Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

to tak jak moj Romans :D

Te pierdołowate staruszki chyba mają to do siebie, że się tak przylepiają i wymuszają głaski na każdym kto się tylko trafi :)

Wczoraj na Polach Mokotowskich Roman też zaczepiał, nawet 1,5 roczne dziecko do głaskania-a ono "i chciało i się bało". ;)

  • 2 weeks later...
  • Replies 496
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Obiecane zdjęcia Koreczka na dzisiejszym spacerze :) jak widać panna czuje się bardzo dobrze. Korunię byłoby lepiej widać i zdjęcia byłyby lepsze gdyby usunąć smycz, ale zostawiłam ją, żeby nie było, że puszczamy głuchego psa bez smyczy ;)





Posted

ojej !
Nie wiesz Karolina jak się cieszę, że ona taka "zadowolniona" !

a najbardziej z tego, że nie puszczacie głuchego psa bez smyczy ( Roman też nie wraca jak nie widzi ( a widzi jakies 10% , więc nie widzi..) ,
trzeba go ganiać - więc chodzimy jak idioci na smyczy ...)

Posted

Ida, nie można ryzykować. Wiem, że zagranicą używa się dla głuchych psów obroży wibrujących (nie chodzi o te rażące prądem, tylko wibrujące jak telefon komórkowy), ale nie można ich dostać u nas. Przy takiej obroży można się z psem komunikować. Korunia ma 8m smycz i w razie ochoty na szaleństwa doczepiamy do niej 10m linkę treningową i taka babunia może szaleć czując się w zasadzie jak bez smyczy.

Posted

karoluch napisał(a):
Ida, nie można ryzykować. Wiem, że zagranicą używa się dla głuchych psów obroży wibrujących (nie chodzi o te rażące prądem, tylko wibrujące jak telefon komórkowy), ale nie można ich dostać u nas. Przy takiej obroży można się z psem komunikować. Korunia ma 8m smycz i w razie ochoty na szaleństwa doczepiamy do niej 10m linkę treningową i taka babunia może szaleć czując się w zasadzie jak bez smyczy.


wiem wiem. Raz go tylko ganialiśmy -sama już teraz go nie puszczam, bo się boję. Trudno, nie słyszy, nie widzi- to nie ma się co bawić w spacery bez.
Wygladamy jak idioci na spacerach ale z kolei Roman to już nie ma faz na bieganie, no chyba, że ma jakiś przefantastyczny dzień ;)

Ps. musze kupić mu psie gogle- ma światlowstręt i upada mi na spacerach w słońcu. Dobrze, że Kora jeszcze widzi...

Posted

Ta żwawość trwa niestety niedługo i pojawia się rzadko, Korunia przeważnie drepcze sobie spokojnie, a w chwilach większego uniesienia truchta :) Ostatnio na szczęście czuje się bardzo dobrze i częściej dokazuje, na pewno znacznie częściej niż gdy przyjechała do nas te 10 miesięcy temu. Jest bardziej żwawa i widać, że cieszy się z nadejścia wiosny.

Posted

karoluch napisał(a):
Ta żwawość trwa niestety niedługo i pojawia się rzadko, Korunia przeważnie drepcze sobie spokojnie, a w chwilach większego uniesienia truchta :) Ostatnio na szczęście czuje się bardzo dobrze i częściej dokazuje, na pewno znacznie częściej niż gdy przyjechała do nas te 10 miesięcy temu. Jest bardziej żwawa i widać, że cieszy się z nadejścia wiosny.

No to wspaniale! Psiaki na wiosnę odżywają. :p

Posted

Ida biedny ten Twój Roman :( tyle biedak przeszedł, a i starość niewesoła. Kora na szczęście widzi na jedno oczko, na drugie przestała widzieć po wylewie i tak jej zostało.

Posted

no ba biedny, ale co ja poradzę? Nie przywrócę mu wzroku. Pomyka jak łania jak ma dobry dzień. Tylko te okulary muszę skombinować, to będzie się nam zyło lżej.

  • 4 weeks later...
Posted

Ida słusznie przypomniała mi, że już niebawem minie rok od kiedy Korunia jest u nas. Przeszła ogromną przemianę, zarówno fizyczną, jak i psychiczną. Z psa zrezygnowanego, który chciał po prostu umrzeć przemieniła się w małego kochanego przytulaka. Dziękuję Wam wszystkim za pomoc udzieloną nam i Koruni, bez niej nie byłoby z nami kochanej dziarskiej babuni.
Ze spraw bieżących - Kora znów ma cieczkę :( do tego zmienna pogoda kiepsko na nią wpływa, co jakiś czas zdarza jej się załatwić w mieszkaniu. Rozmawiałam o niej z psim neurologiem, podejrzewa, że Korunia może mieć jakieś zmiany w mózgu. Za tydzień w Łodzi jedna z lecznic będzie miała na wyposażeniu tomograf, gdyby coś zaczęło się dziać, to będzie pod ręką, ale wolałabym nie musieć przeprowadzać takiego badania. Póki co muszę porozmawiać z naszą doc o małych guzach, które rosną Koruni na listwie mlecznej, dam znać, jak zapadnie jakaś decyzja. Widać niestety, że Korunia nie młodnieje, zdarzają jej się kiepskie dni, ale poza tym jest wesoła i spokojna, apetyt jej dopisuje.

  • 1 month later...
Posted

idusiek napisał(a):
moj Roman miał w niedzielę wylew.

Wczoraj w nocy dostałąm info od Karoliny, że Kora też miała :(

Koszmar :(:(:(:(
Trzymajcie kciuki za niunię...

Ojej:-(trzymajcie się psiaczki...

Posted

Kora już lepiej - chodzi względnie prosto, je i pije, tylko główkę ma stale przekrzywioną w jedną stronę. Mamy nadzieję, że w pełni dojdzie do siebie. Bardzo się o nią boję w takich chwilach, jeszcze nie zdążyła nacieszyć się życiem :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...