Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 769
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='masienka']05:17?????:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:

to chyba o czyms swiadczy, co Dag??:razz: lapaj tego wydawce i jazda z tym koksem:mad: :mad: :mad: wiesz jak to by sie sprzedawalo pod tytulem "Swinskie opowiesci"??:lol: :multi::multi::multi::multi::multi:tak tak tak ....Dag nie masz wyjścia ......a my zajmiemy się promocją ,,Świńskich opowieści'':multi:a jeszcze jakby dorzuciła coś Myszka ;)to by dopiero było:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:multi::multi::multi::multi::multi:tak tak tak ....Dag nie masz wyjścia ......a my zajmiemy się promocją ,,Świńskich opowieści'':multi:a jeszcze jakby dorzuciła coś Myszka ;)to by dopiero było:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
to ja zamawiam jeden egzeplarz albo może dwa(w razie jak by coś mi pożarło takie dzieło) :p:p z autografami :cool3::cool3:

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']Dag nie masz wyjścia ......a my zajmiemy się promocją ,,Świńskich opowieści'':multi:
i tytul koniecznie wlasnie taki musi zostac !!!!! :loveu:

Posted

Nowy banerek absolutnie nie zwalnia od wstawiania śwońskich fot i kontynuowania takich opowieści:diabloti:. Moderator to powinien świecić przykładem :diabloti: , więc Dag wracaj i świeć. Co u świń?

Posted

Dag gdzie jesteś ???/ chyba już nadrobiłaś wszystko :mad::mad: świnki wyprowadziłaś na spacerek ???
to teraz czekam na kolejną opowiastke z życia dziewczynek :loveu::loveu::loveu:
napisz jakie one są cudowne i wspaniałe ,grzeczne i posłuszne :diabloti::diabloti:

Posted

USPRAWIEDLIWIENIE:

Przez 2 tyg nie miałam aparatu, bo kumpela mi go gwizdła na Cypr.:oops:
Już oddała, ale:
Weekend balowałam na mazurach, bez piesów, zarobiona jezdem...:razz:
A zeszyt z pracą domową zjadł mi pies...:eviltong:

Co do historyjek, to jakoś nic nowego ostatnio nie wymyśliły, oprócz tego, że Piga na szkoleniu robi za idealnego psa i za nic nie mogę jej sprowokować np. do "szukania kota pod każdym samochodem". Za to po szkoleniu, jak Kaśki nie ma, pies ciąga mnie na smyczy jak głupi.

Kaśka ma ogólnie jakiś dziwny wpływ na słuch mojego psa.
Jak Kaśka idzie obok mnie, to Piga reaguje na każde zawołanie, mruknięcie, czy zwykłe "szsz" - i tak ślicznie patrzy mi się wtedy w oczka.
Jak nie ma Kaśki, pies głuchnie i dopóki nie szarpnę smyczą- nie odwraca łba, chośbym bardzo głośno do niej gadała. Mało tego- szarpanie smyczą czasem też nie pomaga.

No ale nic to- na spacer bez Kaśki zakładam rękawiczki, coby zminimalizować obtarcia naskórka i gadam sobie do siebie słodziutkim głosem:
"Pigunia... zwolnij... do mnie... równaj... cokolwiek... halo... jestem na drugim końcu smyczy... kofanie... stój gadzino... dokąd mnie ciągniesz paskudo... dobry piesek... tak... nie ciągniemy panci.... dobry piesek... popatrzył na pancię... masz smakołyka... au... qrfa... nie z palcami... no i gdzie mnie znowu ciągasz... zostaw kotka... NIE!!!":angryy:

Posted

Dag napisał(a):
Kaśka ma ogólnie jakiś dziwny wpływ na słuch mojego psa.
Jak Kaśka idzie obok mnie, to Piga reaguje na każde zawołanie, mruknięcie, czy zwykłe "szsz" - i tak ślicznie patrzy mi się wtedy w oczka.
Jak nie ma Kaśki, pies głuchnie i dopóki nie szarpnę smyczą- nie odwraca łba, chośbym bardzo głośno do niej gadała. Mało tego- szarpanie smyczą czasem też nie pomaga.

Jakie to typowe :roflt: z tego co czytam to ona ma wiecej z bula niż z drugiej połowy genotypu :evil_lol: .
No i ten świński bulowy wzrok :diabloti: rewelacja :D.

Posted

Dag napisał(a):
No ale nic to- na spacer bez Kaśki zakładam rękawiczki, coby zminimalizować obtarcia naskórka i gadam sobie do siebie słodziutkim głosem:
"Pigunia... zwolnij... do mnie... równaj... cokolwiek... halo... jestem na drugim końcu smyczy... kofanie... stój gadzino... dokąd mnie ciągniesz paskudo... dobry piesek... tak... nie ciągniemy panci.... dobry piesek... popatrzył na pancię... masz smakołyka... au... qrfa... nie z palcami... no i gdzie mnie znowu ciągasz... zostaw kotka... NIE!!!":angryy:

:roflt::roflt::roflt::roflt:
hahahaha poprostu Piga ma cie gdzieś :evilbat::evilbat::evilbat::evilbat:

Posted

a ja sobie czytam i czytam... i jabym widziała siebie z Leśkąna spacerze.... poza tym że Leśka lubi koty.
Ciągnie...jak mowię wolniej i ję szarpie to zwalnia... a potem na sztywnych nóżkach przyspiesza jakby nigdy nic tylko szybciej przebiera kulasami... jak widze te sztywniejące nogi... to mnie trafia.....
Trzymam kciuki za Ciebie i za pigę ... no i troszkę też za Luśkę:diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

Oj tak... właśnie o te sztywne nóżki chodzi!!!!:diabloti:

Uszy jak radary, łeb wysoko i te sztywne nóżki, którymi przebiera jak robocik... na tyle szybko, na ile pozwala jej obroża... tup tup tup... przyspieszę- pozycja i układ ciałka się nie zmienia, tup tup tup... zwolnię... to samo... tup tup tup... sztywne nóżki... tup tup... radary namierzają kota pod samochodem- pozycja bojowa- przednie łapki przykurczone, morda przy ziemi, doopa wyżej... i zaczyna się pełzanie/czołganie... pancia daje kontrę smyczą, "Piga NIE!!!"... idziemy dalej.... znowu sztywne nóżki... aż do następnego samochodu...:angryy:

Posted

Dag ,a gdzie Ty wypasasz swoje prosiaki :razz::razz::razz:
aż mnie korci by podjechac jakiś film nagrać :evil_lol::evil_lol::evil_lol: bo to musi bowsko wyglądać :diabloti::diabloti: wpadne ze swoim kotkiem :siara: :evil_lol::evil_lol:

Posted

Dag napisał(a):
radary namierzają kota pod samochodem- pozycja bojowa- przednie łapki przykurczone, morda przy ziemi, doopa wyżej...

nie wiesz skad ja znam taki widok? :hmmmm: a ja nie mam bula :evil_lol:

Posted

Świnie są jakieś grzeczne ostatnio... kurde, nie mam o czym pisać...

W ramach zadośćuczynienia napiszę czemu....

....uwielbiam moich szefów...

Gwoli wstępu:
Jestem menagerką w klubie Piekarnia. Imprezy mamy tylko w piątki i soboty (czasem czwartek, czasem jakaś "firmówka" w tygodniu), ale zazwyczaj od poniedziałku do piątku siedzimy w pustym klubie i przygotowywujemy kolejne imprezy. Klub jest wielki (tak na 800 osób, bądź nawert 1000 "na sardynkę") i co najważniejsze- klub ma ogródek. W ogródku są krzaczory, trochę kwiatków, grusza i orzech. Meble są stare i podniszczone.

Czyli raj dla psów.:multi:

Zazwyczaj zabieram ze sobą tylko jedną świnię, bo razem jak się ganiają, to potem muszę maskować wyrwane roślinki i "przesunięte" meble.

Moi szefowie są genialni i ulubiają moje psy.
Np. jak jechałam po Pigę do Krakowa w poniedziałek, to zadzwoniłam do szefa i oświadczyłam mu, że biorę "urlop macierzyński" na dwa dni.:p

A teraz kilka konwersacji/sytuacji o psach z ostatnich kilku miesięcy:

1.
Szef- Daga, czemu pies siedzi na kanapie???
Ja - bo lubi
S - ale pies jest brudny!!!
J - tia, ale dalej jest czystszy od tej kanapy.
S - no fakt.

2.
Wchodzę do biura, szef siedzi w swoim pokoju i widzę przez szybkę, że coś gada... jakby do siebie... Zaglądam bardziej... Chruma siedzi na kanapie, a szef do niej gada. Wkładam łeb przez drzwi...
Ja- sorry szefie, już ją zabieram
Szef- zostaw, nudzi mi się, a ona tak fajnie słucha...

3.
Zebranie z dwoma szefami. Jeden coś mówi, my słuchamy, drugi szef jawyraźniej sie nudzi. Przylazła Chruma, trącił ją nogą, ta wyłożyła się kopytami do góry, szef zaczął ją głaskać butem po brzuchu. My dalej zajęci zebraniem, omawiamy jakieś ważne rzeczy, a nagle szef zaczyna chichotać...
Szef- ale ona fajna...:lol:
i po chwili...
- ups... to było na głos???

4.
Kolejne zebranie, Chruma tradycyjnie łasi się do szefa... wskakuje mu na fotel, za plecki i się mości... to się grzecznie odsunął, po kilku minutach Chruma wyprostowała nóżki, szef znalazł się na krawędzi fotela, obejrzał się, pogłaskał pieska i resztę zebrania spędził siedząc na jednym półdupku na samym rancie fotela.

5.
Znowu zebranie- tym razem my gadamy, szefy słuchają... nagla do pokoju wpada w radosnych podskokach Piga, ryj jej się cieszy, a w ryju gruszka z ogrodu:p Szefy przestały nas słuchać i sie gapią na psa z wyraźnym ubawem. Wstałam, zabrałam psu gruszkę z ryja i wyrzuciłam do kosza.
Szef do Pigi:
- no widzisz jaka wredna baba?

6.
Następny dzień, wchodzi szef:
Szef- no cześć, a gdzie świnia???
Ja- w domu zostawiłam, bo przywieźli składniki na jutrzejszy cattering.
S - przecież to same warzywa i owoce!?
J- a pamiętasz kto wszystkie gruszki z ogrodu wyżarł???
S - a... no racja...

7.
Po catteringu- żarcie rozciapane na podłodze klubu, wchodzi szef:
Szef - oooo.... szkoda, że prosiaków nie ma...
Ja - wieczorem robię remanent, to je przywiozę.
S - no... nareszcie je czymś nakarmisz!!!!

8.
Piga włazi na skarpę, na której posadzone są roślinki- ja wołam Pigę na dół.
Szef - czemu jej nie pozwalasz???
Ja - bo zniszczy roślinki!!!
S - no i co z tego??? Przecież zapłacisz!!!!

9.
No i najważniejsze- moje L4 na szefów nie działa zupełnie. Zapalenie oskrzeli mam średnio 3 razy w roku, przychodzę taka zapluta do roboty, macham świstkiem szefowi przed oczami... i nic. A wystarczy jak powiem, że pies jest poważnie chory (typu sterylka)- od razu mam wolne!!!

Tia.... i jak tu ich nie kochać???:loveu:

Posted

Dag napisał(a):

Szef- zostaw, nudzi mi się, a ona tak fajnie słucha...

Szef- ale ona fajna...:lol:
i po chwili...
- ups... to było na głos???

:roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt:

Gratuluje i zazdraszczam szefow ;)

Posted

8.
Piga włazi na skarpę, na której posadzone są roślinki- ja wołam Pigę na dół.
Szef - czemu jej nie pozwalasz???
Ja - bo zniszczy roślinki!!!
S - no i co z tego??? Przecież zapłacisz!!!!



Buachachachacha a może oni liczą na generalny remont lokalu za twoich kilka wypłat :evil_lol:

Posted

Boskich masz szefów :) Ale ja też nie mam źle :lol: właśnie siedze z kotem szefa na kolanach z tyłu na nowej :) kanapce śpi Lilith :cool3: ale ja też zła nie jestem rano biorę psy swojego i szefa na spacer ;)

Posted

Hihihi... dzisiaj miałyśmy "podwójne" szkolenie... (Chrum pół godziny i potem Piga godzinę) i śmiać mi sie chce do tej pory:evil_lol:

[SIZE="5"]CHRUMA:

Wyszłam z bloku i dałam Kasi smycz. Kasia gada słodko do pieseczka, próbując go przekonać, że za "iście" koło nogi jest żarcie, a pies co???
PANIKA!
"Pancia.... czego ta baba ode mnie chce??? Zabierz ja ode mnie... ja się boję... czemu to nie Ty trzymasz smycze??? No co się śmiejesz.... ona czegoś ode mnie chce... i zawraca, jak ją wyprzedzam... no weź ją.... ammmm... mniam mniam... dobry smakołyk... ale co z tego???? Ja nie chcę... no weź ja... dziwna jakaś... położę się na plask i nigdzie nie pójdę... no gdzie mnie ciągniesz paskudo... nie pójdę i już!!!! Pancia... RATUNKUUUUU!!!!"

Po ok 5 minutach się przekonała, że Kasia daje żarcie, a ja nie uciekam, ale dalej łypała na mnie okiem przerażona.

Nie ma to jak uzależnić psa od siebie na maksa...:eviltong:

[SIZE="5"]PIGA:

Jeżu, jak ona kocha Kaśkę!!! Przyszłyśmy razem do domu odstawić Chrumiaka, wypuściłam Pige z klatki, a ona mało co nóg nie połamała biegnąc w podskokach do Kaśki... A ja?????????????:-(

Specjalnie się umówiłyśmy wieczorem, bo Piga za dnia jest już bardzo grzecznym psem spacerowym (pięknie w dzień skakała do gołębi siedzących na gałęzi 3m wyżej:diabloti: ), za to wieczorem włącza jej się faza na "polowanie". Trochę fikała do kotów nawet przy Kaśce, jednak to nic w porównaniu z tym, co odstawiała wcześniej:painting: .
Teraz pies sie nauczył, że spacery są do:
- ganiania kotów,
- jedzenia śmieci,
- albo wykonywania komend.
Nie ma opcji pośredniej- pt. łażę sobie i wącham.
Jak jej nie pozwalam łazić w krzaczorach, gdzie są koty i śmieci, to mam psa pod nogami- tak ślicznie patrzącego się w oczka, czekającego na komendę, bo po komendzie jest żarcie... i tak się plącze. Cały czas.
Chruma lata za frisbee, a Piga się plącze.
No a co ma robić, skoro nic fajnego jej nie wolno???

Generalnie mam wrażenie, że Piga komendy rozumie tak:

"do mnie" - o matko, czego znowu...:splat: to już dalej niż na 5m się oddalić nie można... no dobra, widzę, że masz żarcie, ale tam dalej jest bułeczka... :stop: no idę... idę... czego się drzesz... ta... poćwierkaj sobie... przeca idę...":watpliwy:

"Hasaj" - "i tak mi za daleko nie pozwolisz odejść, więc po co się wygłupiasz???":???:

"równaj" - "o jak fajnie... będzie żarcie...:sabber: no popatrz pancia... idę... na paluszkach dreptam, żeby mieć bliżej do Twojej ręki... tu jestem... no daj... może jak się hukniesz kolanem w mój łeb, to mi dasz...:evilbat: o patrz... zadziałało... to jeszcze raz wystawię łeb... o... śmieć na ziemi... szybko liznę, to nie zauważysz... no patrz... już jestem koło nogi i wcale nic nie żuję...:kciuki: "

"siad" - "a moze się położę:mdleje: ? Siedzenie jest takie niewygodne..."

"waruj" - ":mdleje: no nareszcie... leżę sobie, a Ty sobie idź jak chcesz... dreptać mi każesz na "równaj", to łapy mnie bolą... spróbowałabyś tak dreptać na paluszkach przez 100 metrów... warowanie to moja ulubiona komenda... nawet z szybkiego chodu potrafię się natychmiast na plask położyć... i z daleka jak powiesz "waruj"- z miłą chęcią...:jumpie: bylebym tylko siedzieć nie musiała... a nawet jak nie powiesz "waruj" to i tak się położę:mdleje: !!!"

"zostań" - "no fajnie, że mnie nigdzie nie ciągasz... a zostanę sobie... idż nawet na 10m... bylebyś tylko wcześniej pozwoliła leżeć... bo jak mam siedzieć... to wolę pójść za Tobą..."

"nie", bądź "zostaw" - "a jak daleko jesteś:hmmmm: ??? zdążę przełknąć?? o cholera... zapomniałam, że masz długą linkę... no co mnie ciągasz:watpliwy: ??? Szybko żuję... żuję... żuję... no wyjmij te paluchy z mojego pyska:pissed: !!!!"

"Zostaw Chrumę" - "że co??? Ale to ona zaczęła!!! Hmmm... zostaw... ale co? Łapę tylną już zostawiłam... teraz mam ucho... Ucho też:-o ??? A przednią łapę mogę???:razz: Auuu... Chruma... no widzisz pancia??? To ona zaczyna..."

PS. Żadna z w/w komenda nie działa, kiedy pies jest dalej, niż 5m, albo kiedy widzi kota/gołębia/śmiecia/innego psa.:stormy-sad:

"Wypluj" - "sama mi zabierz!!!":mad:

"Łapa" - yyyyyyyyyy?:icon_roc:

"Przynieś" - yyyyyyyyy?:niewiem:

"Puść" - Ta... pewnie...:diabloti:

Mamy jeszcze jedną, nietypową komendę:

"Ryjek" - komenda jak pies idzie obrażony w kagańcu- żeby podniósł łeb i dostał smaka pomiędzy kratkami, albo jak grzecznie odszedł od chlebka na ziemi, ale dalej węszy w amoku i nie zwraca uwagi, że do niej słodko gadam. Na "ryjek" podnosi łeb zawsze:loveu:

Posted

heheheheheheh alem się uśmiała.......:evil_lol::evil_lol::evil_lol: a szefów masz fajnych ... no i psy... zmoją Lucha tak by nie byo... najpierw by postraszyła szefa wiekim warkotem a jakby to nie podziałała poprubowaa by wytrzymałośc jego portek:diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

Qrfa bladź... ale mnie ręce bolą... w klawisze nie trafiam...

Piękny słoneczny spacerek, Chruma gania swoje frisbee, Piga plącze się pod nogami w przerwach od konsumowania trawy...

Aż tu na placyk wychodzi trzech chłopaczków z frisbee i sobie zaczynają rzucać po trójkącie. Chruma- oszalała, porzuciła swoje frisbee- bo w porównaniu z ludzkim- rzucanym po trójkącie- ni diabła nie jest atrakcyjne. Totalny amok pt. "FRISBEE"!!!!!! Krzyczę do chłopaków, żeby przestali na chwilę rzucać, to zabiorę psa, ale im się spodobało i ani myśleli przestać.:mad:
Chrumę prędzej odwołam od kota, a już napewno prędzej od psa- niż od frisbee.

Chruma gania po trójkącie, a Piga dostaje jobla na smyczy. Jeżu, jak ten pies koziołki wywijał... żadna komenda nie działała, żarcie w pysk nie działało... ona też chce pobiegać... dusiła się, wierzgała, charczała i kwiczała... Posiłowłam się z nią tak dobre dwie minuty, licząc na to, że jednak uda mi sie skupić jej uwagę na mnie/żarciu- ale gdzie tam. Prędzej by się udusiła, niż przestała wywijać.

Wydarłam się w końcu na chłopaków, że mają natychmiast przestać rzucać, bo muszę złapać psa. Przestali, szarpiąc się z Pigą odłowiłam Chrumę (której się to ni diabła nie podobało i na smyczy zaczęła zachowywać sie jak Piga).

Zawlokłam bydlęta do domu i teraz leżą padnięte.

A mnie ręce bolą, jakbym przez 2h walczyła z silnym wiatrem na żaglówce...

Ja je na surowo zjem.... na cholerę mi grill...:angryy:

Posted

Grrr... mam problem ze zginaniem palców...:angryy:

Vectra- kiedy się umawiamy na sesję fotograficzną w plenerze?

Tylko, że ja niezmotoryzowana jestem, więc się do Zielonki nie dotelepię...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...