiemu patysiowi zrobię :oops: Dawaj fotki sniegowe :loveu: Quote
BBeta Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Bo tutaj chwilowo jest "pokój zwierzeń" :diabloti: Justynko, wstaw lepiej jakieś zdjęcia, bo mi się atmosfera zaczyna udzielać :cool3: Dobranoc ;) Quote
_ChiQuiTa_ Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 No dawaj zdjęcia ja już nie będę zanudzać:D chociaż mam chęć sobie troszeczkę popisać:D ale moja klawiatura zaraz obudzi wszystkich domowników :diabloti: Quote
:: FiGa :: Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Doprowadziłaś ją do takiego stanu że przy każdym nacisnięciu klawisza słychać 'au, delikatniej noo!!" :evil_lol: Quote
Dobcia Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Cześć Justynko:) Dziękuję za Twoją szczodrość, ale patyczek wrócił do 'mamusi':multi: Gdzie by mu było lepiej, jak nie w specjalnie dla niego przygotowanym słoiku?:evil_lol: Chciał widocznie tylko zwiedzić okolice, bo się nudziło biedactwo:p Quote
basia2202 Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Kochani.. ogromna prośba... to wątek szczeniaków, które się urodziły u siostry Mariusza (sunia była ze schronu wzięta szczenna, schron o tym nie poinformował .. no i urodziły się maluchy) dla większości szczeniaków udało się znaleźć właścicieli (poszły w dobre ręce), zostały 2 sunie ONki, które pilnie szukają dobrych domków http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=99876 podnoście ten wątek - pliiissssss Quote
basia bonnie Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Justyna dziś chyba na koncert idzie, co nie? :) Quote
Matusz Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 basia bonnie napisał(a):Justyna dziś chyba na koncert idzie, co nie? :) jaki koncert ? :razz: Quote
_ChiQuiTa_ Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 Heeej :buzi: śmierdziuchy :) Co słychować? A Ty Sylwia nie filozofuj :diabloti: Quote
Pianka Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Dzień dobry;) Nie ma fotek nowych:mad: Quote
Paulina_mickey Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Hey Gizmolki:loveu::loveu::loveu: Quote
Rinuś Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 dzień doberek :multi: zawitalismy po dłuuugiej nieobecności :evil_lol::evil_lol::evil_lol: buziaki :* Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.