Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zaraz pogadam z mamą, czy możemy ją wziąć na tymczas, niestety sama nie podejmuję tych decyzji, bo mama wyprowadza mi psa ew. psy w środku dnia, kiedy jestem w pracy. Jak u niej ze szczepieniami, czystością i chodzeniem na smyczy? Tymczas u mnie jest całkowicie bezpłatny, musicie mi tylko psinkę przywieść. A i czy ona jest mała, bo mój Sony nie znosi psów większych od siebie!

Posted

Jeśli zachodzi podejrzenie, że pies nie ma dobrze tam, gdzie jest to moja mama się zgadza, choć nie ukrywa, że wolałaby, aby suczka była mała, bo siły już nie te z wyprowadzaniem na spacer!

Posted

Iwop, co Bira je? Suche czy mokre? Męża właśnie poinformowałam, że będę mieć kolejnego tymczasa, nie był zachwycony, ale on tak ma, w domu jest jednak gościem, więc nie przejął się specjalnie, choć pierwsze to pytał, czy do świąt znajdzie dom, na co odrzekłam, że wątpię! Ale bez niepokoju, to fajny facet i jakoś to przetrawi!!! Cieszę się, że Bira do nas przyjedzie, jakoś tak dziwnie chodzi się na spacer z jednym psem jak można z dwoma:) Czekamy na Was!!!

Posted

agusiazet napisał(a):
Puszki dla Biry zakupione, adres iwop wysłany - czekamy na sunię:)


Agusiazet :loveu: Biurtka też już spakowana a ja mam zapas chusteczek higienicznych do płakania, bo bardzo zwiazna z nią jestem!:oops:

Posted

Viris napisał(a):
O matko już sobie wyobrażam Iwop ryczącą jak bóbr... przy Kubie były krokodyle łzy to co dopiero przy Birze.


ciociu Viris wyobraź sobie, że gdy ją zostawiałam to tylko łezka mi poleciała... Teraz natomiast siedze i płaczę :placz: Nie dlatego, że jej tam źle bo jest u Aniła Stróża ostrowieckich psów (tak, tak, agusiazet zawsze była na ostrowieckich wątkach i nie tylko duchowo...), ale, że znów Birusię zawiodłam...

Posted

Nieprawda wcale jej nie zawiodłaś, wręcz przeciwnie - ratujesz Birę jak możesz!

Co do Biry, to byłyśmy już na spacerku, siusiu zrobione, chodzi na smyczy ładnie, choć faktycznie jest lękliwa! Wyleguje się w fotelu, albo pod stołem w kuchni, w zależności, gdzie są ludzie. Teraz siedzi za moimi plecami. Fajna sunia, dziwię się nikomu do tej pory się nie spodobała:)

Posted

Noc bez problemów, spała na moim łóżku, trochę po mnie łaziła, ale wszystko w normie. Poranny spacerek zaliczony, siu i koo zrobione na trawce. Bardzo rozkręca się podczas spacerów, zaczepia Sonego do zabawy, chce ganiać i szaleć, ogonek cały czas w górze, szczeka. Lubi inne pieski, wczoraj szalała z jakimś szczeniakiem haskiego. Teraz leży pod stołem w kuchni i pilnuje nas! Zdecydowanie nie lubi miasta, jak tylko wyjdziemy z lasu ogonek w dół i przerażony piesek! Ogólnie bardzo milutka sunia, ale sporo pracy nad nią, ale pewnie się uda!

Posted

No, niestety tak - wyrwała jej się razem ze smyczą - mimo, że jej mówiłam, że potrafi mocno szarpnąć, ale z moją mamą tak jest. Ona wie wszystko najlepiej i nikogo nie słucha! Jakieś dziecko złapało Birę za ciągnioną smycz i nic złego się nie stało!!! Od jutra tylko ja wychodzę z Birą, nie mam zamiaru się denerwować! Ona wytrzyma te 6 i pół godziny jak mnie nie ma w domu bez problemu!

Posted

Niestety złych wieści ciąg dalszy - Bira ugryzła Alę w policzek, dwa zęby odbite, aż do krwi - oczywiście płaczu było co nie miara:( Nie wiem, czy Bira ma jakieś złe doświadczenia z dziećmi? Ugryzła bez ostrzeżenia, gdy Ala ją głaskała. Żaden mój dotychczasowy tymczas nie był taki lękliwy i nieobliczalny, trudno zgadnąć, czego za chwilę Bira może się zlęknąć i co zrobić!!! W stosunku do dorosłych jest ok! Dom dla Biry musi być domem bez dzieci, przynajmniej tych mniejszych. Mam nadzieję, że już więcej żadnego numeru nam Bira nie wytnie!

Posted

Boże ... tego się nie spodziewałam....:(

Agusia... nie wiem co powiedzieć... Może nalezy ją przez pierwsze dni zostawić w spokoju...? Z tego co wiem to nie miała kontaktu z dziećmi...

Posted

Birka siedziała za moimi plecami na fotelu, a Ala ją głaskała, w pewnej chwili wrzaski i płacz Ali, znaczy się było po fakcie! Zakładam, że więcej się nie powtórzy, gdyż nie mogę narażać własnego dziecka na niebezpieczeństwo. Nie mogę ich od siebie odizolować, zresztą Bira musi się nauczyć zachowywać w różnych warunkach, a w domu nie mam miejsca na izolację Birki!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...